tusia911 Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 03.05.07, 18:28 Skarbeńku jutro już miną 3 miesiące jak odszedłeś do Aniołków! Dobrze Ci tam? Tak się o to boję, że nie jesteś tam szczęśliwy. Nadal jesteśmy u Ciebie z tatą codziennie. Dziś już byliśmy, tulipanki odżyły, ale przyjedziemy jeszcze raz. Mam nadzieję, że nie jest Ci smutno, że myślimy ciągle z tatą o następnym dziecku? Ty Maleńki mój zawsze bedziesz w naszych sercach. Bedziemy u Ciebie nadal codziennie. Będziemy dbali o Twój grobek. Zawsze bedziesz naszym xudownym syneczkiem. Tak bardzo Cię kochamy. (*)(*)(*) dla Ciebie Kubuleczku www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
mama.mimi Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 06.05.07, 17:59 Zastanawiasz się, czy Twojemu dziecku jest dobrze tam, gdzie jest teraz? A dlaczego miałoby Mu być źle? Jest niewinny, więc trafił do Boga :) Myślę że dla tych dzieci jest podstawą, aby Rodzice pozwolili Im odejść, ja nie pozwalałam na to bardzo długo, zbyt długo, nie było to proste, ale udało mi się i ja jestem tu, Szymon jest tam. Przyjdzie czas, to do Niego dołączę. Myślę, że dzieci cierpią gdy ich rodzice cierpią. Długo się zastanawiałam, czy aby napewno jest tak jak napisałam powyżej, najprościej jest odwrócić sytuację, przypuśćmy umiera matka, dziecko zostaje na Ziemi, czy matka odejdzie gdy będzie świadoma że dziecko bardzo cierpi przez jej odejście? Nie, ona zostanie wśród żywych i będzie cierpieć, będzie patrzeć jak cierpi jej dziecko, czy jest w stanie wtedy mu pomóc? Czy nie czułaby się lepiej, gdyby wiedziała, że jest szczęśliwe, przecież dziecko będzie ją miało w sercu ale będzie żyło, pójdzie dalej Odpowiedz Link
tusia911 mama.mimi 07.05.07, 13:48 Wiesz chyba straciłam wiarę w Boga albo nigdy tak naprawdę w niego nie wierzyłam. Boję się mieć dziecko, bo boję się, że Kubuś będzie cierpiał, że to nie jego przytulam, nie nim się zajmuje itd. Boję się tak naprawdę wszystkiego. Boję się dalej żyć, być normalna, cieszyć się czymkolwiek. Jestem nadwrażliwa na wszystko. Ciągle ryczę. Kompletnie sobie nie radzę. Wszyscy mają już dość mojego płaczu, tak jakby nie chcieli więcej słyszeć o Kubusiu. Coraz częściej myślę o śmierci. Nie mam siły żyć. To mnie za bardzo boli. Tak bardzo chce umrzeć. www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
mama.mimi Re: mama.mimi 07.05.07, 18:38 Tylko wiesz, musisz być świadoma tego, że jeśli popełnisz samobójstwo to możesz rozminąć się ze swoim dzieckiem :(( A myślisz, że ja nie wyłam, długo wyłam, zazwyczaj tutaj jest chyba tak, że nie mamy zrozumienia od innych że jeszcze przeżywamy śmierć dziecka, kiedy inni już zapomnieli, bądź zeszło to u nich na drugi plan. Mi pomogły wizyty u psychologa, wtedy to dopiero zaczęło mi się powoli klarować w głowie, bo okazało się że mam większy problem. Byłam bardzo niepoukładana wewnętrznie przez to że pochodzę z trudnej rodziny, dziecństwo do tej pory się za mną ciągnie, przeszkadza, wzorce wyniesione z dzieciśtwa do tej pory wyłażą w najmniej odpowiednim momencie i zamiast iść do przodu to ja jak ten rak, cofam się wstecz wrrrrrrrrr O tym że Bóg istnieje to ja nie myslałam kilka miesięcy po śmierci dziecka tylko jakiś rok później, nie wcześniej, wcześniej to ja byłam anty na wszystko:( Bóg jest i to jest fakt, poprzez straty, choroby mamy sobie coś uzmysłowić, przestawić się na inny tor, zmienić podejście do jakichś spraw, może do bliskich, może zacząć kochac siebie, trudno mi powiedzieć co Ty masz do przerobienia. O kolejnym dziecku zapomnij jeszcze przez kilka miesięcy, bo sobie psychicznie mozesz nie poradzić, to jest za trudne na obecną chwilę. Ja rok po śmierci chciałam koniecznie mieć dziecko, wszystko dopięte na ostatni guzik, ale kiedy byłam już blisko, padłam jak długa, wszystko mi się rozsypało, dlatego musisz ustawić sobie psychikę i dopiero myśleć o kolejnym dziecku. niektórzy mówią, że kolejne dziecko pomaga, może i tak, nie wiem, spróbuję za jakiś czas, nie teraz. Odpowiedz Link
iorek Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 08.05.07, 00:10 Kubulku kochany Aniołku... (*) (*) (*) Tusiu, jestem przy Tobie myślami... wiem, że czasem już się nie da wytrzymać tego bólu... :( ale walcz, walcz Kochana, mimo braku sił... Odpowiedz Link
tusia911 iorek 08.05.07, 17:41 Uwazam, ze dzieckiem juz nie jestes. Ja mam 24 lata i 7 letniego syna. Wbrew pozorom wieku nie zaszlam w ciaze z przypadkowym kolesiem tylko z kims kogo kochalam. Pragnelam miec wtedy dziecko. Bylo potem ciezko ale jestem najszczesliwsza mama na swiecie. 3 miesiace temu zostalam mama aniolka i ... cierpie, strasznie cierpie. Jestem mloda ale to o niczym nie swiadczy. Uwazam ze tak samo jest z Toba. Trzymaj sie kochana, ja tez sie postaram. www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
monika0010 Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 11.05.07, 11:58 (*) dla Kubusia Odpowiedz Link
egafokus Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 11.05.07, 13:18 [***] Kubusiowi Odpowiedz Link
maniula1 Dla Kubusia(*)(*) 11.05.07, 14:26 Dla Ciebie Malenki(*)(*).A Tobie Tusiu Duzo Silek.PozdrawiamCie.Kasia. Odpowiedz Link
tusia911 Niedługo dzień , w którym miałeś przyjść na świat 12.05.07, 21:33 Termin porodu miałam na 19.05.2007. Strasznie mi ciężko. Coraz częściej myślę o tym co by było gdyby. Kocham Cię Syneczku Dla Ciebie Jakubeczku (*)(*)(*) www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
iorek Re: Niedługo dzień , w którym miałeś przyjść na ś 12.05.07, 21:38 Tusiu, przytulam Cię mocno... Kubusiu kochany... (*) (*) (*) Odpowiedz Link
tusia911 Tak Cię kocham Syneczku (*)(*)(*) 15.05.07, 17:32 Są dni, że jest już dobrze, ale są chwile, w których tak zaczynam tęsknić, że wszystko dla mnie traci sens. Ostatnio doszedł mi dodatkowy kłopot, który dość poważnie zapełnił mi głowę. Tata Filipka (mojego 7-letniego syna, którego ojcem jest inny mężczyzna, z którym się rozwiodłam) zaczyna go coraz bardziej olewać. Wszystko na około jest ważniejsze. Filip nie bardzo ma już chęć się z nim spotykać. Stał się ostatnio jakiś inny. Częściej się przytula, pyta czy go kocham. Ojciec nie daje mu miłości, ciepła. Ja staram się to robić za dwoje, ale tak się chyba nie da. Dostałam się na kurs ochrony. Trwa 3 miesiące. Będę miała zajęcie i przynajmniej nie będę ciagle płakać. Ale pamiętać będę zawsze i zawsze będę u Ciebie Słoneczko moje codziennie na cmentarzu. Kocham Cię Kubuleczku (*) www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
tusia911 19.05.07r. to był termin narodzin Kubusia 21.05.07, 15:23 W sobotę przeżyłam koszmar! Od rana wszystko leciało mi z rąk! Z piątku na sobotę po raz pierwszy przyśnił mi się Kubulek! Był taki maleńki jak gdy się urodził, ale potrafił mówić i miał otwarte oczka. Przytulił się do mnie i powiedział "mamusiu nie martw się, kocham Cię tak bardzo, wszystko będzie dobrze". Trafiło to do mojego serca tak głęboko. Cały czas o tym myślę. Mój Aniołek dodał mi sił, choć w sobotę, w termin porodu Kubusia nie dawałam rady. Byłam w domu sama i robiłam wszystko bezmyślnie i bezsensu. Zaczęłam szykować mojego starszego synka do zerówki choć to była sobota i zresztą nie było go w domu. Potem dostałam takiej histerii, że płakałam tak z godzinę, a potem zasnęłam ze zmęczenia. Pytanie DLACZEGO? wróciło jak bumerang. Taka wściekłość na cały świat, że mnie to spotkało. Kochamy Cię Aniołku - mama, tata i Filipek (*)(*)(*)dla mojego Kubusia www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
tusia911 Dzień Matki 24.05.07, 16:40 Chciałabym dostać od Ciebie syneczku w tym dniu sen. Bardzo chciałabym abyś mi się przyśnił. Jutro idę na Dzień Matki do zerówki do Filipka. Mam nadzieję, że będziesz tam razem z nami, usiądziesz na ramieniu Filipka i ... Poprostu tam z nami bądź. Tak Cię kocham Syneczku. Marta 24, mama 7-letniego Filipka i Aniołka Kubusia (*25.01.2007 +4.02.2007) www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
iorek Re: Dzień Matki 26.05.07, 13:39 Tusiu, wszystkiegi dobrego Ci życzę... Kubusiu (*) (*) (*) Odpowiedz Link
tusia911 Kocham Cię Maleńki (*)(*)(*)(*) 31.05.07, 17:22 Niedługo będą 4 miesiące bez Ciebie. Tak bardzo Cię kocham. Marta 24, mama 7-letniego Filipka i Aniołka Kubusia (*25.01.2007 +4.02.2007) www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
tusia911 Dziś mijają 4 miesiące od Twojej śmierci 04.06.07, 13:34 Kocham Cię Syneczku! Dziś 4 miesiące jak mnie zostawiłeś! Zamiast coraz łatwiej jest mi coraz ciężej! Znów dopadają mnie złe myśli! Dla Ciebie (*)(*)(*)(*) www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
danusia1958 Re: Dziś mijają 4 miesiące od Twojej śmierci 04.06.07, 14:15 Dla Kubusia (*)(*)(*)(*) babcia Aniolka Natalki i rocznej Julki natalkadanusia.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link
iorek Re: Dziś mijają 4 miesiące od Twojej śmierci 05.06.07, 17:21 Kubusiu (*) (*) (*) Tusiu, tulę... :( Odpowiedz Link
tusia911 Niedługo pomniczek (*)(*)(*)(*) 12.06.07, 17:34 Już widziałam prawie gotowy pomniczek. Jeszcze trzeba dopracować parę szczegółów, podkolorować literki i już. Już się nie mogę doczekać. Ten wyrzeźbiony misiaczek jest słodziutki. Dla Ciebie Syneczku (*)(*)(*)(*) www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm Odpowiedz Link
maniula1 Re: Tusiu dlaczego.... 14.06.07, 18:26 Tusiu.Przeczytalam inne forum na ktorym opisujesz to co zrobilas.Dlaczego? Oplakujesz Kubusia(*),a co z tym malenstwem ktoremu nie dalas szansy?Mam mieszane teraz uczucia,bo wlasnie jestem po tej lekturze.Narazie przykro mi,za to malenstwo.Dla Kubusia(*)(*)dla Malenstwa(*)(*) Odpowiedz Link
tusia911 Re: Tusiu dlaczego.... 14.06.07, 20:03 Nie weszłam na tamto forum aby ktoś mnie krytykował. Jeśli jest Ci przykro no cóż. To tylko i wyłącznie moja sprawa więc proszę gorąco nie oceniaj mnie oki? To tyle. Odpowiedz Link
maniula1 Re: Tusiu dlaczego.... 15.06.07, 13:11 Nie oceniam,probuje zrozumiec.Przykro Ci no cóż.Fajne stwierdzenie.A Tobie Tusiu Nie jest przykro?Zapalam Swiatelka dla 2 Twoich Aniołków(*)(*). Odpowiedz Link
tusia911 Re: Tusiu dlaczego.... 15.06.07, 19:01 Dla mnie dziecko do końca 3 miesiąca życia w łonie matki jest tylko zarodkiem i mam tylko 2 synów, dwoje dzieci - żyjąego Filipka i Aniołka Kubusia. Tamtą ciążę straciłam w 6 tygodniu więc to nie dziecko. To tylko moje zdanie i mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę. Odpowiedz Link
nati1011 Re: Tusiu dlaczego.... 15.06.07, 19:07 Tamtą > ciążę straciłam w 6 tygodniu więc to nie dziecko. To Ja straciłam dziecko w 6 tygodniu (poronienie samoistne), ty dokonałaś aborcji - bardzo prosze nie zrównój tego. I to były dzieci, a nie zlepki komórek. Nie masz prawa odbierać mojemu dziecku czlowieczeństwa. Odpowiedz Link
maniula1 Re: Tusiu dlaczego.... 16.06.07, 14:01 W 6 tyg ciąży bije serce!Kubusiu(*)(*)Malenstwo(*)(*) Odpowiedz Link
tusia911 Re: Tusiu dlaczego.... 16.06.07, 14:16 Moim zdaniem to nie dziecko! Każdy ma prawo mieć swoje zdanie a moje jest właśnie takie! Skończmy tę debatę bo to do niczego nie prowadzi! Ja czuję się matką 2 synów i maniula proszę przestań mnie resocjalizować i nie zapalaj światełka dla tzw Maleństwa niby mojego na moim poście proszę bo mnie to drażni. Odpowiedz Link
nati1011 Re: Tusiu dlaczego.... 16.06.07, 17:39 > Moim zdaniem to nie dziecko! Każdy ma prawo mieć swoje zdanie a moje jest > właśnie takie! Skończmy tę debatę bo to do niczego nie prowadzi! Ja czuję się > matką 2 synów i maniula proszę przestań mnie resocjalizować i nie zapalaj > światełka dla tzw Maleństwa niby mojego na moim poście proszę bo mnie to > drażni. Może cię to drażnić, a myślę, że nawet powinno. Każdy ma prawo popełnić błędy, ale trzeba umieć się do nich przyznać i przynajmniej wykazać odrobinę żalu. Twoja bezduszność i pogarda dla życia jest straszna. Zwolennicy aborcji twierdza cześto, że także twój ukochany kubuś nie był jeszcze dzieckiem. W wielu krajach dzieci w tym wieku płodowym (i starsze) są zabijane podczas legalnych aborcji. ci ludzie też uparcie twierdzą, że to dopiero "potencjalni" ludzie. Że licza sie prawa matki do swobodnego wyboru. Więc zgodnie z tą filozofią nie powinnaś tak rozpaczać po stracie trzeciego dziecka, bo też nie było jeszcze w pełni człowiekiem. Nie uciekniesz od swojego dziecka. Mozesz udawać, ze go nie ma. Mówić wszystkim, że to nawet ufo było. Ale twoje dziecko istnieje. Powołałaś je do życia i kiedys będziesz musiała spojrzeć mu w twarz. mam tylko nadzieję, że wcześniej będziesz mogła spojrzeć sama sobie uczciwie w oczy. Pisałam ci już kiedyś, że twoja boleść po stracie Kubusia jest powiązana, ze zdarzeniami z przeszłości i nie uda ci się wócić do normalności zanim nie poukładasz swojej przeszłości. Ja nie będę się modlić za twoje dzieci, bo one już są szczęśliwe. Modlę się za ciebie. Odpowiedz Link
paulina812 Re: Tusiu dlaczego.... 16.06.07, 16:14 tusia911 napisała: > Dla mnie dziecko do końca 3 miesiąca życia w łonie matki jest tylko zarodkiem "W siódmym tygodniu ma już serduszko, wątrobę, nerki, trzustkę, a nawet powieki. Pojawiły się zawiązki kończyn. Zaczyna powstawać zarodkowy przewód pokarmowy, łącznie z jelitem grubym, rośnie pępowina, która łączy łożysko z płodem. To niesamowite, że taka ilość organów i części ciała mieści się na około 10 milimetrach (...) Maluch zaczyna też coraz bardziej przypominać człowieka. Pojawiają się u niego zarysy twarzy, delikatne zabarwienie tęczówek oczu i otwór w miejscu ust. Zauważyć można nawet nozdrza. W ósmym tygodniu wykształcają się palce, widać też coraz lepiej uszka, górną wargę i czubek nosa" Do 12 tc to nie dziecko??!! Na litość Boską!!!! Tusiu, ja Cię nie osądzam, nie byłam w Twojej sytuacji, z resztą czasu nie cofniesz. Wkurza mnie tylko jak ludzie traktują Życie jak śmieć. Najpierw trzeba się dowiedzieć kim jest ta 6 czy 12 tygodniowa ciąża, zobaczyć jak wygląda aborcja a potem jak ktoś będzie miał na tyle odwagi niech szafuje ludzkim życiem. Paulina 26, mama Aleksandra (5 lat), Wiktorka (40 tc *+ 26.01.2007) i Maleństwa pod sercem (7 tc) Odpowiedz Link
tusia911 Re: Tusiu dlaczego.... 17.06.07, 20:48 Wy wszyscy próbujecie mi wmówić, że muszę żałować aborcji. Nie prawda. Krótko po stracie Kubusia myślałam że to kara itd. Teraz wiem że tak miało byc i tyle. Kubuś urodził się pod koniec 23 tygodnia czyli był to początek 6 miesiąca. Wiem jak wygląda dziecko w poszczególnych tygodniach ciąży. Na dzień dzisiejszy nie żałuję aborcji gdyż to dziecko cierpiałoby na świecie gdyz było niechciane a do kochania zmusić się nie da. Nie wiecie co czułam i w jakiej byłam sytuacji i pod jaką presją rodziny. Dziś bym tego nie zrobiła choćby nie wiem co. Doświadczenia uczą. Ja mimo bardzo młodego wieku przeżyłam tyle bólu i cierpienia w życiu że nawet psycholog powiedział wprost że podziwia mnie za moją siłę. Kocham mojego syna Filipka i Kubusia najmocniej na świecie i to nie tlko puste słowa. Tamta ciąża została zakończona w 6 tygodniu i tak właśnie miało być. To tyle. Odpowiedz Link
paulina812 Re: Tusiu dlaczego.... 18.06.07, 10:31 tusia911 napisała: > to dziecko cierpiałoby na świecie gdyz było niechciane a do > > kochania zmusić się nie da. Jeśli niektórzy muszą się zmuszać do kochania własnych dzieci...??? Nie nadążam za Twoim tokiem myślenia. Dalszy komentarz jest już zbędny. Paulina 26, mama Aleksandra (5 lat), Wiktorka (40 tc *+ 26.01.2007) i Maluszka pod sercem Odpowiedz Link
wronka30 Re: Tusiu dlaczego.... 18.06.07, 12:56 Siedze wryta w krzeslo ze zdziwienia. Uwierz mi Tusiu ja mialam ogromnie trudna sytuacje jak zaszlam w ciaze, ale to juz byl moj problem a nie problem niewinnego malenstwa ktore nosilam pod sercem. Wtedy to malenstwo moze i bylo tylko zlepkiem komorek ale teraz bryka slodko przed moimi oczami. Tak nie mozna, oplakiwac dziecko ktore mialo juz rece i nogi a drugie traktowac jak bezistnienie bo bylo jeszcze tylko zlepkiem komorek. Przepraszam, ale jak mozna byc tak podwojnie moralnym? A moze Tusiu to byla kara, moze powinnas jednak wyciagnac z tego jakies wnioski, cos zrozumiec, przemyslec??? Odpowiedz Link
maniula1 Re: Tusiu dlaczego.... 18.06.07, 14:04 Tusiu,moze sama ta presje sobie zgotowalas??nie chciane,nie kochane na litośc Boska!To znaczy aby usunąć.Moglas do adopcji oddać.Tam wiele ludzi kocha i to nie swoje dzieci(chwala im za to).A moze po urodzeniu wlasnie bys pokochala.Skad wiesz? Proszę nie pisz zlepek komorek,bo w takim razie kazdy z nas byl "zlepkiem komorek",a teraz zyjemy,chodzimy....i tak tez moglo twoje dziecko(*)niestety odebralas mu to.Kubusiu(*)Aniolku(*) Odpowiedz Link
johana19 Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 21.06.07, 10:47 Każda z Was (i ja też) może sobie myśleć co tylko chce ale na litość, błagam - nie oceniajcie Tusi bo nie macie do tego prawa... Kto Wam je dał? Jeśli jest ona osobą wierzącą to kiedyś sama odpowie za swoje życie i czyny, tam, u góry... A jeśli Wy same jesteście osobami wierzącymi to tym bardziej nie wydawajcie sądów... Dla Kubusia (**) Odpowiedz Link
tusia911 Kocham Cię Kubuleczku! 30.06.07, 16:18 16tego czerwca postawiliśmy Ci pomniczek i uważam że jest najpiekniejszy na świecie. Masz też już swoje światełko na forum DLACZEGO. Oto ono www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec533.htm Odpowiedz Link
pysia2406 Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 30.06.07, 16:27 dlaczego oni Ci odrazu nie skierowali do jakiejs lepszej kliniki czy szpitala? chyba mogli temu wszystkiemu zapobiec! a tak przytrafila sie tragedia.... 590g przeciez to bylo takie malenstwo... masz racje od teraz nie chodz do tamtejszego szpitala. moja kolezanka jest wczesniakiem wazyla troche ponad kg i miala nie chodzic... ale lekarze pomogli i jest zdrowa sliczna dziewczyna... szczerze wspolczuje [*] [*] [*] 3maj sie dasz rade przetrwac Odpowiedz Link
polpotworek Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 10.07.07, 01:35 Tusiu pokazalabym Ci jak wygląda dziecko kilku tyg ale nie bede Cie dobijac. Porazil mnie kontrast mdz Twoją rozpaczą a tym za jaką latwoscią przyszlo Ci odczlowieczyc dziecko które uśmiercilaś. Powiem tylko jedno... jaką miara mierzysz, taka i Tobie zostanie odmierzona. Dla Kubusia (*)... Odpowiedz Link
polpotworek Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 10.07.07, 01:46 Przeczytalam reszte postów i jestem poprostu wstrząśnięta tym co przeczytalam od Tusi... ze dziecko do konca 3 miesiąca to niby costam. Tusiu chyba nie masz pojecia czym jest aborcja. Jesli w innych krajach dopuszczalna jest aborcja do 22tc to znaczy ze tam dziecko staje się czlowiekiem od 23tc? A gdyby Kubus sie tak w innym kraju urodzil to ledwo zalapal sie na czlowieczeństwo??? wg Twoich chorych teorii! Ty jeszcze nie dojrzalaś do tego by zrozumiec czym jest człowieczeństwo. www.smog.pl/wideo/11156/aborcja_drastyczne/ Odpowiedz Link
polpotworek Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 10.07.07, 01:52 chcialam jeszcze dodatc ze nie potępiam tego ze tusia dokonala aborcji bo nie znalam jej sytuacji ale potępiam jej podwójną moralnośc i jej czelnośc do oczłowieczania poczętego dziecka. Odpowiedz Link
tusia911 polpotworek 16.07.07, 19:08 Otóż moja droga moje dziwne nastroje i różnego rodzaju mieszane uczucia wyrażone we wcześniejszych postach były związane z ogólnym rozbiciem emocjonalnym po stracie upragnionego synka. Na tę chwilę nie żałuję aborcji, której dokonałam. Wiem, że to było jedyne sensowne rozwiązanie. Zresztą nie mam zamiaru się tłumaczyć, bo to wyłącznie moja sprawa. Wiem, że szczerość na tych forach nie popłaca i odbija się, więc nie mam zamiaru się wyzewnętrzniać. Co do mojej dojrzałości emocjonalnej i każdej innej, nie Tobie to oceniać. A to czy komórki mikroskopijnej wielkości były dla mnie dzieckiem, czy zwykłym problemem to też moja sprawa. Tobie, ani nikomu innemu nie ujmuje prawa uczłowieczania komórek, ale ja mam swoje osobiste prawo posiadania własnego zdania. Odpowiedz Link
wronka30 Re: polpotworek 17.07.07, 10:50 Widzisz najwiekszy problem zwiazany z aborcja to fakt niemoznosci przyswojenia sobie, ze prawo decyzji nad wlasnym cialem i prawo posiadania wlasnych opinii nie daje nikomu absolutnie prawa do odebrania zycia drugiemu czlowiekowi, ba najbardziej bezdronnemu i niewinnemu czlowiekowi. Staralam sie Ciebie na poczatku nie oceniac, sadzac ze ogromnie trudna sytuacja zyciowa sprawila ze popelnilas ogromny blad i ze moze nawet boisz sie wszystkiego zalowac. Ale Ty nie, brniesz dalej, przytaczajac najbardziej wyrachowane i niedorzeczne argumenty. Wydaje mi sie, ze Twoje wypowiedzi uwlaczaja wszystkim rodzicom na tym forum, ktorzy oplakaja swoje zmarle dzieci, bez wzgledu na to czy byly one jeszcze tylko "zlepkiem komorek" czy juz narodzonymi i w pelni wyksztalconymi ludzmi. Twoje hipokryzja w oplakiwaniu Kubusia (***) i tlumaczeniu aborcji jakiej dokonalas (***) mnie poraza, i wzbudza niezdrowa agresje do Twojej osoby. Kto jak nie Ty powinnien najbardziej rozumiec co to znaczy bezgraniczna milosc do wlasnego dziecka, bezwarunkowa determinacja ochrony jego zycia, i nieprzerwane pragnienie jego szczescia??? Zycia swojemu dziecku juz nie wrocisz, natomiast wypadaloby okazac troche skruchy i zalowac popelnionego czynu. Monika, mama najslodszej niespodzanki w zyciu - Besmelki, i ciocia najpiekniejszego Aniolka w niebie - Natalki(***) Odpowiedz Link
tusia911 Re: polpotworek 17.07.07, 16:09 Sory ale do żałowania nikt mnie nie zmusi! Nie żałuję niczego w swoim okropnie skomplikowanym życiu. To czy ktoś opłakuje stratę kilku tygodniowej ciąży jakby stracił dziecko które widać to jego własna i osobista sprawa, a ja nie ukrywam, że mnie to śmieszy, tak jak Ty nie ukrywasz, że mnie potępiasz. Każdy ma prawo do własnego zdania, a Ciebie i innych denerwuje to że nikt nie jest w stanie zmienić moich poglądów. To że pisałam dużo dziwnych rzeczy zaraz po śmierci mojego Aniołka to dlatego że byłam kompletnie rozbita i wmówiłam sobie że starciłam Go tylko dlatego że wcześniej dokonałam aborcji. Teraz wiem że to myślenie było śmieszne! Mój stan emocjonalny jest teraz w dobrej kondycji i wróciłam do normalności i poglądów sprzed śmierci mojego Skarbusia. Opłakiwania i cierpienia po stracie Kubusia nikt mi nie zabroni. Jego kochałam od momentu połączenia się komórki jajowej z plemnikiem, kochałam go gdy był jeszcze zlepkiem komórek. Tamta ciąża była dla mnie tylko zwykłym problemem i dlatego właśnie musiałam postąpić tak a nie inaczej dla dobra nas wszystkich. A skoro większość z was propaguje ochronę życia poczętego to w takim układzie jak takie niechciane dzieci sie urodzą i matki tułają się z nimi po domach samotnej matki i zaczynają nienawidzieć własne dziecko to wtedy się odzywajcie i pomagajcie tym matkom i ich dzieciom, bo właśnie im należy się pomoc. Wszycsy tylko potraficie ochraniać zlepki komórek, ale urodzone dzieci i ich matki znajdujące się w ciężkich sytuacjach to już nikogo nie obchodzą. Żałosne. Odpowiedz Link
nati1011 Re: polpotworek 17.07.07, 17:54 przepraszam wszystkich na tym forum, ale musze to napisać. Jego kochałam od momentu > połączenia się komórki jajowej z plemnikiem, kochałam go gdy był jeszcze > zlepkiem komórek. Tamta ciąża była dla mnie tylko zwykłym problemem i dlatego > właśnie musiałam postąpić tak a nie inaczej dla dobra nas wszystkich Tusia, to ty jesteś żałosna. Tak bezdusznej i egoistycznej hipokrytki to jeszcze w życiu nie spotkałam. Po tym co napisałaś tu i na innym forum dochodzę do wniosku, że Kubuś wolał odejść niż zostac z taką matką. I ja mu się wcale nie dziwię. A poronienia i przedwczesne porody są typową komplikacją po dokonanej aborcji. Nie łudź się, że to pozostało bez śladu. Odpowiedz Link
tusia911 nati1011 19.07.07, 16:20 "Kubuś wolał odejść niż zostac z taką matką" I to są słowa inteligentnej osoby, raczej wątpię. Mnie to nie rusza, ale śmieszy. Nie masz chyba własnych problemów, że siedzisz przed kompem i tylko krytykujesz i wypisujesz głupoty. Jak pies się nudzi to ... Jesteś śmieszna. Odpowiedz Link
tusia911 Re: nati1011 19.07.07, 16:23 Aha i jeszcze jedno. Mój Maleńki Kubulek urodził się za wcześnie z powodu zakarzenia bakteryjnego, a owe zakarzenie nie było spowodowane aborcją. Masz zbyt wąski zasób informacji w tym temacie. Mam osobiście dużo znajomych po aborcji i mają zdrowe dzieciaczki więc ... Nie masz zielonego pojęcia w tym temacie. Odpowiedz Link
polpotworek Re: nati1011 20.07.07, 15:23 Powinnas chyba poszukac dobrego lekarza bo naprawde masz poważny problem mimo ze zdaje Ci sie inaczej. nie mówię tego złosliwie ale czytajac Twoje wypowiedzi dochodze do wniosku ze zaprzeczas sama sobie i poprostu sama się oszukujesz. Nie oklamujesz nas- oklamujesz siebie! Na tym forum piszesz co innego na aborcji co innego- zupelnie dwie skrajnie rózne wypowiedzi. Wiec nie wywnetrzj sie wiecej i nie pisz tego co nie myślisz bo to do niczego nie prowadzi. Nam nie chodzi o to by cos komuś udowodnic- Ty sama musisz wiedziec co czujesz a nie wiesz skoro tu czujesz inaczej a na aborcji inaczej. Szczerze naprawde z serca uwawzam ze powinnas skorzystac z pdychoterapii bo jednak nie poukladalas sobie tego wszystkiego i wyrażnie sobie ze swoimi doświadczeniami nie radzisz mimo ze wmawiasz sobie ze juz wszystko jest jak byc powinno. Mimo wszystko... trzymaj sie... Odpowiedz Link
tusia911 polpotworek 20.07.07, 17:19 Moja droga spójrz na daty postów na aborcji! Pisałam dużo różnych dziwnych rzeczy pod wpływem emocji. Na tamtym forum nie byłam już od ponad miesiąca i nie mam zamiaru wchodzić, bo miałam ochotę pogadać z dziewczynami, kobietami po aborcji a nie kims takim jak Ty na przykład, kto tylko umoralnia wszystkich na około. Umoralnianie jest ostatnią rzeczą jakiej mi potrzeba. Całe moje otoczenie (łącznie z rodzicami) namawiało mnie do aborcji i teraz też są zdania, że to była jedna z mądrzejszych decyzji jakie podjęłam w życiu. Żyjemy w innych światach jak widzisz. Wyobraź sobie że od czasu aborcji do czasu śmierci Kubusia nie myślałam ani chwili o tym co by było gdybym tego nie zrobiła. Nie żałowałam ani sekundy. Dopiero gdy odszedł mój Szkrabek zaczęłam myśleć. To z powodu Kubusia jest mi ciężko dalej żyć, a nie z powodu aborcji. To mój cudowny Syn daję mi wielką siłę i jego Maleńki Braciszek, który czuwa nad nami. Odpowiedz Link
polpotworek Re: polpotworek 20.07.07, 20:03 Miedzy umoralnianiem a dzieleniem sie swoją wiedza, doświadczeniami i zdaniem jest pewna róznica, której niestety Tobie nie udaje sie dostrzec nie tylko u mnie ale u innych -wierz mi bardzo doświadczonych przez zycie osób. Bronisz sie (choc chyba niepotrzebnie na zapas) atakiem na kazda wypowiedz zamiast przeczytac posty ze zrozumieniem i zastanowic sie nad tym ze moze jednak nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze mimo ze napisalo to tyle osób. Jesli nie chcesz by ktoś napisal Ci prawde i swoje zdanie- tak jak Ty masz swoje to nie rozumiem po co w kolko zawile sie tlumaczysz dając innym sygnaly do dalszej dyskusji. Zyj sobie swoim zyciem i miej to swoje zdanie tak jak i nam pozostaw prawo do swojego. Odpowiedz Link
tusia911 Re: polpotworek 20.07.07, 22:22 Jestem ciekawa co według Ciebie oznacza doświadczenie życiowe. Czytając Twoje wypowiedzi wydaje mi się raczej, że Twoim celem w życiu jest chodzenie do kościoła i ślepa wiara. Odpowiedz Link
nati1011 Re: polpotworek 21.07.07, 09:25 proponuję skończyć dyskusję z panią tusią. Sprowadziła ją już na takie dno, że straciło to sens. Nie da się pomóc komuś na siłę. Próbujesz nam wmówić tusia jaką to jesteś silną, mądrą i przede wszystkim wyzwoloną kobietą. Ale my wszystkie i tak wiemy jaka jest prawda. A ty okłamuj się dalej, skoro jest ci z tym dobrze. Kiedyś spadniesz na samo dno rozpaczy i dla twojego własnego dobra mam nadzieję, że stanie się to szybko. Może wtedy zechcesz skorzystać z oferowanej ci pomocy. Będziemy na ciebie czekać. Odpowiedz Link
polpotworek Re: polpotworek 22.07.07, 20:34 Masz nati rację- ja jestem po kazdej kolejnej jej wypowiedzi zniesmaczona. Dalsza dyskusja z osobą, która nie rozumie podstawowych wartości jest dla mnie strata czasu. Odpowiedz Link
tusia911 Re: polpotworek 23.07.07, 11:54 Co Wy nazywacie pomocą? Krytykowanie i upokarzanie drugiej osoby? Pierwszy raz słyszę o takiej pomocy, ale jak zdążyłyście zauważyć nieco różnię się od Was. Jeśli kiedykolwiek będę potrzebowała pomocy to na pewno nie od takich osób jak Wy. Również mam dosyć tej żałosnej dyskusji, bo ani ja ani wy zdania nie zmienimy. Ten post miał być przeznaczony dla mojego Aniołka ale niestety pewnej matce miłosierdzia zachciało się krytykować moją aborcję i zaczęła się żałosna dyskusja. Stwierdzam że lepiej pisać pamiętnik niż siedzieć w necie i się zwierzać, bo w ten sposób można się tylko bardziej pogrążyć. Co niektórzy zabraniają mi opłakiwać mojego synka, normalnie paranoja. Niestety potwierdza się teoria, że istnieją ludzie i LUDZIE. Zajmijcie się łaskawie swoim życiem, a mnie, moje dzieci i moją aborcję zostawcie w spokoju. Jeśli tak bardzo chcecie komuś pomagać to najpierw zapoznajcie się ze znaczeniem słowa POMOC. Odpowiedz Link
tusia911 To już (albo dopiero) pół roku jak odszedłeś (*) 16.08.07, 15:59 Kocham Cię maleńki. Byłeś taki śliczny, mimo swoich 590 gram byłeś już maleńkim brojarzem. Ciągle dawałeś o sobie znac. Teraz zostały tylko wspomnienia, które bledną po troszku. Ciągłe pytania DLACZEGO? wracają jak bumerang. Czasem tłumaczę sobie, że tak miało się stac, że jest w tym jakiś głębszy sens, ale są chwile smutku i płaczu, tęsknoty i zazdrości tym którzy w ostatnim czasie stali się szczęśliwymi rodzicami zdrowych dzieciaczków. Fakt nie jestem sama, mam Filipka i całą resztę rodziny, ale brak mi właśnie Ciebie niesamowicie. Gdy czuję się dobrze i zaczynam akceptowac całą tę sytuację, to zaczynam się obwiniac, że zbyt mało myślę o Tobie, bo gdy myślę dużo to zbyt wielki ból mi to sprawia. Nie umiem tego wypośrodkowac. Czas nie leczy, czas pozwala tylko spojrzec inaczej na daną sytuację. Kocham Cię i ani czas ani nic i nikt tego nie zmieni. (*)(*)(*)(*)(*)(*) To dla Ciebie Kubulku Odpowiedz Link
iorek Re: To już (albo dopiero) pół roku jak odszedłeś 16.08.07, 22:23 Kubulku maleńki (***) Odpowiedz Link
gabi791 Re: To już (albo dopiero) pół roku jak odszedłeś 16.08.07, 23:06 Dla Kubusia (***) i drugiej Kruszynki (***) Odpowiedz Link
maniula1 Re: To już (albo dopiero) pół roku jak odszedłeś 19.08.07, 16:55 Kubusiu(*) Aniołeczku drugi(*) Odpowiedz Link
tusia911 Kocham Cię Maleńki Aniołeczku (*) 22.08.07, 14:29 Proszę Cię Syneczku, pomóż Nam. Jesteśmy z tatą bliscy rozstania i chyba oboje nie potrafimy temu zapobiec. Niech stanie się to co powinno się stać, ale czuwaj nad nami i daj nam siły by przetrwać to wszystko. Kocham Cię. www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec533.htm Odpowiedz Link
blekitna_laguna Re: Mój maleńki Skarbek - Kubulek odszedł (*) 22.08.07, 18:46 Rozumiem Twój strach, płacz i cierpienie... (*)(*)(*) Dla maleńkiego Aniołeczka-Kubulka. Odpowiedz Link
tusia911 Syneczku (*) 26.08.07, 12:43 Kocham Cię maleńki. Nigdy nie zapomnę. Zawsze będziesz moim syneczkiem. Brakuje Nam Ciebie, ale teraz już wiem, że tak właśnie miało być i że jesteś szczęśliwy. Ściskam Cie mocno tam w niebie mój Aniołku. www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec533.htm Odpowiedz Link