Dodaj do ulubionych

doktorat z psychologii nie po psychologi :)

28.09.06, 01:37
Witam, gdzie mozna zrobic taki dr w najlatwiejszy sposob...zaocznie....
Obserwuj wątek
    • babazgaga Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 28.09.06, 07:53
      Tiaaa
      a co to znaczy "najłatwiejszy sposób"?
      To co Cię interesuje z tej psychologii? Masz już na oku promotora?
      I w ogóle - po co ci ten doktorat?

      Z reguły "nie po psychologii" trzeba zdawac egzamin wstępny przy otwieraniu
      przewodu, z psychologii właśnie, całościowo.
      • manros Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 28.09.06, 22:12
        psychologia jest na czasie wiec szanse na dobra prace np w HR z takim dr....
        cos o psychologii zarzadzania zasobami...gdzie mozna takiego promotora dorwac z
        marszu? i czy mozna zrobic taki doktorat eksternistycznie czy trzeba tez
        uczeszczac na zajecia itp itd, od czego to zalezy?
        • tocqueville Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 28.09.06, 22:53
          No to mamy skutki zmiany statusu doktoratu.
          Niedługo będą poradniki: "jak szybko i łatwo, bez przemęczania się uzyskać
          stopień doktora"
          • manros Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 28.09.06, 23:56
            mylisz sie, ja nie chce latwo i szybko, ja chce miec pewnosc ze mi otworza
            przewod jezeli nie konczylem mgr psych.
            Po drugie zmiana statusu studiow III stopnia dziala na niekorzysc "takich ja
            ja" bo wsprowadza obowiazkowe zajecia i egzaminy, czego dotychczach nie bylo
            dla studentow "z marszu" ktorzy maja znajomego na uczelni...
            • babazgaga Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 08:57
              Taaaaaaa
              Promotora można dorwać na każdej uczelni, na której jest wydział psychologii z
              akredytacją na doktoraty. Tylko ja nie wiem czy ten promotor nie bedzie sie
              wyrywal i nie ucieknie.
              Doktorat z wolnej stopy dalej istnieje, nie trzeba zadnych zajęć prowadzic,
              tylko egzaminy koncowe pozdawac, no i początkowe. No i oczywiscie zabulic. I tak
              jak napisalam juz wczesniej, jak nie skonczyles psychologii, to na wiekszosci
              uczelni bedziesz musial zdawac z tejże wstępny egzamin, bo ineczaj ci przewodu
              nie otworzą.
              A co do pewności otworzenia - to się robi, jak się ma zaawansowaną mocno pracę -
              najpierw więc trzeba się doklandie zastanowic, czego sie chce, jaki sie ma
              pomysl, polazic po stronach www, poszukac potencjalnych promotorow,
              zainteresowac ich sobą, znalezc tego jednego, zrobic badania, napisac 60% pracy,
              i wtedy się mysli o otwieraniu.
              Ja widze, za jak sadzisz kwiatki w stylu "psychologia zarzadzania zasobami", to
              niestety, ale wiedze na dzien dzisiejszy masz na tyle niewielką, ze zadnego
              promotora nie zainteresujesz. Kup sobie pare ksiazek, na początek 3 tomowego
              Strelaua, poucz sie, poczytaj......
              • niewyspany77 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 09:13
                Do tego co Babazgaga napisala nalezy jeszcze dodac to, ze promotor wolnostopowca
                moze byc "tytularnym" promotorem, co przewod otworzy, prace sprawdzi, do obrony
                doprowadzi. Ale np. z pomoca w pisaniu pracy roznie bywa, moze byc tak ze na
                takiego promotora nie ma za bardzo co liczyc i jak da jakies ogolne wskazowki to
                juz sukces.
            • niewyspany77 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 09:03
              manros napisał:

              > mylisz sie, ja nie chce latwo i szybko, ja chce miec pewnosc ze mi otworza
              > przewod jezeli nie konczylem mgr psych.
              > Po drugie zmiana statusu studiow III stopnia dziala na niekorzysc "takich ja
              > ja" bo wsprowadza obowiazkowe zajecia i egzaminy, czego dotychczach nie bylo
              > dla studentow "z marszu" ktorzy maja znajomego na uczelni...

              Oczywiscie w Twoim wypadku to byloby jak najbardziej wskazane, skoro nie jestes
              psychologiem. Przynejmniej jakis motywator do nieodkladania na pozniej jest. Sam
              przewod to Ci otworza jak sie postarasz - czy tu czy gdzie indziej. Oczywiscie
              zakladajac ze wiesz czego chcesz, bo zajecia i egzaminy to w sumie tylko
              feagment tego co Cie czeka na tych studiach.
          • babazgaga Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 08:57
            No ja też jestem przerażona:/
    • alexkieszek Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 11:43
      Hej. na SWPS jest możliwość. W tym roku już zakończyli rekrutację. Możesz też
      zrobić mgr z psychologii jako drugiego kierunku. Zaczynasz od 3 roku i
      uzupełniasz różnice programowe. Na doktorat musisz zdać egzamin i też uzupełnić
      różnice programowe. Zersztą wejdź na www.swps.edu.pl i tam masz całą ofertę
      programową. Ja jestem mgr prawa i próbuje się przebrażąwić na psychologa,
      zawsze to mnie interesowało i tego co się dowiadywałam trochę ciężko na
      doktoracie bez podstaw psychologii, chyba, że studiowałeś socjologię lub coś
      podobnego. Jeśli nie studiowałeś nic humanistycznego to musisz pogadać na swps
      jak mogą Ci pomóc spełnić swoje marzenia o doktoracie. Zobacz też na
      www.vizja.pl Tam też jest dobry wydział psychologii i są bardzo elastyczni.
      Powodzenia :) Dawaj znać jak Ci poszło i nie przejmuj się komentarzami
      typu "kolejny co chce łatwo i szybko". Ja sama wiem jak to jest, gdy człowiek
      chce się przebrażowić i wszyscy mówią, że to głupota.

      Aleksandra
      • niewyspany77 Ergo 29.09.06, 12:22
        alexkieszek napisała:

        > Dawaj znać jak Ci poszło i nie przejmuj się komentarzami
        > typu "kolejny co chce łatwo i szybko". Ja sama wiem jak to jest, gdy człowiek
        > chce się przebrażowić i wszyscy mówią, że to głupota.

        Pieknie kolezanka to ujela, ze studia doktoranckie sluza do zmiany kwalifikacji.

        • alexkieszek Re: Ergo 29.09.06, 13:49
          Nie o to chodziło. Chodziło mi o to, że czasem ciężko jest wytłumaczyć innym,
          że chce się robić coś innego. Studia doktoranckie na pewno do tego nie służą :)
          Lepiej iść na mgr tak myślę.

          Zastanawiam sie tylko, czemu kolega został z góry oceniony, że chce coś zrobić
          łatwo i szybko. Zresztą byłoby to dziwne bo robienie doktoratu raczej do
          łatwych i szybkich nie należy zwłaszcza w naszym kraju :)
          • tocqueville cogito 29.09.06, 13:56
            > Zastanawiam sie tylko, czemu kolega został z góry oceniony, że chce coś zrobić
            > łatwo i szybko.

            Pytanie brzmiało: "Witam, gdzie mozna zrobic taki dr w najlatwiejszy
            sposob...zaocznie...."

            • alexkieszek Re: cogito 29.09.06, 14:01
              No ale potem się poprawił nie?
              > mylisz sie, ja nie chce latwo i szybko, ja chce miec pewnosc ze mi otworza
              > przewod jezeli nie konczylem mgr psych.
              > Po drugie zmiana statusu studiow III stopnia dziala na niekorzysc "takich ja
              > ja" bo wsprowadza obowiazkowe zajecia i egzaminy, czego dotychczach nie bylo
              > dla studentow "z marszu" ktorzy maja znajomego na uczelni...

              więc sobie myślę, żeby nie oceniać tak od razu. Chce niech robi, a jak pyta to
              przecież można odpowiedzieć a nie rozprawiać o moralności ewentualnego
              doktoranta.
              Ech wychodzi na to, że stałam się adwokatem diabła :)
              • babazgaga Re: cogito 29.09.06, 16:49
                A ustawa wcale nie zabrania robienia doktoratow z wolnej stopy, bez prowadzenia
                zajęć, i przed ustawa tacy doktoranci tez musieli zdawac egzaminy. Ustawa
                reguluje status doktoranta - sluchacza studiów doktoranckich, jego prawa i
                obowiązki jako studenta, nie mowi nic o wolnej stopie.
      • babazgaga Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 12:58
        Hm nie rozumiem szczerze końcówki tego maila, ja sama jestem przykładem
        człowieka, który po niepsychologicznych stuidach i niepsychologicznym doktoracie
        (aczkolwiek bardzo pokrewnym) robi drugi, właśnie z psychologii. Ino że ja ucze
        psychologii i siedze w tym głęboko, więc może mi łatwiej.
        W całym tym poście jest jeden dość poważny błąd - doktorat z psychologii nie
        spowoduje, że będziesz psychologiem. Z kolei, WSFiZ - nie wiem czy oni mają
        akredytacje na doktoraty z psychologii, a kolega wyraznie mowil, ze chce
        doktorat (nic nie wspominal o magisterce).
        Ja mowie głośno jedno. Jak się chce zaczynać drogę do doktoratu, to trzeba mieć
        pomysł, wizję, problem naukowy - a nie tylko pomysł że se doktorat zrobie. Żaden
        promotor nie będzie z nami gadał, jak mu pomysłu nie przedstawimy, jak go czymś
        nie zainteresujemy. Na doktoranckie na SWPS przyjmują dopiero, jak się znajdzie
        i dogoada z promotorem - a nie, ze pojde na studia, a potem się zobaczy.

        Piszesz "Jeśli nie studiowałeś nic humanistycznego to musisz pogadać na swps
        jak mogą Ci pomóc spełnić swoje marzenia o doktoracie" - z kim ma gadac, z
        paniami z dziekanatu? Jak będzie mial koncepcje co chce robic, to powinien
        uderzyc do przyszlego promotora i z nim pogadac.
        Takie jest moje zdanie. Najpierw koncepcja, potem promotor, potem dopiero cala
        reszta.
        • alexkieszek Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 13:45
          Kolega prosił o informację to napisałam co wiem. Może i siedzisz głęboko w
          psychologii, ale raczej znięcheczas ludzi do tego. Czemu?
          Zgadzam się z Tobą, że co do doktoratu to trzeba mieć po pierwsze pomysł, po
          drugie materiały, po trzecie trzeba coś publikować. Ale z tego co zrozumiałam
          posta kolegi to on raczej chce tylko wiedzieć gdzie można nie po psychologii
          robić z psychologii doktorat. SWPS mocno się z tym reklamuje. Ja osobiście
          uważam, że jeśli nie chce być ani psychologiem (w znaczeniu terapeutą) i chodzi
          mu tylko o dr niech próbuje.

          Ja zaczynam od poczatku, czyli od mgr potem doktorat (po spełnieniu warunków
          pt. pomysł, publikacje, materiały, promotor). Mam już mgr z prawa i kompletnie
          mi to nie leży, chociaż na SWPS namawiali mnie na uzupełniające 3 letnie lub
          właśnie na doktorat. Wydaje mi się, że jak już człowiek się decyduje na zmianę
          zawodu to powinnien się przyłożyć, a nie robić tego żeby tylko mieć tytuł i
          satysfakcję, że mam dr. Bo równie dobrze mogłam robić dr na prawie bo chcę mieć
          coś ładnego przed nazwiskiem :)

          A co do końcówki maila dot. pogadania na SWPS to ze swojego doświadczenia wiem,
          że oni bardzo "idą na rękę" i biorą pod uwagę indywidualne "pomysły" studentów.
          Zresztą kolega nie pytał co trzeba zrobić, żeby ktoś się zgodził na pisanie
          doktoratu a tylko gdzie możnaby zrobić dr z psychologii. Moim zdaniem trochę
          sztuka dla sztuki, ale czemu nie podzielić się wiadomościami? Zresztą nie
          bardzo widzę pracę doktorską z zarządzania zasobami ludzkimi bo temat wydaje
          się dość mglisty i trochę naciągnięty. Samo to, że co druga uczelnia w
          Warszawie ma studia podyplomowe w tym temacie w których programie nie ma nic
          ciekawego.

          Pytanie mam do Ciebie, bo widzę, że siedzisz mocno w temacie: na jakiej uczelni
          Ty robisz doktorat? Rozumiem, że nie zamierzasz prowadzić praktyki psychologa
          terapeuty i robisz to tylko do siebie? Jaki jest tego cel? Nie lepiej robić hab
          w temacie niepsych. i poszerzać go o ten kontekst? Jestem ciekawa właśnie
          dlatego, że mam już mgr z nauk prawnych i przez chwilę zastanawiałam się czy
          nie robić dr w tym temacie i poszerzając go o kontest psych. (myślałam o
          zaburzeniach wśród młodzieży i wpływie na młodocianą przestępczość w Polsce).
          Możemy przenieść się na maila bo w tych postach raczej nadal będzie dyskusja o
          tym gdzie i jak dr.

          Pozdr
          Aleksandra
          • babazgaga Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 29.09.06, 16:47
            No to ja powtórzę dokładnie, to co już wcześniej napisałam
            Doktorat z psychologii jeśli się nie jest psychologiem można zrobić praktycznie
            na każdym wydziale psychologii w Polsce, na którym mają akredytację na
            doktoraty, ino bez egzaminu wstępnego z psychologii się nie obejdzie
            (przynajmniej w większości przypadków). I to jest dokładna odpowiedź na pytanie
            kolegi. Z wolnej stopy zajęć prowadzić nie trzeba, ale egzaminy zdawać trzeba, i
            zapłacić za całą procedurę. I jeszcze jedno - pewność, że Ci otworzą przewód,
            daje Ci promotor, który Cię zaakceptuje.
            Piszesz: "Zresztą nie
            > bardzo widzę pracę doktorską z zarządzania zasobami ludzkimi bo temat wydaje
            > się dość mglisty i trochę naciągnięty"
            Toż to nie temat jeszcze, ino zakres, i to bardzo szeroki, wiele osób w Polsce
            się tym zajmuje - i w ramach psychologii, i w ramach zarządzania. Tematów można
            w tym wymyślić miliony. Tylko powtórzę, trzeba miec najpierw koncepcję.
            Kolega dodatkowo nie napisał, skąd jest, więc ciężko mu radzić gdzie ma blisko,
            i dopóki nie wypracuje sobie koncepcji, to nie ma naprawcdę co szukać. Ja nie
            zniechęcam nikogo do niczego, ja tylko radzę najpierw wiedzieć, co się chce,
            dopracowac koncepcję, a potem szukac promotora - bo inaczej, to marny wysilek.
            • manros Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 30.09.06, 00:40
              polazilem ciut po sieci i rzeczywiscie mozna zrobic doktorat nie po psychologi
              z psychologii,tylko chyba na Kulu jest wymog mgr psych. Napewno tez nie skusze
              sie na mgr ppt"psych. jako drugi kierunek" na SWPS trwa to 3,5 roku,potem
              doktorat,bede mial 40 lat he...Dlatego tez chce odrazu atakowac doktorat i
              dlatego tez pytalem o najlatwiejszy sposob,nie mam 20 lat zeby sie bawic w
              lawce...ponoc krazenie siada:-) zylaki..:-))))))
              Doktorat na SWPS tez odpada, studia sa dzienne,trzeba tam gnic i prowadzic
              zajecia....ja napewno zajec nie chce prowadzic...ale za to uniwerek gdanski
              wyglada zachecajaco:) Zobaczymy za rok....
              • babazgaga Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 30.09.06, 08:40
                Słuchaj, patrz nie tylko na warunki - patrz także, czym zajmują się pracujący
                tam pracownicy samodzielni, z czego mają publikacje, czy coś Cię z tego
                interesuje....Promotor nie przyjmie Cię "na temat" który nie jest dla niego, pod
                różnymi względami, atrakcyjny. Wytypuj sobie kilka osób i uderzaj po kolei - nie
                na raz, to jest małe środowisko, szybko sie rozejdzie ze próbujesz u kilku
                profów na raz - a to oznacza, że nie masz spójnej koncepcji i prefernecji.
                • mariusz_2006 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 30.09.06, 12:25
                  Mysle ze w przypadku tego jegomoscia, wszelkie Twoje rady sa jak rzucanie
                  grochem o sciane :)
                • mark228 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 22.09.14, 13:06
                  Ty naprawdę masz cierpliwość do gościa. Po tekście: "Doktorat na SWPS tez odpada, studia są dzienne,trzeba tam gnic i prowadzic zajecia....ja napewno zajec nie chce prowadzic" wygląda mi na cwaniaczka, który chciałby szybko, byle jak, bez wysiłku i dumając system na lewo i prawo otrzymać stopień dr. Olewam takich z góry na dół.
      • larka7 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 23.10.06, 10:46
        alexkieszek przyznaję racje, a zgryźliwym współczuję typowej polskiej
        mentalności narzekaczy pospolitych
        • tocqueville Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 23.10.06, 12:30
          Czy mogłabyś sprecyzować o co Ci chodzi?
          Gdzie widzisz "narzekactwo"?
          Rozumiesz to słowo?

          Myślę, że większość z nas tzw. narzekaczy napisanie doktoratu kosztowało wiele
          wysiłku. I tak powinno być. Dr to stopień NAUKOWY, którego zdobycie powinno
          właśnie wymagać trudu, poświęcenia, czasu. Per aspera ad astra.


          kiedy zatem widzę pytanie w stylu "gdzie w nałatwiejszy sposób zrobić doktorat"
          zaczynam się obawiać dewaluacji doktoratu
          już dzisiaj dyplom maturalny nic nie znaczy, magisterium traci na wartości.
          Czy to samo spotka dr?
          • larka7 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 23.10.06, 20:48
            Prof. Marciszewska - osoba bliska ideału.
            Poza pasją ma inteligencje i to nie tylko tą naukową, ale i życiową.
            Rzecz polega na tym, żeby nawet na najgłupsze i najbardziej dziwne pytanie
            udzielić, prostej i mądrej odpowiedzi. A jeśli przy tym kogoś stać na uśmiech i
            życzliwość, to jest mistrzem.
            Im ktoś jest "większym umysłem", tym prędzej znajdzie wspólny język z prostym
            człowiekiem.
            I tytuły nie grają większej roli, trzeba mieć klasę.


            > Myślę, że większość z nas tzw. narzekaczy napisanie doktoratu kosztowało wiele
            > wysiłku. I tak powinno być. Dr to stopień NAUKOWY, którego zdobycie powinno
            > właśnie wymagać trudu, poświęcenia, czasu. Per aspera ad astra.

            A może są takie umysły dla, których napisanie doktoratu to pestka. dlaczego
            uważasz, że powinno być to trudem dla wszystkich.Myślę, że dla wielu to
            przyjemność.


            > już dzisiaj dyplom maturalny nic nie znaczy, magisterium traci na wartości.
            > Czy to samo spotka dr?

            ALE PIĘKNE UMYSŁY NIGDY NIE STRACĄ SWEJ WARTOŚCI!!
            tytuły to tylko dodatek do człowieka, jak broszka do stroju.
            broszkę można przypiąć do pięknie skrojonej i uszytej u najlepszych krawców
            sukni, ale można ją również dopiąć do zużytych "łachów".
            są takie broszki, które łatwo można przypiąć i takie, które są bardziej
            skomplikowane. Nie zmienia to faktu, że łach zostanie łachem a kreacja zawsze
            pozostanie szlachetnym pięknym strojem.I nawet bez broszki będzie czymś więcej
            niż łach z brylantową brochą.
            • niebo.nad.berlinem Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 24.10.06, 00:03
              larka7 napisała:


              > A może są takie umysły dla, których napisanie doktoratu to pestka. dlaczego
              > uważasz, że powinno być to trudem dla wszystkich.Myślę, że dla wielu to
              > przyjemność.


              tyle, że nie chodzi tu ani o negowanie, że istnieją ludzie wybitnie zdolni, dla
              których napisanie doktoratu jest łatwiejsze niż dla tych mniej zdolnych, ani o
              zaprzeczanie, że istnieją ludzie, dla których badania naukowe to czysta
              przyjemność. pytanie, które rozpoczyna ten wątek brzmi "gdzie można łatwo
              napisać doktorat" - chyba przyznasz, że można wnioskować na jego podstawie, iż
              osoba pytająca chce możliwie najmniejszym wysiłkiem zdobyć "dwie magiczne
              literki" przed nazwiskiem.

              > ALE PIĘKNE UMYSŁY NIGDY NIE STRACĄ SWEJ WARTOŚCI!!
              > tytuły to tylko dodatek do człowieka, jak broszka do stroju.
              > broszkę można przypiąć do pięknie skrojonej i uszytej u najlepszych krawców
              > sukni, ale można ją również dopiąć do zużytych "łachów".
              > są takie broszki, które łatwo można przypiąć i takie, które są bardziej
              > skomplikowane. Nie zmienia to faktu, że łach zostanie łachem a kreacja zawsze
              > pozostanie szlachetnym pięknym strojem.I nawet bez broszki będzie czymś
              więcej
              > niż łach z brylantową brochą.


              no pięknie powiedziane. tyle, że jeżeli nie będziemy się sprzeciwiać masowej
              produkcji doktoratów, za którymi nie stoją rzetelne badania i doktorów, którzy
              niewiele wiedzą, bo nikt nigdy od nich wiele nie wymagał, to wkrótce spotkanie
              człowieka, u którego "broszka" byłaby dodatkiem do "pięknego stroju" będzie
              większym wyczynem niż spotkanie yeti. pomijając fakt oczywisty - Twoja praca
              włożona w osiągnięcie celu, jakim jest zdobycie stopnia naukowego będzie
              oceniana jako niewiele warta.


              > Prof. Marciszewska - osoba bliska ideału.
              > Poza pasją ma inteligencje i to nie tylko tą naukową, ale i życiową.
              > Rzecz polega na tym, żeby nawet na najgłupsze i najbardziej dziwne pytanie
              > udzielić, prostej i mądrej odpowiedzi. A jeśli przy tym kogoś stać na uśmiech
              i
              >
              > życzliwość, to jest mistrzem.
              > Im ktoś jest "większym umysłem", tym prędzej znajdzie wspólny język z prostym
              > człowiekiem.
              > I tytuły nie grają większej roli, trzeba mieć klasę.


              wspaniale, że masz swojego Mistrza, osobę, którą podziwiasz, starasz się
              naśladować.
              poza cechami, które wymieniasz, warto mieć coś jeszcze: dystans, między innymi
              w stosunku do ludzi, którzy na skróty chcą przejść przez życie.
              i jeszcze coś: dobrze jest odróżnić ludzi prostych od prostaków.
              • larka7 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 24.10.06, 09:38
                > tyle, że nie chodzi tu ani o negowanie, że istnieją ludzie wybitnie zdolni,
                dla których napisanie doktoratu jest łatwiejsze niż dla tych mniej zdolnych,
                ani o zaprzeczanie, że istnieją ludzie, dla których badania naukowe to czysta
                > przyjemność. pytanie, które rozpoczyna ten wątek brzmi "gdzie można łatwo
                > napisać doktorat"

                ja w swojej wypowiedzi zawarłam odpowiedź na:

                "Myślę, że większość z nas tzw. narzekaczy napisanie doktoratu kosztowało wiele
                wysiłku. I tak powinno być. Dr to stopień NAUKOWY, którego zdobycie powinno
                właśnie wymagać trudu....."



                > no pięknie powiedziane. tyle, że jeżeli nie będziemy się sprzeciwiać masowej
                > produkcji doktoratów, za którymi nie stoją rzetelne badania i doktorów...

                Uważasz, że kąśliwe anonimowe wypowiedzi na forum to skuteczna walka z masową
                produkcją dr???


                > poza cechami, które wymieniasz, warto mieć coś jeszcze: dystans, między
                innymi w stosunku do ludzi, którzy na skróty chcą przejść przez życie.
                > i jeszcze coś: dobrze jest odróżnić ludzi prostych od prostaków.

                Prostaków należy po prostu ignorować, nie ma sensu podejmować polemiki. Czy
                wszyscy naukowcy starej daty są zacnymi i godnymi podziwu ludźmi??? otóż nie!!
                A przecież kiedyś nie było masowej produkcji naukowców. Więc czemu i wśród
                naukowców starej daty można spotkać niezłe "kwiatki",
                Nikt inny a naukowcy starszej daty produkują teraz masową klasę "inteligencką",
                kto ponosi za to odpowiedzialność?? student??
                może swiadczy to o tym, że tytuł nigdy nie był gwarantem jakości? Był z
                pewnością bardziej prestiżowy, bo mniej było utytułowanych wśród nas. Ale
                samochodów na drogach też było mniej - czasy się zmieniają - ludzie nie aż tak
                bardzo.
                • niebo.nad.berlinem Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 24.10.06, 23:37
                  > ja w swojej wypowiedzi zawarłam odpowiedź na:
                  >
                  > "Myślę, że większość z nas tzw. narzekaczy napisanie doktoratu kosztowało
                  wiele
                  > wysiłku. I tak powinno być. Dr to stopień NAUKOWY, którego zdobycie powinno
                  > właśnie wymagać trudu....."


                  jasne, jasne. wydaje mi się jednak, że tę wypowiedź trzeba czytać w kontekście
                  całego wątku, a szczególnie w kontekście rozpoczynającego go postu



                  > Uważasz, że kąśliwe anonimowe wypowiedzi na forum to skuteczna walka z masową
                  > produkcją dr???

                  faktycznie, nie jest to może najlepszy sposób walki z patologiami. cieszę się
                  jednak, że taka postawa nie spotyka się na forum z aprobatą ani z obojętnością


                  > Prostaków należy po prostu ignorować, nie ma sensu podejmować polemiki. Czy
                  > wszyscy naukowcy starej daty są zacnymi i godnymi podziwu ludźmi??? otóż nie!!
                  > A przecież kiedyś nie było masowej produkcji naukowców. Więc czemu i wśród
                  > naukowców starej daty można spotkać niezłe "kwiatki",
                  > Nikt inny a naukowcy starszej daty produkują teraz masową
                  klasę "inteligencką",
                  >
                  > kto ponosi za to odpowiedzialność?? student??
                  > może swiadczy to o tym, że tytuł nigdy nie był gwarantem jakości? Był z
                  > pewnością bardziej prestiżowy, bo mniej było utytułowanych wśród nas. Ale
                  > samochodów na drogach też było mniej - czasy się zmieniają - ludzie nie aż
                  tak
                  > bardzo.

                  masz rację, co do tego, że kombinatorstwo i cwaniactwo nie są wymysłem
                  dzisiejszych czasów. wydaje mi się jednak, że teraz (być może właśnie przez
                  masowość wyższego wykształcenia i dostępność studiów doktoranckich) jest
                  znacznie większe społeczne przyzwolenie na takie postawy. tu widze zagrożenie -
                  że sytuacje i postawy, które powinny być piętnowane jako niedopuszczalne,
                  często, coraz częściej są uznawane za normę i traktowane z obojętnością.
                  • larka7 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 25.10.06, 09:31
                    "Myślę, że większość z nas tzw. narzekaczy napisanie doktoratu kosztowało
                    wiele wysiłku. I tak powinno być. Dr to stopień NAUKOWY, którego zdobycie
                    powinno właśnie wymagać trudu....."

                    Uwielbiam jak jedna osoba wypowiada sie za cały "naród", bez względu na
                    konteks. Moim zdaniem lepiej by brzmiało - "sam włożyłem w to wiele trudu,
                    kosztowało MNIE to wiele wysiłku..."
                    wtedy nawet może niezareagowałabym na taki protest.Bo mówi o sobie a pisze MY


                    >faktycznie, nie jest to może najlepszy sposób walki z patologiami. cieszę się
                    >jednak, że taka postawa nie spotyka się na forum z aprobatą ani z obojętnością.

                    Lubię ludzi z odwagą cywilną, lubie ludzi którzy są odważni, ale mi chodzi o
                    formę przekazu. Po co od razu przypuszczać atak??? To nic nie zmieni, spokojem
                    i mądrością wypowiedzi można by wpłynąć zdecydowanie lepiej na odbiorców,
                    czytelników wątku.




                    >masz rację, co do tego, że kombinatorstwo i cwaniactwo nie są wymysłem
                    >dzisiejszych czasów. wydaje mi się jednak, że teraz (być może właśnie przez
                    >masowość wyższego wykształcenia i dostępność studiów doktoranckich) jest
                    >znacznie większe społeczne przyzwolenie na takie postawy.

                    "niewydaje mnie się" :D, jedyne co się zmieniło to dostęp do informacji i jej
                    przepływ - chociażby fora internetowe, na których choc anonimowo to głośno mówi
                    sie o wszystkich złych stronach nie tylko świata naukowców. kiedyś tego typu
                    wypowidzi uznawane były za donos. wścibskość dziennikarzy,którzy każdą afere
                    wywloką na światło dzienne. kiedyś nawet większe brudy zamiatało się pod dywan.
                    I cicho szaaaaaa. Tak zwany wizerunek naukowców był nieskazitelnie czysty,
                    niemal pomnikowy. Ale gdyby, któryś z profesorów starej daty napisała
                    pamiętnik, to może wszyscy by zrozumieli, że niewiele się zmieniło.


                    Nikt nam nie obiecywał sprawiedliwości na tej ziemi. Niestety. A podejście do
                    życia z uśmiechem na twarzy jest wielką sztuką!!!
                    Narzekać i negować "każdy głupi" potrafi.
                    radzić sobie z niegodziwościami też powinniśmy z klasą i naprawdę mimo
                    wszystko ŻYCZLIWOŚCIĄ i szczerym uśmiechem. To nie znaczy przyzwalać i milczeć.

                    Ja osobiście właśnie po tym poznaję czy szacowny dr to "piękny strój"
                    a "broszka" nie robi na nim większego wrazenia, czy też blask broszki zrobił na
                    nim samym takie wrażenie, że go oslepił i biednemu wydaje się, że... ach wiele
                    mu się wydaje.
                    .
                    • tocqueville łatwo, prosto, przyjemnie 25.10.06, 13:15
                      larka7 napisała:


                      > Uwielbiam jak jedna osoba wypowiada sie za cały "naród", bez względu na
                      > konteks. Moim zdaniem lepiej by brzmiało - "sam włożyłem w to wiele trudu,
                      > kosztowało MNIE to wiele wysiłku..."

                      Zdanie rozpoczynające się od słów: "myślę, że większość z nas" to jest wg ciebie
                      wypowiadanie się za cały naród? Nie widzisz, że ma ono charakter przypuszczenia.
                      A co wg ciebie jest inaczej? Na jakim etapie przygotowania pracy jesteś?
                      Doktorat naprawdę nie wymagał od ciebie żadnego wysiłku? Nie spędziałaś nad nimi
                      wiele czasu?


                      Zapewne dla niektórych pisanie doktoratu to sprawa banalnie prosta i łatwa.
                      Ale autor tego wątku zapewne tak nie myśli, skoro na forum szuka rad gdzie to
                      można zrobić w najłatwiejszy sposób.




                      > wtedy nawet może niezareagowałabym na taki protest.Bo mówi o sobie a pisze MY
                      >
                      >
                      > >faktycznie, nie jest to może najlepszy sposób walki z patologiami. cieszę
                      > się
                      > >jednak, że taka postawa nie spotyka się na forum z aprobatą ani z obojętno
                      > ścią.
                      >
                      > Lubię ludzi z odwagą cywilną, lubie ludzi którzy są odważni, ale mi chodzi o
                      > formę przekazu. Po co od razu przypuszczać atak??? To nic nie zmieni, spokojem
                      > i mądrością wypowiedzi można by wpłynąć zdecydowanie lepiej na odbiorców,
                      > czytelników wątku.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > >masz rację, co do tego, że kombinatorstwo i cwaniactwo nie są wymysłem
                      > >dzisiejszych czasów. wydaje mi się jednak, że teraz (być może właśnie prze
                      > z
                      > >masowość wyższego wykształcenia i dostępność studiów doktoranckich) jest
                      > >znacznie większe społeczne przyzwolenie na takie postawy.
                      >
                      > "niewydaje mnie się" :D, jedyne co się zmieniło to dostęp do informacji i jej
                      > przepływ - chociażby fora internetowe, na których choc anonimowo to głośno mówi
                      >
                      > sie o wszystkich złych stronach nie tylko świata naukowców. kiedyś tego typu
                      > wypowidzi uznawane były za donos. wścibskość dziennikarzy,którzy każdą afere
                      > wywloką na światło dzienne. kiedyś nawet większe brudy zamiatało się pod dywan.
                      >
                      > I cicho szaaaaaa. Tak zwany wizerunek naukowców był nieskazitelnie czysty,
                      > niemal pomnikowy. Ale gdyby, któryś z profesorów starej daty napisała
                      > pamiętnik, to może wszyscy by zrozumieli, że niewiele się zmieniło.
                      >
                      >
                      > Nikt nam nie obiecywał sprawiedliwości na tej ziemi. Niestety. A podejście do
                      > życia z uśmiechem na twarzy jest wielką sztuką!!!
                      > Narzekać i negować "każdy głupi" potrafi.
                      > radzić sobie z niegodziwościami też powinniśmy z klasą i naprawdę mimo
                      > wszystko ŻYCZLIWOŚCIĄ i szczerym uśmiechem. To nie znaczy przyzwalać i milczeć.
                      >
                      > Ja osobiście właśnie po tym poznaję czy szacowny dr to "piękny strój"
                      > a "broszka" nie robi na nim większego wrazenia, czy też blask broszki zrobił na
                      >
                      > nim samym takie wrażenie, że go oslepił i biednemu wydaje się, że... ach wiele
                      > mu się wydaje.
                      > .
                      • niewyspany77 Re: łatwo, prosto, przyjemnie 25.10.06, 13:33
                        tocqueville napisał:


                        > Zdanie rozpoczynające się od słów: "myślę, że większość z nas" to jest wg ciebi
                        > e
                        > wypowiadanie się za cały naród?

                        U nas tak jest ze "jak sie ze szwagrem zgadzam to jest to opinia calego narodu".
                      • larka7 Re: łatwo, prosto, przyjemnie 25.10.06, 15:33

                        > A co wg ciebie jest inaczej? Na jakim etapie przygotowania pracy jesteś?
                        > Doktorat naprawdę nie wymagał od ciebie żadnego wysiłku? Nie spędziałaś nad
                        nim i wiele czasu?

                        nie w tym rzecz!
                        Nie wybielam i nie bronie założyciela wątku, ale..


                        POWTÓRZĘ- Lubię ludzi z odwagą cywilną, lubie ludzi którzy są odważni, ale mi
                        chodzi o formę przekazu. Po co od razu przypuszczać atak??? To nic nie zmieni,
                        spokojem i mądrością wypowiedzi można by wpłynąć zdecydowanie lepiej na
                        odbiorców,czytelników a może nawet na założyciela wątku.
                        Podejście do życia z uśmiechem na twarzy jest wielką sztuką!!!
                        Narzekać i negować "każdy głupi" potrafi!!!!!!!!!!
                        radzić sobie z niegodziwościami też powinniśmy z klasą i naprawdę mimo
                        wszystko ŻYCZLIWOŚCIĄ i szczerym uśmiechem. To nie znaczy przyzwalać i milczeć.

                        Widzisz miałam okazję mieszkać juz w kilku krajach Europy, nie przez tydzień a
                        po kilka lat w każdym z miejsc (MONACHIUM-niemcy, SZWECJA, LIECHTENSTEIN,
                        AUSTRIA, GRECJA). I miałam to szczęście przyjaźnienia się z ludźmi z różnych
                        kontynentów, (z GHANY, AUSTRALII, CANADY, JAPONII, FRANCJI itp. itd.) i nie
                        spotkałam drugiego tak wrogiego narodu. Jesteśmy na siebie nastawieni jak psy
                        spuszczone z łańcucha. Po tych wieloletnich podróżach wróciłam do Polski i razi
                        mnie ta postawa, a u naukowców szczególnie.

    • r.richelieu Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 24.10.06, 01:08
      Trzeba było się zapytać, gdzie można taki zrobić w najtrudniejszy sposób, by po
      gorącym aplauzie poparcia i poklepaniu po plechach, że wcale najtrudniej być
      nie musi, zapytać się o mniej absorbujące wydziały.

      ad zaocznie. To wcale nie jest najłatwiejszy sposób jeśli nie masz na zbyciu
      wolnych paru..nastu tys. i 4 lat wolnego by nie pracować w trakcie zajmowania
      się pracą dr.
    • ponurnik44 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 14.03.14, 14:32
      zaoczne doktoranckie studia z psychologii w Instytucie Psychologii PAN w Warszawie
      4 zjazdy w semestrze, dużo indywidualnej pracy z opiekunem naukowym
      www.psych.pan.pl/pl/studia-doktoranckie/100-studia-doktoranckie-w-instytucie-psychologii-polskiej-akademii-nauk
      • yokami Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 08.01.15, 22:04
        Czesc,

        Jesli ktos moglby mi udzielic szczegolowych informacje odnosnie studiow doktoranckich w Instytucie Psychologii PAN w Wawszawie, to bede wdzieczna... czy warto... mozliwosci rozwoju, wspolpraca zagraniczna, czestotliwosc zjazdow, itp. Dzieki.
    • ponurnik44 Re: doktorat z psychologii nie po psychologi :) 12.06.14, 23:01
      doktorat z psychologii po studiach za darmo w IP PAN - w tym roku jest konkurs

      www.psych.pan.pl/pl/studia-doktoranckie/139-konkurs-na-najlepszy-projekt-badawczy-z-dziedziny-psychologii-

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka