mamaadama4
29.03.04, 21:51
No własnie - jak to było/jest u was?
Przez okres choroby Hanki byłam praktycznie przy wszystkich zabiegach -
wyjątek punkcje lędźwiowe i zakładanie wejścia centralnego. To ostatnie było
wykonywane na bloku operacyjnym, więc sprawa oczywista.
Natomiast przy wszystkich innych byłam. Mozna powiedzieć, że musiałam o to
mocno powalczyc, ale być może dlatego mi na to pozwalano, bo potrafiłam być
pomocna - przynajmniej dla uspokojenia dziecka.
Jestem pewna, że dzięki temu wiele przykrych i bolesnych doświadczeń Hanka
zniosła o wiele spokojniej niz gdyby mnie tam nie było.
A jak to było u was?
danka