Dodaj do ulubionych

przedswiateczne klimaty

04.12.04, 17:45
wczoraj rano plakalam jak bobr, bo to wlasnie w tym dniu rok temu zobaczylam
na tescie dwie kreski. Bylam taka szczesliwa, z perspektywa 9 m-cy
oczekiwania na dzidziusia.
W dodatku wczoraj byly imieniny Franciszka, naszego synka aniolka.
Jakos uspokiolam sie i poszlam do pracy. Popoludniu w mojej szkole byl
swiateczny kiermasz. Poproszona mnie o opieke nad jedna z klas. A na
stoiskach klasowych - aniolki, misie, bombki i wszystkie te pierdolki, ktore
w normalnych warunkach ciesza. Poplakalam sie i ucieklam do pokoju
nauczycielskiego. Dziewczyny zastapily mnie. Probowaly pocieszyc, ale czy w
takiej sytuacji cokolwiek moze pocieszyc? Patrze na te wszystkie maluchy,
szczesliwe, ze po szkole chodzi Mikolaj z prezentami i mysle sobie, dlaczego
zamiast kupowac synkowi prezent na pierwsza gwiazdke, kupuje gipsowego
aniolka i znicze na grob....
Obserwuj wątek
    • moniao1 Re: przedswiateczne klimaty 04.12.04, 20:03
      okti...ja wlasnie z zakupow wrocilam..chcialam zeby market sie na mnie
      zawalił...wszędzie rodzice z dziećmi..a ja sama łaziłam, bez mojego maleństwa:
      ((czułam, że nie pasuję do tej całej świątecznej ceremonii..a przecież te
      Swięta są miłe i ciepłe..przynajmniej były kiedyś:(
      myślę, że teraz, w czasie kiedy świętujemy narodzenie małego
      dzieciątka ...będzie nam szczególnie trudno
      pamiętajmy o nadziei..i o gwiazdce na niebie, która świeci dla każdego z nas...
      jestem z Tobą, ale i Ciebie potrzebuję...
      • okti22 Re: przedswiateczne klimaty 05.12.04, 10:30
        no wlasnie, swiatecznie udekorowane sklepy....Nie wiem czy znajde sily zeby
        biegac po sklepach w poszukiwaniu prezentow dla rodziny. Dzieki za wsparcie i
        zrozumienie. Tez myslami jestem z toba i wszystkimi, ktorzy nastrojem nie
        pasuja do swiatecznych klimatow. Ciezki czas przed nami.
    • ewa5005 Re: przedswiateczne klimaty 05.12.04, 11:01
      Okti,

      jakbyś mi te zdania z ust wyjęła. Ja wczoraj w miescie popłakałam się jak
      zobaczyłam na wsytawie 2 misie(jednen biały jeden brązowy)-takie bliźniaki
      misiowe siedzące obok siebie...Chyba mam obsesje, bo wszystko mi przypomina
      okres ciąży i dzieci.
      Dręczy mnie świateczna atmosfera, te pytania zewsząd gdzie spędzam sylwestra,
      podekscytowanie (zrozumiałe z resztą) w zwiazku ze świętami, na słowa " boże
      narodzenie" przechodzą mnie dreszcze. wiem,że nie pójdę do Kościoła w te
      świateczne dni, bo nie będę dała rady słuchać kolęd i patrzeć na źłóbek.
      Tak bardzo bym chciala za rok mieć przy sobie maluszka, dzięki któremu życie
      znowu nabierze sensu...
      Okti, pozdrawiam bardzo mocno
      trzymaj się
      • okti22 Re: przedswiateczne klimaty 05.12.04, 14:54
        przytulam mocno..
        tez bym chciala za rok tulic w czasie swiat swego dzidziusia
    • czaroffnica24 popłaczmy sobie razem 05.12.04, 17:04
      chyba każda z nas tego potrzebuje

      <zaryczana mama Aniołka Filipka>
      • ladyhawke12 Re: popłaczmy sobie razem 06.12.04, 07:51
        Ja wczoraj mialam kryzys, Aga przyszla i powiedziala wiesz mamo bedzie choinka
        u Damiana na grobie kupilam mu juz prezent, a ty. A ja nie wiedziala co
        powiedzic, kupilam malego glinianego anioleczka, niechcialam zeby plakala w
        dniu swoich urodzin. Nie moge patrzyc na goraczke swiateczna.
        • czaroffnica24 Re: popłaczmy sobie razem 07.12.04, 18:20
          Ty nie możesz patrzeć na gorączkę śiąteczną, a ja w niej uczestniczę - pracuję
          w sklepie zabakowym i jeszcze z dziewczynami, które razem ze mną w ciąży
          chodziły, ech... ciężko jest jak cholera.

          No ale co zrobić, jakoś musimy sobie radzić.

          Pozdrawiam, Monika
    • agafa30 Re: przedswiateczne klimaty 07.12.04, 15:57
      niestety, nastał teraz taki czas właśnie, czyli przedświąteczne klimaty, te
      klimaty, które powinny nas cieszyć, wprawiać w dobry nastrój... we mnie
      wzbudzają tylko złość, smutek i wszystkie inne negatywne emocje! Ja zamiast
      kupować córeczce pierwszy gwiazdkowy prezent....kupiłam malutką choinkę, którą
      postawię obok pomniczka i pluszowego pieska, którego postawię pod tą choinką na
      cmentarzu. To jakiś koszmar, a tych negatywnych emocji nazbierało się tyle, że
      już nie wiem co ze sobą zrobić!Samo słowo święta, prezenty itd, denerwują mnie,
      nie mogę tego słuchać, a to dopiero początek grudnia.
    • agablues Re: przedswiateczne klimaty 07.12.04, 20:19
      A mnie złości to, że nagle pojawiło się mnóstwo aniołków. Jak szukałam
      obsesyjnie ładnych aniołków w lato, było tak mało. Teraz nadszedł czas... Za
      miesiąc już nikomu nie będą potrzebne. Przypomina mi się, jak kiedyś z lekkim
      przekąsem powiedziała do mnie Magda Harrison ( w okolicach 1 listopada), w
      odniesieniu do tych wszystkich reklamowanych zniczy i chryzantem : wreszcie
      jakieś oferty dla nas, co? Teraz pełno aniołków...
      czaroffnico, mocno wirtualnie przytulam. Nie mozesz wziąć urlopu albo zwolnienia
      na ten trudny czas?
      Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka