agablues
18.12.04, 01:54
"Asertywność to zachowanie pozwalające nam konkretnie i zdecydowanie
komunikować nasze potrzeby, chęci i uczucia innym ludziom- bez naruszania w
jakikolwiek sposób ich praw."
Przeczytałam wątek o świętach i widzę, ze mamy problem z odmawianiem albo
mówienie naszym bliskim co czujemy i dlaczego.
Czasami mam wrażenie, ze ludzie z otoczenia, pod przykrywką, ze chcą pomc nam,
naprawdę próbują pomóc sobie.
Znacie takie teksty? :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=11063036&a=11110706
To stary wątek.
Chyba potrzeba nam więcej asertywności, zebyśmy umieli sie bronić przed
"dobrymi radami" otoczenia. Zebyśmy umieli w zdecydowany sposób odpowiedzieć
dlaczego chcemy nosić ( albo dlaczego nie chcemy) żałobę po naszych dzieciach.
Dlaczego mamy prawo o nich mówić. Zawsze złościło mnie, kiedy ktoś mi
tłumaczył, ze powinniśmy rozumieć - ktoś chce dobrze, ktoś się boi a inny nie
wie jak się zachować. Powinniśmy rozumieć lekarzy, znajomych, rodzinę, bratowe
w ciąży, szwagierki z dziećmi, ciekawskich sąsiadów i wszystkich dookoła.
Pytam - dlaczego to my mamy rozumieć? Nie dość, ze to my musimy
uporać się ze stratą lub chorobą naszych dzieci, to jeszcze powinniśmy
rozumieć wszystkich.
chyba się zapiszę na jakiś kurs asertywności.
Aga