Pisanie pracy

03.12.04, 10:55
jak pewnie niektorzy z Was wiedza, jestem na I roku... sa u mnie ludzi,
ktorzy juz na pierwszym roku zaczeli pisac prace, a sa tacy, ktorzy dopiero
pisza ja na III lub IV...Czy to nie jest przesada pisac ja juz na poczatku I
roku?kiedy Ci ludzie przygotowuja sie do zajec?ja mam tyle obowiazkow na
uczelnii(choc na poczatku nic nie mialam), ze teraz na zbieranie materialow
pozostaja mi piatki i weekendy....
    • skrzydlaczek Re: Pisanie pracy 03.12.04, 12:27
      Na I roku to pisania za duzo nie ma - glownie czytanie i myslenie :))
      Rzeczywiscie, prowadzenie zajec po raz pierwszy jest okropnie uciazliwe i
      zajmuje caly czas + wszystkie niemal mysli (przynajmniej w moim przypadku, bo -
      jak juz ustalilam z maszya - brakuje mi asertywnosci i pewnmosci siebie).
      Ale staraj sie jednak wykorzystywac czas jak najlepiej, zeby potem Ci go nie
      zabraklo.
      Ale zlote mysli produkuje... to wszystko z niewyspania, polozylam sie o
      drugiej, wstalam przed 7, dla mnie to zabojczy poranek...
      Trzymaj sie cieplo i nie denerwuj zbytnimi pracusiami - moze w ich przypoadku
      to falstart?
    • coalla Re: Pisanie pracy 03.12.04, 16:55
      pozwolę sobie na kilka rad z perspektywy drugiego już roku studiów:
      nie przejmuj się zbytnio na razie pisaniem, nie ogądaj się na innych piszących,
      bo cóż to tak naprawdę znaczy? to czasem kwestia promotora, czy wymaga,
      wyznacza zadania czy ma ochotę czytać (są i tacy, którzy twierdzą że jak się
      nie pisze od razu po angielsku to nie ma wcale sensu pisać - na szczęście to
      nie mój), choć jak się ma "pewny" temat pracy to można pisać jakieś kawałki,
      które potem wejdą do większej całości - rozprawy.

      Na samym początku studiów szuka się materiałów, artykułów, czyta się wiele
      ważnych ale czasem też nie potrzebnych rzeczy (ale żeby się przekonać, że to Ci
      się nie przyda, musisz przeczytać)
      Moja rada: jeśli już coś znajdziesz i czytasz, to warto robić sobie jakąś
      krótką notkę o tym, (zwłaszcza teksty obcojęzyczne) albo chociaż kolorowymi
      flamkami przepracować tekst - tak na później. Rok temu niby ze "zrozumieniem
      tekstu" przeczytałam bardzo wiele, segegatory kopii i wydruków pięknie się
      prezentują, ale teraz na niektóre teksty patrzę jak na "świeżyznę" i nie wiem
      kto mi je tam włożył i po co? ;)

      Pomyśl wkrótce o przygotowaniu publikacji (chyba że jesteś szczęściarą i już ją
      masz). Przygotowanie artykułu, zdobycie recenzji trwa czasem bardzo długo, więc
      warto przymierzać się do tego jak najwcześniej.
      Ja w zeszłym roku też dużo czasu i sił poświęcałam na zajęcia ze studentami,
      przygotowanie się do zajęć, zrobienie materiałów dla studentów, potem
      sprawdzanie i poprawienie kilkudziesięciu prac jest bardzo obciążające, ale w
      zeszłym roku było dla mnie najważniejsze. W tym roku mam już mniej pracochłonne
      zajęcia, albo takie konsultacyjne i skupiam się na pisaniu.

      pozdrawiam :)
      • euraszek Re: Pisanie pracy 06.12.04, 18:17
        dzieki wielki, publikacja jest wlasnie w toku poprawek i wiem, ze pojdzie do
        druku, takze chyba jak na pierwszy rok studiow jest niezle
    • kakofonia Re: Pisanie pracy 07.12.04, 10:19
      ja z perspektywy IV roku. coalla ma rację - przede wszystkim nie zwracaj zbyt
      wiele uwagi na to, co robią inni i kiedy to robią. Wiele zależy od
      indywidualnego trybu pracy (w co wchodzą wszelkie możliwe cechy osobnicze
      doktoranta), promotora, dziedziny, tematu...
      Ja na pierwszym roku czytałam i myślałam. I wymyśliłam, że trzeba jednak
      zmienić temat :-)) U mnie to typowe: na próbnej maturze z polskiego zaczęłam
      pisać na inny temat po bodaj 1,5 godziny. Temat magisterki też zmieniłam po
      roku (ale tu doszło jeszcze wystawienie nas do wiatru przez promotora, który
      nagle odszedł z instytutu).
      Temat z grubsza sformułowałam na II roku, po powrocie ze stypendium rocznego,
      na II roku otworzyłam przewód i teraz sobie piszę doczytując jeszcze co nieco
      od czasu do czasu.
      Ale generalnie - trochę luzu trzeba sobie dać :-)
      • kakofonia Re: Pisanie pracy 07.12.04, 10:20
        grrr... na III otworzyłam
Pełna wersja