11.04.06, 17:00
Zamierzam od października rozpocząć studia doktoranckie. Waham się nad
wyborem uczelni. AE w Pozynaniu czy Uniwersytet Szczecinski?? Dodam, że
chodziobz mi o zaoczne studia doktoranckie ekonomiczne. Jakie są Wasze opinie?
Podzielcie się doświadczeniami i wiedzą związaną z tymi uczelniami.
Obserwuj wątek
    • flamengista ciekawy dylemat 11.04.06, 19:01
      Przeglądnąłem pobieżnie listę pracowników US i delikatnie rzecz ujmując,
      nazwiska mnie nie powaliły. W sumei nic dziwnego, bo Szczecicn nie słynie ze
      świetnej ekonomii. Pytanie więc brzmi: dlaczego tak dziwna alternatywa? Jakie są
      atuty Szczecina? Cena?

      Bo na razie pytasz się, czy kupić 5-letniego seicento, czy nowego Golfa...
      • gregor_1976 Re: ciekawy dylemat 11.04.06, 21:18
        flamengista napisał:

        > bo Szczecicn nie słynie ze
        > świetnej ekonomii.

        A czy ex-minister Terenia Lubinska to nie stamtad wlasnie...? :)))
        • flamengista pomieszanie pojęć 12.04.06, 14:43
          Nie mylmy ekonomistów, odnoszących sukcesy w polityce z renomą naukową uczelni!
          To dwie różne rzeczy.

          Pani Lubińska była ministrem finansów - ale jako naukowiec dorobek jej nie jest
          jakiś oszałamiający. Wyszukiwarka naukowa Google scholar przy haśle "Teresa
          Lubińska" wyświetla ZERO publikacji...
          • niebo.nad.berlinem Re: pomieszanie pojęć 12.04.06, 15:54
            flamengista napisał:

            > Nie mylmy ekonomistów, odnoszących sukcesy w polityce

            nooo, jako polityk też nie odniosła raczej sukcesu...
            :)
            • fiona_fiona Re: pomieszanie pojęć 12.04.06, 16:04
              Wzięłam pod uwagę Szczecin, bo zamierzam pisać doktorat z rachunkowości i
              tamtejsza kadra z tej dziedziny jest jedną z lepszych. Ale chciałabym się
              dowiedzieć czegoś na temat poziomu Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, jak
              wyglądają studia, egzaminy i zaliczenia , atmosfera itp. Jeśli chodzi o koszt
              to różnica jest olbrzymia, bo w Szczecinie semestr kosztuje 2500 zł (studia
              trwają 4 lata) + około 10 000 za przewód, natomiast w Poznaniu 2100 zł/semestr
              i za przewód się nie płaci dodatkowo.
              • flamengista Poznań ma dobrą ekonomię 12.04.06, 18:04
                a także i zarządzanie. Nie słyszałem natomiast, by miał rewelacyjną rachunkowość.

                Inna sprawa to pisanie doktoratu z rachunkowości - na co ci on;)
                • fiona_fiona Re: Poznań ma dobrą ekonomię 13.04.06, 11:21
                  Jestem asystentem w katedrze rachunkowości i stąd właśnie rachunkowość. Do
                  końca kwietnia muszę się zdecydować:)
                  • flamengista acha:) 13.04.06, 16:00
                    Swoją drogą - trochę ci zazdroszczę. To świetny biznes. Na uczelni masz płacony
                    ZUS, a ponadto możesz sobie dorobić (nie tylko w prywatnych uczelniach, ale i w
                    firmie). Dla księgowych pracy nigdy nie zabraknie...

                    Ale co robić, skoro rachunkowość jest taka nuuudna;) Nie chciało mi się jej
                    uczyć, oj nie chciało.
                    • biatka1 Rachunkowosc nie jest nudna!:) 18.04.06, 11:01
                      Rachunkowosc jest ciekawa, wciagajaca, inspirujaca i wymagajaca ciaglego
                      doskonalenia swego wartsztatu:)
              • biatka1 Rachunkowość w Szczecinie 18.04.06, 10:58
                Zgadza sie, Szczecin jest jednym z silniejszych osrodków rachunkowosci w Polsce
                (M.in. prof. Sawicki - i do tego - mimo, ze to juz staruszek - to na
                konferencjach zawsze zaskakuje kondycja:), ponadto znane nazwiska tj jak np.
                Kiziukiewicz, Winiarska, Czubasiewicz). Od lat konferencje majowe (jak i
                ostatnie grudniowe zdaje sie z controllingu) organizowane przez US i AR ze
                Szczecina. Aczkolwiek na goroaco nie potrafilabym np. wymienic znane nazwisko z
                dziedziny rachunkowosci z Poznania...

                A gdzie Ty pracujesz jako asystent?

                Pozdrawiam
                B
                • biatka1 Re: Rachunkowość w Szczecinie 18.04.06, 11:00
                  Obcielo mi kawalek tesktu.
                  Od lat konferencje te ciesza sie duza poplularnoscia i wysokim poziomem
                  merytorycznym...
            • flamengista jak to nie? 12.04.06, 18:03
              dorwała się do przysłowiowego koryta, dostała odprawę, nawiązałą kontakty. Teraz
              załapie sie do paru rad nazdorczych. W dodatku nadal jest chyba w rządzie.

              Ale z nauką nie ma to nic wspólnego.
              • niebo.nad.berlinem Re: jak to nie? 12.04.06, 20:18
                flamengista napisał:

                > dorwała się do przysłowiowego koryta, dostała odprawę, nawiązałą kontakty.
                Tera
                > z
                > załapie sie do paru rad nazdorczych. W dodatku nadal jest chyba w rządzie.


                no tak, jeżeli kasa ma być wyznacznikiem sukcesu, to racja.

                ale jeżeli chodzi o kwestie merytoryczne to chyba raczej się
                skompromitowała... - zastrzegam, że nie znam się na tej problematyce, oceniam
                wyłącznie na podstawie przekazów medialnych i własnego widzimisię:)
                • flamengista sukces to pojęcie względne:) 12.04.06, 21:25
                  Ja pisałem oczywiście ironicznie. Ministrem była marnym, ale przecież nie o to
                  chodzi w polityce. Przynajmniej nie w Polsce.

                  A co do mentalności polskich naukowców, którzy siedzą w polityce - to najlepiej
                  sprawę podsumowała posłanka Senyszyn, profesor belwederski. Stwierdziała, że po
                  uzyskaniu tytułu profesora w nauce polskiej "osiągnęła wszystko" i w związku z
                  tym zajęła się polityką.

                  Więc dla wielu nauka jest po prostu sposobem na karierę, a szybkie wspinanie sie
                  po szczeblach i zdobywanie tytułów jest jedynym wyznacznikiem sukcesu. W tym
                  sensie Pani minister jest chyba kobietą spełnioną...

                  Tyle że moim zdaniem nie o to w nauce chodzi;)
          • gregor_1976 Re: pomieszanie pojęć 12.04.06, 20:06
            flamengista napisał:

            > Nie mylmy ekonomistów, odnoszących sukcesy w polityce z renomą naukową uczelni!
            > To dwie różne rzeczy.

            To mial byc zart.
            • flamengista może i tak, 12.04.06, 21:26
              ale przy okazji poruszyłeś ciekawy temat:)

              Swoją drogą, wcale tego żartu pewny nie byłem;)
    • autumna miasta 13.04.06, 08:59
      A będziesz na zjazdy dojeżdżać czy przewidujesz zakwaterowanie i szukanie pracy na miejscu? O uczelniach niewiele mogę powiedzieć, ale w takim przypadku wybrałabym Poznań, Szczecin, prawdę mówiąc, prowincją zatrąca i brakiem organizacji czegokolwiek.
    • immanuel.k Re: DYLEMAT 18.04.06, 08:51
      idź tam gdzie taniej i bliżej. Studia doktoranckie to przede wszystkim nauka
      własna, renoma uczelni to sprawa wtórna. Jak znam życie z promotorem spotkasz
      się wszystkiego 4-5 razy, więc wg mnie nie ma sie nad czym zastanawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka