Dodaj do ulubionych

do mam osieroconych

25.11.04, 15:57
po co wogóle jeszcze żyjemy?
Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: do mam osieroconych 25.11.04, 16:14
      Basiu kochana...
      Może po to by kochać, czekać, mieć nadzieję...?
      Po to by próbować być dobrym człowiekiem?
      By zapominając raz po raz o sobie pomagać innym?
      Po to by ...pojechać nad morze - z duszą na ramieniu.
    • odlipcadomarca Re: do mam osieroconych 25.11.04, 16:18
      igga-81 napisała:

      > po co wogóle jeszcze żyjemy?
      >


      Bo, mniej lub bardziej, swiadomie podjelysmy taka decyzje. Ja zrobilam to
      bardzo swiadomie gdy juz mialam wszystko przygotowane do niezycia - zawahalam
      sie i przemyslalam sprawe jeszcze raz. Doszlam do wniosku, ze zyc chce i zyc
      bede ze wszystkimi konsekwencjami tej decyzji. Akceptuje istnienie bolu,
      smierci, tesknoty i smutku ale skoro zdecydowalam sie zyc chlone tez radosc,
      zwyciestwo, piekno, milosc i dobro. Doceniam to przemieszanie, zapewne doceniam
      bardziej, bo swiadomie. Jedyne czego pragne to nie zegnac juz nikogo
      ukochanego - nie mam pewnosci, czy umialabym w takich okolicznosciach wytrwac w
      moim postanowieniu zycia. Zycze Ci odnalezienia balansu - to jest mozliwe a
      wrecz konieczne. I daje sporo satysfakcji.
      • anka1 Re: do mam osieroconych 25.11.04, 17:04
        przepraszam ze zabiera glos osoba niejako z zewnatrz -
        zyjecie po to zeby kochac i pamietac Dzieci ktore sa po tamtej stronie
        jesli Was nie bedzie One naprawde odejda
    • mutantowa Re: do mam osieroconych 25.11.04, 17:43
      Ja początkowo żyłam dla męża, który szaleńczo mnie kocha, dla rodziny, która
      cierpiała tak mocno jak my. Odejść jest tak łatwo, tylko co z całą resztą?
      Nie mam odwagi, za bardzo kocham życie, ludzi mi bliskich, nie mogłabym ich
      skazać na takie cierpienie:( choć z drugiej strony....
      • amania Re: do mam osieroconych 25.11.04, 18:12
        Ja zawsze wiedziałam, ze muszę żyć. Dla Marysi. I dla męża też.
        • ewa5005 Re: do mam osieroconych 25.11.04, 18:19
          Iggo,

          musimy żyć dla swoich mężczyzn i dla wszystkich, którzy nas kochają bo
          odchodząc teraz zniszczymy im życie.
          A że chęci do życia brak to już inna historia...
    • fibo1 Re: do mam osieroconych 25.11.04, 20:34
      Bo nie dana nam była łaska wspólnej śmierci a tylko to ma znaczenie, bo ktoś
      musi przechować tę miłość i pamięć w sobie TUTAJ. Bo jeśli nas zabraknie, to
      jedynym wspomnieniem po najwspanialszym istnieniu będzie promilowa zmiana w
      Roczniku Statystycznym. Bo nikt mi nie obiecywał, że miłość to tylko szczęście i
      euforia.
      • mamaadama4 Re: do mam osieroconych 25.11.04, 21:49
        Igga przez pierwszy rok zyłam po to, żeby palące się światło na grobie Hanki
        podtrzymać. Miałam jakąś obsesję, że jak mnie zabraknie to nikt juz o niej nie
        gbędzie pamietał. A potem:? Potem przyszły inne sprawy.....
    • rzasia Re: do mam osieroconych 25.11.04, 21:55

      Po to, by kiedyś być razem na wieczność.
      Inaczej nigdy byśmy się już nie spotkali z naszymi SKARBAMI - ANIOŁAMI !!!
    • agablues Re: do mam osieroconych 26.11.04, 02:34
      Gdybym nie miała córki i męża ( + rodzice, bliscy), może powiedziałabym sobie -
      moze moje dziecko chciałoby żebym żyła.
    • annall Re: do mam osieroconych 26.11.04, 09:28
      Basieńko kochana...
      Po co? Dla niuni, dla jej pamięci, bo kto zapali jej światełko, kto...
      I dla nas też, dla naszych wspólnych rozmyślań, dla spotkań, po to aby pomagać
      innym tak bardzo zranionym przez los...
      Przytulam Ciebie cieplutko
      jak masz ochotę to pisz na priv(pamiętam o Tobie...)
      Ania
    • kartoflanka Re: do mam osieroconych 26.11.04, 10:06
      Bo mimo wszystko zycie jest piekne, i jest jedyna rzecza jaka mamy.
      • ladyhawke12 Re: do mam osieroconych 26.11.04, 10:28
        Po co zyjemy, chyba po to zeby miec nadzieje, zeby nie zapomniec, zeby byc.
        Mozesz zapytac dla kogo|? odpowiem - dla swojego dziecka, aby o nim myslec,
        pamietac, dla osob ktore Cie kochaja, nie mozemy im zadawac wiekszego bolu,
        przeciez oni tez cierpia, i dla siebie, abys mogla czuc na twarzy, promienie
        slonca lub chlod zimy. Bys mogla pomagac, wtedy cierpienie jest mniejsze. A
        Twoje dziecko przeciez chcesz z nim kiedys sie spotkac, Ono poczeka cierpliwie
        na Ciebie, teraz bawi sie z innymi Aniolkami. Mam nadzieje ze nie urazilam
        Ciebie tym co napisalam.
    • mmmmmm2 Re: do mam osieroconych 26.11.04, 10:57
      no wlaśnie, po co żyć? - szczególnie wtedy kiedy dookoła wszyscy sobie świetnie
      radzą i nie ma komu pomagać?
      • ladyhawke12 Re: do mam osieroconych 26.11.04, 11:32
        mmmmmm2 napisała:

        > no wlaśnie, po co żyć? - szczególnie wtedy kiedy dookoła wszyscy sobie
        świetnie
        >
        > radzą i nie ma komu pomagać?

        Rozejzyj sie Bardzo jest duzo takich potrzebujacych Mam, tu na tym forum
    • agafa30 Re: do mam osieroconych 26.11.04, 14:02
      na pewno po to,abyśmy mogły znów spotkać sie niedługo i z wielu innych bardzo
      ważnych powodów, o których piszą dziewczyny, a o których ja też czasami
      zapominam, choć staram się pamiętać. życzę Ci, żebyś jak najszybciej znalazła
      swój cel, szczęśliwy cel....
      pozdrawiam i całuję Cię mocno. Mam nadzieję,że niedługo się spotkamy.
    • majuta Re: do mam osieroconych 26.11.04, 16:54
      Żyjemy z rozpędu, bo zabrakło biletów na ten pociąg, którym odjechały nasze
      dzieci. Tak z przyzwyczajenia. A potem już się bardzo powoli oswajamy i
      zauważamy, ze musimy zostać, bo ktoś nas potrzebuje. Bo ktoś bez nas byłby tak
      nieszczęśliwy, jak my jesteśmy bez tych ukochanych istotek. Żyjemy, zeby płakać
      w samotności i uśmiechać się do wpomnień, zeby śnić tak realnie o
      uśmiechniętych dzieciach. CZasami myślę, ze... Ale to nie jest ta sama droga,
      nie wiadomo, dokąd prowadzi. Lepiej poczekać na swoją kolej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka