jean-baptiste 21.01.05, 22:56 Miał jedną komorę serca. Nie udało mi sie go utrzymać przy życiu. Miał 15 miesięcy. Jeśli możecie mi pomóc i podać telefon do dobrego zakładu pogrzebowego... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewamonika1 Re: Właśnie zmarł mój synek... 21.01.05, 22:58 bardzo mi przykro (*) podaj, proszę, miasto - będzie łatwiej osobom z Twojego rejonu polecić zakład. e. Odpowiedz Link Zgłoś
ewamonika1 Re: Dodam, e chodyi o Warszawę 21.01.05, 23:05 nie znam dobrego zakładu pogrzebowego. Załączam link, może będą potrzebne namiary telefoniczne, adresy itp. Wierzę, że jutro odezwą się osoby z Warszawy, które chowały swoich bliskich i pomogą Ci w wybraniu zakładu. www.icons.com.pl/poz_nuke/modules.php?name=Firmy e. Odpowiedz Link Zgłoś
ewamonika1 Re: ps 21.01.05, 23:07 po otworzeniu tej strony, zaznacz "zakłady pogrzebowe", wybierz woj. maz. i tyle, otworzy się lista 193 zakładów. Odpowiedz Link Zgłoś
jean-baptiste Re: ps 21.01.05, 23:17 dzieki. Wziąłem najbliższy ze służewia. Jak to strasznie boli. Taki piękny synbek Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: ps 21.01.05, 23:20 Pamiętam, jak u Sloggiego mówiłeś o swoim synku, że walczy... Strasznie mi przykro, że tak się skończyła Wasza walka. (*) Zróbcie teraz wszystko, by najlepiej Go pożegnać. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jean-baptiste On miał szansę żyć. 22.01.05, 18:27 Trafił na bardzo wielu złych ludzi. Nawet nie wiedziałem, że tylu ich może być. Szwadrony śmierci w białych kitlach... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Właśnie zmarł mój synek... 21.01.05, 23:53 Jest mi bardzo, bardzo przykro. Tylko tyle mogę zrobić, pomodlę się za jego małą duszyczkę. Bądźcie silni. Odpowiedz Link Zgłoś
martek40 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 00:22 (*)(*)(*) Przytulam mocno... Modlę się za Ciebie,maleńki Aniołeczku... Odpowiedz Link Zgłoś
asiajulk Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 01:42 (*) łączymy się z Wami w bólu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kakaszka Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 02:07 <*><*><*><*><*><*><*><*><*><*>< *><*><*><*><*> Odpowiedz Link Zgłoś
pullpecja Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 09:26 (*)dla Waszego syncia... To takie trudne:o( Prytulam moooocnoo. Sama wyparwiałam pogrzeb swojej córci. Wtedy były te afery ze "skórką". Sama zamówiłam trumienkę i krzyż, sama ubrałam, rodzina pomogła przewieść ciałko Ptrycji ze szpitala samochodem...:o( Rośnie mi w góla w gardle, gdy myślę że innych też to nieszczęście spotyka. Przesyłam do Was ciepłe myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa5005 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 10:08 (*) tak bardzo mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_69 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 11:34 ...nie jesteś sam...(*) (*) (*) Odpowiedz Link Zgłoś
magdus29 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 13:30 (*) (*) (*) strasznie mi przykro... Magda mama Aniołka Dominika (18.08.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwikkk1 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 13:54 łączę się z wami w bólu... (*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
urszula5 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 16:10 Tak bardzo mi przykro :-( Jak ja bardzo dobrze znam ten ból ;;-((( Zapalam światełko (*)(*)(*)(*) Ula mama pięciu aniołków Jest miłość co była ciałem, a stała się duchem.... Odpowiedz Link Zgłoś
joannajarek Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 17:35 Witaj. Naprawde bardzo mi przykro. W takiej chwili ciezko jest powiedziec cos madrego , cos pocieszajacego bo takich slow poprostu nie ma. Moja Zuzia tez miala jedna komore i zmarla po 2 tygodniach , tuz po operacji serduszka. Wiem ze to bardzo boli jak nie mozna pomoc swojemu dziecku. Pozdrawiam cieplo. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 18:12 ;((( Bardzo mi smutno, nie wiem co moglabym Ci powiedziec. Zadne slowa nie przychodza mi na mysl, ktorymi moglabym jakos probowac ukoic Wasz ból. Nie wiem dlaczego Dzieci nam uciekaja. A dlaczego wczesniej musza jeszcze bac sie, cierpiec, płakać, a my nie mozemy im w zaden sposob pomóc, to w ogole niewytlumaczalne. Komu to potrzebne, do czego, nie rozumiem. Pewnie ma to jakis głęboki sens, ktory moze kiedys zobaczymy, zrozumiemy. Pamietam taka opowiesc, ktora jest zbyt dluga, zeby ja tu przytaczac, ale wazną nauką plynaca z niej bylo to, ze kiedy czegos nie rozumiemy, to tylko dlatego, ze nie widzimy calosci obrazu, ktorym jest zycie, a tylko jego niewielki fragment. Istnieje nadzieja, ze kiedys zasłona spadnie i zobaczymy wszystko, caly obraz, a wtedy byc moze te wszystkie kawalki poskladaja sie w jedna piekna calosc i ten caly bol minie, a wszystko zrozumiemy. Mam nadzieje, ze tak bedzie. Sciskam mocno i bedę pamięac o Twoim Synku, Jean Baptise... Odpowiedz Link Zgłoś
katlin25 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 18:21 To takie nie sprawiedliwe :( Odpowiedz Link Zgłoś
lena1981 Re: Właśnie zmarł mój synek... 10.02.05, 08:45 Jest mi bardzo przykro, tez przezylam smierc wlasnego dziecka, wiem co czujesz, przeszlo juz troche czasu, a caly czas mam to przed soba. Pamietam jak powiedziala mi moja bacia, ze nie ma nic gorszego dla rodzicow, jak przezyc smierc wlasnego dziecka i miala racje...Nie potrafie pocieszyc czlowieka w takiej sytuacji, nie umiem, ale powiem Ci jedno, ze czas Wam napewno pomoze, i jak bedziecie jezdzili na cmentarz, to bedziecie mogli porozmawiac ze swoim synkiem, moze dla kogos, to zabrzmi dziwnie, ale da rodzicow, ktorzy stracili wlasne dziecko, to jest jakies wyjscie, nie znam innego. Odpowiedz Link Zgłoś
jean-baptiste Dziękuje wszystkim za słowa otuchy. 22.01.05, 18:33 Pogrzebem zajmie sie moja mama. Choć nie akceptowała choroby mojego synka. Najgorsze jest to że czuję ból, że przegrałem jego życie z lekarzami. Miał mieć operację serca w lipcu. Potem we wrześniu, potem w październiku. Serce nie wytrzymało, choć był twardy ten moj mały Jarcio. Zmarł w swoje imieniny;( A akurat wszystko szło na lepsze. Nawet dwał mi cześć. Choc nie miał siły nawet usiąść, to się nie poddawał. Mała uśmiechnieta buźka witała mnie przez 9 miesięcy. Pierwsze 6 spędził w laboratorium któliczyw CZD. Nikt mu nie chciał pomóc. To najbardziej boli. Dziś miał iść na badania... Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa1 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 18:45 (*) Ewa, Amelka Aniołek 2.04.2004 i braciszek 4.05.2005 Odpowiedz Link Zgłoś
annall Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 20:13 (*) (*) (*) Tak mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
bluetab70 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 21:12 bardzo mi przykro... (*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
moniao1 Re: Właśnie zmarł mój synek... 22.01.05, 21:42 wspieram wirtualnie..bardzo mi przykro Wiem, ze zadne slowa nie ukoja bolu, wiec trwam w ciszy (*) Odpowiedz Link Zgłoś