karolimy
16.02.06, 10:59
Jesteśmy rodzicami chorego chłopczyka. Nasz synek leży od pół roku w
szpitalu. Jeździmy do niego codziennie. Wiele moglibyśmy opowiadać o różnych
chamskich, bezczelnych, nieodpowiedzialnych a czasami po prostu głupich
zachowaniach pielęgniarek i lekarzy, z którymi spotkaliśmy się przez te sześć
miesięcy. Oszczędzimy Wam tego, bo sami pewnie moglibyście odpowiedzieć
równie długą lub jeszcze dłuższą listą przypadków tego rodzaju. Mamy jednak
pewną propozycję i chcielibyśmy poznać Waszą opinię na ten temat.
Zdarzenia, o których wspomnieliśmy, nie nadają się raczej do zaskarżenia.
Rzadko nawet można by wspomnieć o nich przełożonym ludzi, którzy zachowali
się w taki czy inny sposób. Innymi słowy, czasami jesteśmy bezradni. Do tego
dochodzi jeszcze obawa o dziecko, brak siły lub czasu. A najczęściej wszystko
razem. No i koniec końców jest tak, że albo wszystko cierpliwie znosimy, albo
(co już kilka razy nam się zdarzyło) wybuchamy i dochodzi do kłótni. Później
są uśmieszki, milczenie, kiedy zbliżamy się do dyżurki, obrażone miny. A my
przecież mamy chore dziecko i najmniejszej ochoty na zajmowanie się takimi
rzeczami.
A gdyby tak pielęgniarki (lekarzy), którzy zachowują się po chamsku wymieniać
gdzieś na forum publicznym z imienia i nazwiska? Może, gdyby wiedzieli, że
mogą być w ten sposób „napiętnowani”, zaczęliby się zachowywać inaczej? Boimy
się oczywiście, że taka „lista” mogłaby być wykorzystywana do osobistych
porachunków. Boimy się, że moglibyśmy skrzywdzić ludzi, którzy dobrze
wykonują swój zawód. Boimy się, ze do głosu doszłyby nasze (rodziców chorych
dzieci) rozgoryczenie i żal. Dlatego pytam Was o zdanie.
A może dla równowagi opisywalibyśmy również sytuacje, w których ktoś z
personelu medycznego nam pomógł, powiedział dobre słowo, szczerze i rzeczowo
odpowiedział na pytanie. Przecież w szpitalach wcale nie pracują tylko
potwory. My sami moglibyśmy bez zastanowienia podać kilka nazwisk ludzi,
którzy zachowali się (nie raz zresztą) po prostu cudownie. Nie chodzi mi
tutaj o rzetelne wykonywanie swojej pracy, bo to powinien robić każdy, ale o
zachowania naprawdę wyjątkowe. Takich też nie jest wcale mało. I może o tym
też warto byłoby powiedzieć. Co wy na to?
Pozdrawiamy wszystkich.
Ania i Zbyszek, rodzice Karolka, cudownie wyjątkowego dziecka.