Długa niedziela

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 19:46
„Jesteś zapisany na Wielki Poniedziałek. Świetnie, wiem, tyle tylko,
że niedziela nigdy się nie skończy”
Franz Kafka

„Najpiękniejsze sześć minut w historii kina”

Sancho Panza wchodzi do kina w prowincjonalnym mieście. Szuka Don
Quixote i odnajduje go siedzącego samotnie, wpatrzonego w ekran.
Widownia jest prawie pełna. Balkon – rodzaj galerii – zapakowany
rozwrzeszczanymi dzieciakami. Po kilku daremnych próbach dotarcia do
Don Quixote, Sancho siada na parterze obok małej dziewczynki
(Dulcynea?), która częstuje go lizakiem! Film już się zaczął. Jest
to film kostiumowy, po ekranie przesuwają się rycerze w zbrojach.
Nagle pojawia się kobieta. Jest w niebezpieczeństwie. Don Quixote
wyskakuje ze swojego miejsca, dobywa miecza z pochwy, rzuca się na
ekran i ciężkimi uderzeniami tnie materiał ekranu. Kobieta i rycerze
ciągle są jeszcze widoczni, lecz czarna rysa uczyniona mieczem Don
Quixote poszerza się i nieuchronnie niszczy obraz. W końcu z ekranu
nie zostaje nic. Widać tylko drewnianą ramę, na której był rozpięty.
Widownia opuszcza salę z wyraźnym niesmakiem. Jednak dzieci z
górnego balkonu nie przestają wykrzykiwać słów zachęty dla Don
Quixote. Jedynie mała dziewczynka na parterze obok Sancho patrzy na
niego z wyrzutem.

Co robić z naszymi fantazjami? Kochać je, wierzyć im do momentu, w
którym musimy je zbezcześcić, zniszczyć (takie jest też pewnie
znaczenie filmów Orsona Wells'a) Gdy udowodnią nam, że są puste i
niespełnione, kiedy pokażą pustkę, z której zostały zrobione, to
jest to właśnie ten moment, w którym przychodzi nam zapłacić cenę za
ich prawdę, wówczas wreszcie dociera do nas, że Dulcynea, – którą
uratowaliśmy – nie potrafi nas kochać.


    • wampir35 Re: Długa niedziela 19.08.07, 20:01
      Ojej, czemu Ci tak smutno?
      • Gość: jobrave Re: Długa niedziela IP: *.brnt.cable.ntl.com 19.08.07, 20:34
        wyjedz na dluzej, zareczam, ze depresja przejdzie Ci juz w okolicach Radymna.
        Wiem cos o tym.
        • Gość: lizus Re: Długa niedziela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 21:09
          Jobrave ty lepiej chłopie wracaj do Przemyśla bo cie ta cywilizacja
          całkiem zepsuje. U nas zadnej tam cywilizacji nie ma bo my co chcemy
          to wymodlimy. Ratuj się póki mozesz. A z tym Radymnen to nieglupi
          pomysł.
          Wczoraj bylem w Mościskach i tak mi tam było dobrze, że nie chciałem
          wracac. Tam jest trochę takjak w Londynie tylko rzeczka nieco
          mniejsza i jeszcze nie wybudowali sobie tałerbrydża. Ale kto wie,
          może z czasem i do tego dojdą, a przydałby się. A wogole czy to
          prawda że Wilhelm Zdobywca był Ukraińcem? Tak słyszałem.
      • Gość: lizus Re: Długa niedziela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 20:57
        Dzieki za troskliwe zrozumienie (poważnie), ale wlaśnie
        przypomniałem sobie zdarzenie sprzed kilku lat:

        Był to jeden z tych dni, w którym wszystko idzie źle, nawet włosy po
        umyciu nie ukadają się jak należy, choćbyś nie wiem jak je
        czesał.Nazywam to "dniem złego włosa", (Na szczęście, przypadłość ta
        częściej dotyka kobiet, dlatego tak często chodzą do fryzjera.)

        Ale do rzeczy.

        Scerowałem sobie właśnie wzdłuż jednej z ulic, kiedy ten plakat
        wywieszony na teatralnej tablicy ogłoszeń przyciągnął moją uwagę.
        Naprawdę wspaniała para cyców. Było południe, na zewnątrz gorąco jak
        jasna cholera. Pomyślałem sobie: a co mi szkodzi? Zapłaciłem 15
        złotych i wszedłem. Znalazłem miejsce samotne w samym środku sali.
        Kurtyna z wolna podnosi się a na środku sceny pojawia się ten sam
        plakat, który widziałem na ulicy i nic więcej. Pot ciurkiem spływał
        mi po plecach. Po godzinie wpatrywania się w ten sam plakat
        zdecydowałem się stamtąd wyjść. Ciągle było południe, na zewnątrz
        upał jak cholera. No i teraz mi smutno. Po prostu nostalgia.
        • Gość: jobrave Re: Długa niedziela IP: *.brnt.cable.ntl.com 19.08.07, 21:03
          Cytat, ale nie pamietam z czego...
          • wampir35 Re: Długa niedziela 19.08.07, 21:10
            Ja też nie pamiętam. Tak czy siak na nostalgię pomagają naleweczki
            albo choćby jakieś winko...
            Też bardzo tęsknię... za Przemyślem - jakoś trudno mi się wybrać w
            tym roku :-(((
            Wiem, że takimi wpisami mogę się narazić na złośliwe komentarze
            Jobrave, ale co tam... chcę do domu!!!
          • Gość: lizus Re: do jobrave IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 21:21
            Dora pamięć jobrave. To mój stary wiersz sprzed kilku lat, który ci
            kiedyś czytałem. Smutno mi bo mi smutno.
    • wampir35 Do Lizusa 19.08.07, 21:31
      To żadne pocieszenie, ale mnie też :-(((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja