Dodaj do ulubionych

odsuwam smutek

29.07.05, 22:01
Nie wiem od czego zacząć. Może tak.2 tygodnie byliśmy na wakacjach.2 tygodnie
nie chodziłam na grób Synka.Myślałam o Nim często, zabrałam Jego pośmiertne
zdjęcie ze sobą, był z nami.Mój starszy Synek lecąc samolotem mowił, ze tam na
chmurkach siedzi Maksio i Dziadek, bo to są Ich łóżeczka.Tak naturalnie to
powiedzial, bez żalu, po prostu.Potem kilka razy pytał, czy Maksio nas widzi
tak daleko od domu.I dla Niego Jego zmarły brat zyje, tylko w innym świecie. I
nie ma juz smutku w słowach o nieżyjacym Bobasku, jest pogodzenie sie z
faktem, ale i przyjecie do wiadomości istnienia innego wymiaru, w którym jest
nasz Synek.Wczoraj po powrocie poszłam na cmentarz.Wszystko zadbane, mama moja
i siostra są kochane, nie 'zapuścily'ogródeczka.I nie było łez w moich oczach,
była radość, że wróciłam, ze wszystko w porządku, że znów jestesmy w domu.Dzis
byłam u koleżanki i jej córeczki, rówieśnicy mojego zmarłego Maksia.I
trzymając na rekach śliczną Marysię zaczęłam myśleć o Maksiu, jakby On w jej
wieku...Ale w połowie uciełam tę mysl, pełne zalu skomlenie.Zawsze po powrocie
miałam nawroty załamania, placzu, złości na wszystkich, a dziś nie.Czy to
znaczy, ze juz mi tak nie żal, że ból zmalał?Nie, to nie tak. Wydaje mi sie,
że ten wyjazd pozwolil mi pozegnac sie z Maksiem ostatecznie, pozwolilam Mu
odejść, choć zmarł 10 miesięcy temu.Zawsze będzie w moim sercu.Ale czuję sie
inaczej, częściej myślę, ze się uda i będę mieć jeszcze duzo dzieci, nie
powracam do myśli 'a gdyby lekarz...',już nie doszukuję sie Boskich intencji,
nie chcę tego robić.Wiem jedno-jestem matką dwojga chłopców, ale jeden z Nich
zmarł, jest w innym swiecie, a ja jestem tu na ziemi. Dotarlo wreszcie do
mnie, ze choc Go nie ma, to przeciez jest częścią naszej codzienności i zawsze
będzie. A te chmurki to piękne, miękko im tam, ze hej...
Obserwuj wątek
    • malenka37 Re: odsuwam smutek 29.07.05, 22:12
      zrozumiałaś to co każdy z nas kiedyś pojmuje, to co jest nieuchronne i kiedyś
      przychodzi, jednym wcześniej innym bardzo późno, pozdrawiam i życzę spełnienia
      marzeń.
      • inna_mama Re: odsuwam smutek 30.07.05, 00:45
        tez mysle ze przyszedl dla Ciebie okres godzenia sie z tym. Naturalnie, nie
        oznacza to, ze zapomnisz. Czasem celowo odsuwamy ten moment, bojac sie ze
        niechcacy zapomnimy. Ale nie boj sie, nie zapomnisz nigdy, bedzie w Tobie
        zawsze czastka Maksia. Odejdzie tylko ten przytlaczajacy smutek, ciezar na
        sercu, gula w gardle, to wszystko co nie pozwalalo Ci do tej pory przytulic
        bobasa bez uczucia zalu i bez lez w oczach. Przechodze wlasnie ten okres. Nie
        martw sie, nie bedzie nigdy do konca dobrze, ale bedzie duzo lepiej:)
        • heath2 Re: odsuwam smutek 30.07.05, 10:31
          Dzięki inna mamo.Tak jakoś właśnie jest, jak piszesz.
          • igga-81 Re: odsuwam smutek 30.07.05, 23:56
            Droga Heath,
            moja coreczka nie zyje juz rowniez 10 miesiecy. Ale nadal nie potrafie myslec o
            jej odejsciu, zrozumiec i pododzic sie. Dla mnie ona caly czas jest tu na
            ziemi, gdzies na wakacjach dalekich. Nie wiem czy chcialabym myslec o Niej jako
            o istocie z innego wymiaru. Chyba jeszcze boje sie tej mysli. Jestem wiekszym
            tchorzem od Ciebie poprostu.
            Bardzo sie ciesze, ze powoli wracasz do wzglednej rownowagi.
            Pozdrawiam serdecznie
            • login_niedostepny Re: odsuwam smutek 31.07.05, 01:03
              Iggo, Heath, wcale nie trzeba myslec o Laurze czy Maksiu jako o istotach z
              innego wymiaru. Serce nie jest innym wymiarem, jest czastka nas. Dzieci sa w
              Waszych sercach, sa blisko - a nie gdzies niewiadomo gdzie. Sa wciaz z Wami.
              Iggo czego sie boisz? Mysl tak, tak dlugo jak chcesz. Rozmawiaj z Laura,
              opowiadaj jej o wszystkim, czekaj na nia. Pogodzenie sie samo przyjdzie, z
              czasem. Pozwol jej na obecnosc w Twoim zyciu codziennym, rob dla niej rozne
              rzeczy, dziel sie z nia czym chcesz. To nie jest tchorzostwo, to milosc i
              tesknota. Nie wierze, ze zmarli odchodza daleko, zarowno Wasze dzieci, jak
              setki innych, jak Asia, ktora odeszla pare dni temu. Sa wciaz blisko, wierze w
              to.
              • inna_mama Re: odsuwam smutek 31.07.05, 01:05
                przepraszam, to bylam ja, inna_mama, zapomnialam ze bylam na inne konto
                zalogowana.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka