mala779
10.11.05, 23:46
Dwa tygodnie temu urudziłam martwego synka...Na badaniu usg okazało się, że
serduszko nie bije. To był wielki szok dla mnie i dla męża.Nie wiem sama jak
to wszystko przeżyliśmy- poród, pogrzeb. Dalej nie wierzę, że nam się to
przytrafiło. Byłam w 34 tyg. ciąży, w domu już prawie wszystko gotowe na
przyjście Mikołajka( ubranka, wanienka..)To tak bardzo boli!!!Nasze
dzieciątko owinęło się pępowiną wokół szyjki i na rączce, za każdym razem,
gdy ruszało rączką zaciskało pępowinę coraz mocniej.Bardzo proszę o kontakt z
innymi mamami, które miały podobne doświadczenia.