le.ser
07.07.11, 15:15
Witam,
Zacznijmy od tego, że jestem w kropce i trochę waham się nad tytułowym tytułem. Kilka dni temu dostałem propozycję robienia doktoratu w dziedzinie przetwarzania obrazów w USA. Projekt przy którym miałbym pisać pracę jest bardzo ciekawy. Jedyne co mnie powstrzymuje to zarobki. Zaproponowano mi 1000-1500$ w zależności od wyników ze studiów i testów (trzeba zdać TOEFL i GRE). Zaraz po studiach również miałem propozycję pisania doktoratu, ale w Polsce, gdzie perspektywy są gorsze i zarobki również nieciekawe. Obecnie mam prawie skończone 29 lat, więc młodzieniaszkiem nie jestem. Trochę rozpędziłem karierę, ale ciągoty w stronę nauki pozostały. Z jednej strony obecna praca nie podoba mi się, z drugiej wizja zaczynania wszystkiego od nowa, w zupełnei obcym i nowym otoczeniu za niewielkie pieniądze jest trochę zniechęcająca. Moje pytanie jest następujące... ile doktoranci w USA mogą wyciągnąć ze stypendium (równoległe pisaniu pracy doktorskiej i pracowanie w firmie jest niemożliwe, bo zastrzegł to sobie promotor) ? 1000$ wydało mi się trochę przymało. Może to była jedynie bardzo ostrożna propozycja? Przecież zasiłek w USA jest niewiele mniejszy. Czy moglibyście się również podzielić informacjami o stypendiach doktorantów w innych krajach ? Zacięcie, zdolności i pracowitość są ważne, ale niestety często pieniądze i proza życia biorą górę....