Wlasny artykul w pracy dr

29.03.06, 15:30
Witam. Na pewno macie swoje publikacje, ktorych czesc pokrywa sie z Wasza
praca doktorska. Czy cytujecie siebie sami, czy wstawiacie cale fragmenty
tych publikacji? Jak to jest? Dzieki. Pozdrawiam.
    • gregor_1976 Re: Wlasny artykul w pracy dr 29.03.06, 17:09
      Nie cytuje sie. Wrzucam fragmenty publikacji, lacznie oczywiscie z rycinami.
      • biatka1 Re: Wlasny artykul w pracy dr 30.03.06, 11:05
        Warto jednakze, w przypisach - odwolac sie do swojego artykulu, ale nie musze
        cytowac w cudzyslowie, wszak to moje slowa:) Aczkolwiek ja osobiscie - slowo w
        slowo, kropka w kropke staralam sie nie pisac:) Pisalam to samo, ale troche
        innymi slowy i dawalam przypis - odnosnik do swojego artykulu.
        • gregor_1976 Re: Wlasny artykul w pracy dr 30.03.06, 20:17
          biatka1 napisała:

          > Pisalam to samo, ale troche
          > innymi slowy i dawalam przypis - odnosnik do swojego artykulu.

          Dla mnie pisanie tego samego tylko innymi slowami to wodolejstwo...
          • biatka1 Re: Wlasny artykul w pracy dr 31.03.06, 21:01
            :)
            Jakie wdolejstwo - przeciez tam innymi slowy same konkrety:)
          • pantarejka Re: Wlasny artykul w pracy dr 01.04.06, 09:26
            A dla mnie pisanie artykułów niezwiązanych z tematem pracy jest bezsensownym
            marnostrwstwem czasu.
            • gregor_1976 Re: Wlasny artykul w pracy dr 01.04.06, 13:45
              pantarejka napisała:

              > A dla mnie pisanie artykułów niezwiązanych z tematem pracy jest bezsensownym
              > marnostrwstwem czasu.

              To bylo do mnie? Bo obawiam sie, ze nie rozumiem.
    • oso_ondo Re: Wlasny artykul w pracy dr 30.03.06, 11:23
      Dzieki wielkie. Wrzuce sie w takim razie do bibliografii ;))
    • node Re: Wlasny artykul w pracy dr 30.03.06, 12:59
      A to ciekawe... dla brzmi paradoksalnie.
      Przeciez doktorat jest podsumowaniem pracy na dany temat... przeciez chyba
      jasne ze powinno sie miec pare publikacji w tym samym temacie i to z tej pracy
      sklada sie doktorat. Wiec nie ma problemu z copy-paste. Ja mam cale rozdzialy
      zrobione prawie zywcem z publikacji.

      Na MIT pozwalaja tylko dodac wstep i spiac wlasne publikacje i jest juz
      doktorat.
      • katriel Re: Wlasny artykul w pracy dr 01.04.06, 01:03
        > Na MIT pozwalaja tylko dodac wstep i spiac wlasne publikacje i jest juz
        > doktorat.

        Nie tylko w MIT :).
        Wiem o co najmniej jednym dooktoracie, który dokładnie tak wyglądał (zszywka
        dwóch niezależnych publikacji) i został obroniony w IM UWr w 1994 roku.
      • suffo Re: Wlasny artykul w pracy dr 01.04.06, 15:20
        node napisał:

        > A to ciekawe... dla brzmi paradoksalnie.
        > Przeciez doktorat jest podsumowaniem pracy na dany temat... przeciez chyba
        > jasne ze powinno sie miec pare publikacji w tym samym temacie i to z tej
        pracy
        > sklada sie doktorat. Wiec nie ma problemu z copy-paste. Ja mam cale rozdzialy
        > zrobione prawie zywcem z publikacji.

        Dla mnie też jest naturalne, że wykorzystuje się swoje publikację, swoje
        badania, jako część pracy lub jako bibliografię. Jednak to copy-paste trochę
        mnie gryzie. Zgodnie z tym moznaby tez copy-paste z jednego artykułu na drugi
        ;-)

        >
        > Na MIT pozwalaja tylko dodac wstep i spiac wlasne publikacje i jest juz
        > doktorat.

        Jeżeli są takie zasady, to oki, ale jak nie, to jednak coś jest nie tak z tym
        copy-paste. Chyba, że to nie dosłownie ;-)))
        • gregor_1976 Re: Wlasny artykul w pracy dr 01.04.06, 21:37
          suffo napisała:

          > Dla mnie też jest naturalne, że wykorzystuje się swoje publikację, swoje
          > badania, jako część pracy lub jako bibliografię. Jednak to copy-paste trochę
          > mnie gryzie. Zgodnie z tym moznaby tez copy-paste z jednego artykułu na drugi
          > ;-)

          Ale doktorat to doktorat, a publikacja o szerokim zasiegu to co innego.
          Publikowanie tego samego w dwoch roznych czasopismach jest chyba nieetyczne.
          Doktorat to tez co prawda swego rodzaju publikacja, ale jednak jej zasieg w
          wiekszosci przypadkow nie jest wielki (chyba, ze w niezmienionej postaci jest
          wydawany jako monografia, ksiazka, to co innego). Moja praca dr sklada sie z
          dwoch czesci, z ktorych jedna jest juz opublikowana, czesc jest w trakcie
          przygotowania. Glupio by wygladalo, gdybym cytowal sam siebie co kilka stron :)
          Dlatego na koncu w dodatkach mam liste swoich publikacji i doniesien zjazdowych,
          gdzie moje wypociny sie pojawily. Pozdrawiam.
    • flamengista jest problem 01.04.06, 22:45
      Bo tak jak Node można zrobić tylko wtedy, jeśli doktoratu nie chce sie w całości
      publikować.

      A mi się marzy:
      a) publikacja wyników badań w dobrym czasopiśmie anglojęzycznym (to oczywiste)
      b) publikacja książkowa doktoratu

      I w takiej sytuacji trzeba jednak cytować samego siebie i/lub zmieniać sposób
      pisania. Bo inaczej jest... autoplagiat:/
      • node Re: jest problem 03.04.06, 02:16
        flamengista napisał:

        > A mi się marzy:
        > a) publikacja wyników badań w dobrym czasopiśmie anglojęzycznym (to oczywiste)
        > b) publikacja książkowa doktoratu
        >
        > I w takiej sytuacji trzeba jednak cytować samego siebie i/lub zmieniać sposób
        > pisania. Bo inaczej jest... autoplagiat:/

        Ino racja... ale jak wyniki sa opublikowane w 'dobrym czasopiśmie
        anglojęzycznym' to i tak mozna je zawrzec w doktoracie. Jestem pewien ze
        copyright pozwala na wykorzystanie fragmentow przez autora do doktoraru... a
        mozliwe ze i calosci.

        A z ksiazka... well... przyznaje to juz pewien problem... ale jak sie ksiazki
        zechciawa... to trzeba faktycznie ja napisac... LOL
        • flamengista oczywiście 03.04.06, 09:22
          i dlatego nawet przez chwilę nie brałem pod uwagę możliwości przeklejenia moich
          artykułów do doktoratu.

          Co do copyrightu - no, tu trzeba uważnie czytać warunki publikacji w danym
          journalu. Owszem, mający już markę autorzy potrafią wynegocjować wiele -
          najczęściej możliwość wykorzystania artykułu w książce, ale i czasem
          umiejszczenie go po paru miesiacach od publikacji w internecie.

          Ale w Polsce jest z tym różnie. A trudno, żebym wszystkie części doktoratu
          publikował w anglojęzycznym czasopiśmie - skoro część to artykuły przeglądowe. W
          naszym wydawnictwie podpisując umowę ceduje się wszystkie prawa do publikacji -
          czyli nie można nawet fragmentu opublikować gdzie indziej...

          Pzdr:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja