Dodaj do ulubionych

Udana impreza na Kopcu.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 10:04
Przedni i udany pomysł.Udało się wyprowadzić mieszkańców na czyste powietrze.Widziałam bardzo dużo uśmiechniętych twarzy,rozbawione dzieci i oczywiście wspaniała młodzież.
Nawet znani mi z widzenia kibole zachowywali się bardzo przyzwoicie.
Nie chcę chwalić organizatorów ani pomysłodawców,ale było fajnie.
Oby udało się jeszcze skomunikować miasto z Kopcem szczególnie w ruchu pieszym i oczywiście tym mechanicznym.
Obserwuj wątek
    • przemas_przemas Re: Udana impreza na Kopcu. 04.05.09, 12:41
      Zrobienie imprezy na Zniesieniu jest dosyć trudnym logistycznie
      przedięwzięciem z powodu braku zaplecza i wielu innych
      niedogodności. Ale imprezka była przyjemna, miejsce megaurokliwe,
      pogoda dopisała, ludzie mimo trudności transportowych jakośdotarli i
      chyba dobrze się bawili. To miejsce ma swój klimacik
    • Gość: witos Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 14:47
      Zgadzam sie w całości z Iką i przemasem. Nawet Straż z Policją
      swietnie kordynowała wjazd na górę, od strony Słowackiego. Niestety
      zaraz na forum pojawi jobrave,xyz i lokkator i wszystko skrytykują.
    • Gość: mieszkanka Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.ptvk.pl 04.05.09, 15:23
      skoro było dobrze, to czemu nie chwalić? jak się pochwali to raczej jest szansa na następną udana imprezę. a co , lepiej zganić?? pozdrawiam
    • Gość: Analityk Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.toya.net.pl 04.05.09, 16:45
      A ołtarz polowy gdzie? i tłum pielgrzymów na kolanach oddających
      hołd lenny w miejscu wyższym niz White Palace a tu takie bezeceństwa
      się odbywały.. a odrobina pokory dla wszystkich niegodnych!!!
    • Gość: Analityk Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.toya.net.pl 04.05.09, 16:47
      Jobrave!!! Help mee!!! dodaj prysznic krytyki bo inni mnie
      zmiażdżą!!!
      • Gość: prezes Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.toya.net.pl 04.05.09, 17:47
        zmiażdżyli to tobie beret za młodu - czego efekty teraz tutaj musimy cierpieć.
        wracając do tematu impreza bardzo fajna - podobało mi się informowanie o miejscach parkingowych, możliwość zjazdu na linie i mało przemyskich dreso-przemytników (może ich betki nie dały rade pod wzniesienie wyjechać).
        • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.1.* 04.05.09, 20:41
          Niestety, nie mogę, zawsze chwaliłem i wyciąg i pomysł usytuowania amfiteatru na
          Zniesieniu, więc zrobiłbym teraz z gęby cholewę. Uważam, że to doskonały pomysł,
          owo zagospodarowanie, martwego przez wiele lat, pięknego zakątka. Oby jak
          najwięcej imprez odbywało się właśnie tam, co -być może - zamknie wreszcie gęby
          dyżurnym malkontentom. Witosowi, który pałęta się po tym forum, żeby czepiać się
          ludzi, których akurat nie powinien, powiem tylko, że jeśli chodzi o mnie, to
          akurat b. źle trafił, ponieważ, ja akurat, zawsze te pomysły chwaliłem, tzn.
          zagospodarowania atrakcyjnych terenów podmiejskich (wyciąg i stawiki "in spe"
          również). Mało tego, dodam jeszcze po raz "enty", że -jak do tej pory -
          prezydent Choma i jego ekipa zrobiła dla miasta najwięcej.A jesli ktoś chce mnie
          nazwać lizodupem, to nie ma sprawy.
          • Gość: aleee Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 22:55
            bez przesady, było przyjemnie, ale nie aż tak przyjemnie.
            ludziska przyszli, popatrzyli, podeptali trawkę i poszli,
            narzekając, że atrakcje klasy kiepskiej(jak na małomiasteczkowy
            jarmark przystało) i jeszcze daleko iść trzeba. pomysł sam w sobie
            niezły, szczegóły do dopracowania, było przyjemnie :)
            • Gość: aleee Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 22:57
              a czy w związku z tym wszystkie imprezy zostaną przyniesione na
              wyżyny? tj na kopiec? czy w rynku też coś będzie?
              • jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. 05.05.09, 01:43
                Myślę, że czas najwyższy pogodzić się po prostu z tym, że Przemyśl był i jest
                małym miasteczkiem, a jakie miasto, takie imprezy. Jak się wyzbędziemy
                megalomanii będzie nam łatwiej żyć. Tak czy inaczej pomysł bardzo dobry, a z
                czasem byc może imprezy będą ciekawsze, no jakaś knajpa sezonowa by się tam
                przydała.
                • hermenegildo Re: Udana impreza na Kopcu. 05.05.09, 03:06
                  Z całą pewnością warto było pójść na świetny koncert Przemyskiej
                  Orkiestry Kameralnej 3 maja w Centrum Kulturalnym w ramach
                  Wiosennych Kursów Mistrzowskich - chapeau bas! przed organizatorami!
                • Gość: mała pysia Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 12:01
                  jobrave napisał:

                  > Myślę, że czas najwyższy pogodzić się po prostu z tym, że Przemyśl był i jest
                  > małym miasteczkiem, a jakie miasto, takie imprezy. Jak się wyzbędziemy
                  > megalomanii będzie nam łatwiej żyć.

                  Zgoda! Tylko patrząc na to co władze miejskie proponują - zarówno jeżeli chodzi o imprezy jak i planowane inwestycje - to przypomina to wielkomiejskie aspiracje w małomiasteczkowym wykonaniu.

                  Może ktoś wie po co na zamku chcą budować drugi amfiteatr?
                  Miastem kościołów prawie od tysiąca lat już jesteśmy.
                  W drugim tysiącleciu mamy być miastem amfiteatrów?

                  À propos imprez, ktoś może wie, czy w tym roku odbędzie się Festiwal Galicja?
                  • Gość: Analityk Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.toya.net.pl 05.05.09, 21:38
                    I to jest własnie przykre - podobno Festiwal Galicja powędrował do
                    Kraka -tak kiedys usłyszałem; może macie Forumowicze jakieś
                    informacje?
          • Gość: Olo Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 00:21
            Gość portalu: jobrave napisał(a):

            >Mało tego, dodam jeszcze po raz "enty", że -jak do tej pory -
            > prezydent Choma i jego ekipa zrobiła dla miasta najwięcej.

            A czy był wcześniej jakiś Prezydent w Przemyślu (po 1990 roku), który miał szansę prawie 2 kadencje z rzędu zajmować się miastem?

            Poprzedników obecnego pewnie większość z nas pamięta - Majka i Sawicki.

            Może ktoś pamięta osoby które były przed nimi na tym stanowisku i ile czasu na fotelu prezydenta spędziły?
            • Gość: jobrave Re: Proste? IP: 89.195.9.* 06.05.09, 01:22
              Mieczysław Napolski, Tadeusz Sawicki( Krzyż Zawierzenia), Marian Majka, Robert
              Choma.
              Gdyby mieszkańcy Przemyśla uznali, że Napolski jest dobrym prezydentem,
              wybraliby go na drugą kandencję.
              Gdyby........... Sawicki - wybraliby go na drugą kadencję
              Gdyby.......... Majka - wybraliby go itd.
              Proste?
              • Gość: Olo Re: Proste? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 08:55
                A jak mieszkańcy mogli sami wybrać prezydenta jeżeli przed 2002 rokiem był wybierany przez radę miejską???

                Jak Tadeusz Sawicki mógł kandydować w wyborach na prezydenta w 2002 roku, skoro zmarł w 2000???
                • Gość: jobrave Re: Proste? IP: 89.195.136.* 06.05.09, 11:35
                  Ano racja, ale tak czy owak, za ich kadencji niewiele się w Przemyślu zmieniło,
                  a za pierwszej kadencji Chomy jednak, tak więc wybrano, go na drugą - przy
                  okazji zaznaczam, że wbrew pozorom nie jestem hagiografem obecnego prezydenta.
                  • Gość: Olo Re: Proste? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 14:37
                    Oczywiście można przypisywać działania osobie, ale także trzeba brać pod uwagę okoliczności w jakich przychodzi jej działać.

                    Każdy prezydent musi się liczyć z osobami które go wybierają.

                    Trudno się spodziewać aby prezydent, który:
                    - nie ma możliwości działania w ramach kadencji,
                    - jest wybierany przez radnych oraz zdany jest na ich łaskę i niełaskę,
                    - nie wie jak długo jeszcze będzie pełnił tę funkcję,

                    mógł zaplanować kolejne zadania na lata i wprowadzać te plany w życie.

                    Trudno więc porównywać prezydentury sprzed 2002 roku z obecną.

                    Ty także chcąc zrealizować swój pomysł inaczej się zachowasz, gdy zwrócisz się o aprobatę do kogoś kto Cię zatrudnia, a inaczej gdy jest to ktoś z kim współpracujesz.

                    Poza tym jak popatrzysz na skład rady miejskiej i porównasz ją z tą z lat 90-tych, to chyba tylko lewica jako ugrupowanie polityczne przetrwała. A koalicje zmieniały się nierzadko i bywały egzotyczne. Podobnie jest dziś. Tyle, że gdyby rada nadal wybierał prezydenta, to dziś, znając wyniki referendum, radni przynajmniej dyskutowaliby o odwołaniu prezydenta. T.Sawicki został odwołany kilka miesięcy po zablokowaniu finału WOŚP.

                    O zajmowanie się piśmiennictwem religijnym Cię nie posądzam, bo w działalności obecnego Prezydenta nie widzę ani cudów ani męczeństwa.
                    • Gość: jobrave Re: Proste? IP: *.zone2.bethere.co.uk 06.05.09, 16:18
                      I tym sposobem można każdego usprawiedliwić, lub każdemu przyłożyć. Ja np. nie
                      jestem prezydentem USA, bo nie jestem czarny i nie jestem obywatelem Stanów.
                      Czechy są zamożniejsze od Polski, bo nie bo wojna nie dotknęła ich tak, jak
                      Polski. Rumunii, czy Bułgarii tez nie dotknęła,a mimo tego jest od Polski
                      biedniejsza. Rzeczywistość jest dynamiczna, nie możesz mieć więc pretensji, że
                      się zmienia. Śp. Tadeusz Sawicki wolał na przykład wystawić krzyż, choć mógł
                      zająć się rynkiem, stokiem,Sanem, stawikami itp. Obecny prezydent miał szczęście
                      - zanalzł sie we właściwym czasie, we właściwym miejscu, ale weż pod uwagę, że
                      wyborca nie roztrząsa, nie analizuje, w jakich warunkach przyszło działac temu,
                      a w jakich innemu dygnitarzowi. On patrzy i widzi: " O proszę przez 50 lat moja
                      ulica była dziurawa, a teraz gladka jak stół, to samo chodniki" albo "Jak miło
                      jest teraz w rynku, czysto, kolorowe, można przyjść z dziećmi, pójść na pizze,
                      na lody, na piwo, nie to co kiedyś." Itd. itp. Olo. I to się liczy dla
                      przeciętnego obywatela.
                      • Gość: maszyna prosta Re: Proste? IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 17:25
                        Rzeczywistość nie jest dynamiczna, jest nieruchoma, bierna, zawsze jednakowa np.
                        słońce wschodzi i zachodzi, rzeczywistość to nuda codzienności. Zasada
                        rzeczywistości jest stosunkowo młoda, narodziła się wraz z Kantem. Co jest
                        dynamiczne to indywidualna twórczość, nowość, którą skutecznie zabija spektakl.
                        Polska nie należała do Europy poddanej zasadzie rzeczywistości, weszliśmy w ten
                        świat dopiero kilka lat temu, tylko że tam on się właśnie skończył na rzecz
                        symulacji i wirtualności, a u nas dopiero co się zaczął, więc czujemy się
                        zagubieni. Ty w nim żyjesz, oświeć.
                        • Gość: aaa Re: Proste? IP: *.brnt.cable.ntl.com 06.05.09, 17:32
                          Nie przesadzaj z tymi palami. W kwietniu przez kilka dni bylem w Przemyslu i
                          kilka razy odzwiedzilem Kopiec i okolice i nie spotalem zadnego z
                          przedstawicieli wladzy. A ze byli w czasie jakiejs imprezy, to co w tym dziwnego?
                          Jak na maszyne prosta, to Twoje teksty sa zbyt skomplikowane. Wlasciwie to
                          trudno mowic nawet o skomplikowaniu:

                          > Rzeczywistość nie jest dynamiczna, jest nieruchoma, bierna, zawsze jednakowa np
                          > .
                          > słońce wschodzi i zachodzi, rzeczywistość to nuda codzienności. Zasada
                          > rzeczywistości jest stosunkowo młoda, narodziła się wraz z Kantem. Co jest
                          > dynamiczne to indywidualna twórczość, nowość, którą skutecznie zabija spektakl.
                          > Polska nie należała do Europy poddanej zasadzie rzeczywistości, weszliśmy w ten
                          > świat dopiero kilka lat temu, tylko że tam on się właśnie skończył na rzecz
                          > symulacji i wirtualności, a u nas dopiero co się zaczął, więc czujemy się
                          > zagubieni. Ty w nim żyjesz, oświeć.

                          To po prostu jakis belkot
                          • Gość: maszyna prosta Re: Proste? IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 17:49
                            Dlaczego myślisz, że to bełkot?
                      • Gość: Olo Re: Proste? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 09:14
                        Do jobrave

                        > I tym sposobem można każdego usprawiedliwić, lub każdemu przyłożyć.

                        Ty uważasz, że wystarczy stwierdzić, ze ktoś zrobił więcej to dobrze, jak ktoś inny mniej, to źle. I to Ci wystarczy. OK!

                        Ja z kolei wychodzę z innego założenia.
                        Dlaczego komuś udało się zrobić coś więcej, a komuś mniej?

                        Nie gdzieś tam USA, Czechach, Rumunii czy Bułgarii, tylko w Przemyślu, kolejnym prezydentom. Nie chodzi o ganienie lub usprawiedliwianie, tylko zadanie prostego pytania - jak w reklamie:

                        "Leo! Why?"


                        O ile dobrze pamiętam stanowisko Prezydenta Przemyśla zajmowali:
                        4 lata - Mieczysław Napolski
                        6 lat - Tadeusz Sawicki
                        2 lata - Marian Majka
                        już 7 rok - Robert Choma

                        W ciągu prawie 7 lat jest więcej czasu aby zrobić coś dla miasta niż w przypadku 2 czy 4. Można ten czas także zmarnować. Jeżeli mieszkańcy wybierają prezydenta, to ten może skupić się na konkretnych zadaniach i przekonywać do nich radnych. Nie musi zabiegać o ich względy - aby równocześnie utrzymać posadę i coś zrobić dla miasta.

                        Czas jak i sposób wyboru grał na korzyść obecnego Prezydenta.


                        > Rzeczywistość jest dynamiczna, nie możesz mieć więc pretensji, że
                        się zmienia.

                        Nie mam pretensji, ani zamiaru usprawiedliwiania byłych prezydentów, ani ganienia obecnego. Stwierdzam fakty. A może uważasz, że elementy, które wymieniłem nie miały wpływu na prezydenturę R.Chomy i możliwości jego działania?


                        > "O proszę przez 50 lat moja ulica była dziurawa, a teraz gladka jak stół, to samo chodniki"

                        Mało jest ulic i chodników, które są nadal dziurawe? Jeżeli nie wierzysz, to przeglądnij to forum, artykuły w ŻP, Nowiny, a nawet w archiwum TVP Rzeszów gdzie są materiały video.


                        > "Jak miło jest teraz w rynku, czysto, kolorowe, można przyjść z dziećmi, pójść na pizze, na lody, na piwo, nie to co kiedyś."

                        Chyba nadal jesteś pod wrażeniem wizualizacji "nowego Rynku". Aby pójść na lody, pizzę czy piwo nie trzeba iść na obecny czy też zrewitalizowany Rynek, a nawet mieszkać w Przemyślu.


                        > "I to się liczy dla przeciętnego obywatela."

                        Chyba nie doceniasz mieszkańców Przemyśla. Gdyby tak było, to nie zebrano by wymaganej ilości podpisów pod wnioskiem o referendum i wyniki byłyby inne.
    • Gość: maszyna prosta Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 16:06
      Było tak słodko i lepko, ze można by się przykleić do powietrza. Ciekawe na ile
      to zasługa Chomy a na ile tego, że co by się nie zrobiło to ludzie i tak przyjdą
      bo się nudzą jak mopsy.
      Dobrej zabawy pilnowały pały policyjne i strażnicze, a do pełni szczęścia
      brakowało tylko procesji z nagłaśniaczem. Cała impreza nawet kiboli uśpiła.
      • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.zone2.bethere.co.uk 06.05.09, 16:41
        Nie wiem, jak było, ale jakoś było i ważne, że było, bo prawdopodobnie po to
        zagospodarowano haszcze i ku...dołki, żeby ożywić to miejsce. Galstonbury, to
        może i nie było, ale festyny też są potrzebne, nic w tym złego, a przyszłości
        -być może - będą jakieś ciekawsze wydarzenia.
        • Gość: maszyna prosta Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 17:05
          Zawsze jakoś jest. Nieożywione ku...dołki były moim zdaniem lepsze od ożywionych
          antyerotycznych, nieokrzesanych pilnowanych pałami małomieszczańskich
          aspirujących do wielkiego świata moich ziomali, którym Choma zafundował
          ogłoszenie, że mogą tam przyjść i przyszli.

          Jak były chaszcze to przyjemniej można było czasem posiedzieć tam spokojnie bez
          widoku prętów i innego żelastwa i uciec od niedzieli w Przemyślu z książka w
          ręku albo z psem bez uwięzi. A na pewno nie było tam pał.
          • Gość: abc Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 80.54.140.* 06.05.09, 18:12
            Mało to chaszczy w okolicy? Idź i się zaszyj a Kopiec zostaw w
            spokoju.
            • Gość: maszyna prosta Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 18:35
              Coraz mniej. A tak na marginesie chaszczy, nie zauważyłeś jak wraz z
              powstawaniem nowoczesnych zabudowań, wszystko co dookoła wydaje się zbędne i
              sama natura staje się śmietnikiem, który trzeba uporządkować?

              Na razie z chaszczami nie mam problemu, ale dzięki za troskę.
            • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.zone2.bethere.co.uk 06.05.09, 18:37
              Można chaszcze posadzić wokół amfiteatru, a za nimi wykopać ku...dołki i
              spychać tam wszystkich amatorów festynów.
              • Gość: maszyna prosta Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 18:50
                Ja bym natomiast wolał ku...dołki wokół sceny, a chaszcze od tyłu. Udrożniłoby
                to swobodny przepływ energii represjonowanej w ziomlach i być może dotknęło
                jądra potencjału twórczego instytucji samorządu lokalnego. Polityka pragnienia
                zyskałaby na tym a i ziomale mieli więcej radochy.
              • Gość: Analityk Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.toya.net.pl 07.05.09, 09:39
                Jobrave; własnie chaszczy mi brakowało - wtedy będzie ok na kopcu:
                pomysł świetny - Dostajesz PUCHAR NIEZRYTEGO BERECIKA!!! GRATULUJE!!!
            • Gość: witos Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 18:39
              Ale się jobrave i kilku innych rozpisało!!! Ale mądrości!! A gdyby
              jobrave zaproponował p. Chomie ,że on jobrave ma dobry pomysł na
              dobrą imprezę na kopcu i ją zorganizuje...Jobrave i kilku innych,
              nie mają zadnego pomysłu, więc koncentrują się na tym co ktoś
              mądrzejszy od nich, zorganizował. I biją pianę na forum. A jacy
              mądrzy!!! hohohoho!!!!!!
              • Gość: maszyna prosta Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 19:06
                Nie zgadzam się. jobrave i inni mają dobry pomysł na dobrą imprezę tylko za
                darmo go nie zdradzą, bo parce społeczne mogą być dzisiaj poczytane za
                działalność wywrotową panie witos.
                • Gość: witos Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 21:13
                  Jeszcze jeden naukowiec się znalazł"prosta maszyna" Wyszuka wszelkie
                  przeciwności aby nic nie robić. A jobrave próbował przedstawic dobry
                  pomysł? A zarzucił mu ktoś działalność wywrotową? Komentatorzy za 2
                  złote.
                  • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.67.* 07.05.09, 11:34
                    Już nie wiem co jest gorsze - wirus śwńskiej grypy, czy infekowanie przez Witosa
                    kolejnych wątków na tym forum? Niespecjalnie mi miło polemizować z Witosem,
                    który nie czyta dokładnie moich postów, pomijając już fakt, że cierpi na
                    chroniczny brak poczucia humoru, ale dam mu jeszcze szansę: poczytaj człowieku
                    moje wcześniejsze posty, z których jasno wynika, że popieram zarówno fakt, iz
                    okolice kopca zostały wreszcie zagospodarowane i, że powinno się odbywać tam jak
                    najwięcej imprez, łącznie z festynami. Jeśli zaś chodzi o ku...dołki i chaszcze,
                    to powinny się tam znajdować w pobliżu amfiteatru, żeby widzowie znudzeni np.
                    mało atrakcyjnm programem mogli się oddać urokom kopulacji i wrócić, gdy na
                    scenie zacznie się dziać coś intersującego.
                    • Gość: Realista Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 80.55.73.* 07.05.09, 14:58
                      Czy już wszyscy pomysłodawcy i organizatorzy się wpisali i pochwalili tę polowa
                      imprezę? Dużo ich!
                      • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.zone2.bethere.co.uk 07.05.09, 15:21
                        Jednym słowem, jak by nie było, zawsze jest źle.
                        • Gość: Dedal1 Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 213.25.171.* 08.05.09, 01:13
                          o nie. Zostały przecież ku...dołki.
                          • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.1.* 08.05.09, 02:40

                            Gość: Ika 04.05.09, 10:04, cytuję:
                            "Przedni i udany pomysł.Udało się wyprowadzić mieszkańców na czyste
                            powietrze.Widziałam bardzo dużo uśmiechniętych twarzy,rozbawione dzieci i
                            oczywiście wspaniała młodzież.
                            Nawet znani mi z widzenia kibole zachowywali się bardzo przyzwoicie.
                            Nie chcę chwalić organizatorów ani pomysłodawców,ale było fajnie.
                            Oby udało się jeszcze skomunikować miasto z Kopcem szczególnie w ruchu pieszym i
                            oczywiście tym mechanicznym." - tak napisała Autorka wątku, a ja się z tym
                            zgodziłem i nadal się zgadzam, tymczasem pojawiły się wypowiedzi, z których
                            większość kwalifikuje się do innych wątków. Do Maszyny Prostej: śmiem twierdzić,
                            że większość przemyślan nie czytuje jednak Kanta, Husserla, czy Kierkegaarda,
                            śmiem twierdzić nawet, że większość nie czyta nic poza Faktem i Życiem
                            Podkarpackim. Podejrzewam również, że owa większość woli posłuchać zawodzeń Dody
                            niż symfonii Dymitra Szostakowicza i prawdę mówiąc nie widzę w tym nic złego, to
                            chyba nie złego, że mieszkańcy Przemyśla, zamiast gnuśnieć w czterech ścianach
                            wybrali się na festyn za miastem. Inną sprawą jest, że festyny wbrew pozorom nie
                            są li tylko rozrywka dla plebsu, urządzane są nie tylko w Polsce, lecz również w
                            krajach cywilizowanych, takich jak Niemcy, Francja, UK, Czechy, czy Węgry i
                            bawią się na nich razem ludzie z różnych sfer i różnych ras, o różnych poziomach
                            intelektualnych, miłośnicy Rochefocaulta i buraki w dresach. A Olo, to się
                            rozgadał jeszcze bardziej niż ja - oczywiście Olo, że Gdyby Majka był
                            prezydentem dłużej niż dwa lata, to mógłby zrobić więcej niż zrobił, gdyby Choma
                            był prezydentem np. 36 lat, to mógłby zrobić jeszcze więcej niż zrobił, nie
                            można jednak wykluczyć, że gdyby Majka był tylko 20 lat prezydentem, to mógłby
                            zrobić w tym czasie znacznie więcej niż Choma w ciągu wspomnianych 36 lat.
                            Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że gdyby Choma sprawował swój urząd jedynie
                            14 lat, mógłby dokonać więcej niz Majka w okreie o cztery lata dłuższym.
                            Teoretycznie jest również możliwe, że gdyby np. Powiem Ci Olo, że możliwych
                            niewiarygodnie wiele rzeczy - no sam pomyśl, czy nie? Ja podałem Ci tylko
                            przykłady, jak rozumuje przeciętny wyborca, chdziło mi jedynie o to, że jego nie
                            interesuje "makro", lecz "mikro".
                            • hermenegildo Re: Udana impreza na Kopcu. 08.05.09, 04:08
                              Jako stały czytelnik Sørena Aabye Kierkegaarda stwierdzam
                              autorytatywnie iż:
                              1) XIV Symfonia, Op. 135 na sopran, bas i orkiestrę smyczkową
                              Dymitra Szostakowicza bardzo wyraźnie różni się od najlepiej
                              sprzedającej się płyty 2007 roku "Diamond Bitch" Doroty Rabczewskiej.
                              2)François de La Rochefoucauld jest w naszym mieście słabo znany z
                              powodu negatywnego nastawienia do hipokryzji oraz próżności.
                              3)Najwięcej dla swych poddanych uczynił Franciszek Józef I
                              zasiadając na tronie przez 68 lat, tuż przed królową Wiktorią ( 63
                              lata) oraz Władysławem Jagiełłą ( 48 lat, 2 miesiące i 27 dni).
                              4)Uroki kopulacji bronią się same....
                              Pozostaję z uszanowaniem:-)
                            • Gość: Olo Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 09:08
                              Do jobrave
                              Oczywiście każdą wypowiedź można uogólniać, rozwijać przesadnie. Mnie nie chodzi jednak o to co by było gdyby ..., ale o to co było i co jest.

                              A jak Twoim zdaniem zachował się "przeciętny wyborca" - poszedł na referendum czy nie, a jeżeli już to jak głosował?

                              Widzę, że lubisz kreślić różne scenariusze, mniej lub bardziej prawdopodobne.

                              Jak "przeciętny wyborca" dziś zagłosowałby, gdyby wybory samorządowe odbywały się w najbliższą niedzielę (biorąc pod uwagę wyniki ostatniego referendum jak i to co działo się w mieście przed jak i po nim)?
                              • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.196.* 08.05.09, 12:19
                                Olo, Autorka wątku nic nie pisała o wyborach, referendum itp., lecz jedynie o
                                tym, że za miastem odbył się festyn i, że to dobry pomysł. Ja przyznałem jej
                                rację. Przy okazji zwróciłem uwagę, że w ciągu ostatnich siedmiu lat zawiadujący
                                miastem prezydent Choma zrobił dla Przemyśla więcej niż jego poprzednicy, nie
                                wdawałem się przy tym spekulacje, czy inni byliby lepsi, gdyby rządzili dłużej
                                i mieli więcej pieniędzy - być może tak, być może nie, ale jest to temat na
                                osobną dyskusję jeśli w ogóle ma ona jakiś sens. Gdyby komuniści mieli więcej
                                czasu i pieniędzy, być może Polska była mocarstwem gospodarczym. Zupełnie
                                niepotrzebnie też wdałem się w spór na temat wyborów, nadal jednak uważam, że
                                przeciętny wyborca, opiera się bardziej na własnych wrażeniach niż na analizie.
                                I to wszystko, a jeśli chodzi o sprawy referendum, to w związku z tą sprawą
                                można pisać w 369 wątkach, które tego dotyczą.
                            • Gość: maszyna prosta Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.tktelekom.pl 08.05.09, 12:01
                              ...śmiem twierdzić,że większość przemyślan nie czytuje jednak Kanta, Husserla,
                              czy Kierkegaarda....

                              Śmiem twierdzić, że tym lepiej dla Kanta, Husserla i Kirkegaarda.

                              Festyny są dobre kiedy są spontaniczne a nie zinstytucjonalizowane. Powoływanie
                              się na inne kraje mniej lub bardziej cywilizowane nie ma związku, bo cały świat
                              jest dzisiaj jednakowy i wszędzie władze podlizują się pasterzom kóz z dyplomami
                              i kibolom, bo oni na nie bezmyślnie głosują. Ludzie z wyższych sfer zawsze
                              chodzili na festyny, żeby popatrzeć na ludzi z niższych sfer. Natomiast, wyższe
                              sfery jakie mamy tutaj na ten festyn nie poszły. Jak zdobędziemy Afganistan im
                              też będziemy organizować festyny.

                              A to, że zwykli ludzie poszli zaczerpnąć świeżego powietrza na Kopcu to dobrze
                              dla zwykłych ludzi tylko jaki to ma związek z Chomą?
                              • Gość: Olo Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 14:03
                                Do jobrave:
                                Pierwszym uczestnikiem tej dyskusji, który włączył do wątku o festynie "prezydenta i jego ekipę która zrobiła dla miasta najwięcej" jesteś Ty (Re: Udana impreza na Kopcu. - Gość: jobrave 04.05.09, 20:41).

                                Nie da się ukryć, że także Ty pisałeś o "przeciętnym wyborcy", a nawet o sposobie jego myślenia. Wiec nie powinieneś się dziwić skąd wzięły moje stwierdzenia i pytania.

                                Twierdziłem gdzieś, że poprzednicy obecnego prezydenta zrobili więcej (licząc ich dokonania razem, czy każdego z osobna)?

                                Jeżeli podejmujesz się oceny dokonań kolejnych prezydentów, to musisz się także liczyć z tym, że ktoś może odnieść się do twojej wypowiedzi (do tej oceny).


                                Do maszyna prosta:
                                To paralela: Udana impreza na Kopcu > festyn > organizator > Prezydent > przeciętny wyborca
    • Gość: kaśka Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.09, 14:19
      Festyn dla parweniuszy - a OMEGA w Sanoku
      • Gość: ona ODP IP: *.toya.net.pl 08.05.09, 18:23
        Ale jęczycie ludzie. Impreza taka jest na ile ludzie się bawią. A
        jak wiemy ludzie jak chcą się bawić - bawią się nawet przy
        dużo "gorszych" dla Was zespołach.

        Przestańcie jęczęcieć róbcie coś, a później się bawcie. Nie
        potraficie to nie przychodźcie. Nie chcecie przychodzić to nie
        krytykujcie czegoś, czego nie widzieliście albo zobaczyliście w
        przelocie z piwem w ręku.

        Jarmark mi się podobał. Muzyka turystyczna również. Nie możecie żyć
        tylko metalem i karykaturą Maryli Rodowicz. Więcej kultury ;P
        • Gość: jobrave Re: ODP IP: *.zone2.bethere.co.uk 08.05.09, 18:37
          Olo, ręce już mi niżej opaść nie mogą, nie nadążam...
        • Gość: maszyna prosta Re: ODP IP: *.tktelekom.pl 08.05.09, 18:44
          Droga Pani ona, to właśnie tej kultury już więcej nie da się znieść. Wszędzie
          kultura, a w nawale kultury ginie cywilizacja i giną Kultury. My tu hegliści nie
          musimy widzieć żeby wiedzieć.
    • Gość: kaśka Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 20:45
      jakie Miasto takie gwiazdy
      • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.79.* 09.05.09, 00:29
        Tydzień temu na pewnym przyjęciu poznałem faceta, który nazywa się Mark Lilla,
        profesor, Amerykaniec z Chicago, ale tera siedzi w Londynie, sympatyczny,
        spotkam się z nim znów na początku czerwca i poproszę, żeby przyjechał na
        kolejny festyn na Kopcu i poleciał Heglem, dobrze by też było, żeby LSO zagrała
        jakieś kawałki Wagnera.
        • Gość: Olo Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 09:18
          Gość portalu: jobrave napisał(a):

          > Olo, ręce już mi niżej opaść nie mogą, nie nadążam...

          Wyluzuj!
          Co prawda dziś 9 maja, ale żeby tak od razu ręce Ci opadły?;)

          Z drugiej strony popatrz optymistycznie, jak Twoja z pozoru niewinna wypowiedź wpłynęła na rozwój wątku i jego długość.

          Gość portalu: jobrave napisał(a):

          > Tydzień temu na pewnym przyjęciu poznałem faceta, który nazywa się Mark Lilla

          Widzę, że znalazłeś interesującego rozmówcę od którego możesz sporo się dowiedzieć na temat relacji między polityką i religią oraz porozmawiać o "Lekkomyślnym umyśle" (blisko do hagiografii). Jak będziesz mógł, to podziel się swoimi spostrzeżeniami. Zamiast zajmować się naszymi zaściankowymi sprawami, będzie można dowiedzieć się czegoś ciekawego, z pierwszej ręki i to z Londynu.
        • Gość: maszyna prosta Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.tktelekom.pl 09.05.09, 13:09
          Śmiesznie tu u nas i prowincjonalnie, co mi wcale nie przeszkadza, gdzie nam tu
          szukać szikagowskich profesorów. Mnie zatkało. Założę się że gdyby zdecydował
          się tu przyjechać to raczej żeby pooglądać nas na festynie i umocnić swój
          stereotyp Polaka. Jak każdy turysta za granica, czy to polski czy japoński. Na
          pewno nie przyjechałby tu słuchać Wagnera ani gadać z nami o Heglu, bo po co?

          A tak na prawdę nigdy nie miałem nic przeciwko festynom, są lepsze i gorsze i
          ten pewnie był dobry. Chodziło mi tylko o to, że zanadto być może zachwycamy się
          instytucjonalnymi rozrywkami masowymi i brakuje nam spontaniczności. Nie dotyczy
          to tylko Przemyśla, tak samo jest w Londynie, Paryżu, Berlinie i przede
          wszystkim w Chicago, gdzie spontaniczność skończyła się gdzieś na przełomie
          XVIII i XIX wieku. Ktoś kto rozczula się nad biurokratami, że ładnie
          przygotowali widowisko niedługo zacznie przytulać konie.
    • Gość: Realista Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 80.55.73.* 09.05.09, 13:41
      Dla kogo udana? Przykłady!
      • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.5.* 09.05.09, 16:32
        Może z uporem maniaka, ale jeszcze raz: to naprawdę nieistotne, czy to władza
        zorganizowała festyn czy Franek spod lasu, ważne, że cośkolwiek się dzieje,
        najgorszy festyn jest lepszy od siedzenia przed telewizorem, czy komputerem. Nad
        biurokatami się nie rozczulam, pochwaliłem ich jedynie, że wydali kasę na
        festyn, zamiast na jakąś kolejną figurkę, jak równiez za amfiteatr, który przyda
        się nie tylko na festyny. Zgadzam się natomiast w zupełności, że spontaniczność
        skończyła się z zamierzchłych czasach i od stuleci mamy do czynienia ze
        "spontanicznością zorganizowaną" (wyjątki, tylko potwierdzają regułę). Tu, w
        "kulturalnej stolicy świata" doświadczam tego niemal codziennie, a biurokraci
        wspomagają, a nierzadko oprganizują nawet undergroundowe wydarzenia (każda
        władza, chce mieć wszystko pod kontrolą). Jeśli chodzi o Marka Lillę, to był on
        w Polsce pod koniec lat 80. cyklem wykładów na temat związków Hegla z faszyzmem
        (z czym akurat można polemizować, ale nie w tym rzecz). Lilla twierdzi, że był
        mocno zaskoczony ładunkiem intelektu i wiedzą ludzi, których spotkał na swoich
        wykładach, bardzo się dziwił, że taki naród nie wydał filozofa na miarę Kanta,
        Hegla, czy innych, ani wielkich pisarzy. Swoją drogą uważam, że gdyby Lilla
        pojawił się na kopcu, przyszłoby całkiem sporo osób, bo wbrew pozorom
        intelektualistów (cokolwiek to znaczy) w Przemyślu nie brakuje. Z nieco innej,
        acz sąsiedniej beczki: może warto byłoby "Noc Poetów" przenieść z rynku na
        Zniesienie - ja wiem, że rynkowy "genius loci" itp., ale i tam ducha nie
        brakuje, byłoby to też jakieś nawiązanie, do zapomnianej juz przemyskiej grupy
        poetyckiej "Zniesienie", z której wywodzą się przecież: Józek Kurylak (obecnie
        Kraków), Romek Lis (wcześniej Paryż,teraz Londyn) i kilku innych.
        • Gość: Realista Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 80.55.73.* 09.05.09, 18:47
          Wielce szanowny mój przedmówco!!
          Odnoszę wrażenie, ze raczej ściemniasz, niż prowadzisz merytoryczną dyskusję.
          Ale przynajmniej ładnie to brzmi i nie zawiera inwektyw, co staję się nie tylko
          tu praktyka powszechną.
          Nie zmienia to jednak faktu, że organizacja tego festynu na końcu świata, bez
          miejsc parkingowych, bez możliwości swobodnego dojazdu i z ograniczoną planowo
          ilością uczestników. Ciekawe, ile kosztowała ta wymuszona impreza i jaka korzyść
          dla miasta z tego będzie?
          póki co wykolegowali Marszałka, który zrzucił się na tę imprezę nie badając
          dokładnie jej sensowności. Pytanie:
          1.Ile kosztował i kogo transport ludzi na górę i z góry autami lub autobusami?
          2.Ile kosztował i kogo transport milionów Przemyślan wyciągiem?
          3.Ile miasto zapłaciło za tę imprezę?
          4.Ile inni dorzucili i dlaczego?
          5.Czy trzeba organizować takie imprezy,żeby napić się piwa, zjeść
          pop - corn i kupić cukierki po 50 zeta za kilogram?
          6.czy po to budowano amfiteatr, żeby raz na rok robić tam urzędową
          imprezę?
          7.Co będzie, gdy w czasie zaplanowanej imprezy będzie waliło
          deszczem i wiatrem, i to zimnym?
          8.Ile osób zrezygnowało z udziału w festynie z powodu oddalenia od
          skupisk ludzkich w mieście i czy o to chodziło?
          9.Komu przeszkadzało organizowanie imprez w Rynku i ich
          przeniesienie na zadupie?
          10.Czy organizacja urzędowego festynu na Zniesieniu jest to sposób
          na usprawiedliwienie sensowności organizacji i budowy centrum
          kultury i imprez na końcu świata bez komunikacji i parkingów?
          Zapraszam do dyskusji po uzyskaniu tych danych.
          • Gość: aaa Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.05.09, 19:05
            No to moze przedstaw te dane i wtedy bedzie mozna nad nimi podyskutowac...
        • Gość: mała pysia Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 11:23
          Gość portalu: jobrave napisał(a):
          > Z nieco innej, acz sąsiedniej beczki: może warto byłoby
          > "Noc Poetów" przenieść z rynku na Zniesienie - ja wiem,
          > że rynkowy "genius loci" itp., ale i tam ducha nie brakuje,
          > byłoby to też jakieś nawiązanie, do zapomnianej juz przemyskiej
          > grupy poetyckiej "Zniesienie", z której wywodzą się przecież: Józek Kurylak
          > (obecnie Kraków), Romek Lis (wcześniej Paryż,teraz Londyn) i kilku innych.

          Co za poetycki pomysł:
          W Przemyslu,
          raz w roku,
          na Zniesieniu,
          po zmroku.

          To taka "nagroda", uhonorowanie poetów za list do Prezydenta w sprawie Rynku?

          Z cała pewnością amfiteatr został zaprojektowany na kameralne imprezy - aby wykonawca znalazł się w centralnym miejscu tej budowli, a nie tak jak na festynie, kilka metrów od tego miejsca. link
          • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.70.* 10.05.09, 12:03
            Nic nie wiedziałem o liście poetów w sprawie rynku i nadal - prawdę mówiąc - nie
            wiem.
            • Gość: mała pysia Re: Udana impreza na Kopcu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 13:34
              Wybacz! Wyraziłam się nieprecyzyjnie. Dokładniej rzecz ujmując list otwarty do Prezydenta Przemyśla na temat rewitalizacji Rynku, którego inicjatorem był Józef Kurylak, a podpisali się miedzy innymi: Józef Baran, Ryszard Krynicki, Krzysztof Lisowski, Jarosław Markiewicz, Eryk Ostrowski, Janusz Szuber, Maria Traczyńska, Adam Ziemianin. Z cała pewnością nazwiska te są Ci znane.

              Myślałam, że człowiek o Twoich horyzontach - z zacięciem naukowym i artystycznym, o szerokich kontaktach, dyskutant w prawie każdym wątku na tym forum - domyśli się o który list mogło mi chodzi. Tym bardziej, że najczęściej w ostatnich tygodniach pisano tylko o dwóch.

              Jeżeli nic nie słyszałeś to polecam lekturę.
              Artyści i naukowcy bronią przemyskiego Rynku
              • Gość: jobrave Re: Udana impreza na Kopcu. IP: 89.195.9.* 10.05.09, 14:15
                Niestety od trzech lat dość rzadko bywam w kraju i choć staram się byc z
                Przemyślem na bieżąco, to nie zawsze mi się udaje. Moja wypowiedź w sprawie Nocy
                Poetów na Zniesieniu była, że tak powiem, "bezkontekstowa", bo nic nie
                wiedziałem o tym liście - zbieg okoliczności po prostu. "Eksmisja" tej imprezy
                do amfiteatru nie jest być może najszczęśliwszym pomysłem, bo jednak spotkania w
                Rynku maja już wieloletnią tradycję, ale jakieś podobne imporezy, równie
                nastrojowe, mogłyby się na Zniesieniu odbywać i raczej właśnie to miałem na myśli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka