dziunia32
05.10.04, 00:00
WITAM!
Dwa dni temu odkrylam Wasze forum i z wielkim wzruszeniem czytam Wasze listy.
Jestem mama 4letniego Maciusia i 2letniego Tomcia.Moja historie dedykuje wszystkim rodzicom,ktorzy wlasnie przezywaja ciezkie chwile z powodu trudnej ciazy lub po uslyszeniu "wyroku" na dziecko.
Moja ciaza z Mackiem od poczatku byla trudna, choc bylam okazem zdrowia i zawsze o siebie dbalam.W ciagu 4 pierwszych miesiecy mialam 3 duze krwotoki-doslownie ze mnie chlustalo.A jednak Macius sie nie dawal.Potem juz sie dowiedzialam,ze ta ciaza i tak nie ma szans i pewnie z malym cos nie tak.Lekarz nie dowierzal, ze on ciagle jest.Bylam strasznie zalamana i prawie bez zadnej nadziei.A jednak Macius urodzil sie w terminie duzy i zdrowy.Polozne z niedowierzaniem przychodzily go ogladac.Dzis jest pieknym i madrym dzieckiem.
Ciaza z Tomciem byla idealna-zadnych problemow.Porod okazal sie koszmarem!W 3 godzinie wypadla pepowina-bardzo rzadki przypadek.Widzialam panike w oczach personelu i mojego lekarza.Blyskawicznie mialam cc. Tomcio byl w glebokiej zamartwicy,dostal 1APGAR.Bez oddehcu i odruchow,jedynie serce czasem uderzalo.Po dlugiej reanimacji przywrocono go zycia.Piekny i dorodny(4kg)byl w b.ciezkim stanie.Uslyszalam wtedy,ze maly najprawdopodobnie bedzie kaleka-jesli w ogole przezyje.Zapewnilismy mu najlepsza opieke.Od poczatku byl otoczony wielka miloscia.
Za 2tyg Tomcio konczy 2latka.Jest slicznym i pogodnym dzieckiem.Chodzi,zaczyna mowic,jest bystry-zywe srebro.
Na zawsze zapamietam slowa starszej pani ordynator,ktora jedyna dodala nam otuchy:"JEDENASTE PRZYKAZANIE POWINNO BRZMIEC-NIE TRAC NADZIEI"Dziekuje,jesli to przeczytaliscie.
Pozdrawiam Was i Wasze dzielne maluszki!
Dziunia