Dodaj do ulubionych

do ania 981

09.01.05, 20:48
Strasznie mi przykro z powodu twojego maleństwa....
Piszę bo przeczytałam twój komentarz do "operacje w łonie matki". Jestem w
takiej samej sytuacji jak ty byłaś, trafiłam do tych samych lekarzy.
Przepuklinę przeponową zdiagnozowano wcześniej koło 20 tygodnia (oczywiście
po wcześniejszych stresach z powodu zbyt dużego NT). Mnie osobiście ten
artykuł strasznie zirytował. My w poszukiwaniu pomocy dla maleństwa
wybraliśmy się do ośrodka w Belgii gdzie miała ewentualnie być wykonana
operacja zamknięcia tchawicy u dziecka. Po badaniach okazało się, ze ryzyko
zwiazane z operacją wsadzenia balonika - w wyniku naruszenia powłok poród
następuje średnio między 34-36 tc- jest większe niż szansa które ma dziecko
po porodzie i operacji. Rozmawialiśmy o tym z profesorem, który jest
wynalazcą tej metody i na pewno zetknął się z największą liczbą przepuklin w
Europie. Bzdurą jest więc, że balonik rozwiązuje wszelkie problemy. Do takiej
operacji kwalifikowane są tylko najcięższe przypadki przepuklin, które
praktycznie nie mają szans dotrwać do operacji. Metoda ta będzie skuteczna
dopiero jak uda im się zaradzic przedwczesnym porodom. Dr. Dangel uważała
nasz przypadek jako dość ciężki (wspominała też o drugim przypadku który
prowadzi - prawdopodobnie chodziło o was - gdzie przepuklina była mniejsza),
ale prof. Deprest po dokonaniu pomiarów i porównaniu z przypadkami, które on
kwalifikuje do operacji, nie podjął się jej i stwierdził że operacja po
porodzie będzie lepszym rozwiązaniem. Generalnie operacja ta zwiększa szansę
przeżycia dzieci z grupy 0%-30% do 40-50%.
Niestety nie ma jeszcze metody która poważnie zmniejszyłaby śmiertelność
maleństw z przepukliną. Mnie ten artykuł sprawił przykrość bo zawsze pojawia
się pytanie, czy można było zrobić więcej. W przypadku przepukliny niestety
jeszcze nie, więc zachwyty autora nad tą metodą są mocno na wyrost. A co do
operacji w Polsce nie wiem, może są próby..ale z tego co przeczytałam to
wykorzystują metodę dr.Depresta (balonik), czyli on na pewno powinien coś o
nich słyszeć.
Wyszedł mi badzo rzeczowy post ale to pewnie sposób na odreagowanie stresu bo
ja jestem umówiona jutro na Karowej... Dość już mam tych procentów i
niepewności towarzyszącej ponad połowie ciąży!!

trzymaj się, na pewno 2005 będzie lepszy..

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka