Dodaj do ulubionych

nie grill, ale....

01.05.02, 21:58
nie było dzisiaj grilla, ale było ognisko z kiełbasą z patyka, niedaleko lasu
ale z zachowaniem najwyższej ostrożności, przy wtórze ptaków i pszczółek,
jednym słowem sielanka :)
Obserwuj wątek
    • ssaczek Re: nie grill, ale.... 01.05.02, 22:31
      Zazdroszczę, teraz wszyscy idą na łatwiznę z tym grilem a ognisko ma ten czar i
      urok!
    • georghe Re: nie grill, ale.... 02.05.02, 09:03
      A komary już tną?
      • wook Re: nie grill, ale.... 02.05.02, 18:09
        nie spotkałem komarów, chociaż do Sanu nie było daleko :)))
        • Gość: kóniu Re: nie grill, ale.... IP: 2.3.STABLE* / 195.116.188.* 02.05.02, 20:16
          tak ognisko ma swój urok i wartyo się czasem pofatygować z rozpaleniem i
          staniem obok niego!
    • millenik1 Re: nie grill, ale.... 02.05.02, 22:35
      grill nawet w deszczowy dzien jest dobry...
      • wook Re: nie grill, ale.... 03.05.02, 13:45
        o ile jest pod dachem :)))
        • gofa Re: nie grill, ale.... 03.05.02, 17:59
          no tak...ale do grilla i do ogniska trzeba miec "warunki" ...a ja na razie nie
          mam...:(
          • wook Re: nie grill, ale.... 03.05.02, 20:03
            do grilla np. elektrycznego wystarczy balkon :)))
            • gofa Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 14:32
              wook, chyba nie chcesz aby sasiedzi mnie zabili? co? jak im zadymie teren to
              mi sie odwdziecza podobnie ;) a poza tym grill na balkonie? eee...to nie to
              samo co plener :)))
              • wook Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 16:51
                no pewnie że nie to samo co teren, ale przynajmniej niebo w gębie, a sąsiady
                poczują tylko zapaszek, dymek rozwiewa wiaterek. Właśnie dzisiaj będzie
                kolacyjka z grillka na balkoniku - karkóweczka w arabskiej ostrej
                przyprawie :)))
                • gofa Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 17:02
                  ha...moze i rozwieje dymek...na sasiedni balkon na 100% ...chyba taki grill
                  nie sprawdza sie w wypadku gdy balkon jest przy balkonie...a na tym
                  balkonie...swieze pranie... gdybym ja wywiesila swoje, a ktos by je
                  uwedzil...;)
                • ssaczek Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 17:03
                  wook napisał(a):

                  > no pewnie że nie to samo co teren, ale przynajmniej niebo w gębie, a sąsiady
                  > poczują tylko zapaszek, dymek rozwiewa wiaterek. Właśnie dzisiaj będzie
                  > kolacyjka z grillka na balkoniku - karkóweczka w arabskiej ostrej
                  > przyprawie :)))
                  No proszę ludziom to się żyje!!!!!!!

                  • gofa Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 17:10
                    hihihihi...uwaga...jakby komus "ktos" zadymial dzisiaj okolice i rozsiewal
                    smakowite zapachy to wiadomo kto ;)
                    • ssaczek Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 17:12
                      Dziśiaj i tak miasto zadymione jak niegdyś Katowice zimą!
                      • gofa Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 17:13
                        no...ale stanowczo lepiej to miasto pachnie niz te katowice zima ;)
                        • ssaczek Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 17:18
                          Jak się jedzie w tym dymie do pracy to bym wolał w smogu!
                          • gofa Re: nie grill, ale.... 04.05.02, 22:17
                            hahahahaha...wcale sie nie dziwie...tez bym wolala na Twoim miejscu...a tak
                            przechodzisz katusze ;)
                            • wook Re: nie grill, ale.... 05.05.02, 13:40
                              A dzisiaj w Podróżach kulinarnych Roberta Makłowicza było o grilowaniu na
                              balkonach, stwierdził że coraz więcej mieszkańców uskutecznia taki sposób
                              przygotowywania posiłków, smażył cukinię, bakłażana i czosnek a potem robił z
                              tego sałatkę :)))
                              • gofa Re: nie grill, ale.... 06.05.02, 09:27
                                haaa...a jednak nie miecho...tylko warzywka...:))) mozesz wook caly przepis
                                podac? :)))
                                • wook Re: nie grill, ale.... 06.05.02, 13:32
                                  hahaha, a potem robił żeberka w sosie tabasco, tzn. marynowane w oliwie z
                                  przyprawami i sosie a następnie grilowane.
                                  Odnosnie przepisu bardzo prosty: cukinia młoda przekrojona na pół i połozona
                                  na grilla, bakłażan pokrojony w plastry, można lekko posolić aby wyciągnąć
                                  goryczkę i na grilla, czosnek całe główki na grilla. Po upieczeniu cukinie i
                                  bakłażan pokroić w kostkę, czosnek obrać, grubo posiekać wszystko razem
                                  wymieszać dodając oliwy z pierwszego tłoczenia, dodać zieloną pietruszkę,
                                  spożywać z grzankami z grilla posmarowanymi upieczonym czosnkiem - smacznego:)
                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 06.05.02, 14:57
                                    jeju...mam nadprodukcje w sliniankach przy opisie tej salatki ;)
                                    • wook Re: nie grill, ale.... 06.05.02, 19:34
                                      hahaha, musisz jak najszybciej ją zrobić
                                      • gofa Re: nie grill, ale.... 06.05.02, 23:27
                                        hihihi...poratowalam sie zupka pomidorowa :)))
                                        • wook Re: nie grill, ale.... 07.05.02, 17:14
                                          a propo pomidorów, do tej sałatki jeszcze daje sie pomidory i ewntualnie
                                          paprykę ale nie z grilla, można też dodać troszkę octu winnego i oczywiście do
                                          samku posolić i popieprzyć:)
                                          • gofa Re: nie grill, ale.... 07.05.02, 17:53
                                            wook...przestan...plisss...pomidorowa juz mi sie skonczyla ;)
                                            • wook Re: nie grill, ale.... 07.05.02, 20:01
                                              czyżby nadal nadprodukcja w śliniankach? :)))
                                              • gofa Re: nie grill, ale.... 07.05.02, 20:51
                                                uhm.... poratowalam sie grzybowymi tortellini :)
                                                • wook Re: nie grill, ale.... 07.05.02, 22:35
                                                  z torebki???
                                                  • ssaczek Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 08:49
                                                    A ja se tak właśnie obmyślam, jaką ciekawą kolację!
                                                    I chiba się skuszę, na jakie pieczenie.
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 09:34
                                                    ssaczek napisał(a):

                                                    > A ja se tak właśnie obmyślam, jaką ciekawą kolację!
                                                    > I chiba się skuszę, na jakie pieczenie.

                                                    o! znaczy sie ze gotowanie obiadow nie nalezy do obowiazkow ssaczka bo juz o
                                                    kolacji wspomina ;) a ja tam mysle o obiadku...chyba machne jakas pizze :)))
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 09:30
                                                    wook napisał(a):

                                                    > z torebki???

                                                    znaczy sie??? wczesniej byly w torebce ...hihihihi...a potem w garnku, ale w
                                                    sumie to z talerza...
                                                  • Gość: Muminek Re: nie grill, ale.... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 09:54
                                                    No wiecie co nie mogę uwierzyć jak można przy grilowaniu mówić o zupach z
                                                    torebki i pewnie jeszcze pizzy z mikrofali. Przecież mozna kupić grill
                                                    jednorazowy , skrzynke piwa iw ramach obiaduo-kolacji wyskoczyć gdzieś
                                                    niedaleko w plener, gdzie nie ma balkonów , sasiadów a tylko spiew ptaków i
                                                    szum drzew.A jeżeli chodzi o to co na grill to przecież teraz mozna wszystko
                                                    kupić przygotowane i przyprawione. :)
                                                  • ssaczek Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 10:05
                                                    Można, można! Ale to nie ta sama frajda, co samemu coś przygotować.
                                                    A obiadków gotować raczej nie muszę to fakt, co nie oznacza, iż nie potrafię.
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 11:16
                                                    ostatnio w mediach była mowa o tym jak duże sieci handlowe przygotowywały
                                                    smaczne mięsko grilowe ze śmierdzących tusz, dlatego też wolę sobie sam
                                                    przygotować, pozatym to też atrakcja samemu przyprawić wg gustu:)))
                                                  • Gość: Muminek Re: nie grill, ale.... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 12:50
                                                    Masz rację, ale to znowu nie problem jakąś jagniecinkę czy też cielecinke w
                                                    oliwce z przyprawami wymoczyć przez jeden dzień i na grillka... a potem z
                                                    odrobiną piwka lub winka pyszna chwilka ..miam, miam...:)))
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 13:01
                                                    Gość portalu: Muminek napisał(a):

                                                    > No wiecie co nie mogę uwierzyć jak można przy grilowaniu mówić o zupach z
                                                    > torebki i pewnie jeszcze pizzy z mikrofali.

                                                    chyba sie obraze ;) tortellini to nie zupa!!!! a pizza nie jest z zadnej
                                                    mikrofali (tfu) tylko wlasnorecznie robiona od a do z...
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 13:23
                                                    rzuć przepisem na pizzę własnej roboty :)- może przy czytaniu i mnie ślinka
                                                    poleci:)))
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 16:16
                                                    przepis na pizze...trudna sprawa...moge podac na ciasto...a
                                                    na "wierzch" ...wszystko zalezy od chwili, pomyslowosci, ulubionych smakow
                                                    i...jak sie okazalo tez od tego kto to bedzie jadl ....niejadki wybrzydzaja ;)
                                                    ciasto: drozdze woda maka troszke oliwy sol i przyprawy, preferuje tutaj galke
                                                    muszkatolowa, dobre curry ( bo z nim ciasto ma piekny kolor ) i czasami
                                                    kminek, albo bazylie... ostatnio zachwycam sie pizza ze szpinakiem...jest
                                                    niezla...ale generalnie mozna kombinowac do woli...sluze pomoca w razie
                                                    potrzeby ;)))
                                                  • Gość: ssaczek Re: nie grill, ale.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.02, 17:45
                                                    Z tą pizzą to najlepiej się czyści lodówkę.
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 18:34
                                                    hahahaha...ssaczek...zazwyczaj przy kazdym jedzeniu czysci sie lodowke...nie
                                                    tylko przy pizzy :)))
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 19:38
                                                    wy wstrętne żarłoki, nie możecie jeść tak żeby nie czyścić lodówek:))), a
                                                    potem gofa narzeka, że musi przejść na wagę letnią... hihihi a dobrze jej tak
                                                    skoro lubi czyścić lodówkę.
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 20:04
                                                    donosze ze ja lodowki nie czyszcze i zarłokiem nie jestem...nie mam w
                                                    zwyczaju...a poza tym czyszczenie zalezy chyba troche od ilosci tego co ma sie
                                                    w lodowce a to przeklada sie na wage...:)))
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 20:30
                                                    widzisz ssaczek, jaka donosicielka i zobacz jaki wykład zrobiła:)
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 20:57
                                                    ssaczka nie ma, hihihi...czysci lodowke ;)
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 21:00
                                                    jutro z przejedzenia znowu położy głowę do poduszki :)))
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 08.05.02, 22:19
                                                    no prosze, ten to ma dobrze...je i spi, spi i je...zyc nie umierac ;) a w
                                                    przerwach...hihihi...zaglada na forum :)))
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 12:48
                                                    nooo! chyba tylko w przerwach zagląda, ale jak wypocznie to częściej będzie
                                                    zaglądał.
                                                  • ga Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 13:52
                                                    A propos czyszczenia lodówki- znacie przepis na jajecznicę na winie? Bierze się
                                                    dwa jajka, podsmaża i dorzuca co się nawinie...Narobiliście mi smaka na
                                                    grilowanie - wbrew zresztą tytułowi wątku!
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 14:13
                                                    taaa...pora obiadowa sie zbliza wiec my jak zwykle o jedzeniu... a ja mam
                                                    ochote na... jakas zupke owocowa ( juz widze jak sie nasi panowie krzywia ;)
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 18:08
                                                    no co ty, chłodnik jabłkowy mniam, mniam.
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 18:19
                                                    serio? lubisz zupki owocowe? wow...ja uwielbiam, a jaka jeszcze oprocz
                                                    jabluszkowej lubisz? :)
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 18:21
                                                    jakos jadłem tylko jabłuszkowe, a jakie sa jeszcze tak dobre?
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 18:45
                                                    tylko jabluszkowa? ja jadlam jeszcze truskawkowa, malinowa, sliwkowa,
                                                    borowkowa i wieloowocowa no i dyniowa, ale tej to chyba owocowa nazwac nie
                                                    mozna mimo ze na slodko...pycha!!! :)
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 18:48
                                                    a prawda jeszcze śliwkową jadłem, a truskaweczki to ze śmietanką lub kefirkiem
                                                    i świeżutka bułeczka z masełkiem ... musiałem przełknąc... pychotka.
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 19:00
                                                    wook...nie moge...umieram z glodu ;) chce mi sie truskawek...swiezych...z
                                                    ogrodka...z kefirkiem...jeju....chyba mam jakis sok truskawkowy...zaraz go
                                                    wychleptam zeby oszukac zoladek ;)
                                                  • wook Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 19:04
                                                    spokojnie, jescze troszkę i będą truskaweczki, cierpliwości, wiesz te z pod
                                                    folii to raczej na takie pyszności sie nie nadają, nie mają tego aromatu.
                                                  • gofa Re: nie grill, ale.... 09.05.02, 19:08
                                                    dlatego napisalam ze chce sie mi tych z ogrodka :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka