nemiki1
31.08.04, 21:16
Naprawde się boje. Mam znajomych, którzy mają niewidomą dziewczynkę starszą
od Tomka. Dowiedziałam się od nich wiele rzeczy, które uspokoiły moją chorą
wyobraźnie ale niestety usłyszałam też wiele mniej przyjemnych sytuacji,
ktore spotkały tę dziewczynkę.
Większość dzieci (dziewczynka chodzi do klasy integracyjnej) stara się jej
pomóc ale nie wszystkie dzieci takie są. Dziewczynkę spotykało wiele
nieprzyjemnych sytuacji - straszono ją, wrzucano do plecakach myszy i żaby
itp.
Te sytuacje powtarzają się co jakiś czas, niewspomne o obgadywaniu przez
sąsiadki, które oburzają się kiedy ta chodzi sama do sklepu (200metrów od
domu) lub jeździ na rowerze. Nie chcialabym wnikać w szczegóły ale takich
sytaucji jest dużo.
Boje się, że Tomek też będzie się z tym spotykał. Nie chce żeby cierpial
dodatkowo przez ludzką głupotę ale nie ochronie go przecież przed wszystkim.
Często martwie się tym jak Tomcio poradzi sobie w szkole, jak poradzi sobie w
dorosłym życiu. Bardzo często myślę o jego przyszłości - mój mąż twierdzi ze
stanowczo za często. Powinnam ciszyć się dniem dzisiejszym - staram się ale
to nie zmienia faktu, że martwie się też tym co będzie.
Jak przestać się tym zadręczać??????