Dodaj do ulubionych

Mój Aniołek Hania

    • anna1008 Re: Mój Aniołek Hania 25.12.08, 18:44
      Haniu (***)
      • grazyna73 Re: Mój Aniołek Hania 26.12.08, 22:42
        Haniu myślę o Tobie, dziecinko [*]
    • martasz123 Re: Mój Aniołek Hania 27.12.08, 13:40
      Haneczko kochana światełko dla Ciebie Aniołku (*)
    • tika.1980 cóż pisać? 27.12.08, 21:28
      Pojęcia nie mam dlaczego weszłam na to forum. Pierwszy post Twój i wiem, że
      następnych nie dam razy czytać. Mam dwójkę dzieci. Czasem złoszczę się na nich,
      czasem krzyknę, widzę jak nie potrafię cieszyć się tym co otrzymałam od losu.
      Kocham moje maleństwa najbardziej na świecie. Nie wiem co czuje matka po stracie
      dziecka, a gdy próbuję to sobie wyobrazić to łzy płyną, oddechu rak.
      Nie wiem jak pocieszać, co pisać. Z serca współczuję, otulam modlitwą. Mówią, że
      czas leczy rany. Obyś zaznała spokoju, potrafiła pogodzić się z losem.
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 10.01.09, 00:43
      Skarbie wiem,że to niemożliwe.. ale proszę Cię, tak bardzo bardzo mocno obudź
      mnie z tego koszmarnego snu i wróć już do mnie. Wróć, żebym mogła Cię przytulić,
      wróć żebym mogła się z Tobą bawić, śpiewać i rozmawiać. Wróć i bądź znowu ze mną
      moja mądra dziewczynko. Już dość. Wróć. Proszę..................
      • jelvet Re: Mój Aniołek Hania 10.01.09, 13:52
        Haniu [*]
        • elve Re: Mój Aniołek Hania 11.01.09, 02:20
          pamiętam <'>
          • grazyna73 Re: Mój Aniołek Hania 15.01.09, 22:53
            Ja też pamietam
            dla Cieie, Haniu [*] zapalam lampkę
            • agakwiatek Re: Mój Aniołek Hania 16.01.09, 16:16
              Haniu [']
        • ivo_atom Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 10:54
          „Taka mała, taka kochana, tak wcześnie”....

          Mogę tylko wyobrazić sobie ból serca Twojego, nie umiem jednak
          poradzić jak poradzić sobie z nim, nie wiem czy to możliwe...

          Całuję Ciebie, Aniołka... [*]


      • sisi-ola Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 23:20
        Kochana dla Twojej Haneczki śiatełko palę (*)(*)(*)
        Bardzo cierpisz....
        Bądź dzielna....wiem że nie masz siły ...ale wierze że jest w tym
        wszystkim sens
      • anneta73 Re: Mój Aniołek Hania 10.04.11, 15:06
        Haniu [']
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 29.01.09, 09:09
      Tęsknię Kotku :(
      (')
      • bbetinaa Re: Mój Aniołek Hania 03.02.09, 12:06
        Hanutku [*]
        • agakwiatek Re: Mój Aniołek Hania 10.02.09, 11:00
          Hanusiu [']
          • bbetinaa Re: Mój Aniołek Hania 10.02.09, 11:03
            Dla Ciebie Wisienko zapalam [*]


    • danusia1958 Re: Mój Aniołek Hania 10.02.09, 12:21
      W pamiętaniu (*****)

      babcia aniołka Natalki i 3 letniej Julki

      natalkadanusia.blog.onet.pl/
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 10.02.09, 15:05
      Maleńka :*
      • agakwiatek Re: Mój Aniołek Hania 27.02.09, 10:51
        [']
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 10.03.09, 09:11
      Słoneczko moje malutkie. To już, czy dopiero? 11 miesięcy. Niedługo minie rok,
      rok - wg psychologa najcięższy rok dla nas. A mi się wydaje, że już zawsze każdy
      kolejny rok będzie tak samo pusty i trudny :(

      Kiedyś się spotkamy. Czekam na ten dzień, jak na nic innego na świecie.

      Kocham Cię Kluseczko :*
      Mama
      • kniq Re: Mój Aniołek Hania 10.03.09, 10:01
        [*]
        • grazyna73 Re: Mój Aniołek Hania 17.03.09, 22:55
          Dla Ciebie, Hanutku, zapalam światełko [']
          Opiekuj się Rodzinką
          • bbetinaa Re: Mój Aniołek Hania 02.04.09, 14:54
            Hanuś [*]
            i daj siłę mamie, w ten dzień, który będzie dla niej i reszty
            rodzinki bardzo trudny...
            pamiętam o Tobie Wisienko maleńka:*
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 05.04.09, 12:34
      5 kwietnia. To była sobota. W piątek zaczęłaś lekko gorączkować, w sobotę już
      było 39,5. Taka byłaś biedniutka z tą gorączką. Dzień wcześniej lekarz
      powiedział, że jesteś zdrowa, nie widział nic niepokojącego. W niedzielę jeszcze
      lekka temp, a w poniedziałek już ok. Wtedy myślałam, że ok, ale w sumie
      temperatura ledwo sięgająca 36 stopni też wskazywała, że coś nie tak. Jednak w
      poniedziałek podczas kolejnej wizyty u pediatry znowu usłyszałam, że wszystko
      ok. I że może była jakaś infekcja, ale dałaś sobie z nią radę. Dopiero w
      czwartek okazało się, że nie dałaś.
      Zresztą dziś już nic nie wiem.
      W poniedziałek w przychodni była dziewczynka mocno wymiotująca, z biegunką.
      Dlatego w środę jak zaczęłaś wymiotować myślałam, że się zaraziłaś od niej...
      Nie chciałam Cię narażać na kolejne chore dzieci i zamiast pójść z Tobą kolejny
      raz do pediatry zdałam się na rozmowę telefoniczną. Ehhhhhh...
      Ten ostatni tydzień, taki niespokojny. Ciągłe wizyty u pediatry, ciągłe
      "wszystko w porządku" i moje przeczucie, że coś jest nie w porządku - szkoda, że
      przeczucie nie wystarczyło :(
      Przepraszam Cię córeczko...
      ...że zawiodłam
      ...że nie byłam przy Tobie gdy umierałaś
      ...że nie zdążyłam Ci powiedzieć tak wielu ważnych słów
      ...że pozwoliłam Ci odejść
      Przepraszam.
      • kwiatkowska.m Re: Mój Aniołek Hania 07.04.09, 20:42
        Hanutku {*}
        • bbetinaa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 09:17
          Hanutku
          rok [*]

          Agnieszko:* przytulam Cię z całych sił


          • agakwiatek Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 09:19
            [']
      • agab51 Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 22:28
        Pamiętam
        Aniołku, to dla Ciebie (*)
      • elve Re: Mój Aniołek Hania 11.04.09, 03:20
        kochana Agnieszko, nie jesteś temu winna. muszę to napisać.

        Haneczko <'>
    • rybcia312 Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 09:53
      dla Hanusi(*)(*)(*)(*)(*)(*)
      • ivo_atom Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 10:56

        „Taka mała, taka kochana, tak wcześnie”....

        Mogę tylko wyobrazić sobie ból serca Twojego, nie umiem jednak
        poradzić jak poradzić sobie z nim, nie wiem czy to możliwe...

        Całuję Ciebie, Aniołka... [*]
        • martasz123 Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 15:45
          Haneczko kochana dla Ciebie światełko (*)Śpij spokojnie aniołeczku
          kochany
          • zeb1 Re: Mój Aniołek Hania 10.04.09, 21:41
            Haneczko, to już rok a jakby wczoraj było.

            Spij Aniołeczku (*)
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 13.04.09, 23:05
      "śnię...

      nie mogę wyjść z ciemności

      z białych pułapek nadziei"

      (Asia Kołodna)
      • agakwiatek Re: Mój Aniołek Hania 14.05.09, 11:08
        [']
      • elve Re: Mój Aniołek Hania 19.05.09, 14:10
        boli, że Cię nie ma...
    • danusia1958 Re: Mój Aniołek Hania 31.05.09, 02:11
      (*) w pamietaniu dla Haneczki


      babcia Aniołka Natalki ...Julki i maleńkiej Hani
      natalkadanusia.blog.onet.pl/
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 01.06.09, 09:54
      Kolejne Twoje Święto bez Ciebie...
      Kocham Cię Maleńka, zawsze będę :*
    • danusia1958 Re: Mój Aniołek Hania 05.06.09, 23:10
      Dla Hani (*) w niezapomnieniu...


      babcia Aniołka Natalki ...Julki i maleńkiej Hani


      natalkadanusia.blog.onet.pl/
      • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 06.06.09, 16:44
        Sayeth,

        czytam Twój wątek o Hani od ponad roku...
        Nie miałam odwagi nigdy nic napisać, ręcę mi drętwiały i nadal
        drętwieją nad klawiaturą, ale chciałam Ci powiedzieć, że modlę się
        za Hanię...
        Nie wyobrażam sobie ogromu Twojego cierpienia....
        Jestem mamą bliźniaczek, które wiele przeszły jako wcześniaki..
        Przytulam Cię straszliwie, straszliwie mocno.

        Piękne masz Córeczki; wiem, że patrzenie na jedną, pamiętając, że
        druga jest tak daleko, to okrutne cierpienie...

        Agnieszko,
        Twoja anielska Hania powinna być ogromnie dumna, że ma tak wspaniałą
        Mamę, która kochała, kocha, pamięta, z pewnością śmieje się do
        Ciebie codziennie z nieba...
        Musisz wierzyć, że Jej jest tam dobrze, że jest szczęśliwa,
        opiekując się Wami....

        Nigdy nie zrozumiesz, czemu Bóg obarczył Cię takim cierpieniem, ale
        wierzę, że twoje dzieci tu, na ziemi, pomogą Ci starać się żyć bez
        Hanusi...

        Ty zrobiłaś wszystko, by Hania była z Wami, to Bóg/ los zdecydował
        inaczej; proszę, nie pisz, że czujesz się winna, bo płakać się chce,
        że nie dość, że taka dobra, mądra Mama straciła swą ukochaną
        Córeczkę, to jeszcze niesłusznie szuka w sobie winy...

        Przytulam Cię, Agusiu....


        Haniu,
        dbaj z nieba o swoją Mamusię, kochanie....
        • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 11.06.09, 21:31
          Obejrzałam wczoraj tonę Twoich zdjęć.
          Zżera mnie ciekawość jaka byłabyś dziś. Pewnie dawałabyś w kość bratu na równi
          ze swoją siostrą...
          Kuba za Tobą tęskni. Wczoraj powiedział, że chciałby żebyśmy już umarli, bo
          wtedy byśmy byli znowu wszyscy razem. Ja czuję podobnie.
          Ale przeżyjemy nasze życia najlepiej, jak się da.
          A jak przyjdzie czas na nas... mam nadzieję, że po śmierci jest inny wymiar, bo
          bezsensem byłaby ta tęsknota, która nigdy nie zostanie zaspokojona. Chciałabym
          móc Cię jeszcze kiedyś utulić.
          Straszne myśli przychodzą mi do głowy. Czasami żałuję, że zostałaś skremowana,
          bo gdyby w trumnie było Twoje ciałko to mogłabym je wykopać i przytulić.
          Straszne. Ale to nie moja wina, to ta tęsknota robi ze mną takie rzeczy.
          Wiesz że zawsze będziesz moją niespełna dwuletnią najukochańszą córeczką prawda?
          Nie gniewaj się, że nie przyjeżdżam zbyt często na cmentarz. Nie umiem. Brakuje
          mi w tym sensu, bo to jedno z nielicznych miejsc w których w ogóle Ciebie nie
          czuję :(
          Czuję Cię za to gdy przytulam Kubę i Martę. Widzę Cię w ich zabawach, w moich
          marzeniach.
          Kocham Cię Hanutku.
          • jerii Re: Mój Aniołek Hania 11.06.09, 22:08
            Sayeth, dzielna z Ciebie kobieta. Tule wirtualnie, trzymaj sie cieplo..
            • wolka.77 Re: Mój Aniołek Hania 12.06.09, 11:48
              Dla Twojej Hanusi (*)(*)(*)(*)
          • gosia2103 Re: Mój Aniołek Hania 12.06.09, 18:44
            Hania [*]
            • agakwiatek Re: Mój Aniołek Hania 16.06.09, 22:52
              myśle
              pamiętam
              Hanusiu [']
          • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 19.06.09, 09:20
            pamiętam jak napisałaś, że marzyłaś zawsze o bliźniaczkach... i
            pamiętam jak wtedy pomyślałam, że skoro Tobie się udało spełnić to
            marzenie, to ja też mam szanse na spełnienie

            pamiętam jak wracałam od lekarza po tym jak "zidentyfikował" w
            brzuchu bliźniaki i myślałam o Tobie

            a dziś nie potrafię wyobrazić sobie jak boli Cię brak Hani, a wiem
            że boli niewyobrażalnie mocniej niż mniej brak Kasi

            Aga...
            • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 21.06.09, 19:55

              Haniu,

              na zawsze jesteś i będziesz, w myślach, słowach, wspomnieniach.....

              Myślę, pamiętam.....
              Anka
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 29.06.09, 08:37
      Dziś skończyłabyś 3 latka.....
      Kocham Cię moja Mała Dziewczynko.
      • pani_z_corka Re: Mój Aniołek Hania 29.06.09, 17:06
        [***]
        • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 30.06.09, 14:45
          Smutny pewnie to był dzień dla Ciebie, Sayeth....

          Bardzo, bardzo przytulam.....

          Niech Twoja Hania da znak, że jest, kocha, czuwa....
          • ad57 Re: Mój Aniołek Hania 14.07.09, 22:23
            Haniu (*)(*)(*)
            • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 16.07.09, 16:24
              tak pięknie obie, razem, wyglądają na zdjęciu...

              Sayeth, ukojenia dla Ciebie; wiecznego, szczęśliwego życia dla Hanusi...
              • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 26.08.09, 13:51
                Hanusia,

                wierzę, że jesteś szczęśliwa w Niebie, że opiekujesz się swoją Mamusią, choć to nie tak miało być....

                Sayeth,
                od tak dawna nie piszesz..

                Ukojenia bólu serca, który z pewnością pozostanie na zawsze, ale oby był słabszy, by pozwalał żyć, bawić się z Synkiem i Córeczką, śmiać się, i by pozwolił Ci wspominać piękne dni z Hanią z dumą, nie z rozpaczą.
                • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 27.08.09, 17:39
                  Anjazzielonego a tak jakoś... Śmierć Hani powoli staje się odległą przeszłością.
                  Został żal i tęsknota, mnóstwo pytań dlaczego, ale wiem, że już niczego nie
                  zmienię, nikt mi Jej nie odda.
                  Marta za kilka dni idzie pierwszy raz do przedszkola. Zawsze powtarzałam sobie,
                  że dziewczynkom będzie łatwiej, bo będą we dwie, razem, będą się wspierać. A nie
                  dane mi nawet było doświadczyć tego, jak się rozumieją bez słów, jak są dla
                  siebie wsparciem. Miejsce Hani zastąpił Kuba, a ja ukradkiem ocieram łzy z żalu,
                  że nie mogę patrzeć na dwie małe dziewuszki razem.
                  • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 31.08.09, 14:19
                    Sayeth,

                    Życzę Ci, abyś jakoś przetrzymała jutrzejszy dzień, który miał pewnie być jednym z wielu BARDZO ważnych dni w życiu Twoich bliźniaczek, a będzie bardzo ważny dla Martusi. Na pewno Hanusia będzie z uśmiechem spoglądać z nieba na Was, na swoją siostrzyczkę i mamusię.

                    Jakoś tak, choć się przecież nie znamy osobiście, zrobiło mi się lżej na sercu po Twoim dzisiejszym poście; dobrze, że nie dałaś się rozpaczy, to głupio i strasznie brzmi, ale jest prawdziwe: masz dla kogo żyć.

                    Ściskam, Sayeth.
                    Często myślę o Tobie i Hani.
    • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.09.09, 10:15
      Aga - ja nie mam wiary w niebo i anioły... ale wmawiam sobie, że
      jest coś gdzieś... i każdego dnia przykro mi, że Hania jest tam
      gdzieś a nie tutaj... i czasami tylko teraz myślę (na swój prywatny
      użytek), że Hania pilnuje, by K&M nie spadły z huśtawek, że zaczęły
      się zaprzyjaźniać, że K&M mają tam kogoś bliskiego (jakby starszą
      siostrę)... i jeśli naprawdę jest cos po drugiej strony tęczy to
      Hania i Kasia z Małgosią są tam najwięszkymi łobuziarami
      • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 11.09.09, 21:14
        Asiu a ja się miotam między chęcią, by było COŚ GDZIEŚ KIEDYŚ, po śmierci, bo to
        daje nadzieję, że jeszcze się spotkamy z naszymi dziewuszkami. A z drugiej
        strony jeśli One miałyby tam tęsknić za nami, za tym życiem, które miały spędzić
        z nami, a skończyło się tak szybko... to wolałabym, żeby po śmierci nie było już
        nic. Tyle myśli krąży po głowie. A co jeśli te małe duszki krążą wokół nas nie
        mogąc się z nami porozumieć?
        Zdecydowanie zmienił się mój śmierciopogląd odkąd Hanusia umarła. Zdecydowanie
        śmierć przestała być nieznajomą, która odwiedza innych, ale przecież nie mnie i
        moich bliskich. Przewrotnie przestałam bać się swojej śmierci, bo wiem że tylko
        moja śmierć wyjaśni to co wciąż niejasne. Z drugiej panicznie boję się o swoje
        dzieci, bo nie wiem czy umiałabym przeżyć to ponownie.

        Na nasz prywatny użytek możemy założyć i wykreować świat, w którym nasze
        dziewuszki bawią się razem i czekają niecierpliwie na nasze przyjście.
        Trzymaj się Asieńko, wiem że ciężko i wiem, że teraz wydaje Ci się niemożliwe
        być kiedyś szczęśliwą.
        Prawdę mówiąc tak w pełni już chyba nigdy nie będziemy, bo zawsze będą te
        brakujące ogniwka, które nie dadzą cieszyć się pełnią szczęścia. Ale zapewniam,
        że po roku robi się łatwiej, z każdym dniem pamięć o tym co się wydarzyło
        blaknie i po prostu na co dzień te myśli, żal i tęsknota nie tłoczą się tak pod
        czaszką.
        • ad57 Re: Mój Aniołek Hania 13.09.09, 15:32
          Haniu (*)
          • ad57 Re: Mój Aniołek Hania 24.10.09, 20:47
            Dla Ciebie Haniu (*)(*)(*)
            • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 31.10.09, 16:53
              Hanusia...
              Myślimy o Tobie....
              • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.11.09, 11:53
                ... jak co miesiąc słów brak...

                ściskam Cię Aga
                • elve Re: Mój Aniołek Hania 19.11.09, 16:01
                  Pamiętam, Mała Dziewczynko.
                  • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 28.11.09, 21:31
                    Haniu,

                    cóż pisać....

                    Ty wiesz i Twoja Mamusia wie, że pamiętamy o Tobie i o jej cierpieniu..
                    • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 06.12.09, 20:21

                      Dla Hani,

                      tylko * zamiast ziemskich prezentów na Mikołaja....

                      Haniu,
                      choć dzieci dostają 6 grudnia prezenty, a nie życzenia, życzę Ci, byś pozostała na zawsze w sercach i myślach najbliższych Ci osób, i byś czekała tam w niebie spokojnie na spotkanie z nimi, kiedyś, kiedyś, za wiele lat....

                      Ześlij Mamusi ukojenie i spokój, Maleńka....
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 03.02.10, 21:09
      Cmentarz pokrył śnieg. Przysypane nagrobki, tylko niektóre próbują złapać choć
      odrobinę promieni słonecznych.
      Stałam dziś przed grobem Hani, na twarz aniołka padały płatki śniegu, i ledwo
      dotknęły jego twarzyczki znikały ogrzane promykami. Nawet przez chwilę
      pomyślałam, że pięknie tam...
      Zima na cmentarzu jest spokojna i cicha. Mało kto zimą ma ochotę odwiedzać
      swoich zmarłych bliskich. W naszym zakątku cmentarza tylko Hania i Kacperek są
      odwiedzani. Ich nagrobki odsnieżone, wyglądają niemal tak, jakby z dziecięcą
      niefrasobliwością bawili się w górach śniegu.

      Chciałabym Kochanie móc z Tobą w tym śniegu brykać.
      • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 04.02.10, 15:40
        Sayeth,

        cóż pisać; piękne, wzruszające słowa....
      • cicuta Re: Mój Aniołek Hania 09.02.10, 13:55
        jak zwykle nie mam słów...

        Haniu, pamiętamy... [*]
        • sruda Re: Mój Aniołek Hania 10.02.10, 10:33
          i kolejny mc.
          Haniu :**
          • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.03.10, 09:37
            mam nadzieję Aga, że...
            ściskam mocno
            • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 27.03.10, 18:26
              Sayeth,


              Pamiętamy ...
              O tej słodkiej, uroczej, przepięknej dziewczynce...
              O Tobie, twojej rozpaczy, cierpieniu, smutku....

              Myślimy.

              • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 05.04.10, 20:29
                Słodkie, piękne kochanie, śpij spokojnie.
                • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 09.04.10, 22:04
                  taki inny był mój świat jeszcze 2 lata temu


                  Aga - ściaskam mocno...
                  • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 09.04.10, 23:18
                    K.Krawczyk śpiewa....

                    Kto odchodzi kradnie sny
                    Kto zostaje zbiera łzy
                    Ty dobrze wiesz i ja to wiem
                    Więc milczymy znów
                    Ja dobrze wiem
                    I Ty to wiesz
                    Ze brakuje słów

                    Odwracamy wzrok żeby łatwiej znieść
                    Nieprawdziwy smutek i nerwowy śmiech
                    Zatrzymajmy tych kilka dobrych chwil
                    Żeby było o czym śnić
                    ...

                    Takie banalne, ale jakoś mnie na chwilę zatrzymuje.
                    Nie śnię. Od dwóch lat nie śnię.
                    Moja córeczka nigdy mi się nie przyśniła.
                    A tak bardzo wciąż na to czekam.
                    Pamiętam już tylko jak przez mgłę, jaka była. Mam kilka obrazów w głowie, ale
                    wciąż i wciąż rozmywają się z obrazem Marty teraz. I już nie wiem tak na pewno
                    jaka była Hania.
                    Jak zaczynam zapominać śpiewam w duchu "kje kje boćku" - to jest całkowicie jej,
                    bo Marta nie umiała, i wtedy wraca do mnie moja mała Hanuśka, na ławeczce w
                    żłobku, gdy się rozbieramy, a ona śpiewa raźnie kje kje boćku kje kje itaj nam
                    bocianie....
                    Chciałabym mieć swoje życie sprzed ponad 2 lat. Chciałabym nie być mamą
                    osieroconą. Ale jestem. I będę.


                    Córeczko moja niespełna dwuletnia, pamiętam że miałaś wówczas 1 rok, 9 miesięcy,
                    i 12 dni. I wiem, że na zawsze będziesz dla mnie tylko niespełna dwuletnią
                    dziewczynką. Kocham Cię bąblu mój - najmłodszy z całej trójki. Nigdy nie zapomnę.
                    • jasminej Re: Mój Aniołek Hania 10.04.10, 20:01
                      czytałam z bólem serca, niewyobrażalna strata...dziś dzień żałoby narodowej, a
                      dla Ciebie również rocznica bardzo osobistej tragedii..współczuję, bardzo
                      • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 10.04.10, 20:32
                        Sayeth,

                        pamiętamy, będziemy pamiętać...

                        Poproszę Boga, by na ile to możliwe ukoił Twój ogromny, niewyobrażalny ból.


                        Haniu,
                        piękny, jasny aniele, miej w opiece Mamusię, Tatusia i rodzeństwo.

                        Nadal, po 2 latach, brak słów...

                        • elve Re: Mój Aniołek Hania 14.05.10, 11:22
                          smutek nie znika.
                          • ad57 Re: Mój Aniołek Hania 15.05.10, 07:59
                            Pamiętam o Tobie Haniu (*)
      • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.06.10, 14:07
        pamiętam jak myslałam 4 lata temu byś urodziła łatwo i szybko... tak
        bardzo czekałam na Twoje Wisienki...
        • grazyna73 Re: Mój Aniołek Hania 14.06.10, 23:37
          ...ja też pamiętam, to było jeszcze na Bocianie....sama chodziłam z
          wielkim brzuchem...ech życie, ech....myślę o Hani, nie da się jej
          zapomnieć, myślę o Marcie, myślę o Kubie, jak Wam jest ?
          • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 19.06.10, 23:09
            Grażyna a nam jest dobrze, do bólu dobrze. Hania odeszła. Ja jestem pogodzona
            całkowicie z tym, że Jej nie ma. A że boli Jej nieobecność. Że jest wyrzut
            sumienia. Będzie boleć pewnie zawsze. I wyrzut sumienia będzie na sumieniu. Dziś
            przez okno usłyszałam płacz dziecka. I to dziecko płakało tak, jak Hania. Takim
            dźwięcznym, głębokim, niskim głosem. Normalnie przez chwilę krótką, złudną
            myślałam, że Hania w łóżeczku płacze.
            Wciąż wraca do mnie scena z ostatnich dni jakie miałyśmy razem: tatuś popać! I
            Hanutek skaczący z kanapy na podłogę. To było z 5-6 dni przed Jej śmiercią. Tak
            niewyobrażalne, że aż niemożliwe.
            Dla mnie śmierć Hani na dziś jest wyłącznie moim zaniedbaniem. Bo inaczej tego
            nie umiem wytłumaczyć, że zdrowe pogodne dziecko po prostu zgasło w jeden dzień.
            Wiem że mogłam temu zapobiec.
            Ale to już nie wróci.
            Mam tylko nadzieję, że moja mała Córeczka nie czuje tego w ten sam sposób. Eh
            dałabym wszystko by cofnąć czas.

            Co kilka dni jadąc do teściów, jadę drogą którą wiozłam Wiśnie do żłobka, jak ja
            tej trasy nienawidzę. Po kiego groma ja je w ogóle do tego żłobka dałam?
            Te i tysiące innych myśli. Pogodziłam się z tym, że Hani nie ma i nie będzie.
            Umiem żyć i cieszyć się tym co mam.
            Ale wiem, że miało być inaczej, że miało być szczęśliwiej.
            • incredibilmente Re: Mój Aniołek Hania 20.06.10, 16:55
              Sayeth,

              to smutne i tak niesprawiedliwe, że odczuwasz jakiekolwiek poczucie winy....
              Na pewno NIE MOGŁAŚ niczego przewidzieć, zorientować się, zapobiec tragedii - u nas pulmonolog będący z wizytą prywatną 2x w tygodniu, u nas w domu, nie zorientował się, że jedna z córek ma ciężkie zapalenie płuc.

              • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 29.06.10, 09:25
                urodzinowo...


                ściskam Cię Aga
            • grazyna73 Re: Mój Aniołek Hania 05.07.10, 20:11
              Tak chęć cofnięcia czasu jest taka oczywista.......za każdą cenę, za
              wszystko co jest nam bliskie, cofnęlibyśmy czas. Wyrzut sumienia -
              ja chyba to rozumiem, choć nie wiem, czy w Waszym wypadku taka jest
              prawda, ale w tak ostatecznych sprawach, jak śmierć, zawsze
              pozostaje rozważanie, co by było gdyby....ja ze żłobka moje po 2
              mscach wypisałam, właśnie ze względu na choroby, boże, tyle się
              czeka na dzieci, a potem gdy się je ma, każdego dnia drży się nad
              ich losem, dziś Marta, pytała się, czy umrę, miała łzy w oczach,
              śmierć jest czymś dziwnym, jednym daje ulgę, innym odbiera wszystko.

              Miło jest czytać, że jesteście szczęśliwą Rodzinką.
              Haniu myślę o Tobie często.
              Martusiu sto lat.
              Kubusiu opiekuj się mamą i siostrą, a Z niech to wszystko scala
              Całuski
            • elve Re: Mój Aniołek Hania 07.07.10, 15:38
              nie wiem, co powiedzieć. temat śmierci dławi mnie.
              wszystkiego najlepszego Aga, teraz i na zawsze.
    • annamarcela Re: Mój Aniołek Hania 29.06.10, 15:31
      Dla Ciebie Haneczko \*****/.
      • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 29.06.10, 20:25
        Hanusiu,

        w czwarte urodzinki * dla Ciebie, dla Twojej Siostrzyczki dużo dużo szczęścia, dla Mamusi ukojenia.

        Pamiętamy, piękna mądra dziewczynko.....

        Sayeth,
        trzymaj się...
    • danusia1958 Re: Mój Aniołek Hania 27.07.10, 23:14
      (((((*****))))) w pamiętaniu...

    • elve Re: Mój Aniołek Hania 10.04.11, 11:32
      minął kolejny rok. pamiętam, Haniu.
      • anneta73 Re: Mój Aniołek Hania 10.04.11, 15:07
        Haniu[']
        • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.11, 16:54
          Aga... trzy lata... każdego dnia coraz bardziej mi przykro i tak bardzo mi Ciebie i Hani żal...
          • anjazzielonego Re: Mój Aniołek Hania 10.04.11, 18:44
            Hanusiu,
            skarbie, aniele, bądź szczęśliwa tam wysoko, w niebie.

            Sayeth,
            ściskamy.
    • sayeth Re: Mój Aniołek Hania 13.04.11, 23:58
      Na mszy w Twojej intencji się po prostu wkurzyłam.
      Ksiądz bredził coś o zmartwychwstaniu i o tym, że nie zmartwychwstanie ten, kto nie wierzy w zmartwychwstanie....
      Jeśli jest gdzieś tam jakiś bóg to jest mi świadkiem, że o nic bardziej się nie modliłam.
      A ten ksiądz mi tu pieprzy, że trzeba w to wierzyć i wtedy się ziści.. I ciało nawet gnijące zmartwychwstanie.
      Stwierdziłam, że pewnie nie dotyczy to tych skremowanych............

      Eh Żabko moja mała.
      Tak bardzo bardzo i na zawsze.
      Chyba naprawdę nie wierzę w to, że istnieje jakiś bóg. A co za tym idzie, nie wierzę w to, że jesteś w jakimś niebie.
      Co nie znaczy, że nie wierzę, że jeszcze się spotkamy.
      Niczego w życiu bardziej nie pragnę.
      Źle bez Ciebie i pusto. Nie ma komu poskromić Marty. Tobie to dobrze wychodziło, pac zabawką w łepetynkę i już była grzeczna :)
      Kocham Cię.
      • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 01.11.11, 16:43
        ode mnie świeczka dla Hani...
        • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.12, 01:35
          z pamięcią o Was... ze wspomnieniem Hani...

          ściskam
          • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.13, 18:14
            Uściski Aga.
            • megiska Re: Mój Aniołek Hania 11.04.13, 03:36
              Buziaki dla Was i dla Hanutka [']
      • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.14, 00:09
        ...

        opowiadałam dziś Ani o Hani...
        • camille1 Re: Mój Aniołek Hania 10.04.14, 18:25
          Haniu, pamiętamy o Tobie
          • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.15, 09:39
            7 lat... dlugo a jakby wczoraj... sciskam Aga...
            • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.16, 07:53
              Pamiętam Aga...
              • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.17, 12:57
                Aga... A stokrotki znowu zakwitly....
                • joannapa Re: Mój Aniołek Hania 10.04.18, 18:18
                  patrząc na zdjęciu na Martę i Ciebie... ciągle mam żal do Losu...

                  ps. dziś 8 miesięcy kończy moja pierwsza bratanica - Hanię...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka