rozmowy

29.05.05, 23:19
-dlaczego ludzie unikają ze mną rozmów
-dlaczego znajomi zachowują się tak jakby nic się nie stało
-a ja tak bardzo bym chciała opowiadać o małym tak jakby cały czas był
wiem ludzie są zakłopotani nie wiedzą co powiedzieć bo same "przykro mi " nie
wystarczy
i wiem jeszcze jedno nikt kto nie stracił dziecka nie potrafi sobie wyobrazić
tego co znajduje się w moim wnętrzu
    • kama.garbi Re: rozmowy 30.05.05, 01:38
      czuje podobnie choc pomimo bezwiednie płynących łez uwielbiam rozmawiać o mojej
      Córeczce opowiadac jaka była sliczna
      ostatnio nakrzyczałam na bliskich...
      pomogło miałam już dość udawania że nic sie nie stało że zycie płynie dalej że
      oni żyja sobie normalnie
      ..bo ponoc nie chcieli mi sprawiać przykrości przypom inać
      ja chce pamietac
      NIGDY NIEZAPOMNE WERONIKI
      • zorka7 Re: rozmowy 30.05.05, 08:37
        To pytanie...
        Dlatego własnie tak nazwałyśmy organizację dla rodziców po stracie i rodziców
        dzieci chorych... Najgorsze, ze nie ma odpowiedzi, ale... zadawanie go
        wspólnie - z innymi rodzicami - -przynosi ulgę. Poczucie osamotnienia,
        wyjątkowości dobija jeszcze bardziej. Dobrze, że są fora dla nas, strony, że
        możemy się spotykać.
    • ela2225 Re: rozmowy 30.05.05, 09:46
      dziewczyny dziękuję
    • achulka1 Re: rozmowy 30.05.05, 14:17
      bardzo cię rozumię. czułam się dokładnie tak samo jak 9 lat tamu na zawsze
      zamknął oczy mój pierwszy synek Marek( teraz jestem bogadsza o 8 letniego synka
      Patryka, Aniałka 5 letniego i 4 letnią Juleczkę). ja nawet nie chciałam
      zrozumieć tych ludzi, którzy traktowali mnie jak trędowatą a w najlepszym
      wypadku mówili mi"młoda jesteś czym się przyjmujesz". to było straszne. dopiero
      dwa lata temu jak zaczęlam uczestniczyć w spotkaniach- duspasterstwa
      osieroconych rodziców, zaczęłam na ludzi i świat patrzeć inaczej. może oni po
      prostu nie wiedzą jak mają się wobec nas zachować, żeby nas nie zranić, nie
      zrobić przykrości... wiem, że w tej chwili potrzebne jest Tobie właśnie ich
      wsparcie i nie chcesz ich zrozumieć, być może przyjdzie to z czasem, a może nie.
      ja mam szczęście, że znalazlam ludzi tak samo doświadczonych jak ja i Księdza,
      który jest człowiekiem wielkiego serca i niesamowitej mądrości. my spotykamy
      się w Szczecinie, jeżeli mieszkasz w pobliżu to serdecznie zapraszam.
      dobrze, że chociaż istnieje to forum gdzie rozumiemy się na wzajem jak nikt
      inny na świecie.
      teraz jestem przekonana, że to ja mogłam wyciągnąć do ludzi rękę a nie tylko
      oczekiwać tego gesu od nich( choć nie wiem jak jest w Twoim przypadku).
      trzymaj się Ciepło i pamiętaj nie jesteś sama mimo, że tak może Ci się wydawać.
      • mcmcwc Re: rozmowy 30.05.05, 16:50
        powiedz gdzie jest takie duszpasterstwo??? moze slyszalas moze jest we
        wroclawiu???
        • ela2225 Re: rozmowy 31.05.05, 09:06
          ja jestem z Olsztyna
        • achulka1 Re: rozmowy 31.05.05, 10:45
          to nasze wspaniałe duszpasterstwo jest w Szczecinie
          jeżeli jesteście z daleka to może jest to dla Was wyzwanie i może właśnie
          przyszedł czas na założenie takiej grupy.
          Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej jest zorganizować się przy Koścciele
          niż przy szpitalu. W szpitalu usłyszałam, że nie mogą pozwolić na utworzenie
          grupy wsparcia ponieważ szpital będzie postrzegany jako taki w którym umierają
          dzieci.
          jedno co mogę napisać to, to że spotkania dodają mi siły i prostują często zle
          myślenie
          jestem z Wami
    • kaja2071 Re: rozmowy 31.05.05, 11:29
      elu2225,
      mi udalo sie urodzic synka,choc istnialo ryzyko ze go starce, a pomimo tego ze nie stracilam dziecka,potrafie sobie wyobrazic co czujesz. Bardzo,bardzo jest mi przykro-zadna kobieta nie powinna nigdy przezywac tego co ty teraz-to bardzo niesprawiedliwe. A na postawione pytania juz sama sobie odpowiedzialas-ludzie unikaja rozmow na ten temat bo sa zaklopotani! Tak najzwyczajniej w swiecie nie wiedza co powiedziec,jak sie zachowac,by cie nie urazic, nie zasmucic jeszcze mocniej.
      Trzymaj sie mocno,goraco cie pozdrawiam
      • polka3 Re: rozmowy 10.06.05, 00:23
        Elu
        Nie wiem jak to jest stracić dziecko.Mam troje dzieci o które drże od chwili
        ich urodzenia,sprawdzam nocami czy oddychaja,boje się sie o nie bez przerwy,mam
        taki lęk wrodzony-moze w innym zyciu doswiadczyłam takiego cierpienia,bo sama
        mysl o stracie dziecka jest dla mnie niewyobrażalnie przerażajaca...
        Bardzo Ci współczuję,patrzę na zdjecia Pawełka i myslę jaki był mieciutki i
        cieplutki gdy sie do Ciebie przytulał...
        Jeżeli jakimkolwiek słowem Cię uraziłam, przepraszam
Pełna wersja