egri
08.05.05, 10:40
To post ktory napisalem 8 maja na forum Rzeszowa jest to odpowiedz na watek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=23627029
Zamieszczam go tez tutaj by zapytac Was, czy moje spostrzezenia choc troche
sie zgadzaja z tym co na prawde myslicie?
"Jesli nie chcesz aby ktos cie obrazal to ty tez go nie obrazaj...
Juz drugi rok obserwuje te wasza "wojne" Rzeszow-Przemysl, Przemysl-Rzeszow... i
dochodze do kilku wnioskow:
1. Przemyslanie caly czas maja w pamieci historie; od polski Mieszka kiedy to
Przemysl byl głownym miastem Grodów Czerwieńskich, do polski Piłsudskiego kiedy
to podczas I wojny swiatowej w Przemyslu wlasnie rozegrala sie ciezka bitwa o
ich slynna twierdze, w 20-leciu to Przemysl byl najwazniejszym miastem tych
terenow.
Konczy sie II wojna, zmieniaja sie granice, zmienaja sie funkcje miast, powstaje
wojewodztwo podkarpackie, na siedzibe wojewodztwa wladze wybieraja, jak by nie
mowic - zapyziale w tamtym czasie miasteczko-Rzeszow, a wiekszy
funkcjonalniejszy Przemysl zostaje na samej granicy, nie odgrywa juz funkcji
glownego miasta regionu
2. Nie wiem czy mozna zachowanie przemyslan nazwac "urazona duma", "zawiscia",
czy moze poprostu "lokalnym patriotyzmem" ale chca oni pokazac
wam-rzeszowianinom, ze wasze miasto od zaledwie kilkudziesieciu lat jest
wazniejsze od Przemysla...
to sa moje domysly, rozumiem je bo tez mieszkam w jednym z miast, ktore toczy
"wojenke" z drugim o znaczenie historyczne, o funkcjonalnosc i inne take tam...
Oczywiscie jest to nie praktyczne zachowanie, powoduje ono powstawanie coraz
wiekszych antagonizmow miedzy mieszkancami tych miast, prowdzi do nienawisci,
itd.. pocieszajace jest to, ze nie bijemy sie na ulicach "