Dodaj do ulubionych

Lawirant Zapałowski

IP: 217.98.20.* 08.04.08, 19:06
Pan Zapałowski wystawia różki zapominając kogo reprezentuje i CHCE zbadania
traktatu lizbońskiego, by przypodobać sie koleżankom i kolegom posługującym
we wszystkim Rydzykowi, którego nigdy w życiu ojcem nie nazwałbym...
Obserwuj wątek
    • Gość: He, He, He... Re: Lawirant Zapałowski IP: 80.51.105.* 08.04.08, 19:45
      "Nowa miotła zawsze dobrze zamiata" dotyczy to początków "kariery" Zapałowskiego...
      Niestety ale tu dobrze o nim napisano i jest to prawda!:
      www.eprzemysl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=247&Itemid=63
      • Gość: memento Re: Lawirant Zapałowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 20:21
        Zapomniał koleś o swej obecności w KPNie.Partia owa głosiła oficjalnie linię
        PPSu.Marszałek Piłsudski ojca dyrektora przepędziłby na cztery wiatry.Nigdy nie
        lizałby tyłka jakiemuś mnichowi.No chyba,że gwarantowałoby mu to istnienie na
        arenie politycznej.Marszałek i jego ludzie mieli jednak honor, o czym wiedzą
        nie tylko doktorzy historii.
      • gocze1 Re: Lawirant Zapałowski 08.05.08, 21:13
        Potwierdzam - lawiruje i w dodatku wije się jak piskorz żeby załapac
        się na kolejną kadencję do Parlamentu UE i na wysokie unijne pobory,
        nie można na niego liczyć udaje że coś tam robi ....ale chyba pod
        siebie....
    • Gość: Blady Bronek Re: Lawirant Zapałowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 21:50
      Zacietrzewienie?? Głupota?? Hipokryzja?? Poczucie misji??
      Prowokacja?? Sam już nie wiem, czy to wszystko na raz? czy jakaś
      kombinacja tych elementów? A może przekonanie o własnej nieomylności
      i absolutnej słuszności i równocześnie odmawianie innym
      jakiejkolwiek racji? Ba racji! Odmawianie prawa do wyrażania
      wątpliwości! Zadawania pytań! Nie potrafię tego zrozumieć. Nijak.
      Do posła Zapałowskiego mam stosunek raczej obojętny. Ni mnie on
      ziębi, ni grzeje. Zresztą niewiele się szczerze mówiąc spodziewałem
      po jego posłowaniu. Idiotycznie w moim przynajmniej odczuciu,
      wyglądały wygłupy części posłów, którzy zmieniali swoje zdanie na
      temat traktatu z wtorku na środę, przy czym we wtorek twierdzili, że
      to super wynegocjowana umowa, bardzo korzystna dla Polski, zaś w
      środę rano, że to zdrada, zaprzedanie niepodległości Polski i inne
      durnoty w tym duchu. Ale tu wiadomo o co chodziło i kto stał za tą
      woltą. Ale to są ludzie najdelikatniej mówiąc mało poważni a już na
      pewno nie samodzielni w myśleniu i działaniu, tak że nie ma sensu
      chyba dłużej się nad tym specjalnie rozwodzić. Ale musimy pamiętać,
      że oprócz nich, są jeszcze ludzie i środowiska, które od początku
      były i są sceptyczne, jeśli chodzi o naszą przynależność do UE, zaś
      na ten traktat patrzyły bardzo podejrzliwie. Ja uważam,
      (przynajmniej na tyle, na ile pozwala mi moja wiedza na temat tego,
      co i jak ten traktat reguluje, a i ona pochodzi z drugiej ręki, bo
      sam tego traktatu nie czytałem), że ci ludzie nie mają racji, a ich
      obawy są zdecydowanie na wyrost, żeby nie powiedzieć bezpodstawne.
      Ale do głowy by mi nie przyszło, aby odmawiać tym ludziom prawa do
      ich obaw, prawa do pytań, prawa do wątpliwości! Tym bardziej, że
      lęki tej części społeczeństwa nie są jakieś zupełnie irracjonalne.
      One mają mocną, historyczną podstawę. I nawet jeśli się z nimi nie
      zgadzam, to jeśli prawo daje im takie możliwości, to nie widzę
      żadnego powodu, aby odsądzać ich od czci i wiary dlatego, że chcą
      skorzystać z przysługujących im uprawnień i skierować ten dokument
      do TK, który najprawdopodobniej orzeknie, że jest on zgodny z
      Konstytucją RP i po sprawie. I nie ma znaczenia z jakich powodów to
      czynią i co nimi kieruje. Dotyczy to też posła Zapałowskiego, a może
      przede wszystkim jego i ludzi posiadających mandat społeczny do
      sprawowania określonych funkcji. Jeśli ma jakieś wątpliwości, albo
      wątpliwości takie mają jego wyborcy, to nie tylko może, uważam że
      powinien właśnie tak postąpić, mimo że jak już wcześniej się rzekło,
      uważam że wielkiego sensu to nie ma.
      Memento, mówiąc o Józefie Piłsudskim, należy pamiętać także, o
      wojskowym zamachu stanu, puczu i obaleniu legalnie bądź co bądź
      działających władz, stworzenie państwa autorytarnego, rugującego ze
      sceny politycznej nieprzychylne wywrotowcom ugrupowania polityczne,
      wprowadzenie cenzury, unieważnianie wyborów, w których
      wygrali "niesłuszni" kandydaci, defraudację publicznych pieniędzy na
      kampanię wyborczą BBWR, o takich drobiazgach jak wsadzanie do
      więzień i obozów przywódców i działaczy legalnych partii
      opozycyjnych nawet nie będę wspominał. Jak dla mnie, to z honorowym
      zachowaniem wspólnego wiele to to nie miało.
      I jeszcze sprawa ostatnia. Myślałem że język Druppiego jest
      zastrzeżony dla takich ludzi jak posłanka Senyszyn, ale widocznie
      się myliłem. Iran Europy, katoskansen (a gdzie alarm o zagrożeniu
      państwem wyznaniowym? to pewnie przez przeoczenie autora, co jak
      mniemam nadrobi następnym razem), idzie co raz to lepiej. Ale
      najlepsze na końcu. Jeśli ktoś ma wątpliwości co to tego, że ten
      traktat jest dla Polski zbawienny, to nie ma innego wytłumaczenia.
      On po prostu jest psychicznie chory. Czytam to i mam dziwne
      wrażenie, że gdzieś już to wszystko czytałem, już słyszałem ten ton,
      ten język, podobną argumentację. Deja vo. Mam!!! Toż to wypisz
      wymaluj Gazeta Wyborcza z początku lat 90 - Jobrave pozdrawiam!!
      Czyż to nie tam trąbiono o iranizacji Polski? O klerykalizacji? O
      państwie wyznaniowym? i tym podobne idiotyzmy? Tak to tam. I
      jeszcze "Nienawiść" i Jacek Kuroń, który mówił wprost w czerwcu
      1992r., że ci którzy chcą otwarcia archiwów PRLowskich, którzy
      żądają przeprowadzenia lustracji, rozliczenia z PRLem, po prostu
      są "chorzy z nienawiści", czyli krótko mówiąc zwariowali i powinno
      się ich leczyć. Myślałem, że od tamtego czasu jednak przebyliśmy
      ładny kawałek drogi. Widoczni niektórzy się tam zatrzymali i trwają
      w tym stanie do dnia dzisiejszego.
      • Gość: tutu Re: Lawirant Zapałowski IP: *.mcon.pl 09.05.08, 01:29
        ad.1.wustarczy prześledzić kolejne "przemalowania" (zmiany szyldów - przed niemal każdymi wyborami)
        ad.2.po lekturze twogo postu - Blady Bronku - wypowiedzi posłanki
        Senyszyn jawią się jako mniej blade, ale będąc przejawem pewnego typu wymierającego już folkloru politycznego, bywają czasem b. śmieszne-i tylko tyle...
        • warszawa17 Re: Lawirant Zapałowski 09.05.08, 06:25
          Pan Zapałowski ,
          chłopiec bez troski.
          przyznać należy
          wszystko mu leży.
          Tu doktoracik wytnie
          o wojsku,
          to pomaluje buzię po swojsku.
          Nawet kostucha sprzyja Zapale,
          aby mógł siedzieć
          dziś w ,,Kwirynale,,
          europejskiej próżni
          ględzenia.
          Ciesz się Zapało
          wnet do widzenia
          usłyszysz,wrócisz
          do nas,tak myślę
          i znów zawiśniesz
          pomiędzy Krzywczą
          miastem Przemyślem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka