29.09.05, 15:01
minelo smutne 3 miesiace i 5 dni...
od dnia pogrzebu, na ktorym moj maz byl sam,rodzice meza ANI RAZU nie byli na
cmentarzu...
Od dnia, w ktorym moje malenstwo odeszlo, ciagle sluchalam - bedziecie miec
dzieci "jak bog pozwoli", slyszalam dobre rady o klinikach, ktore lecza
bezplodnosc...
3 tygodnie po smierci mojego synka rodzice meza urzadzili impreze z powodu
przyjazu na urlop drugiego syna i jego ciezarnej zony...
Moje dziecko jest tematem tabu, jest dla nich niewazne,to cos niepowaznego -
"nie bylo chrzczone"...
jak bardzo to boli...jak oni nie rozumieja...slysze - e, ona, ta i ta
stracila doroslego syna...
nie potrafie opisac , nie potrafie powiedziec tego co mnie meczy...ile mam
zalu do nich...cala ciaze ich nie interesowalo moje dziecko...dlaczego by
bylo inaczej po...
nikt oprocz rodzica, ktory straci dziecko nie rozumie...nikt.
Obserwuj wątek
    • ela2225 Re: milczenie 29.09.05, 15:58
      Moja tesciowa przez cały pogrzeb nie odezwała się do mnie ani słowem czułam się
      tak jakby to mnie winiła za jego za jego śmierć że nie dopilnowałam że żle się
      opiekowałam itp.I to teściowa najbardziej rozpaczała na pogrzebie tak to
      wyglądało w oczach innych ludzi.Teraz wiem że ona nigdy mnie nie zrozumie
      niepotrafi.
      Dlatego tak bardzo cię rozumiem i wiem co czujesz.Moja teściowa ma ponad 70 lat
      dlatego zawsze starałam się ją zrozumieć i wytłumaczyć ale chyba już dość.
      Przytulam mocno
      Ela
      • edycia11 Re: milczenie 29.09.05, 16:08
        Wiesz,te teściowe to juz chyba tak mają.Moja co prawda była zainteresowana
        ciążą,ale od pogrzebu nie pojawiła się na cmentarzu,nawet u nas w domu....
        Ale już nie walczę o to by była.Wiem,że się boi.Mnie? tego już nie wiem.
        Mocno utulam i zapalam(*)dla dzieciątka
        • kama.garbi Re: milczenie 29.09.05, 22:12
          no tak teściowa
          moja mnie nieakceptowała przed ślubem po .. i to delikatnie rzecz ujmując będąc
          w ciązy czułam że jestem tylko inkubatorem
          ale jaki ten świat...przewrotny
          zblizyła Nas do siebie właśnie śmierc Weroniki
          ona jedyna jakiś czas później od tak zapyła o mała że będzie jeszcze dobrze
          i uwierzyłam Jej bo ona tez straciła pierwszego syna a teraz ma dwóch dorosłych
          facetów kochanych synusiów
          tak rozumieją najlepiej Ci którzy sami przeżyli
          a reszta trzeba miec nadzieje że kiedys się odważą też powiedzieć że pamietaja
          bo nie dopuszczam do siebie innej myśli
    • agablues Re: milczenie 30.09.05, 15:13
      Ewuniu, przytulam, aga
      • mama-aga Re: milczenie 30.09.05, 16:03
        witajcie dziewczyny,
        moze ja z innej troche beczki ale wszystkie piszecie o tesciowych... ja nie
        jestem mezatka ale z moim partnerem bedziemy mieli juz 2 dziecko. jego mama
        jest dobra osoba bardzo czula i opiekuncza. ale nie o tym chcialam...chodzi o
        moja mame...jestem w 29 tc a ona nawet o tym nie wie, nie wie ze bede miala
        synka, nie wie ze dzieciatko ma HLHS i VSD i ze wlasciwie nic jeszcze nie
        wiadomo czy w ogole bedzie mogl zyc...
        nie zadzwonila nawet w urodziny swojej starszej wnuczki Weronisi 3,5 roczku
        zapytac jak sie rozwija, czy jest zdrowa.... jest mi tak bardzo smutno z tego
        powodu...chcialabym miec matke...
        cieplutkie pozdrowienia i trzymajcie sie dzielnie
        agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka