Dodaj do ulubionych

Do Urszuli

02.01.05, 21:37
Ula, naprawde martwie sie sytuacja Twoja i Twojej rodziny. List Kamila bardzo
mnie poruszyl.Uwazam,ze wsparcie forum to dla Was ZA MALO. Sa miejsca,gdzie
mozesz znalezc pomoc specjalistow dla siebie,a szczegolnie dla Twoich dzieci-
chociazby dlatego,ze jesli chlopiec w wieku Kamila popelnia tyle bledow,musi
miec powazne klopoty w szkole.Czy jest pod opieka poradni psychologiczno-
pedagogicznej? A Twoja depresja? Uwiez,z tym wszystkim mozna sobie
poradzic,ale sama musisz tego chciec i chciec poszukac pomocy
profesjonalistow.Mozna zaczac chociazby od telefonu zaufania,albo centrum
pomocy rodzinie. Ja ze swojej stronym na pewno moge Cie wspierac tzw."dobrym
slowem",tak jak i inni na tym forum,ale chyba sama widzisz,ze to nie
wystarcza.
Kasia
Obserwuj wątek
    • sdr Re: Do Urszuli 02.01.05, 21:53
      Urszulo, eleanorrigby ma rację.To forum to juz za mało. szukaj dalej pomocy. W
      innym razie trudno bedzie wierzyć w Twoje dobre intencje i checi poprawienia
      sytuacji swojeji całek Twojej rodziny. Trzymaj się mimo wszystko.
      • wustyle Re: Do Urszuli 02.01.05, 22:55
        przykro mi ale dla mnie wyglada to na zwykly wkret badz zwrocenie uwagi na siebie
        wczesniej ula pisala duzo postow (mniemam ze czesto tu zagladala) - a teraz milczy - nie raczyla
        ustosunkowac sie do tylu glosow w jej sprawie

        szczerze mowiac juz po przeczytaniu postu kamila mialem ochote cos napisac ale nie bardzo
        wiedzialem co i jak...

        sebastian - tata Laury
        • dziunia32 Re: Do Urszuli 03.01.05, 00:06
          No wlasnie-niepokojace i bardzo zastanawiajace jest to,ze ULA sie nie
          odzywa,choc wczesniej byla bardzo aktywna na forum.To chyba niedobrze-ale nie
          chce tu histeryzowac.
          Ula,odezwij sie po prostu!
          Agnieszka
    • sdr Re: Do Urszuli 03.01.05, 10:40
      W każdym i każdej z nas jest trochę dziecka. Tyle że to dziecko w pewnych
      momentach nie powinno jednak dominować w naszym myśleniu i zachowaniu.
      Zachowanie Uli niestety przypomina mi zachowanie dziecka, które obrażone
      zabiera swoje zabawki i idzie na swoje podwórko.
      p.s. co by jednak nie mówić - robi się chyba niepokojąco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka