Dodaj do ulubionych

idę pilnować studentów...

26.01.05, 14:16
(skoro ten wątek wciąż wypływa, pozwólcie moi Drodzy, że ja zrobię z tego
wątek)

idę właśnie pilnować studentów na egzaminie, kolejny raz w tej sesji (u nas
zawsze są testy, 40minut na 40 pytań)

ew. szczegóły, relacje i emocje później

pilnujemy w kilka osób, na wielkich salach, ja jak wchodzę do sali od razu
sadzam wszytkich tak by siedzieli kolumnami, dwa krzesła pomiędzy sobą, na
protesty nie reaguję, chyba że "chodzi o Pani/Pana komfort, by nikt P. nie
rozpraszał zaglądaniem przez ramię" ;)))
każę zamykać torby, chować wszystko, odkładać na parapety (na kurtki fukam
osobno) jak ktoś mówi że to papiery/książki nie na temat mówię "dobrze,
wierzę P., ale proszę nie stawiać mnie i siebie w niezręcznej sytuacji, bo
jeśli P. tego nie schowa będę musiała przestać tu nad Panem/Panią 40 minut i
P. koledzy mogą miec to P. za złe" ;)))
za porozumiewanie stawiamy tzw. parafki - "pierwsze indiańskie ostrzeżenie",
potem out - ale jedna parafka na salę skutkuje.

acha, naprawdę staram się zadbać o spokój i komfort studentów - zakładam
ciche buty, pamiętam jak mnie do szału doprowadzali tupiący
swoimi "żelazkami" wykładowcy, albo panie w "botkach-raciczkach", no i
generalnie jestem miła, sympatyczna, wspierająca emocjinalnie, ale asertywna

a w razie skarg proponuję pisemnie zwracać się do dziekana, albo pytam "a w
czym jest Pan/i taki wyjątkowy, że mam P. traktowac inaczej niż resztę?

Obserwuj wątek
    • skrzydlaczek Re: idę pilnować studentów... 26.01.05, 17:54
      Podziwiam :)
      Tez stawiam parafki, potem obnizam ocene, tez jestem mila, ale ta Twoja
      asertywnosc mnie zadziwila - od nowego semestru zaczne nasladowac.
    • rilian butki 26.01.05, 18:24
      Za te ciche buty kocham Cię jeszcze bardziej!... No, ale gdybyś jeszcze w sesji
      letniej na boska chodziła między rzędami sam bym przyjechał w przebraniu
      studenta....... eh, życie...
      • coalla Re: boso ale w ostrogach :) 26.01.05, 20:28
        nie wszedł byś - sprawdzamy dokument ze zdjęciem, wg listy dopuszczonych do
        egzaminu ;)
        • rilian :( 26.01.05, 20:30
          buuuuuu :*************(
        • r.richelieu Re: boso ale w ostrogach :) 27.01.05, 00:19
          "wg listy dopuszczonych do
          > egzaminu ;)
          "

          a jeśli z Rilliana byłby dopust boski to co?
    • 22pagoda Re: idę pilnować studentów... 26.01.05, 20:23
      coalla, podziwiam podziwiam...
      ja bym mogla kilka narrativów napisac na temat pilnowania na
      egzaminie/kolokwium.
      :)
      tez lubie sadzac ludzi w ten sposob, aby sobie nie zagladali przez ramie.
      nie stosuje ostrzezen, no moze raz, a potem po prostu zabieam prace.
      ostatnio wogole nie stosowalam ostrzezen, precyzuje jednak swoja strategie
      glosno "jesli panstwo bedziecie rozmawiac, i ja zaczne was upominac, zaczniemy
      wszystkim przeszkadzac, co wiecej atnmosfera zrobi sie niemila i nerwowa, bo
      zaczne zabierac prace i wypraszac..."
      nie zawsze skutkuje, jak znajdzie sie pierwszy gadajacy, i zostanie wyproszony,
      to potem robi sie juz spokojnie,,, raczej
      najdziwniejsze sa sytuacje, gdy czlowiek sie zarzeka ze nie sciagal, bo tylko
      chcial pozyczyc dlugopis albo spytac kolegi ktora godzina...
      a praca juz zabrana... no wtedy to juz sie nie mozna wycofac,
      cos na zasadzie uszczkniecia autorytetu, prawda?
      nie lubie wprowadzac atmosfery terroru ale czasem to troche nieuniknine,
      zwlaszcza gdy jedna osoba pilnuje 80 osob...
      ahhhha , te ciche buty to niezwykly wyraz szacunku dla skupienia studentow,
      super!

      • jklk Re: idę pilnować studentów... 26.01.05, 23:35
        Dla mnie szukanie ściąg i ściągających jest zawsze żenujące. Przypominam sobie,
        jak kiedyś na egzaminie dla studentów wieczorowych (na historii sztuki) pewien
        delikwent cały czas się wiercił i ewidentnie usiłował ściągać z czegoś, co
        trzymał pod ławką. Był to na dodatek facet dobrze po czterdziestce. W końcu
        podchodzę do niego i widzę, że trzyma podręcznik do plastyki dla szkół
        średnich!! Myślałam, że umrę ze śmiechu.
        Inny problem to przynoszone na zaliczenie prace ściągane z internetu. Na
        historii sztuki to się raczej nie zdarza (pewnie nie ze względu na ucziwość
        studentów, tylko dlatego, że polskojęzyczne zasoby sieci są w zakresie historii
        sztuki dość ubogie). Ale kiedyś miałam zajęcia z historii sztuki dla studentów
        turystyki na AWF-ie. Zadałam im siłą rzeczy takie niesbyt specjalistyczne
        tematy i pamiętam, że chyba z 20 % prac znalazłam w internecie. Pewnien tekst o
        zabytkach naszego pięknego miasta to dostałam chyba w 12 egzemplarzach.
        Zdarzały się przypadki, że dawali mi tekst wtrąconymi w środku zdań podpisami
        do ilustracji, które się im nie wydrukowały. Nawet czcionki się im nie chciało
        zmienić, więc te prace były już z wyglądu identyczne.
        • rilian dobre, dobre!... 27.01.05, 11:54
          A ten podręcznik to mnie szczególnie ubawił!...
          • coalla Re: byłam pilnować studentów... 28.01.05, 01:22
            jak wspominałam, u nas są testy (abcd z 1 odpowiedzią do wyboru) jest arkusz
            pytań i osobno arkusz odpowiedzi, gdzie trzeba "specjalnym" ołówkiem
            (rozdajemy) zakreślać wybraną odpowiedź (bo potem przez skaner wrzuca się to
            komputera) nie można więc od kolegi pożyczać długopisu ;)
            są 4 wersje testu - z pomieszanymi pytaniami, rozdawane wg. systemu, nie ma
            sensu zerkać od sąsiada ;) nie ma czasu na korzystanie ze ściąg (40 min. na 40
            pytań)

            Dawniej zdarzało się, że studenci wykradali arkusze pytań (sięgali łapką i z
            jednej i z drugiej strony, chowali "w majtki" i umieszczali np. na www...
            Teraz dokładnie liczy się ile jest zdających i ile poszło testów - wczoraj
            właśnie zorientowaliśmy się, że poszedł o jeden test za dużo... na szczęście to
            była nasza pomyłka, 2 testy się komuś skleiły i po apelu zwrócono bez syczenia

            ale z tego przedmiotu krąży nadal test z 2001r i jest śmiesznie, bo studenci
            uczą się testu na pamięć (jak test na prawo jazdy) i wystarczy zmienić początek
            pytania "X stwierdził..." na "Zgodnie z koncepcją X..." i już część studentów
            nie umie odpowiedzieć na to pytanie... wystarczy też zmienić kolejność
            możliwych odpowiedzi, a już wszyscy, którzy wykuli, że na pytanie o teorię X'a
            prawidłowa odpowiedź jest "a" rąbią się... - taka jest więc wartość pytań,
            testów z poprzednich lat, dla ludzi którym wydaje się, że są szalenie sprytni

            jeszcze refleksja: zdarza się, że studenci odpwiadają najpierw na arkuszu
            pytań, a na koniec przenoszą hurtem odpowiedzi na arkusz odpowiedzi -
            przedwczoraj gdy pilnowałam, jeden chłopak pod koniec egzaminu jeszcze nie
            zaczął zakreślać na 2 minuty przed końcem, stałam nad nim, zwracałam uwagę,
            tłumaczyłam, prosiłam żeby wreszcie to zrobił, niestety, nie rozumiał, nie
            wierzył? że koniec to koniec... i stało się, nie zdążył, nie przepisał,
            musiałam zabrać niemal pusty arkusz :( strasznie się zdenerwował na mnie,
            fukał, klął, groził niemal. Nie powiem, przykro mi się zrobiło, tłumaczyłam, że
            zasady są ustalone, obowiązują wszystkich jednakowo, mnie też.
            Wczoraj spotkałam go na korytarzu, przy ludziach, miałam obawy, że mnie
            zbluzga, ale mnie przeprosił za swój wybuch i niewłaściwe zachowanie (przy
            ludziach!), przyznał że rozumie swój błąd i mnie, wszystko w porządku i żalu
            nie ma :) Podejdzie do egzaminu w drugim terminie...

            Bardzo nie lubię być żandarmem :(
            • mama.tadka Re: byłam pilnować studentów... 28.01.05, 08:29
              Coalla, a czy przy takich testach wyboru czynnik przypadku nie odgrywa zbyt
              dużej roli? Wiesz, chodzi mi o to, że nawet jak nie umiesz, to zakreślasz a, b,
              c lub d i masz 25% szans na trafienie. Jak sobie z tym radzicie?
              Ja kiedyś chcialam wprowadzić taki typ testów u siebie na zajęciach, ale z tego
              między innymi powodu się wycofalam. A byloby tak milo...
              • coalla Re: byłam pilnować studentów... 01.02.05, 00:59
                hej mamo.tadka,
                czy używasz adresu @ gazetowego? usiłowałam coś do Ciebie napisać w tej
                sprawie :)

                pozdrawiam,
                M.
                • malwaaa Re: byłam pilnować studentów... 02.02.05, 13:40
                  Znalazłam wczoraj to forum. Troszkę sobie poczytałam. I dorzucę coś od siebie.
                  Mój kolega stosuje inną metodę przy ściąganiu. Jeżeli złapie kogoś na gadulstwie
                  lub oglądaniu się do sąsiada, wywala z sali oboje. Efekt jest taki, że studenci
                  uważają, gdzie mają usiąść i kogo mają za sąsiada. Standardem stają się też na
                  egz. tzw. "cichobiegi". Nigdy nie wiedzą, gdzie jesteś? ;-)
                  Aaa. Jestem z UG i finiszuję.
                  • coalla Re: witamy serdecznie, zapraszamy 02.02.05, 13:56
                    witaj malwaaa
                    miło że do nas dołączasz,

                    bardzo mi się podobasz, że zadałaś sobie trudu i coś już sobie poczytałaś zanim
                    dorzucasz swój kamyczek do naszego skalniaczka :)

                    wywalanie obu osób jednak uznaję za drastyczne (u nas i tak najpierw "parafki"
                    na ostrzeżenie) obawiałabym się nawet chęci odwetu ;)

                    a ciche buty - z mojej strony to przedewszystkim jednak troska o spokój i
                    skupienie tych, którzy się uczyli i piszą samodzielnie.

                    powodzenia w finiszowaniu :)
                    • malwaaa Re: witamy serdecznie, zapraszamy 02.02.05, 14:05
                      To jest drastyczne. Nie zawsze jednak tak się kończy. Jedna czy dwie pokazówki,
                      kiedy ewidentnie sobie zlewają ostrzeżenia. W każdym razie wiadomo, że fama
                      idzie po rocznikach i z roku na rok coraz mniej chętnych do tego rodzaju kooperacji.
                      Nic to, obowiązki czekają. U mnie praktycznie po sesji, ale zaraz kolejny
                      semestr i trzeba szykować materiały.
                      Miłego dzionka
              • k.j.d Re: byłam pilnować studentów... 02.02.05, 10:27
                A u nas (IM UWr) na wstępnym wymyślili taki sposób przeciwko strzelaniu na testach:
                - Jest 30 pytań.
                - Do każdego pytania są cztery odpowiedzi, z których każda z osobna może być
                prawdziwa lub fałszywa, np.:
                "Czy wewnątrz kwadratu o boku 6 można umieścić prostokąt o bokach:
                a) 3 i 8;
                b) 1 i 7;
                c) 1,4 i 6,1;
                d) 0,5 i 9 ?"
                - Zdający zaznacza TAK lub NIE przy każdej z czterech odpowiedzi, ma więc 16
                różnych możliwości odpowiedzi na każde z 30 pytań (albo 81, jeśli liczyć
                możliwość nieudzielenia odpowiedzi).
                - Za cztery dobre odpowiedzi przy danym pytaniu dostaje 100 punktów; za trzy
                dobre - 10 pt; za dwie dobre - 2 pt; za jedną - 1 pt.
                Czyli ktoś, kto bezbłędnie rozpracuje 10 z 30 pytań, a na pozostałe w ogóle nie
                potrafi odpowiedzieć, dostanie 1000 punktów, a ktoś, kto w każdym z 30 pytań
                udzieli trzech poprawnych i jednej błędnej odpowiedzi, będzie miał tych punktów
                tylko 300.
    • ja.marta Re: tupet studentki czy moj blad ..?. 29.01.05, 00:23
      Witaj coalla, miales swietny pomysl z ta lista. Jezeli bedzie taka potrzeba to
      wyprobuje ta metode :). Siostra nie napisala ze ta dziewczyna jest starosta
      grupy i dzwonila do mnie po wyniki grupy, przy okazji pytajac o swoje. Coz -
      jej tekst zaskoczyl mnie na tyle, ze cale popoludnie myslalam o swoim jak i jej
      zachowaniu. Jednak nie dalam za wygrana, postanowilam, ze ktos musi poniesc
      konsekwencje tych slow.
      Kolokwium wypadlo srednio - zadnej piatki. Zdecydowalam,ze jezeli jest w grupie
      swiadek ktory twierdzi ze cala grupa sciagala to w tej sytuacji nie dam grupie
      mozliwosci poprawy ocen. Akurat przeciwnie jak mowiles u nas jest wielu
      chetnych do ustnej poprawy. Dalam szanse poprawy oceny z przedmiotu jedynie dla
      osob aktywnych na zajeciach, czyli takich co maja +. Staroscinie glos sie
      zalamal jak uslyszla ze ma 4 a nie 4.5 bo ta zwalnia z egzaminu. Pytala ,
      blagala co ma zrobic, ja surowo obstaje przy swoim. Jednak dopatrzylam sie w
      swoim dzienniku ze ona ma dodatkowa 5, wiec tym samym nie bedzie pisac tego
      egzaminu (moze i wygrala - to nie istotne). Wychodzi wiec na to ze grupa
      poniesie konsekwencje jej slow. Staroscina nie musi mnie juz przepraszac za
      swoj tupet. Musi sie teraz wytlumaczyc przed cala grupa. Trudno.Pozdrawiam i
      jeszcze raz dziekuje wszystkim za pomoc.
      ja.marta siostra ja.agnes :)
      ps. Dopiero zalogowalam sie na forum.
      przepraszam, ale musze chyba sformatowac komputer, bo wcielo mi polskie znaki
      (wirusa nie mam) - kolejny temat - "gdzie mi wcielo polskie znaki?" hi hi
      • rilian polskie znaki a formatowanie komputera 29.01.05, 14:58
        Formatować dysk z powodu braku polskich znaków? A może w panelu sterowania
        wystarczy przestawić język używany z angielskiego na Polski? A może klawiatura
        się zepsuła i nie łapie "alta" prawego?...
        • ja.marta Re: polskie znaki a formatowanie komputera 29.01.05, 18:13
          Dzieki za rade ale niestety sprawdzilam panel sterowania - wszystko gra.
          Niestety dalej pisze tak jak pisze. Jedynie na gg moge uzywac polskich znakow
          (czyli alt dziala)- chyba jednak musze sformatowac ten komputer. Pozdrawiam.
        • ja.marta huraaaa! udało się! 29.01.05, 18:33
          Odpowiedź na mój problem znalazłam oczywiście na forum! Przyczyną moich
          problemów z polskimi znakami była zainstalowana przeglądarka GOOGLE. Musiałam
          ją tylko odinstalować i już!!!
          Dzięki rillian, że napisałeś, zmobilizowales mnie do znalezienia odpowiedzi na
          ten problem.Teraz to juz do woli moge się rozkoszowac śćźżóęął :). Pa Pa
          Pozdrawiam
          • laros Re: huraaaa! udało się! 02.03.05, 22:14
            Nie wiem, po co tyle zamieszania z tym pilnowaniem.Wydaje mi sie że doktoranci
            powinni doskonale pamiętać o tym, ze kiedyś też byli studentami i niekiedy
            rzeczywiście istniała konieczność ściagnięcia, zasięgnięcia informacji
            itp.Chodzenie po sali i straszenie odebrania kartki mija się z celem...Po co
            takie zabiegi?-żeby wzbudzić respekt wśród studentów,zyskac sympatię profesora
            u którego się doktoryzujecie?Ostatnio na egzaminie pilnowały nas dwie
            doktorantki, bardzo miłe dziewczyny.Pozwalały na ciche konsultacje
            studentów,oczywiście w miare rozsądku żeby na sali nie powstał zgiełk, ale mimo
            wszytsko zrobiły sympatyczny gest w naszą stronę.Po egzaminie w ramach
            wdzięczności odrazu zrobilismy zrzutkę i podarowalismy doktorantką miły
            upominek.Wiec sądzę, że terroryzowanie studentów,potęguje stres,i budzi
            niepotrzebne zachowania.
            • skrzydlaczek Re: huraaaa! udało się! 02.03.05, 22:37
              Uwaga! Bede zlosliwa!
              >> wdzięczności __odrazu__ zrobilismy zrzutkę i podarowalismy __doktorantką__
              miły

              W ogolniaku tez Ci widac pozwalali sciagac...
              • laros Re: huraaaa! udało się! 02.03.05, 22:48
                Nic sobie nie robię z Twojej złośliwości,akurat skończyłam ogólniak o bardzo
                wysokim poziomie.A teraz studiuje na 4 roku na prestizowej uczelni i kierunku,
                więc Twoja złośliwość być może wynika z jakiś nieuświadomionych kompleksów.
                • miss_dronio Re: huraaaa! udało się! 02.03.05, 23:38
                  Skrzydlaczek zażartował bo zrobiłaś błąd ortograficzny. Prawdą jest, ze błędy w
                  wypowiedzi to nie jest argument w dyskusji ale Skrzydlaczek przeciez lojalnie
                  uprzedził "Uwaga- będe złośliwa";)
                  A zmieniając temat: przyjmowanie prezentów w zamian za umożliwianie oszukiwania
                  na egzaminach to dla mnie sprawa wręcz kryminalna. Przykro mi ale wlaśnie takie
                  mam zdanie.
                  • skrzydlaczek Re: huraaaa! udało się! 03.03.05, 00:29
                    >Prawdą jest, ze błędy w
                    >> wypowiedzi to nie jest argument w dyskusji ale Skrzydlaczek przeciez
                    >lojalnie uprzedził "Uwaga- będe złośliwa";)

                    Wlasnie - po to byla zapowiedz.

                    przyjmowanie prezentów w zamian za umożliwianie oszukiwania
                    >
                    > na egzaminach to dla mnie sprawa wręcz kryminalna. Przykro mi ale wlaśnie
                    takie
                    >
                    > mam zdanie.

                    Ja tez.
                • coalla Re: 02.03.05, 23:56
                  bardzo Ci dziękujemy za uświadomienie nam naszych kompleksów

                  cieszymy się, że jesteś na prestiżowej uczelni, "jesteś tego warta", cieszymy
                  się, że to robi na Tobie jakieś wrażenie, fajnie, że jako przyszły dziennikarz
                  i spec od komunikacji społ. już potrafisz korumpować osoby zaangażowane w
                  sprawdzanie swojej wiedzy

                  może dołącz do nas za jakiś czas, a tymczasem wracaj na inne Forum (tak
                  przejrzałaś mnie, mam nieuświadomione kompleksy w związku z brakiem tipsów)
                  muszę Cię zmartwić ale dopóki nie będziesz miała doświadczeń dydaktycznych nie
                  będziemy uwzględniali Twoich rad.


                  • coalla Re: 03.03.05, 00:01
                    nie chciałam się nad Tobą pastwić laros, ale miss_dronio mnie wyręczyła...

                    no właśnie, żeby nie zaniżać poziomu szkół o wysokim poziomie ;) popracuj nad
                    ortografią

                    (jak ja się cieszę, że egzaminy u mnie są testowe, z odpowiedziami do wyboru,
                    bo chyba bym resztki szacunku dla niektórych studentów straciła)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka