mathab
29.05.05, 01:06
:( widze siebie na jego dnie :( nie umiem wyplynac na wierzch :( caly dzien na
mieszance prochow niezle mnie oglupiaja.mysle co dalej , wracaja pytania
dlaczego...dlaczego ja...dlaczego one...dlaczego w koncu on to zrobil i to
robi...jak mozna...to co sie jedyne zmienia to kolory opakowan po chusteczkach
ktorymi wycieram nos bo lzy po takiej mieszance juz nie leca.pytaja co ci jest
: nic, zle sie czuje, chce byc sama. przeciez i tak nie zrozumieja powiedza-
zapomnij- nie mysl.
latwo sie mowi...
a teraz ide po mala biala tableteczke ktora pozwoli mi spac.
:( bo sama nie dam rady :(