Dodaj do ulubionych

kradziez na cmentarzu

18.04.05, 12:42
Od rana bylo mi dzisiaj tak starsznie smutno,bo pomyslalam,ze za niecaly
miesiac mialy byc ze mna moje dwa Aniolki a Ich juz nie ma 3 misieace.Poszlam
jak codzien na cmentarz a tu jakis SKURWWIl (przeprasam, ale inaczej nie moge
go nazwac) ukradl moim Dzieciom kwiatki, ktore tam wczoraj wlozylam.I jakos
ten smutek tak sie poglebil i pomyslalam po co zyc na takim zepsutym, zlym,
bez uszanowania zmarlych swiecie.Moze Nasze Dzieci po prostu nie chcialy tu
zyc.
PS> I zeby temu gnojkowi reka uschla....
Obserwuj wątek
    • heath2 Re: kradziez na cmentarzu 18.04.05, 13:08
      Albo nawet dwie ręce! Mojemu Synkowi ukradziono przed Wielkanocą 4 bratki.Tylko
      4, a miał do wyboru 10 ładnych krzaczków. Obok też zniknęły bratki i znikają
      cały czas. Zastanawiamy się, jaki krzaczek posadzić, ale sprzedawcy odradzają
      drogie gatunki ze względu na kradzieże. Może coś poradzicie w tej kwestii?
      Chciałabym znależć coś ładnego i krzaczastego, raczej niż smukłego.
      • mmmmmm2 Re: kradziez na cmentarzu 18.04.05, 13:30
        Polecam turki. Są tanie (czyli potencjalny złodziej się nie skusi), długo się
        trzymają, nie są bardzo wymagające jeśli chodzi o wodę czy o pogodę. Przyznam
        że chyba na razie mam "szczęście" - na naszym cmentarzy nie kradną. Dziwnie
        brzmi.... Mam szczęście, bo grobu mojego dziecka nie odwiedza złodziej. Czyli -
        kolejna definicja szczęścia....
        Ewa - mama Aniołka Julii
        • mraw Re: kradziez na cmentarzu 19.04.05, 15:56
          Co to są turki? Mają jakąś inną nazwę? Jak wyglądają?

          pozdr.
          mrawcia
          • mmmmmm2 Re: kradziez na cmentarzu 20.04.05, 09:12
            Turki, to inaczej aksamitki. Mają kolor żółty, pomarańczowy, a nawet niektóre
            są brązowawe. Jeśli mają dużo pączków przy zakupie, będą ładnie wyglądać przez
            długi czas. A co ważne dla osób które nie odwiedzają zbyt często grobu są mało
            wymagające.
            Pozdrawiam
            Ewa - mama Aniołka Julii
    • mraw Re: kradziez na cmentarzu 18.04.05, 20:21
      U mnie kradną wszystko: znicze, palące się wkłady do zniczy, kwiaty sztuczne,
      kwiaty żywe ( cięte i w doniczkach ), ba! wykopują zasadzone kwiaty!! Nie ma na
      nich rady... Przyjęłam zasadę, że niezmywalnym (permanent) pisakiem PODPISUJĘ
      imieniem wszystkie wkłady do zniczy, a kwiatkom podpisuję płatki! bo złodzieje
      potrafili z całego bukietu powyjmować co ładniejsze róże czy gerbery...
      (mniejsze bukieciki zabierali w całości), sztuczne kwiaty też podpisuję, nawet
      listki... :-(((
      W obliczu naszej straty to są może drobiazgi, ale jak bolą... przecież to
      wszystko, co możemy dać naszym dzieciom - te znicze i kwiaty... już nic więcej
      im przecież nie kupimy... ludzie naprawdę są bez serca... nie rozumieją, że
      taka drobna strata może być tak bolesna...
    • blinucha Re: kradziez na cmentarzu 18.04.05, 21:04
      Naszemu synkowi ukadziono kwiaty 2 czy 3 dni po pogrzebie. Zauważył to mój tata
      z siostrą, kiedy przyszli jak co dzień wymienić wodę (było lato). Na innych
      grobach zauważyli kwiaty "posegregowane" kolorami, wyruszyli więc na
      poszukiwanie złodziei. I znaleźli ich - było ich dwóch. Jednego siostra
      ściągała z płotu, nie udało mu się skutecznie uciec, drugiego dorwał mój tata -
      a jest facetem słusznej postury, więc "odpowiednio" potraktował tego - tu też
      przepraszam za określenie, ale inaczej nie mogę napisać - chama. Potem była
      policja, która oczywiście zanotuje zdarzenie, ale nic się z tym dalej nie
      dzieje. Tyle naszej satysfakcji, że akurat ci złodzieje nie wyszli z łowów bez
      szwanku, wręcz przeciwnie (:
      Jak się o tym dowiedziałam, płakałam strasznie, teraz po 7 latach potrafię się
      nawet na wspomnienie o tym uśmiechnąć. Kradzieże oczywiście sa nadal. Złodzieje
      cmentarni naprawdę nie interesują się tym, z czyjego grobu kradną kwiaty i
      znicze. Interesuje ich tylko jakość towaru.

      P.S. Też mam nadzieję, że każdego z nich szlag trafi ...
    • sloggi Re: kradziez na cmentarzu 18.04.05, 22:11
      Znam to uczucie.
      Kradzione nie tuczy.
      • mathab Re: kradziez na cmentarzu 19.04.05, 17:30
        oby uschla oby...
        • heath2 Re: turki 19.04.05, 21:44
          To takie kwiatki, małe, ale widziałam też wyższe odmiany, o pomarańczowo
          brązowawych kwiatkach i specyficznym zapachu. Na pewno wiesz, jak wyglądają
          tylko może u Was inaczej się nazywają?? Chyba jednoroczne, już są w sprzedaży w
          doniczkach.
          • tana22 Re: turki 20.04.05, 06:08
            Może się mylę, ale z Twojego opisu wygląda to na aksamitki(proste w obsłudze,
            wytrzymałe, mało wymagające). Polecam Wam bluszcz, rośnie u mojego Taty, szybko
            się rozrasta, ładnie przetrzymuje zimę(wieloletni), można go potem dowolnie
            formować
            • ladyhawke12 kradzieze 20.04.05, 07:42
              U Damiana tez ginie wszystko, nic nie daje podpisywanie, ani pisanie kartek ze
              to grobek dziecka wiec niech nie kradnie, ostatnio wkopane kwiatki zostaly
              wycharatane z korzeniami, a zlodzien napisal ze nic mu nigdy sie nie stalo,
              wiec zebysmy nie wypisywaly glupot. Sama nie wiem co jeszcze mozna zrobic,
              spryskane kolorowym lakierem wiazanki zastalam zniszczone i podeptane, tych
              gnoi nic nie zatrzyma ani nic nie wystraszy.
    • jaewa1 Re: kradziez na cmentarzu 20.04.05, 09:44
      Nas też wczoraj okradziono, ale tak, że szczena mi opadła i pierwszy raz w
      takiej sytuacji nie rozpłakałam się, bo byłam w szoku...

      Mam w rabatce zasadzone stokrotki, a obok stoją 2 prymulki- są na spodeczkach.
      No właśnie i wczoraj gdy z mężem przyszliśmy to okazało się, że nie ma jednej
      prymulki (też zniknął mały świeczniczek- taka latarenka na te małe
      świeczuszki). W każdym razie odruchowo zaczęłam się rozglądać po innych
      grobach. Nie wiem dlaczego tak robie, bo nigdy nic skradzionego nie znalazłam
      gdzieś obok. Wczoraj było inaczej.
      Zobaczyłam, że 2 rzędy od nas między dwoma grobkami leży nasz spodeczek. Gdy
      tam podeszłam to zobaczyłam na grobie moją prymulkę!!! Niby teraz na wielu
      grobach są bratki i prymulki i wyglądają tak samo, ale ja jestem pewna, że to
      był mój kwiatek. Co drugi dzień jesteśmy na cmentarzu, żeby je podlewać,
      obrywam brzydsze listki i zaglądam do środka, jak wyglądają następne pączuszki-
      mogę powiedzieć, że znam te 2 kwiatki na pamięć. Poza tym nasza mała leży pod
      drzewem i ciągle walczymy z kupami ptasimi i właśnie ich resztki też są na
      listkach. Naprawdę nie wiedziałam co zrobić, patrzyliśmy na siebie z mężem
      tępo, oczy mieliśmy chyba jak 5 zł!!! W pierwszym odruchu wzięłam tego kwiatka,
      ale głupio mi się zrobiło przed dzieckiem, które tam leży. Nawet nie wiem, czy
      chłopiec, czy dziewczynka, pamiętam tylko, że zmarło w 2001 roku. Mąż wrócił do
      samochodu po długopis i napisaliśmy kartkę. Mieliśmy problem co napisać, mąż
      chciał napisać coś o dorwaniu i upierdoleniu rączek, ale ja mu zabroniam. W
      końcu ten ktoś będzie wiedział kto to napisał i może nam zrobić większe szkody.
      Mój mąż stwierdził, że nie będzie się czaił i bał złodzieja, ale napisał trochę
      delikatniej.
      Opadły mi ręcę, brak słów.


      Ewa, Amelka Aniołek 2.04.2004 i Błażej 4.05.2005

    • heath2 Re: kradziez na cmentarzu 20.04.05, 20:58
      To może głupie, ale podoba mi się to "upierdolenie rączek". A swoją drogą to
      okropne.Naprawdę brak słów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka