Dodaj do ulubionych

Wątek ilościowy...

28.01.05, 09:50
Pozwolę sobie zalożyć wątek ilościowy, jeżeli już taki byl, wybaczcie :-)

Chodzi mi o ilość stron wiadomo czego. Tak mnie to jakoś ostatnio nurtuje,
pewnie w związku z niewielką ilością wlasnej produkcji :-(
Ile stron planujecie/musicie napisać lub też już napisaliście? Nie wliczając
oczywiście spisu treści i bibliografii, jedynie samo sedno.

Widzialam w którymś wątku, że Rilian to wielostronicowe dzielo tworzy i
troszkę mnie to dobilo...
Obserwuj wątek
    • rilian baaardzo duzio 28.01.05, 11:36
      Trochę mi się ta ilość zmniejsza ostatnio... Wyjdzie koło 150 stron syntezy, do
      tego ilustracje - na około 60 stronach najwyżej. Plus katalog - 200 obiektów -
      po dwie strony na każdy (opis po lewej - po prawej zdjęcie).
      • mama.tadka Re: baaardzo duzio 28.01.05, 13:24
        uff, no to mi troszkę ulżylo :-) Bo coś tam wcześniej o 400 stronach bylo...
        • r.richelieu Re: baaardzo duzio 28.01.05, 13:54
          kolega z wydziału napisał pracę trzytomową, ale go zjechano na obronie za tą
          objętość..
    • ggryziak Ile?! 28.01.05, 14:51
      Strasznie dużo produkujecie:) Ja mam nadzieję, że w 40-50 stronach się
      zmieszczę...
    • sunday Re: Wątek ilościowy... 28.01.05, 16:49
      Hmm, prace matematyczno techniczne są zwykle chyba nico chudsze: mnie się udało
      się zmieścić na ok. 120 standartowych stronach A4.

      pozdrawiam, Luki
    • ambrois Re: Wątek ilościowy... 28.01.05, 18:06
      Ale to chyba zależy od dziedziny jaką się zajmujesz. Inną ilość informacji ma
      praca z historii inna z prawa a jeszcze inną z matematyki.
      Na prawie powiedzieli mi że typowa objętość pracy doktorskiej to ok. 300 str.
      Ale nie wyobrażam sobie np. takiej pracy z matematyki.
      • ggryziak Re: Wątek ilościowy... 29.01.05, 12:27
        Nic z tych rzeczy:) Nie zajmuję się "matematyko-techniką";) tylko ekologią.
        Idea jest taka: prace mają być jak najkrótsze, po to by dało się je
        opublikować. Które czasopismo fachowe przyjmie trzystustronicowy elaborat?
        Cztery lata pracy i kilkaset stron "dzieła", którego w zasadzie nikt nie
        przeczyta?
        • ambrois Re: Wątek ilościowy... 29.01.05, 13:24
          Ale przecież doktoratów nie publikuje się w czasopismach, tylko w formie
          książkowej?
          • krasnoludek_zadyszek Re: Wątek ilościowy... 29.01.05, 14:55
            Jak już ktoś napisał, zasadnczo więcej produkuja humaniści niż "ściśli". Ale w
            humanistyce też jest spora rozpiętośc: kumpel z historii spłodził prawie 500
            stron (recenzenci nie byli szczęśliwi:), a koleżanka filolożka trochę ponad 100.
            Obie prace oceniono na bdb. Ja mam przekonanie, że trochę mniej niż 200 to
            całkiem wystrczająca liczba, choć wolałabym napisać mniej, bo ciężko idzie.
            Niepisana zasada ogólna w instytucie głosi: doktorat = co najmniej 2*
            magisterka, czyli około 140 stron, ale niektórzy recenzenci chcieliby dłuższe.
            _______________________
            Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
          • ggryziak Re: Wątek ilościowy... 29.01.05, 16:41
            Tak, w nakładzie max 5 egzemplazy... I właśnie po to by ktokolowiek poza
            komisją to przczytał wysyła się doktoraty (czy ogólniej: wyniki badań) do
            czasopism.
            To dobre: dr=mgr*2 :)
            W humanistyce wartość pracy szacuje się na podstawie jej objętości ;)
            • krasnoludek_zadyszek Re: Wątek ilościowy... 29.01.05, 17:27
              Mnie też sie bardzo podoba ten wzór na obliczenie objętości doktoratu; prosty
              taki, że nawet humeniści sie nie pogubią:) Podobnie mamy z licencjatami, tam
              obowiązuje zasada lic=mgr*1/2 (ale jest u nas pani prof., która przyjęła kiedyś
              licencjat mający 8 stron, od tego czasu moi znajomi szukają odważnego, który
              odda jej szesnastostronnicową magisterkę albo trzydziestodwustronnicowy doktorat
              - na razie bez sukcesów) :))
              _______________________
              Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
            • miss_dronio tak na marginesie.... 29.01.05, 17:35
              Tak na marginesie: jaka jest Wasza opinia o relacji magisterka/doktorat (z
              pominięciem stosunku ilosciowego oczywiscie). Czy doktorat moze być
              rozwinieciem magisterki? Czy etycznym jest właczanie wyników magisterki do
              doktoratu (nagminne u mnie w zakładzie), czy wolno powielać w doktoracie
              rozdziały z magisterki (nagminne)???
              • ambrois Re: tak na marginesie.... 29.01.05, 18:26
                Na pewno może być rozwinięciem magisterki i na pewno może zawierać wyniki
                (wnioski) magisterki. Ja tak właśnie miałem - jak zacząłem pisać pracę
                magisterską to okazało się, że jest to temat na doktorat i z magisterki wyszedł
                właściwie wstęp do doktoratu. Siłą rzeczy wnioski z magisterki musze ująć w
                doktoracie. Ale zwykłego powielania u mnie by nie przepuścili.
    • md0512 Chyba się załamię... 29.01.05, 19:01
      Cześć !!

      Skończyłem Elektrotechnikę i moja praca magisterksa miała jakieś 360 stron :-
      ) . Dr dopiero mam w planach ale jeżeli ten wzór obowiązuje dr=2*mgr to z lekka
      się przeraziłem... Chociaż wiem, że będę miał co badać...
      • ambrois Re: Chyba się załamię... 30.01.05, 13:43
        Ja pisałem o pracy z prawa.
        W tej twojej 360s to sama treść sensu stricte czy w tym są rysunki, tabele
        diagramy, schematy itp. ? Ja wiem, że tabela i schemat to tez treść, ale
        objętościowo tabelka może zajmować całą stroną a zawierać 10 liczb i podpis.
        Sorry za określenie, ale chodzi mi o to co niektórzy nazywają "stopniem
        zaczernienia strony" (np. producenci drukarek przyjmują, że typowa strona A4
        jest zaczerniona w 6%).
        Mój kolega miał pracę magisterską z historii na ok. 400 stron, ale w tym ze 250
        rysunków, zdjęcia itd. U nie coś takiego nie występuje w ogóle. Na każdej
        stronie słowa od góry do dołu. 360 stron by po prostu nie dopuścili. Miałem
        napisac na 120-140 (magisterkę), ale temat okazał się tak wredny, że samo
        wprowadzenie wyszło na 80 a część pierwszego tematu na 40, więc skróciliśmy
        wszystko na maksa i cała praca wyszła na 120. A że nie lubie zostawiac
        niedokończonych spraw to teraz męczę się z doktoratem, który jest rozwinięciem
        magisterki i będzie miał ok. 320-350 stron.
        Tak więc to chyba jednak w jakiejś mierze zależy od dziedziny naukowej.
        • md0512 Ilość stron - wyjaśniam. 30.01.05, 22:19
          Cześć !!

          Oczywiście, że w pracach dyplomowych można trafić na wiele nieuczciwych
          zabiegów zwiększajacych ilość stron. Np. można napisać pracę czcionką 14
          punktów, zwiększyć marginesy o 0,5 - 1 cm, zwiększyć odstęp pomiędzy wierszami,
          itd.
          Ja pisząc swoją pracę przyjąłem kilka zasad: czcionka 12 pkt. sensowne
          marginesy, odstęp linii 1,5, rysunki max. na 1/2 strony. Wykonałem sporo
          różnych analiz i bijąc się z myślami, wszystko włączyłem do pracy dyplomowej :-
          ) . Powstało ok. 200 wykresów - każdy musiał być z komentarzem - stąd tyle
          stron. Nie zamieściłem części obliczeń - dołączyłem je na płycie CD-ROM :-)

          No, ale przygotowanie pracy o objętości 320 - 350 stron żywego tekstu to wyczyn
          godny podziwu :-)
          • ggryziak Re: Ilość stron - wyjaśniam. 31.01.05, 10:00
            "wiele nieuczciwych zabiegów zwiększajacych ilość stron"
            que?
            A po co to robić??? Im więcej stron tym lepiej? A wartość merytoryczna pracy?
            Jak doktorat będzie krótszy od pracy mgr to będzie źle?

            "przygotowanie pracy o objętości 320 - 350 stron żywego tekstu to wyczyn godny
            podziwu"
            Czyli: dobra praca=gruba praca? Nic nie rozumiem!
            • md0512 Re: Ilość stron - wyjaśniam. 31.01.05, 10:25
              Cześć !!

              ggryziak napisał:
              > A po co to robić??? Im więcej stron tym lepiej? A wartość merytoryczna pracy?
              > Jak doktorat będzie krótszy od pracy mgr to będzie źle?

              Nie wiem po co, ale niektórzy tak robią. Widziałem takie prace mgr . A jeżeli
              zajdzie zależność dr < mgr to też raczej nic się nie stanie :-)

              ggryziak napisał:
              > Czyli: dobra praca=gruba praca? Nic nie rozumiem!

              Jeżeli jest bogata w treść merytoryczną - to tak.
    • malwaaa Re: Wątek ilościowy... 03.02.05, 18:17
      U mnie jest ok. 240.
    • el_stefano Re: Wątek ilościowy... 05.02.05, 22:15
      A ja bym chciał zmieścić się w 90, choć wyjdzie ze 120, a promotor właśnie
      lub "iść na całość" i zwiększać obj. do nieskończoności - ja jestem t7ym
      wrednym hamulcowym. widziałem pracę z immunologii, miała ok. 90 str. i było
      ok. A poza tym będę drukował dwustronnie. Zostawianie pustej strony jest
      nieładne - przecież nikt tak nie drukuje ksiązek, czasopism etc...

      A ilość przypisów? Nie uwierzę, że ktoś przeczytał 250 publikacji do doktoratu
      (po angielsku w dodtaku). Ja <100 będę mieć.
      • skrzydlaczek Re: Wątek ilościowy... 07.02.05, 11:33
        Niedowiarek z Ciebie :) Ja do pierwszego rozdzialu mam jakies 130 pozycji
        (wiekszosc - ale nie znaczaca - to artykuly): spora czesc po angielsku,
        wiekszosc po polsku. I nie widze w tym nic dziwnegom, nawet mam do siebie
        pretensje, ze nie wszystko, co mozna bylo, przeczytalam. Ale wiecej mi sie
        chwilowo nie chce. Ferie sa w koncu.
      • kohomologia Re: Wątek ilościowy... 07.02.05, 12:24
        Nie uwierzę, że ktoś przeczytał 250 publikacji do doktoratu
        > (po angielsku w dodtaku). Ja <100 będę mieć.

        A dlaczego? Ja do pracy magisterskiej przeczytalam ponad 100 artykulow ciagu
        okolo 1,5 roku (nie wszystkie potem cytowalam) i wszystkie byly po angielsku,
        bo po polsku stosownych brak. Powiedzialbym, ze po angielsku nawet latwiej mi
        sie czyta, bo wymusza dosc proste konstrukcje zdan. Dziedzina - fizyka. A poza
        tym zalezy jaka dziedzina zajmuje sie czlowiek i ile dostepnych publikacji jest
        na ten temat i pokrewne.
    • rolka5 Re: Wątek ilościowy... 06.02.05, 17:04
      W Anglii w dziedzinach 'humanistycznych' wymagane jest ok. 80 000 slow.
      Oczywiscie mniej na naukach scislych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka