miecka29
28.03.10, 22:47
Witam,
Czasem czytywalam to forum, sama nie wiem dlaczego, ale teraz
niestety tu pisze.
U mojej 9 letniej corki wystapily objawy epilepsji, nie potrafie
narazie dokladnie powiedziec jaki jest rodzaj padaczki ale po
rozmowie z neurologiem i badaniach EEG sa stwierdzone niepokojace
zmiany. Corka czesto sie "zapatrywala" przed telewizorem, miala tez
stany "zawieszenia", "zapatrzenia". Doszlo omdlenie w szkole, ktore
wg lekarki szkolnej moglo byc atakiem epilepsji. Badanie EEG w
stanie spoczynku, bez objawow napadu i nie po napadzie wykazalo
zmiany w zapisie po hyperwentylacji. Lekarz neurolog skierowal nas
na rezonans magnetyczny otwarty i konsultacje do profesora neurologi
dzieciecej, jednak juz teraz powiedzial ze te zachowania i wyniki
dotychczasowych badan wskazuja na rodzaj epilepsji.
W sumie jestesm jeszcze na etapie badan, ale lekarz juz teraz uwaza
ze wprowadzenie leczenia farmokologicznego jest nie uniknione.
Nie dociera to do mnie, czuje sie jakbym czytala czyjas historie,
nie wiem w sumie co robic, jak sie zachowac wobec corki, wiem ze nie
wolno jej sie teraz denerwowac, musi unikac emocji, jak to
zorganizowac, jak uniknac "napietnowania", co ja mam wogole
zrobic.............prosze napiszcie mi jak Wy sobie z tym razdicie.
Dziekuje Wam z calego serca
Mama Lidzi