Prawdziwa prawda o R. Chomie

IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 22:54
Pan mgr administracji Roberto Choma to dyletant. On przecież na niczym się
nie zna. Na przestrzeni kilkunastu lat zajmował wiele stanowisk. Nigdzie nie
zagrzał miejsca zbyt długo. Teraz marzy mu się prezydentowanie Przemyślem.
    • Gość: wuj sam Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 09:29
      Święta prawda, święta. W dodatku wszystkie stanowiska dotychczas zajmowane
      zawdzięcza partyjnym układom i kolesiom np. niejakiego Rzońcy, którego pogonili
      jasielscy wyborcy.
      Przemyslanie - pobudka. W radzie bedzie 13 ( na 23) z prawicy, jeśli jeszcze
      będą mieli prezydenta to na każdym wzgórzu okalającym miasto staną następne
      potęzne krzyże zawierzenie utrzymywane przez miasto.
      • Gość: Ela Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 12:29
        Jeju macie rację !!!! To byłoby wtedy " święte miasto " dajcie spokój bo
        niczym innym Przemyśl nie będzie się wyróżniałod innych miast tylko
        krzyżami .... Głosujcie na NYCZA on nam zrobi wyciąg narciarski
        przynajmniej .....
        • Gość: artie Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 14:32
          ...A jak nie zrobi?
          Niestety, polska lewica i tzw. prawica, to dwa bieguny jednego obozu
          gospodarczego pn. dyletanci-utopiści. Wierzą w moc sprawczą przepisów (pierwsi)
          i słów-zaklęć-modlitw (drudzy). To przykre, że jest to grupa dominująca wśród
          klasy politycznej. Nie może być jednak inaczej, jeśli wierzyć badaniom, że
          większość naszego społeczeństwa to funkcjonalni analfabeci. Zawsze będą
          głosować na tych, co dużo obiecują i ładnie mówią.
          • Gość: skuter Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 29.10.02, 15:15
            Gość portalu: artie napisał:

            > ...A jak nie zrobi?<

            Prosta sprawa Artie. Wtedy będzie jeszcze jedna prawda: prawda nieprawdziwa.
            Zauważyłeś jak to się z tymi prawdami układa:
            1/ prawdziwa prawda,
            2/ święta prawda,
            3/ ......,
            4/ ......,
            itd.

            Prawdziwe pozdrowienia.
            • Gość: skuter Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 29.10.02, 15:26
              Była jeszcze jedna prawda w moim poprzednim pościku, ale mi ją "wcięło":
              prawda czasu - prawda ekranu.
              Kto to pamięta? Istne kuriozum.
              Przy okazji tej prawdy przypomniał mi się napis, wymalowany wielkimi białymi
              literami na murze w Krakowie, na ul.Batorego, na wprost komendy milicji:
              TELEWIZJA ŁŻE. Był tam ten napis - starannie odnawiany przez nieznane siły -
              chyba przez cały okres stanu wojennego.
    • Gość: skuter Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 30.10.02, 08:11
      Kto wie co to są aporia? Paluszek do góry...
      Czekam do jutra.
      • Gość: Kober Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: shrek:* / *.bxprojekt.pl 30.10.02, 09:11
        Nie wiedziałem, że znasz grecki:)Skuter.Aporia - trudność logiczna pozornie nie
        dająca się rozwiązać. Dobrze?
        Nie znacie mnie na Waszym forum gdyż dawno temu wyjechałem z Przemyśla ale
        czasami do Was wpadam poczytać co się dzieje w moim rodzinnym mieście.
        A gdy zapytałeś o aporia to nie mogłem się powstrzymać żeby Ci nie odpowiedzieć.
        Pozdrawiam
        • Gość: skuter Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 31.10.02, 09:41
          Bardzo dobrze, Kober!

          A teraz wyjaśnienie.

          Wielkie Zgromadzenie w Grecji (starożytnej) zbierało sie każdego tygodnia, żeby
          rozprawiać i decydować o sprawach państwowych. Przed głosowaniem każdy obywatel
          miał prawo wyrazić swoje zdanie. Ale, aby zabrać głos, musiał umieć przemawiać
          i rozumować, co nie jest takie łatwe (jak wydaje się niektórym, m.in. na tym
          forum). W Grecji byli wówczas profesorowie retoryki, których nazywano
          sofistami. Sofiści, zajmując się podstawami rozumowania, opracowywali
          jednocześnie zasady logiki i w tych poszukiwaniach natrafili na zagadki
          logiczne, którym nadali nazwę aporie.

          Najbardziej znana jest aporia kłamcy, która wyraża się następującym zdaniem:
          "Kreteńczyk twierdzi, że wszyscy Kreteńczycy kłamią".

          Podobno - tak głosi legenda - mieszkaniec Kos, niejaki Filetos, zamęczył się na
          śmierć, usiłując rozwikłać sprzeczność tej aporii.

          Zagadka aporii pozostała nie rozwiązana przez prawie 2500 lat, aż do XIX wieku.
          Rozwiązał ją matematyk Bertrand Russell.
          Aporia kłamcy składa się z dwóch odrębnych zdań logicznych:
          1/ Kreteńczyk twierdzi,
          2/ wszyscy Kreteńczycy kłamią.
          Russell wyjaśnił, że pod względem logicznym identycznym przypadkiem jest zdanie:
          "Kreteńczyk twierdzi, że wszyscy Kreteńczycy mówią prawdę".
          W każdym z tych przypadków zdanie utożsamia się ze swoją własną oceną. Jeżeli
          te dwa zdania (w obu przypadkach) połączymy w jedno, to otrzymamy zdanie, które
          nie jest ani prawdą, ani fałszem.

          Dlaczego o aporiach w tym wątku? Ano, żeby nikt nie podzielił losu Filetosa,
          próbując rozwikłać tytuł tego wątku.

          Pozdrowienia dla wszystkich, którzy doczytali do końca.
          • Gość: cyter Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: 217.97.144.* 07.11.02, 08:44
            W końcu pojawiła się dyskusja/list, którą doczytałem do końca. Oby więcej
            czegoś takiego !
          • Gość: szekspir Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 10:29
            Może byś się wziął za robotę , a nie smolił głodne kawałki w godz. pracy na
            państwowych łączach (IP: *.umrz / 192.168.4.* )
            • Gość: skuter Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.11.02, 14:28
              szekspir!
              Moja robota polega m.in. na edukowaniu, i to nie tylko pseudointeligentów, ale
              też ludzi prostych. Czasem, aby lepiej trafić do takiego OBYWATELA, trzeba
              podać wiedzę w sposób dla niego zrozumiały, czasem dowcipny, czasem dosadny, a
              czasem w postaci głodnych kawałków.
              Żeby nie było wątpliwości: nie jestem z zawodu nauczycielem, ani też nie
              pracuję w żadnej z instytucji formalnie powołanych do przekazywania wiedzy!

              Po prostu mój zawód wymaga, aby odbiorca mojej działalności był przygotowany do
              samodzielnej oceny (w kategoriach estetycznych i ekonomicznych) czy coś mu się
              podoba, czy też nie, i żeby potrafił jasno uzasadnić dlaczego.
              Jak do tej pory żadna ze szkół publicznych nie potrafi (nie chce? nie umie?)
              przekazać wiedzy w tym zakresie swoim słuchaczom. No, może z wyłączeniem kilku
              (dosłownie) dobrych szkół wyższych w Rzeczypospolitej.
              I nie chodzi tu tylko o wiedzę o trendach, modach, sposobach kształtowania
              naszego otoczenia, czy znajomość wyniku dodawania 2+2, ale o wiedzę o tym
              dlaczego powinno się zrobić tak, a nie inaczej, mimo istnienia alternatywy.

              Wracając do tematu - te moje pościki mają ukryty cel edukacyjny. Moi przodkowie
              robili to samo od XI w., tylko innymi środkami technicznymi. A, uwierz mi, ich
              słowo coś znaczyło.
              Natomiast Ty, szanowny Łaskawco, racz skupić swój wysiłek umysłowy na
              rejestracji zderzeń Twoich szarych komórek - ręczę, że nie będziesz z tym miał
              kłopotu.

              Pozdrowienia dla Ciebie i całej Rodziny.
              • Gość: szekspir-prawdziwy Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 20:52
                Gość portalu: skuter napisał:

                > szekspir!
                > Moja robota polega m.in. na edukowaniu, i to nie tylko pseudointeligentów,
                ale
                > też ludzi prostych. Czasem, aby lepiej trafić do takiego OBYWATELA, trzeba
                > podać wiedzę w sposób dla niego zrozumiały, czasem dowcipny, czasem dosadny,
                a
                > czasem w postaci głodnych kawałków.
                > Żeby nie było wątpliwości: nie jestem z zawodu nauczycielem, ani też nie
                > pracuję w żadnej z instytucji formalnie powołanych do przekazywania wiedzy!
                >
                > Po prostu mój zawód wymaga, aby odbiorca mojej działalności był przygotowany
                do
                >
                > samodzielnej oceny (w kategoriach estetycznych i ekonomicznych) czy coś mu
                się
                > podoba, czy też nie, i żeby potrafił jasno uzasadnić dlaczego.
                > Jak do tej pory żadna ze szkół publicznych nie potrafi (nie chce? nie umie?)
                > przekazać wiedzy w tym zakresie swoim słuchaczom. No, może z wyłączeniem
                kilku
                > (dosłownie) dobrych szkół wyższych w Rzeczypospolitej.
                > I nie chodzi tu tylko o wiedzę o trendach, modach, sposobach kształtowania
                > naszego otoczenia, czy znajomość wyniku dodawania 2+2, ale o wiedzę o tym
                > dlaczego powinno się zrobić tak, a nie inaczej, mimo istnienia alternatywy.
                >
                > Wracając do tematu - te moje pościki mają ukryty cel edukacyjny. Moi
                przodkowie
                >
                > robili to samo od XI w., tylko innymi środkami technicznymi. A, uwierz mi,
                ich
                > słowo coś znaczyło.
                > Natomiast Ty, szanowny Łaskawco, racz skupić swój wysiłek umysłowy na
                > rejestracji zderzeń Twoich szarych komórek - ręczę, że nie będziesz z tym
                miał
                > kłopotu.
                >
                > Pozdrowienia dla Ciebie i całej Rodziny.
                Skuter!
                I fajnie. Najlepiej Ci wyszła ostatnia wskazówka i Pozdrowienia.
                Rodzina jest duuuuuża, a podszywający się pod szekspira umysłowo tyci-tyci...
                I Ty się go zapytaj, gdzie on mieszka.
                A jak Ci nie powie, to ja Ci powiem.
                • Gość: skuter Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 27.11.02, 11:32
                  Gość portalu: szekspir-prawdziwy napisał:

                  > Skuter!
                  > I Ty się go zapytaj, gdzie on mieszka.
                  > A jak Ci nie powie, to ja Ci powiem.

                  Nie powiedział. Powiedz. Gdzie?!
                  • Gość: szekspir Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 23:29
                    Gość portalu: skuter napisał:

                    > Gość portalu: szekspir-prawdziwy napisał:
                    >
                    > > Skuter!
                    > > I Ty się go zapytaj, gdzie on mieszka.
                    > > A jak Ci nie powie, to ja Ci powiem.
                    >
                    > Nie powiedział. Powiedz. Gdzie?!
                    skuter!
                    Ty porzuć na chwilę wszelkie kategorie piękna ( podziwiam Twoje pościki) i
                    zacznij myśleć proeuropejsko. Najbliższym sercu prawdziwego Europejczyka jest
                    obecnie -jaki język? Jeżeli Ty sobie ze szkoły 3 przypomnisz, co znaczą słowa:
                    mit i einander, to Ty już będziesz miał no problem. Przyjrzyj się także wątkom
                    od: ZAPYTANIE? do góry idąc. Mądry Ty człowiek jesteś i samodzielne wnioski
                    wysnujesz. Ostatnim ratunkiem dla Ciebie może okazać się Urząd pana prezydenta
                    Chomy.( Jednak wówczas o własnych siłach z kwotą 16.00 zł musisz pofatygować
                    się do urzędu).

                    Gość portalu: skuter napisał:

                    > Po prostu mój zawód wymaga, aby odbiorca mojej działalności był przygotowany
                    do
                    >
                    > samodzielnej oceny (w kategoriach estetycznych i ekonomicznych) czy coś mu
                    się
                    > podoba, czy też nie, i żeby potrafił jasno uzasadnić dlaczego.
                    • Gość: skuter Chyba już nie na temat IP: *.umrz / 192.168.4.* 28.11.02, 10:45
                      Gość portalu: szekspir napisał:

                      > skuter!
                      Ty porzuć na chwilę wszelkie kategorie piękna ( podziwiam Twoje pościki) i
                      zacznij myśleć proeuropejsko. Najbliższym sercu prawdziwego Europejczyka jest
                      obecnie -jaki język? Jeżeli Ty sobie ze szkoły 3 przypomnisz, co znaczą słowa:
                      mit i einander, to Ty już będziesz miał no problem. Przyjrzyj się także wątkom
                      od: ZAPYTANIE? do góry idąc. Mądry Ty człowiek jesteś i samodzielne wnioski
                      wysnujesz. Ostatnim ratunkiem dla Ciebie może okazać się Urząd pana prezydenta
                      Chomy.( Jednak wówczas o własnych siłach z kwotą 16.00 zł musisz pofatygować
                      się do urzędu).<

                      szekspir!
                      Ty czasem mądry, a czasem nie.
                      Licho wie, jaki język obecnie jest najbliższy sercu prawdziwego Europejczyka,
                      skoro nie wiadomo co to jest serce "prawdziwego Europejczyka". Czy to serce
                      mieszkańca "małych ojczyzn"? Czy to serce mieszkańca "większych Ojczyzn"? Jak
                      byłem w Przemyślu, to przy kulacji my se bałakali po naszemu - każden
                      rozumiał. Jak byłem w Hiszpanii (chyba Europa - ale za górami) to se tam
                      gadałem z nimi po polsku, albo przez tłumacza po hiszpańsku. Jak byłem we
                      Włoszech to też se tam gadałem z nimi po polsku albo przez tłumacza po włosku.
                      A jak który przyjeżdża stamtąd do Polski i próbuje do mnie mówić po swojemu
                      (czasem kaleczoną angielszczyzną) to udaję, że nie rozumiem (jeśli akurat znam
                      ten język), albo nie rozumiem i tak sobie myślę: Weź se gościu tłumacza, albo
                      naucz się języka gospodarzy. W końcu przyjechałeś do obcego kraju i musisz się
                      podporządkować jego prawom i zwyczajom! Tak było, jest, i tak ma być!!! Nie
                      będzie mi tu w mojej Ojczyźnie żaden cham dyktował, że mam się posługiwać jego
                      językiem, bo ON NIE POTRAFI SIĘ INACZEJ POROZUMIEĆ!!! Określenia "cham" użyłem
                      w tym przypadku w pełni świadomie, bo inaczej takiego zachowania nie da się
                      nazwać. A najbliższy mamu sercu jest język polski - czy to znaczy, że nie myślę
                      proeuropejsko? Jeśli tak, to pmwd. z tą Europą!

                      Ze szkoły 3 niczego sobie nie przypomnę, bo nie moja.

                      Chyba mnie mylisz z inną osobą. Wszystko na to wskazuje. Z wątkiem "mit i
                      einander" nie mam nic wspólnego (nawet staram się już tam nie zaglądać, bo
                      nudne; ktoś to robi "bez jaj"). Jeśli faktycznie pomyliłeś mnie z kimś innym,
                      to grzecznie przeproś, i jedziemy dalej.

                      Pozdrowienia.

                      P.S. Wyrażaj się jaśniej, proszę. Lubię nazwane rzeczy.
            • Gość: skuter-prawdziwy Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.11.02, 15:19
              Gość portalu: szekspir napisał:

              > Może byś się wziął za robotę , a nie smolił głodne kawałki w godz. pracy na
              > państwowych łączach (IP: *.umrz / 192.168.4.* )

              Przepraszam Szekspir! Przepraszam!
              Jakiś megaloman mi się tu podszywa pod skutera. I to jak skutecznie! Nawet
              unikatowy IP mu się udało ...

              A tak na poważnie: zaraz sprawdzę czy głodne kawałki poszły w godz. pracy i czy
              na państwowych łączach.
              O wynikach poinformuję.
              A tego skurnika to namierzę!

              Dzięki Szekspir za donos!
              Pozdr.
              • Gość: szekspir-prawdziwy Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 21:02
                Gość portalu: skuter-prawdziwy napisał:

                > Przepraszam Szekspir! Przepraszam!
                > Jakiś megaloman mi się tu podszywa pod skutera. I to jak skutecznie! Nawet
                > unikatowy IP mu się udało ...
                >

                >
                > Dzięki Szekspir za donos!
                > Pozdr.

                Nie przepraszaj. Nie zauważyłeś, że szekspir musi być napisane małą literą?
                Jeśli nie wiesz jak można skutecznie podszyć się pod IP nawet z USA czy BRD to
                ja Ci to wyjaśnię...OK?
                • Gość: HAha Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 19:52
                  Gość portalu: szekspir-prawdziwy napisał(a):

                  > Gość portalu: skuter-prawdziwy napisał:
                  >
                  > > Przepraszam Szekspir! Przepraszam!
                  > > Jakiś megaloman mi się tu podszywa pod skutera. I to jak skutecznie! Nawet
                  >
                  > > unikatowy IP mu się udało ...
                  > >
                  >
                  > >
                  > > Dzięki Szekspir za donos!
                  > > Pozdr.
                  >
                  > Nie przepraszaj. Nie zauważyłeś, że szekspir musi być napisane małą literą?
                  > Jeśli nie wiesz jak można skutecznie podszyć się pod IP nawet z USA czy BRD
                  to
                  > ja Ci to wyjaśnię...OK?

                  Jesteś popapraniec i to prawdziwy..........OK!!!!!
              • Gość: skuter-prawdziwy Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.umrz / 192.168.4.* 27.11.02, 11:17
                Gość portalu: skuter-prawdziwy (czyli ja) napisał:


                > A tak na poważnie: zaraz sprawdzę czy głodne kawałki poszły w godz. pracy i
                czyna państwowych łączach.
                > O wynikach poinformuję.
                > A tego skurnika to namierzę!


                Informuję:
                1) namierzyłem gostka - obiecał, że już nie będzie się podszywał;
                2) gostek ma (podobnie jak i ja) nienormowany czas pracy, tzn. teoretycznie
                jest czynny w pracy 24 godz. na dobę. O jakiejkolwiek porze by nie pisał
                (przynajmniej teoretycznie - tak twierdzi), jest to w godz. pracy;
                3) okazało się, że łącza nie są państwowe (ot, taka sztuczka)!

                A co do IP, to sprawa też się wyjaśniła: co najmniej z kilku(!) maszyn mogą
                pochodzić posty opatrzone tym identyfikatorem. I to bez żadnych kombinacji. Tak
                to jakoś jest porobione, jak twierdzi administrator - nie znam się na tym.

                Pozdrowienia dla szekspira.

                P.S. Po wyjaśnieniu sprawy wracam do starego nicka.
                • Gość: elik Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 09:30
                  a co z robusiem chomą ,już o nim zapomnieliście??????
                  • Gość: kandydat Re: Prawdziwa prawda o R. Chomie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 14:09
                    Czemu sam nie startowałeś?Kto ci bronił?Mogłeś chociaż kampanię wyborcza
                    poprowadzić,nie byłoby teraz tyle szumu wokół vice prezudenta. Prawda o każdnym
                    z nas byłaby jedna ! Żal Panowie ,żal ,że to nie my!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja