Dodaj do ulubionych

Wątek dla czytających

    • addria Re: Wątek dla czytających 30.06.04, 16:47
      Zajrzałam pierwszy raz dopiero dzisiaj, bo... nie miałam wcześniej odwagi...
      Nie wiem co mogłabym stosownego napisać, ale wiem jedno: podziwiam Was i życzę
      Wam wiele, wiele dobrego.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
      • jagienka.harrison Re: Wątek dla czytających 04.07.04, 22:37
        Dziewczyny, nie umiem wyrazić słowami jakie jesteście dzielne i was podziwiam!
        Bardzo egoistycznie czytam od czasu do czasu wasze forum (a także samodzielna
        mama czy niepłodność), jak lek na swoje nieuzasadnione żale do świata.
        Trzymajcie się ciepło.
        Jagienka
    • olusimama Re: Wątek dla czytających 05.07.04, 11:44
      To ja sie też odważę..



      Chciałam Wam powiedzieć, że mój Tato bardzo kochał dzieci. Więc na pewno tam
      gdzie jest, opiekuje sie Waszymi maluszkami. Nosi je na barana, łaskocze tak,
      że aż się zanoszą śmiechem, karmi czekoladą i opowiada niestworzone historie.

      Odszedł, kiedy miałam 11 lat.


      pozdrawiam serdecznie, przytulam Was
      Monika (Z Oleńką i dwoma Aniołkami styczeń 2000)
      • marciam13 Re: Wątek dla czytających 05.07.04, 17:50
        Monisiu, dziękuję...Mam nadzieję, że Twój Tato bawi się równie dobrze jak nasze
        dzieciaczki, że jest w Ich towarzystwie szczęśliwy...Pewnie chwilami żałują, że
        nie jest Twoim, a nie Ich tatusiem...
        Pozdrawiam Cię bardzo ciepło
        Marta
        • aska_f Re: Wątek dla czytających 06.07.04, 10:28
          Ja też Was czytam czasami i ... nie wiem co mam napisać. Jesteście Wielkie,
          dzielne, wspaniałe. Wiele razy chciałam ciepłym słowem wesprzeć, ale co nie
          napiszę brzmi banalnie, jakoś tak bez sensu.

          Pozdrawiam Was cieplutko i myślami jestem z Wami, wspieram.
          Aśka
    • annall Re: Wątek dla czytających 07.07.04, 21:52
      Czytałam kilka razy, dopiero dziś postanowiłam napisać. Myśle o Was i Waszych
      Aniołkach, szkoda, że gdy moje odchodziły nie miałam komu się wyżalić. Jesteście
      bardzo potrzebne!!! Mam synka, ale ma wadę genetyczną i masę innych problemów,
      nikt nie wie co i jak dalej. Żyjemy z dnia na dzień, już 4 razy w jego
      życiu(urodził się 27.04 2000), były chwile pożegnania, ale jest, walczy, tylko
      jak długo...
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości Ania
      • marciam13 Re: Wątek dla czytających 07.07.04, 23:54
        Aniu kochana, ja też życzę Ci wytrwałości i dużo siły...Pewnie bardzo Ci ciężko-
        chociaż dopóki żyła Weronika, byłam gotowa rzucić wszystko i wiele poświęcić,
        aby o Nią walczyć...
        Trzymam za Was (Ciebie i Synka( kciuki, pozdrawiam cieplutko
        Marta
    • kaskazuza Re: Wątek dla czytających 08.07.04, 15:29
      Może nie czytam, ale podczytuję, czasami...
      Oj, właściwie nie wiem dokładnie co chciałabym napisac jakoś mi sie słowa nie
      składają.
      Chyba tylko to że myslę o i Waszych dzieciach ciepło...
    • annall Re: Wątek dla czytających 08.07.04, 20:16
      Do marcjam13. Dzięki za ciepłe słowa Martusiu! Nie wiem, czy tym razem pokaże
      się moja wiadomosć, bo net szwankuje. Jestem Ci bardzo wdzięczna za te miłe
      słowa. Mam poza synkiem jeszcze dwa Aniołki. O niego przynajmniej mogę walczyć i
      robię to....
      Czasem tylko samotność dokucza...
      Pozdrawiam i obiecuję modlić się za wszystkie Aniołki. Ania
      annalang.@wp.pl
      • aneta.wis Re: Wątek dla czytających 08.07.04, 23:12
        ...czytam, kiedyś nawet zabrałam "głos"...
        na tym forum jest tak inaczej...prawda iż czasami smutno...ale tak spokojnie,
        przyjaźnie...tylko czytając mam wrażenie jak bym znała Was od lat...jesteście
        mi przyjaciółkami - choć Was nie znam, tyle w Was ciepła i dobroci...
        WIELE OD WAS SIĘ UCZĘ...
        chciałabym Wam napisać coś mądrego ale mam totalną pustkę w głowie...
        myślę o Was, Waszych dzieciach i Waszych Aniołkach...bardzo często...przeżywam
        z Wami ("tak po cichu") Wasze radości i smutki.
        Przytulam Was mocno!!!!
        • mamitka Re: Wątek dla czytających 11.07.04, 01:50
          Kochane Dziewczyny!
          Ja tez mam swojego Aniołka... Dopiero DZIŚ uświadomiłam to sobie! Poroniłam w
          10 tygodniu ciąży i długo nie mogłam się z tym pogodzic. Ale nigdy nie myslałam
          o didzi jak o Aniołku a przeciez jest Aniołkiem... Tak bardzo na Niego czekałam
          a potem o nim nie myslałam :( Strasznie mi wstyd, smutno i żal. Ale od dziś
          wiem że On jest i że zawsze był...przy mnie. Mam nadzieje że mi wybaczy że
          jedyną formą terapi z bólu było zapomnienie. Nie potrafiłam inaczej.
          Przepraszam mój Aniołku......:(
          A teraz dzięki temu forum zyję inaczej, przeżywam a nie "odklepuje" każdy
          dzień. Pokazuję swoje uczucia, emocje, doceniam każda chwilę bo nie wiem co
          bedzie jutro. Nie chce kiedyś żyć w poczuciu że cos mi umknęło, czegos nie
          zrobiłam, czegos komuś nie powiedziałam. Mówię Bratu jak go kocham a on
          zdziwiony moją wylewnością odpowiada wiesz że ja Ciebie też bardzo?:) To jest
          piekne. Teraz staram się zyć piękniej, mądrzej, intensywniej, dziękując Bogu za
          szczęście które daje mi każdego dnia. I za to Wam dziękuje że otworzyłyscie mi
          oczy.
          Dziewczyny modlę się za Was i Wasze Aniołki każdej nocy.
          Przepraszam że tak się rozpisałam.
          Marzena
          • agablues Re: Wątek dla czytających 11.07.04, 01:57
            Dla niektórych jesteśmy chodzącymi " Memento mori ". I się nas boją.
            Niektórzy wyczytają tutaj:

            "Nigdy nie wiesz, co może się zdarzyć jutro.
            Nigdy nie wiesz, czy jutro w ogóle przyjdzie,
            Więc wyślij list do wszystkich ważnych osób w Twoim życiu,
            Bo jutro już może być za późno. "

            i wyciągają wnioski.
            Co do zapomnienia...czasami - tak jak napisałaś - jest to jedyny sposób, by
            ukoić ból. Pozdrawiam A.
    • justyna1212 Re: Wątek dla czytających 12.07.04, 12:56
      Czytam. I nie rozumiem, po co Bogu tyle aniołków... Dlaczego te dzieci i ich
      rodzice muszą tak cierpieć. To niesprawiedliwe, okrutne... Nie potrafię się z
      tym pogodzić. Dlaczego daje, a potem zabiera. Dlaczego najpierw Bóg daje
      dziecko, a wraz z nim nadzieję, miłość, szczęście, a potem to wszystko w tak
      okrutny sposób zabiera... To tak strasznie boli.
      Moje maleńkie dziecko opuściło nas w 12. tyg. ciąży.
      • ankubek Re: Wątek dla czytających 13.07.04, 20:59
        ja tez nie moge tego zrozumiec, a czytajac bol rozsadza mi piersi!Tak bardzo
        wam kochani wspolczuje, chcialabym usciskac i przytulic tych wszystkich ktorzy
        by tego chcieli.Z mojego zycia 2 miesiace temu odeszla moja najukochansza mama,
        kazda smierc bliskiej nam osoby jest czyms strasznym, ale to co Wy przezywacie
        chyba najtrudniej sobie wyobrazic.Zycze sily i nadziei.Aneta.
    • marciam13 Re: Wątek dla czytających 13.07.04, 22:19
      Do Annall,
      Kochana Annall-jesteś bardzo, bardzo dzielną i silną osóbką...Jest w Tobie tyle
      miłości...Życzę Ci z całego serca, aby wszystko się ułożyło, abyś mogła cieszyc
      się swoim dzieciaczkiem bez obaw, żebyście byli szczęśliwi!! Nie czuj się
      samotna-chociażby dlatego, że jesteś tutaj, gdzie znajdziesz tyle życzliwych i
      rozumiejących osób, gdzie zawsze możesz się odezwać, pożalić i zawsze uzyskasz
      wsparcie i pomoc...Poproszę mojego Aniołka-Nisię o wsparcie dla Ciebie i synka.
      A On czuje Twoją miłość i dzięki temu jest taki dzielny...Przytulam Cię mocno,
      a kiedy będzie Ci żle, po prostu pisz o tym...Pozdrawiam cieplutko-całuski dla
      synka od wszystkich tutejszych cioć!
      Marta
      • mamitka Re: Wątek dla czytających 17.07.04, 00:22
        Dziewczyny!
        Chciałabym podzielic sie z wami pewna refleksja a nie chcąc nikogo urazic czy
        dotknąć nie ośmielę się załozyć nowego watku tylko dopisze sie tu. Jak pisałam
        wyzej ja tez mam swojego Aniołka maleńkiego - synka najpewniej - tak czułam. I
        nawiązać chciałabym do standarowego hasła że "jesteście dzielne". Nie lubicie
        takich tekstów ale dla mnie jesteście dzielne. Dlatego że potraficie powiedzić
        jak bardzo Was to boli, że potraficie mimo ogromu tragedii jaka Was spotkała
        pomagac innym - na tym forum i nie tylko, nie zamykacie się w sobie, wspieracie
        się i mogłabym tak długo wymieniać. O mnie po stracie dzidzi mówili "jesteś
        dzielna" a ja byłam tchórzem a nie dzielna. Byłam "dzielna" bo nie pokazywałam
        bólu, rozpaczy, usmiechałam sie choć wszystko we mnie łkało. Nie umiałam
        pokazac że cierpię, nie dałam sobie czasu na opłakanie straty bo byłam dzielna
        i twarda. Guzik prawda! Byłam tchórzem nie umiejącym powiedzieć: to boli,
        dajcie mi czas żebym mogła się z tym pogodzić. Na stwierdzenie
        koleżanki: "szkoda że trafiłaś do tego lekarza tak późno bo pewnie mogłabyś się
        bawic na Sylwestra a nie być w szpitalu" nie miałam odwagi powiedzić że nie ma
        prawa traktowac mojego dziecka tak przedmiotowo! Jak rzecz która mi
        przeszkodziła w imprezie. Przytaknęłam tylko bo byłam tchórzem nie pokazującym
        swoich prawdziwych emocji. Dlatego podziwiam Was z całego serca.
        Modlę się za Was aby Bóg dał Wam siłę, wiarę, oparcie, nadzieję i wszystko co
        pomoże Wam nadal być...
        Marzena
    • jaque Re: Wątek dla czytających 18.07.04, 23:32
      Czytam... I codziennie modlę się za Wasze Aniołki i za Was... Nie wiem co czuje
      matka, która traci swoje Maleństwo, ale wiem co czuje matka patrząca na swoje
      tygodniowe Słoneczko, które walczy ze śmiercią... Jestem codziennie z Wami...
      M.
      • gwx Re: Wątek dla czytających 21.07.04, 23:54
        Czytam Was prawie codziennie i strasznie to przeżywam, czuję Wasz ból i smutek.
        Jestem z Wami wszystkimi, z Waszymi cierpieniami i powtarzam sobie -dlaczego
        tak musi być?
        Dlaczego małe dzieci muszą tak cierpieć i całe rodziny razem z nimi.
        Dużo sił i wytrwania życzę dla Mamy i Taty Hubcia, jesteście bardzo silni i
        kochani,że przeszliście już tak wiele.
        Jak również dla innych Rodziców.
        Będę się za Was i wasze dzieciaczki modliła.
        A.
    • mama_sloneczka Re: Wątek dla czytających 23.07.04, 13:14
      Od jakiegoś czasu zaglądam tutaji często czytam przez łzy, ale również często
      uśmiecham się, kiedy któreś z Waszych dzieciaczków ma lepszy dzień.
      Ja sama czułam się a właściwie czasami dalej czuję się "pokrzywdzona przez los".
      Bordzo bardzo pragnęłam dziecka i kiesy nareszczie wydawało się, że Bóg mnie
      wysłuchał - radość znikła - mam małego aniołeczka w niebie. Po jakimś czasie
      przyszedł naświat mały łobuziaczek. Bóg minie tym razem wysłuchał, ale często
      zadaję sobie pytanie co zrobiłam złego. Mój synek urodził się w 25 tyg. i ważył
      800 gramów. Ma już 3 latka i niestety problemy zdrowotne. Bordzo się tym
      martwię i czasami nie wiem już jak mam mu pomóc. kiedy tu zaglądam - to wstydzę
      się swoich żalów. Wy dziewczyny - jestście dla mnie przykładem i bardzo Was
      podziwiam. Wiem, co to znaczy ból, nie mój własny, ale ból o zdrowie i życie
      dziecka - tak silny, że aż fizyczny. Jestem z Wami i mocno ściskam.


      Ewa i Szymuś
      • asiadeb Re: Wątek dla czytających 25.07.04, 00:18
        Dopiero dziś odważyłam się wejść na to forum. Czytam, płaczę i podziwiam za siłę i wytrfałość. Bóg z Wami i Waszymi Aniołkami.Asia
        • joasiiik25 Re: Wątek dla czytających 26.07.04, 18:19
          czytam i za kazdym razem placze,podziwiam WAS szczerze
    • iwo_72 Re: Wątek dla czytających 27.07.04, 10:28
      Ja tez czytam i nie mam smialosci dopisac sie gdzie indziej. Boję się że mogę
      napisać coś nie tak i was czymś urazić lub zranić - a tego bym za żadne skarby
      nie chciała!!!!
      Czytam historie waszych Aniolkow i czytam o was. Jesteście czułe, wrażliwe i
      bardzo dzielne. Modlę sie za was i wasze maleństwa. Jesteście w moich myślach.
    • blekitna_laguna Re: Wątek dla czytających 11.08.04, 19:32
      Czytam, jestem myslami i całym sercem...
      • ewa2233 jestem myślami 20.08.04, 09:42
        • katse Re: jestem myślami 20.08.04, 15:56
          może to nie do końca na miejscu:

          ale czerpie stąd siłe.
          moje zmartwienia stają się niczym

          Cmokam wszystkie mamuśki i dzieciaczki
    • porannarosa Re: Wątek dla czytających 30.08.04, 09:54
      czytam...placze...podziwiam...moja corka jest juz zdrowa, ale po tym co wy
      przeszlyscie nie wyobrazam sobie zeby moglo byc inaczej, dzis cala noc spala w
      moich ramionach, poporstu nie moglam jej puscic...
    • misia311 Re: Wątek dla czytających 30.08.04, 15:26
      czytam i za każdym razem chcę ale nie wiem jak pomóc... Tak sobie myślę, że Bóg
      Źle wymyślił ten świat - dzieci powinny mieć dzieciństwo, doświadczać miłości,
      czułości i dobroci - bez znaczenia czy są jeszcze w brzuszku czy już na
      świecie... nie zliczę ile razy płakałam, kiedy zaglądałam do Was - w domu nie
      mogę odwiedzać tego forum, bo mój mąż twierdzi,że za bardzo przeżywam Wasze
      problemy, a ja, paradoksalnie, czerpię od Was siłę, odnajduję pokłady
      cierpliwości do mojego Bączka i dziękuję Bogu, że mi ją podarował i kocham ją
      po każdej wizycie u Was jeszcze mocniej.
      Już nie raz zbierałam się aby Wam dać znać o swojej osobie, ale zawsze wydawało
      mi się, że cokolwiek bym nie napisało byłoby nie na miejscu - nie jestem tak
      doświadczona życiem ...Ale jestem całą duszą z Wami i modlę się za Was i Wasze
      dzieci.
      Dajecie siłę innym...
    • koliberkiaaa Re: Wątek dla czytających 31.08.04, 11:13
      Cześć!!! Wczoraj pierwszy raz weszłam na to forum i wyszłam ze łzami spływającym mi po policzkach. Dlaczego? Ponieważ mam w domu zdrową córeczkę która jest całym moim światem, i nie wyobrażam sobie życia bez Niej. Mój mąż jak opowiedziałam mu o waszym forum powiedział żebym więcej tu nie wchodziła, bo jestem za miękka. Mimo tego Ja bedę wchodzić czytać pocieszać i modlić się za Was kochane mamy. Miłość wszystko zwycięża ale nie śmierć. Pozdrawiam Was Agnes
    • madzik_1983 Re: Wątek dla czytających 31.08.04, 11:46
      Wspieram Was z całego serca od niedawna. Znalazłam Wasze forum całkiem
      przypadkowo, kiedy szukałam informacji o Zespole Edwardsa. Pomimo, że choroba
      ta nie dotyczy mojego dzidziusia, to od kiedy znalazałam to forum, zaglądam tu
      codziennie. Wiele się od Was uczę i wydaje mi się, że zmianiam się dzięki Wam z
      dnia na dzień. Płaczę razem z Wami i razem też przeżywam Wasze historie. Choć
      na pewno nie umiem do końca zrozumieć co przeżywacie i jak bardzo cierpicie,
      bo mnie taka tragedia nie spotkała, to jednoczę się z Wami w bólu. Często kiedy
      czytam kolejny wątek, to po prostu płaczę i uczę się życia.
      Ściskam Was bardzo mocno i życzę dużo sił.
    • abra111 Re: Wątek dla czytających 31.08.04, 15:00
      podziwiam waszą siłę, wczuwam się w wasz ból, rozumiem waszą rozpacz a czasami
      gniew i rezygnację, chłonę miłość, której każda z was ma tak dużo, uczę się
      pokory, cierpliwości i szacunku do wszystkiego - a życia przede wszystkim.
      Banalnie jest powiedzieć: "współczuję", ale nie jest banalne współczuć
      rzeczywiście.
    • solek_2 Re: Wątek dla czytających 31.08.04, 23:18
      Bóg stworzył Anioła
      z części Twego ciała
      na obraz Twój i podobieństwo
      i Bogu Go oddać musiałaś
      swoje Maleństwo...

      czytam i jestem myślami.
    • bietka2 Re: Wątek dla czytających 01.09.04, 00:25
      Ja tez czytam, placze, podziwiam Was. Zaczynam tez dopiero rozumiec co mogla
      czuc moja mama (rodzice) jak dwukrotnie urodzila martwych synkow (22 i 26 tc),
      Mysle tez czesciej o mojej babci, ktorej synek wiele lat temu (59) zmarl w
      wieku 1,5 roku a ona caly czas go wspomina.
      Jestescie takie dzielne, czesto duzo wiecej w Was pokory niz w osobach, ktorych
      los tak nie doswiadczyl,
      Ale nie rozumiem i nigdy sie z tym nie pogodze, ze dzieci umieraja wczesniej.
      Sciskam Was, przytulam...
    • sga1 Re: Wątek dla czytających 03.09.04, 23:39
      Ja również się za nie modlę. A Wam drogie mamy życzę odwagi i wytrwałości, choć
      to pewnie bardzo trudne Gorąco pozdrawiam
    • penelina Re: Wątek dla czytających 04.09.04, 19:42
      A w ogóle,przepraszam,że zabieram głos na tym forum.Jestem mamą 11miesiecznej
      Amelki,od 3 dni mam wreszcie net na stałe.Historię Agiblues znam
      z"Dziecka",wstrząsnęła mną.Teraz,na forum poznałam całą historię.Agablues i
      wszystkie Mamy,które spotkała taka tragedia-Dziewczyny,jestem z Wami,choć nie
      mogę pomóc.Mogę Was tylko podziwiać,życzyć wiary i wytrwałości.I jeszcze raz
      przepraszam...Mam nadzieję,że wybaczycie moją śmiałość i pozwolicie mi na
      zabieranie głosu na Waszym forum.Jakkolwiek,bardzo trudne tematy tu się
      podejmuje...Pozdrawiam serdecznie.
    • malomi do góry 20.09.04, 10:03
    • grzanka77 Re: Wątek dla czytających 27.09.04, 11:09
      czytam, płaczę, myślę o Was i o Waszych Aniołeczkach........................
      • kasia.julka Re: Wątek dla czytających 27.09.04, 12:54
        Ja też czytam,płaczę...i wiem,że Wasza Aniołki jeżdżą na karauzeli,bawią sie
        lalkami,które zrobił dla Nich mój Dziadzio,tak jak kiedyś dla mnie.Opowiada im
        bajki na dobranoc i całuje każdego jak już zaśnie,tak jak mnie kiedyś...napewno
        są z Nim szczęśliwe,bo to najwspanialszy Dziadzio na świecie...a teraz w
        niebie...
    • katarina32 Re: Wątek dla czytających 28.09.04, 12:51
      Czytam Was codziennie i jestem z Wami...
      Mama Kuby (9 lat) i Madzi (3 lata)
    • gosiaa_p Re: Wątek dla czytających 28.09.04, 21:48
      czytam Was przez łzy,to dla Waszych Dzieci o których będę pamiętać [*][*][*]
      • stynka2 Re: Wątek dla czytających 28.09.04, 22:05
        Czytam Was od dłuższego czasu, płaczę i smucę się razem z Wami.
        • hanti Re: Wątek dla czytających 30.09.04, 21:36
          Czytam i płaczę, a nie wiem jak pomóc.
          Sama straciłam córeczkę (20 t.c.) to było baaaardzo dawno temu. Wie o tym tylko
          moja mama i teraz wy. I chyba chcę żeby tak zostało. Wiem że teraz Misia
          opiekuje się z nieba swoim rodzeństwem.
          pozdrawiam

          nasze wszystkie aniołki są teraz razem...
    • lola211 Re: Wątek dla czytających 30.09.04, 22:26
      Czytam Was, raz kiedys sie wpisalam, ale tylko raz.Sama stracilam pierwsze
      swoje dziecko, wczesniaka, zył 1 dobę.Jedyne co po nim pozostało namacalnego to
      akt urodzenia i akt zgonu, grobu nie chcialam mu urzadzac, ale jest pochowany
      na cmentarzu, w urnie.
      Wiem, co przezywacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka