marzannasz
10.12.10, 11:45
od ukonczenia studiow minelo 6 lat i to wyraznie przeszkadza tutejszym universytetom. A prawda jest 6 lat temu nawet o tym nie myslalam, w ciagu tych 6 lat wiele sie zmienilo w mojej glowie, poukladalo, nauka zaczela mnie wrecz fascynowac, poduczylam sie jezyka na tyle ze nie obawiam sie studiowac w obcym jezyku, podejmuje odatkowe kursy na poziomie akademickim o tematyce, ktora chcialabym dalej studiowac. Podsumowujac - swiadoma, dojrzala decyzja i...problem dla universytetow ze przez 6 lat zbijalam baki ( w znaczeniu nie dokonalam niczego significant). Jak "ugryzc" ten problem?
ps. jeden Dr nawet mi powiedzial po dluzszej i napietej konwersacji przez tel ze on juz nawet ma jedego doktoranta z Polski i Litwy ( konczac jego mysl - mam juz studentow z Europy Wschodniej - piss off jestem poprawny politycznie)