Dodaj do ulubionych

czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec?

25.10.04, 12:37
czy ktoś z Was dostał stypendium FNP, Polityki, czy też grant promotorski
KBN, a jeśli tak...
to co do jasnej ciasnej trzeba zrobic, co by takowe dostac?
ile trzeba miec (recenzowanych ofkors) książek, publikacji, konferencji,
dydaktyki, działalnosci poza obowiązkami podstawowymi, itd. Bo ja jestem u
kresu wiary, że to lezy w zasięgu moich możliwosci.
Obserwuj wątek
    • miss_dronio Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 25.10.04, 14:15
      O FNP i Polityki sie nie ubiegałam ale z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że
      kabeneowski to ściema-próbowałam cztery (!) razy z promotorskim -trzy razy
      miałam obie recenzje wybitne ale grant nie "przechodził" w tajnym głosowaniu;
      raz dostałam recenzję "za szeroki, za ambitny" (już gdzies o tym tu pisałam) w
      połączeniu z oceną wartości naukowej projektu na 1 (recenzent nie zauważył
      sprzeczności). Za każdym razem były to bardzo podobne projekty z oczywistych
      wzgledów. W tym roku u mnie na Wydziale grant własny (na około 50 tyś.)
      dostała osoba bez publikacji (nawet nie mogła sie ubiegać o promotorski bo nie
      ma otworzonego przewodu). Mam dodawać, że ma bardzo ODPOWIEDNIE nazwisko??;)
      • rilian hehe 25.10.04, 14:27
        Hehe, to trochę jak u mnie.
        • kas.ia Re: hehe 25.10.04, 17:42
          no własnie, ja raz do KBn startowałam i miałam naprawde dobre recenzje, nawet w
          jednej dopisane było pod oficjalną ps. bardzo popieram finansowanie projektu.
          liczba punktów wysoka, okazało się, że w sekcji jestem 7 pod kreską (tak sie
          dowiadywała moja promotorka). w FNP ponoc kryterium przyznania były publikacje,
          i tak sie zastanawiałam, bo ja na drugim roku studiów(jak startowałam), miałam
          na koncie bodaj 10 (recenzowanych), w tym anglojęzyczne, jakies recenzje w
          pismach uznanych, książkę własną i drugą, której jestem redaktorką, i nic. wiec
          juz nie rozumiem, czy tam trzeba stanąć na głowie, zaspiewać czy co? a moze
          jestem beznadziejna? chyba tak, bo od tamtego czasu nic mi sie nie chce pisać,
          ani recenzowac, ani na konfy jezdzić, bo po co? tyle samo to bedzie znaczyc,
          jak nic nie bede robic.
          chyba jesienna deprecha mnie dopadła.
    • krasnoludek_zadyszek Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 25.10.04, 21:11

      Ja też sie staram i nic - wysłałam do Lanckorońskich, odpisali, że jestem
      pierwsza na liście rezerwowej i nie wiem, co to znaczy - ile osób dostało na
      pewno:( Na KBN nie mam co liczyć - promotoprowi nie chce sie kiwnąc palcem, a
      przewód jeszcze nieotwarty. Koleżance odwalili FNP mimo licznych publikacji,
      konferencji i ogólnego uznanego dorobku. Też mam jesienną chndrę i durnych
      licealisów do obuczenia na dodatek:((
      _______________________
      Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
      • rilian Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 25.10.04, 21:15
        Ja też bym wysłał chętnie rodzinę na wakacje i uchlał się na spokojnie i
        metodycznie.
        • krasnoludek_zadyszek Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 17:15
          rilian napisał(a):

          > Ja też bym wysłał chętnie rodzinę na wakacje i uchlał się na spokojnie i
          > metodycznie.

          O, może zrobimy to razem:))? Picie przed kompem, waląc łbem o ekran, na którym
          powinny zakwitać i owocować nasze mądrości, a jakoś nie chcą... Albo jak chcą
          nawet, to nikt nie chce ich czytać/ wydać/ stypendium je wspomóc... Zalejmy się
          w trupa, pestkę i truskawkę, zgodnie z wszelkimi kanonami sztuki, co nam innego
          pozostało smutną kolejną jesienią? BTW: poszłam do promotora z pytaniem, czy
          dostanę najnowszą książkę pod jego redakcją, bo to zbiór różnych artykułów, z
          których dwa są w moim przekładzie i chciałam mieć to na półeczce, co by
          nadwątlone poczucie własnej wartości odbudowywać zerkając - usłyszałam, że mogę
          sobie kupić za złotych 42, bo w końcu to ja miałam przyjemność tłumaczyć coś dla
          niego i zdobywać publikacje... Nie zabić takiego?
          _______________________
          Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
          • rilian Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 17:24
            Zabić /.../ w /.../ /.../ starego /.../
          • skrzydlaczek Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 17:26
            Zabic. Ta publikacja najlepiej.

            Czytam o Waszych promotorach i czytam i swojego zaczynam doceniac. Chyba mu
            prezent jakis kupie, czy co...
            • rilian prezent dla promotora 27.10.04, 17:33
              Najlepiej buziaka w łysinę
              • skrzydlaczek Re: prezent dla promotora 27.10.04, 17:35
                Kiedy on jeszcze nie jest lysy... A to pech!
                • rilian Re: prezent dla promotora 27.10.04, 18:07
                  Podobno łysiejemy od myślenia o seksie (od czoła) albo od seksu(od czubka),
                  więc może trzeba go umówić z jakąś ponętną młodą chetną...
                  • skrzydlaczek Re: prezent dla promotora 27.10.04, 18:11
                    To moj maz lysieje od myslenia...!?
                    • rilian Re: prezent dla promotora 27.10.04, 18:15
                      Może go zaniedbujesz i musi myśleć, wspominać... Oczywiście wasze wspólne
                      szczęśliwe chwile.
                      • skrzydlaczek Re: prezent dla promotora 27.10.04, 18:16
                        Oczywiscie :)
                    • rilian Re: prezent dla promotora 27.10.04, 18:16
                      Chyba, że coś popieprzyłem i jest odwrotnie. hihihi
            • krasnoludek_zadyszek Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 17:36

              > Zabic. Ta publikacja najlepiej.

              Ale muszę najpierw wydac owe 42 złocisze, żeby mieć czym go zabić, więc koszty
              własne będą, oj, będą... Przynajmniej łaskawie zapłacono mi kiedyś za te
              przekłady, więc może nie zabiję całkiem, tylko ogłuszę, a jak będzie leżał jak
              kłoda to rozbiorę z garnituru, ukradnę zegarek z dewizką, wysmaruję cielsko
              smołą, obsypię pierzem i wepchnę do gabinetu rektora?
              _______________________
              Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
              • skrzydlaczek Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 17:38
                Zloz sie z jego magistrantami - zrobia to pewnie z przyjemnoscia...
                • rilian Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 18:08
                  dużo ich ma? Ile wypadnie na łebka? Pewnie niewiele...
                  • krasnoludek_zadyszek Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 18:17
                    rilian napisał(a):

                    > dużo ich ma? Ile wypadnie na łebka? Pewnie niewiele...

                    No właśnie mało ich ma, bo wszyscy nie są takimi głupimi masochistami jak ja i
                    zwiali od niego (ja nie bardzo mogę, nikt inny nie zajmuje się moim tematem...)

                    _______________________
                    Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
                    • rilian SM 27.10.04, 18:22
                      Z tym masochizmem to szczera prawda!...
          • elektron1 Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 17:36
            "Bo to zły promotor był."
            (Bogusław Linda vel Franz Maurer)
            • rilian Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 27.10.04, 18:09
              Z moim też mi się czasem nie chce gadać...
    • mireek2 Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 28.10.04, 01:55
      kas.ia napisała:

      > czy ktoś z Was dostał stypendium FNP, Polityki, czy też grant promotorski
      > KBN, a jeśli tak...
      > to co do jasnej ciasnej trzeba zrobic, co by takowe dostac?
      > ile trzeba miec (recenzowanych ofkors) książek, publikacji, konferencji,
      > dydaktyki, działalnosci poza obowiązkami podstawowymi, itd. Bo ja jestem u
      > kresu wiary, że to lezy w zasięgu moich możliwosci.


      Witam.

      Ja miałem grant promotorski. W moim przypadku wystarczyła dobra tematyka, dobry
      ośrodek, z którym jestem związany oraz dobre opis i uzasadnienie. No i miałem
      (juz jestem po dracie) z tym, że to był rok 2001 i wtedy było nieco lepiej z
      pieniędzmi w KBN. Moi znajomi, którzy składali rok/dwa później mieli juz
      gorzej. A jeżeli dostali to niewiele.

      Pozdrawiam, życze powodzenia.
    • oxygen100 Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 04.11.04, 11:40
      ja mialam promotorski ale jak poprzednik w 2001. Rzeczywiscie teraz jest chyba
      gorzej. Stypendium Polityki nie dostalam. Albo moj maz za dobrze zarabia hehe
      albo mialam za malo publikacji (4 + 3 w druku)chociaz wszystkie w punktowanych
      czasopismach. Konferencji mialam z 17. Za malo???:)
      • myrmota Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 08.11.04, 13:59
        Moja żona dostała grant promotorski z KBN. Nie miała zadnych pleców jedynie
        dobry ośrodek w którym pracuje i kilka publikacji w ważnych czasopismach
    • mama.tadka Re: czy jest tu jakis stypendysta/grantowiec? 10.11.04, 21:48
      Dostalam grant z KBN, za drugim podejściem, ale obcięto mi koszty i zostalo
      raptem jakieś 14.000 zl. Pleców nie mam :-)
    • miss_dronio DOSTAŁAM!!! 08.01.05, 00:33
      Nareszcie:) Z KBN. Dzisiaj się dowiedziałam:)) Jako jedyny promotorski w tej
      edycji na UAM.
      Będę dawać znać jak idzie realizacja:)
      Pzdr.
      • coalla Re: DOSTAŁAM!!! 08.01.05, 01:45
        Brawo!
        gratuluję!
        trzymam kciuki za pomyślną realizację

        pozdrawiam :)
      • coalla Re: DOSTAŁAM!!! 08.01.05, 01:47
        i jeszcze raz gratuluję - szczególne wyrazy uznania po tym jak teraz
        doczytałam/przypomniałam sobie Twój październikowy post z początku tego
        wątku :)))
        • miss_dronio Re: DOSTAŁAM!!! 08.01.05, 14:36
          Dziekuję:)
          Jestem najlepszym przykładem powiedzenia, ze jak wyrzucą za drzwi to trzeba się
          pakować oknem:)
          Zadziałało:)
      • rilian przegapiłem - przepraszam i gratuluję!!! 14.01.05, 09:38
        Jestem osioł, przegapiłem post miss_dronio... Gratuluję! Więc jednak to
        możliwe!...

        miss_dronio napisała:

        > Nareszcie:) Z KBN. Dzisiaj się dowiedziałam:)) Jako jedyny promotorski w tej
        > edycji na UAM.
        > Będę dawać znać jak idzie realizacja:)
        > Pzdr.
    • rilian edycja styczniowa KBN 14.01.05, 09:36
      No właśnie - czy ktoś dostał grant w edycji styczniowej?... Ja wciąż czekam na
      wiadomość, ale może ktoś już zna losy swojego wzniosku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka