Dodaj do ulubionych

Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz!!

02.10.06, 22:18
Bardzo prosze o pomoc, moze slyszeliscie o czyms takim, albo was to spotkalo..
skonczylem na dwoch roznych uczelniach dwa zupelnie rozne kierunki studiow i
na obu tych kierunkach zostalem przyjety na studia doktoranckie dzienne(oba
ze stypendium).
Nie znalazlem w zadnych przepisach, zeby bylo to zabronione prawnie i zeby
nie mozna bylo robic dwoch studiow i pobierac dwoch stypendiow.
Pojawil sie powazny problem:
poinformowalem jednego z moich promotorow o moich planach i wybuchla afera.
Nikt nie potrafi podac logicznych argumentow ani stosownych przepisow,
dlaczego nie moge robic 2 studiow doktoranckich, ale wladze na uczelni sa
przeciw i mam wrazenie, ze chodzi im tylko o "urazona dume".

Moje pytania do was:

1) Do kogo zwrocic sie z prosba o pomoc?
2) czy spotkaliscie sie z taka sytacja i co z tego wyniklo?
3) Czy jest jakis organ panstwowy, rzecznik praw doktorantow?
4) Jak wyglada u was kwestia zmiany opiekuna naukowego, jesli nie mozecie sie
dogadac i dalsza wspolpraca jest niemozliwa.

Bede wdzieczny za kazda wskazowke
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aga9001 Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 02.10.06, 23:50
      Pytanie jakie mi sie nasuneło bez zastanawiania sie nad całoscia problemu: Po
      co chcesz robić dwa doktoraty ? A po drugie chyba nie zdajesz sobie sprawy ile
      pracy i wysiłku, poświęceń wymaga napisanie jednej dobrej rozprawy doktorskiej.
      A więc dwa.... Moim zdaniem pomysł chybiony. Chyba, że chodzi i uzyskanie dwóch
      źródeł finansowania.
    • niewyspany77 Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 03.10.06, 08:28
      Pytanie jest takie, po co Ci te dwa doktoraty naraz. Spojrz na to z innej strony
      - sa ludzie ktorzy maja dwa, ale niekoniecznie robione w tym samym czasie.
      Napisac dobry doktorat w 4 lata to wcale nie jest tak latwo. A nawet jesli to co
      z tego bedziesz mial? Dwie habilitacje?

      Uczelnia sie broni przed precedensem i w sumie ma racje - stypendium jest dla
      doktoranta a doktorant jest jeden, nawet studiujacy na kilku uczelniach - jesli
      moja interpretacja jest zla to czemu uczelnie chca oswiadczen o braku etatu
      gdzie indziej? Uczelni raczej nie chodzi o dume tylko o unikniecie papierkowego
      burdelu bo w sumie nie wiadomo czyj to doktorant itd.

      Moze faktycznie jestes na tyle inteligenty i obrotny by stac Cie bylo na 2
      doktoraty ale czy nie lepiej te energie poswiecic na napisanie jakiejs fest
      pracy z jednej dziedziny? Po obronie nie umierasz przeciez, zrobisz kolejny.

      Co do Twojego pytania nr 4 to chyba Twoj promotor niezle sie podenerwowal ;-) No
      coz, moze i sie da ale nadal to Ty jego szukasz, a co sie z tym wiaze to juz
      chyba sam wiesz.

      I jeszcze na koniec mala uwaga. Moze z Twojej strony dwa doktoraty naraz to jest
      kwestia ambicji, ale z zewnatrz to bedzie zwykly brak zdecydowania, pomyslu na
      zycie i jasnej wizji przyszlosci.
      • smuti Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 03.10.06, 14:02
        zgadzam sie z niewyspanym w kwestii jak postrzegaja mnie inni w tym
        przypadku - decydenci uczelniani - niezdecydowanie itd...
        ale to jedyna kwestia w ktorej sie zgadzam..

        wg mojej wiedzy prawnej (i jednej opini, ktora uzyskalem) nie jest to
        zabronione i zapewne tez nie jest precedensem..
        zawsze angazowalem sie w roznie sprawy, bylem dzialaczem itd..
        na obu studiach (zupelnie roznych) stypendia naukowe, srednie blisko 5.0 - ale
        nie o to chodzi, ze sie przechwalam, bo w sumie nie ma czym..
        te doktoraty, to nie jest kwestia ambicji, czy przerostu ambicji - chodzi o to,
        ze pragne sie realizowac w 2 roznych dziedzinach i nie widze powodu, zebym
        musial sie ograniczac do jednej. Niby dlatego, ze inni mysla, ze sie nie da, ze
        to rozdrabnianie itd?? Przeszedlem pomyslnie 2 rekrutacje, gdzie bylo mnostwo
        kandytatow, dlaczego mialbym teraz zrezygnowac..??
        Zreszta, argmenty typu, "po co ci to?", albo "nie dasz rady" mnie nie
        przekonuja.
        Sorry, ale sam wiem co dla mnie najlepsze i czy jestem w stanie podolac..
        I nie piszcie mi, ze nie wiem ile jest pracy przy dr, wiem to doskonale, mam
        mnoswo przyjaciol i nie tylko, ktorzy robia dr.
        Wiem, ze jesli nie bede robil tych obu dr, to ze wzgledow finansowych bede
        musial sie zaangazowac w prace dla kogos, czyli w jakiejs firmie, a tego chce
        uniknac - chce pracowac na i dla siebie..

        Podsumowujac:
        wybaczcie, ale nie chodzi mi o wasze komentarze tylko o pomoc. (komentarzy
        slyszalem mnostwo od roznej masci profow)
        Czy cos wiecie, slyszeliscie?
        Albo moze myle sie w tym, ze nie jest to prawnie zabronione??
        W kazdym razie przepisow tego zabraniajacych nie ma.. przeszperalem wszystko
        Przypominam, ze to studia 3 stopnia, a stypendia naukowe przyznaje sie za
        postepy w badaniach itd (tak przynajmniej jest na tych uczelniach)

        Ponawiam wiec prosbe o podzielenie sie info, krytykantom, sceptykom, ironistom,
        moralistom itd dziekuje...
        • niewyspany77 Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 03.10.06, 14:56
          No dobra. Ja Cie nie krytykuje tylko jestem sceptyczny, a to co innego. Poza tym
          zapominasz ze doktorat moze byc bez problemu interdyscyplinarny.

          Oczywiscie wszelkie teorie sa o kant dupu rozbic bo:

          > Wiem, ze jesli nie bede robil tych obu dr, to ze wzgledow finansowych bede
          > musial sie zaangazowac w prace dla kogos, czyli w jakiejs firmie, a tego chce
          > uniknac - chce pracowac na i dla siebie..

          Co do reszty: nie, nie jest zabronione. Precedensem tez moze i nie jest (ale jak
          widac na Twoich uczelniach jest).

          Oczwiscie warto tez nawiazac do slow:
          > I nie piszcie mi, ze nie wiem ile jest pracy przy dr, wiem to doskonale, mam
          > mnoswo przyjaciol i nie tylko, ktorzy robia dr.

          Czyli ze swietnie zdajesz sobie sprawe czym grozi zadzieranie z 'naczalstwem' w
          naszym feudalno-wasalnym systemie ksztalcenia doktorantow, poczawszy od
          papierkowej roboty extra a konczac na przyzanwaniu np grantow.

          Oczywiscie jak najbardziej zycze powodzenia.
          • isabar Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 03.10.06, 15:28
            Witam i gratuluję wielce, ja niestety nie dostałam się na moją wymarzoną
            uczelnię, może zacznę robić z wolnej stopy i spróbuję za rok, bo wiem, że chcę
            być ta
            Ciekawa jestem na jakie kierunki się dostałeś. Twój przypadek jest dla mnie jak
            najbardziej precedensowy głównie przez to, że masz 2x stypendium.
            Słyszałam, że na niektórych państwowych uczelniach wymagają papieru, że to
            Twoje pierwsze studia doktoranckie, a jak chcesz robić drugi doktorat to trzeba
            płacić, ale zabij, nie wiem czy to legalne.
            Kibicuję Ci żeby się udało, niektórzy robią doktorat i dorabiają, a Twoin
            drugim etatem może być doktorat. Teraz gdybyś zrezygnował to nie wiem czy to
            miejsce nie byłoby po prostu niewykorzystane, poza tym uczelniom powinno chyba
            zależeć na doktorancie, który jest najlepszy?
            Pozdrawiam serdecznie, w razie czego pisz na gazetę
          • smuti Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 03.10.06, 15:34
            hej niewyspany,

            co do tej interdyscyplinarnosci - oczywiscie masz racje - problem w tym, ze
            dla tych 2 dziedzin ciezko znalesc punkty styczne - a jak znalazlem, zeby
            sobie troche ulatwic i czesc literatury moc "poznawac" i dla jednej i dla
            drugiej dziedziny jednoczesnie, no to oczywiscie jeden promotor (ten od afery,
            a jakze) zaczal jeczec, ze u niego to takich dr sie nie pisze itd - chlop nie
            zna sie na tym najzwyczajniej w swiecie i chyba sie bal troche:)

            co do zadzierania z systemem feudalnym:
            na jednej uczelni nie ma problemu,
            a na drugiej z rzeczonym (bylym chyba juz) opiekunem, to i tak wybuchla
            awantura i nie mam nic do stracenia: bedzie albo woz albo przewoz..
            pozdrawiam
        • aga9001 Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 03.10.06, 23:05
          smuti napisał:

          Twój tekst :

          > Podsumowujac:
          > wybaczcie, ale nie chodzi mi o wasze komentarze tylko o pomoc. (komentarzy
          > slyszalem mnostwo od roznej masci profow)
          > Czy cos wiecie, slyszeliscie?
          > Albo moze myle sie w tym, ze nie jest to prawnie zabronione??
          > W kazdym razie przepisow tego zabraniajacych nie ma.. przeszperalem wszystko
          > Przypominam, ze to studia 3 stopnia, a stypendia naukowe przyznaje sie za
          > postepy w badaniach itd (tak przynajmniej jest na tych uczelniach)
          >
          > Ponawiam wiec prosbe o podzielenie sie info, krytykantom, sceptykom,
          ironistom,
          >
          > moralistom itd dziekuje...

          Wpisałeś się na forum i jak ktoś ma ochotę to moze odnieść sie do Twoje
          problemu i postu w taki sposób jak mu odpowiada i pasuje.
    • flamengista dobre:) 03.10.06, 15:34
      Teoretycznie te dwie uczelnie nie mogą ci niczego zabronić.

      W praktyce jednak zdrowy rozsądek podpowiada, że szanse na to że uda ci się
      zrobić dwa doktoraty w zakładanych przez nich terminie - są niemal zerowe.

      Stąd naturalny niepokój i chęć zmuszenia cię do wybrania tylko jednych studiów.

      PS. studia doktoranckie są wg. nowej ustawy traktowane jak studia III stopnia,
      więc możesz prosić o pomoc rzecznika praw studenta:
      www.psrp.org.pl/?sub=student&sec=rzecznikps
      • smuti dwa doktoraty 03.10.06, 15:38
        dzieki wszystkim za uwagi,
        na razie - ze zrozumialych wzgledow (licho nie spi) bede troche enigmatyczny.
        Natomiast jak sprawa sie wyjasni ostatecznie, to dam wam znac o jakie uczelnie
        chodzi..
        pozdrawiam i prosze o wiecej:)
    • wojciech.olchowski a ja nie zycze powodzenia 04.10.06, 00:33
      i na wstepie przyklaskuje aga9001, to nie FAQ tylko forum, pisze co chce:)

      STYPENDIUM DOKTORANCKIE TO NIE WYNAGRODZENIE to srodki pozwalajace w teorii
      poswiecac wiecej czasu dla pracy naukowej na poziomie studiow dr, zeby np
      pracowac tylko na czesc etatu a nie caly, daltego to ograniczenie swoja droga

      czyli logicznie - nie powinno sie robic 2 doktoratow rownoczesniei pobierac dwu
      stypendiow bo to znaczy ze moglbys sie dwa razy bardziej zajac jednym tylko
      WOLISZ dzielic na pol zaintersowanie i brac dwa razy wiecej kasy, czyli jest
      prawdowpodobne ze obnizasz mozliwy poziom obu doktoratow

      ustawowo byc moze jest to luka, ale jesli opiniujace osoby beda myslaly choc
      troche logicznie to postawia ci ultimatum i dobrze...

      oczywiscie mozesz zrobic doktorat po doktoracie, bez sensu bo sa kolejne etapy
      i mozesz pzrecize zajmowac sie naukowo roznycmi sparwami juz i teraz, ale jak
      sobie zyczysz... wiecznie na studiach dr byc... a nie postdoc, hab czy parca co
      jest logiczna konsekwencja...

      P. S. zdanie na dwa kierunki w twoim wypadku to nie osiagniecie tylko
      przeniesienie zachowan maturzystow... byles dobrym studentem to miales sznse
      dostac sie w dwa miejsca wiec zrobiles z premedytacja cos co zabralo komus
      miejsce, z niezdecydowania i moze chciwosci, najlepsze rozwiaznie zeby wyjsc z
      twarza to sam zezygnuj z jednego kierunku
      • smuti Re: a ja nie zycze powodzenia 04.10.06, 09:09
        "zdanie na dwa kierunki w twoim wypadku to nie osiagniecie tylko
        przeniesienie zachowan maturzystow... byles dobrym studentem to miales sznse
        dostac sie w dwa miejsca wiec zrobiles z premedytacja cos co zabralo komus
        miejsce, z niezdecydowania i moze chciwosci, najlepsze rozwiaznie zeby wyjsc z
        twarza to sam zezygnuj z jednego kierunku"

        niestety mylisz sie,
        jakie niezdecydowanie? ja po prostu chce robic dwa doktoraty i tyle.
        skoro przyjeli mnie na oba, to znaczy ze bylem lepszy niz ninni, wiec te studia
        mi sie bardziej niz innym nalezaly..
        mowa o zabraniu miejsca lub chciwosci jest smieszne..
        kolego to nie socjalizm, chce podjac to wyzwanie i mam do tego prawo (no chyba
        ze nie mam:)
        i zamierzam sie wywiazywac z obowiazkow i robic wszystko jak nalezy.
        i sadze, ze przez co niektorych przemawia tutaj chyba troche frustracji..

        • autumna Re: a ja nie zycze powodzenia 04.10.06, 09:24
          > i zamierzam sie wywiazywac z obowiazkow i robic wszystko jak nalezy.
          > i sadze, ze przez co niektorych przemawia tutaj chyba troche frustracji..

          Oj, nie miej za złe krytycznych uwag. To nie frustracja, to doświadczenie - po prostu wiemy, ile czasu to pochłania. Prawdopodobnie tez nikt z nas nie spotkał osoby robiącej dwa doktoraty równolegle. Nawet nie ma to wiele wspólnego z większymi czy mniejszymi zdolnościami - po prostu doba ma 24 godziny i więcej mieć nie chce.
          Weź pod uwagę, że na obu kierunkach zostaniesz obciążony obowiązkowymi zajęciami ze studentami i na obu będziesz mieć zajęcia w ramach studium doktoranckiego. Wyzwanie wyzwaniem, a może warto do tego podejść "logistycznie": ile czasu może zająć zbieranie literatury do każdego z wybranych tematów? jakie prace badawcze są do wykonania? ile zajmie pisanie publikacji? I ten czas na ogół należy pomnożyc przez dwa, bo w praktyce okazuje się na przykład, że promotor żąda niekończących się poprawek w artykule czy w pracy.
          • elwinga Re: a ja nie zycze powodzenia 04.10.06, 09:39
            Zgadzam się z Autumną. Swego czasu opowiadano mi o studencie MISH-u, który
            układając sobie plan wszystkie "okienka" w czasie zapełnił zajęciami, "żeby nie
            tracić czasu". W efekcie nie miał kiedy pójść do biblioteki i przygotować się do
            zajęć... Ambicja ambicją, ale...

            Poza tym o ile mogę sobie wyobrazić usprawiedliwienie jakiegoś nieprzygotowania
            koniecznością pracy zarobkowej (nie mówię o rzeczach nagminnych, mówię o
            "wypadkach przy pracy") i zrozumienie tego argumentu przez promotora
            (przynajmniej niektórzy rozumieją, zwłaszcza jeśli stypendium nie jest bardzo
            wysokie, a delikwent ma np. rodzinę na utrzymaniu), to kiepsko wyobrażam sobie
            życzliwe przyjęcie usprawiedliwień w rodzaju "bo na uczelni X miałem zajęcia"...

            A już z ciekawości zapytam, dlaczego koniecznie chcesz robić te dwa doktoraty
            równolegle, a nie jeden po drugim? Coś jest od tego uzależnione?
        • wojciech.olchowski oj nie badzcie MIETTCY :) 06.10.06, 02:43
          przeciez zakladajacy watek wymija wszelkie opinie nie potwierdzajace jego
          slusznosci :) wtedy trzeba mocnych slow, nie to zeby mi na jego dobru zalezalo,
          ale warto jakis poglad wypracowac w sprawie

          > skoro przyjeli mnie na oba, to znaczy ze bylem lepszy niz ninni, wiec te
          studia
          >
          > mi sie bardziej niz innym nalezaly..
          > mowa o zabraniu miejsca lub chciwosci jest smieszne..
          > kolego to nie socjalizm, chce podjac to wyzwanie i mam do tego prawo (no
          chyba
          > ze nie mam:)
          > i zamierzam sie wywiazywac z obowiazkow i robic wszystko jak nalezy.
          > i sadze, ze przez co niektorych przemawia tutaj chyba troche frustracji..
          >

          nawet nie lapiesz podstaw mojej krytyki, np. dostanie sie na dwa kierunki st
          dok to nie osiagniecie bo przecziez to "dwa razy' to samo a nie dwa razy
          trudniej, logiki, logiki... a sformulownie ze ci sie nalezaly dwa miejsca...
          porazka ogolnie...

          jak kolega nie jest chciwy to moze zrezygnowac z jednego (lub obu)
          stypendiow :) a miejsce zabierasz bo wspolpracowac naukowo mozesz na podstawie
          jednych studiow dok z kim chesz nawet poza dziedzina piszac artykuly czy cos, a
          ten co sie nie dostal bo ty chciales dwa to nie ma za bardzo podstway niestety,
          wiec mu miejsce zabrales, a i stypendium wielu ludziom pozwala jakos sie
          pozbierac w trudnym okresie... krotko mowiac nieuczciwe
          Polska w prawdzie nie socjalna ale solidarna ma byc nie? ;) a o co ty za
          kierunkibedziesz robil to zagadka bo jak nei wiesz ze w Polsce nigdy nie bylo
          socjalizmu... to duzo jeszcze brakuje, no coz pewnie mlody... trzeba wybaczyc :)
          a wywiazywanie sie z obowiazkow na stud dok to poza opisanymi przez
          doswiadczonych ludzi tutaj poswiecanie calej energii na maksymalny efekt
          naukowy piasnej parcy, wiec jesli nei jest ciebei dwu to znaczy ze bedziesz
          poswiecal polowe na jedna parce i polowe na druga :) logiczne nie, pol to nie
          calosc, wiec nie deklaruj ze chcesz robic wszytko jak nalezy bo tak naprawde
          chcesz robic pol na pol :)
          jesli juz ktos by musial to moglby zrobic jeden po drugim, powiedzmy
          maksymalnie sie spieszac.. na jedno mogloby wyjsc, choc jak juz mowilem nei
          rozumiem zupelnie po co ludzi erobia dwa doktoraty (podobnie jak dwie
          magisterki) skoro po kazdym etapie jest kolejny krok wyzej, logiczny i dajacy
          wieksza swobode, i nawet jesli kogos zajmuje bo ja wiem, jak miluszke jesli
          dobrze pomne filozofia i fizyka to mozna to ozenic, a z dr to jednak mozna juz
          dosyc samodzielnie planowac badania... skoro nie umiesz wybrac wazniejszego
          kierunku ani nei widzisz sposobu na pogodzenie zainteresowan w ramach jednego
          dr to znaczy ze jestes za neizdecydowany lub za malo obyty w dziedzinie...

          frustracja straszna mnie meczy jak widze taki sposob myslenia jak twoj...
          a tak ogolnie to oczywiscie dla zabawy pisze, taka rozrywka intelektualna:),
          jak juz pisalem twoje losy sa mi obojetne... no moze nie do konca bo jakbym
          mial wplyw to bym tobie, lub ogolnie ustawowo zakazal dublowania wyksztalcenia
          na jednym poziomie za pieniadze panstwowe, kiedys zreszta taka zasada byla wiec
          nie wiem czy to nei jest bezpodstwana dyskusja, moze to wciaz gdzies jest
          zapisane, jeszcze z 8 lat temu no moze 10 nie zmiana bylo robic np 2 x studium
          podyplomowego, znaczy jak to u nas sposoby egzekwowania prawa byly malo
          skuteczne, ale pamietam ze znjaomi mieli duze przeboje przy skladaniu papierow
          (no szczerze mowiac to troche przeginam bo te problemy o WKU robilo i do woja
          bralo nawet jak ktos byl w drugim studium... i dobrze!:)

          pozdro
      • flamengista poruszyłeś ciekawy problem 04.10.06, 14:38
        choć zupełnie nie dotyczy on tego wątku.

        Faktycznie, z perspektywy czasu wydaje mi się, że studiowanie na studiach
        dziennych na dwóch kierunkach równocześnie jest nieetyczne. Jasne, że jest
        dozwolone ale tak być nie powinno.

        Sam jestem współwinny, bo studiowałem na dwóch kierunkach. A potem, jako
        nauczyciel akademicki zobaczyłem kto przede wszystkim studiuje na zaocznych i
        wieczorowych. Zdecydowana większość to znacznie biedniejsi ludzie od tych, co
        studiują na dziennych. Muszą pracować, zeby podjąć studia (płatne)

        O ile jestem przeciwny socjalistycznym rozwiązaniom typu: dla biednych studia
        darmowe, dla bogatych płatne, to może należało by przynajmniej wprowadzić tzw.
        bon edukacyjny, umożliwiający podjęcie 5-letnich studiów (3+2) dziennych. Za
        studia ponad limit trzeba by płacić.
    • carnivore69 Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 04.10.06, 11:16
      Stary, oczywiscie - wbrew temu co moze niektorzy zasugerowali - stypendia Ci
      sie naleza i podolasz.

      Ale tu odzwywa sie adwokat diabla - czy jednak pod pojeciem "podolac" rozumiesz
      osiagniecie imponujacej listy publikacji z obu dziedzin w najlepszych
      miedzynarodowych czasopismach? Jesli tak (co oznaczaloby, ze Twoj potencjal
      jest ogromny), to czy nie lepiej skoncentrowac sie na jednej dziedzinie i
      mierzyc jeszcze wyzej (Fields Medal, Nobel)? Jesli nie - ... [moze sam sobie
      dopowiedz]

      Pzdr.
      • lukasz97 Re: Witam i blagam o pomoc!!! 2 doktoraty na raz! 06.10.06, 00:21
        carnivore69 napisał:

        > Stary, oczywiscie - wbrew temu co moze niektorzy zasugerowali - stypendia Ci
        > sie naleza i podolasz.
        >
        > Ale tu odzwywa sie adwokat diabla - czy jednak pod pojeciem "podolac" rozumiesz
        >
        > osiagniecie imponujacej listy publikacji z obu dziedzin w najlepszych
        > miedzynarodowych czasopismach? Jesli tak (co oznaczaloby, ze Twoj potencjal
        > jest ogromny), to czy nie lepiej skoncentrowac sie na jednej dziedzinie i
        > mierzyc jeszcze wyzej (Fields Medal, Nobel)? Jesli nie - ... [moze sam sobie
        > dopowiedz]
        >
        > Pzdr.

        Coz, mozna sobie za cel postawic zdobycie dwoch papierkow z takim czy innym
        tytulem ;o) Tylko, ze jest to chyba stawianie paru rzeczy na glowie...
        Doktorat (podobniez, a nawet bardziej niz, magisterka) to w zasadzie tylko
        'dodatek' do tego, czego sie czlowiek nauczyl/odkryl. Potrzebny jest, w
        zasadzie, tylko z biurokratycznego punktu widzienia jako niezbedny by starac sie
        o taka a nie inna posade). Po jakie licho tracic dodatkowy czas na biurokracje
        zamiast zajmowac sie czyms bardziej powaznym - naumiewaniem sie, odkrywaniem,
        publikowaniem czegos tam dla wlasnej przyjemnosci ? Do tego wszystkiego podwojny
        dr przed (czy PhD po) nazwisku nie jest potrzebny...

        lukasz
    • aga9001 Chciałabym 04.10.06, 20:52
      zobaczyć efekt końcowy - dwa doktoraty.
      • flamengista dobre doktoraty 06.10.06, 23:18
        należy dodać.

        Dwa "doktoraty" to mogę i ja zrobić w rok, nie ma problema;)

        A właściwie jest, bo takie "doktoraty" fatalnie zainżają poziom (i tak niski)
        nauki polskiej, zamiast go podnosić.
        • niewyspany77 Re: dobre doktoraty 06.10.06, 23:37
          Z calym szacunkiem, ale chciales powiedziec "napisac" :-))) Bo doktorat w rok
          "zdobic" to nie jest takie oczywiste :-)))
          • luisapaserinni Re: dobre doktoraty 07.10.06, 08:42
            Pazurze się udało w rok:D,
            ale i tak chciał w miesiąc;)
          • flamengista jasne że "napisać" 07.10.06, 12:04
            sorka, mój błąd;)

            Trochę śmieszy mnie ta sprawa szybich doktoratów, był z resztą o tym wątek...

            Widzę na mojej uczelni, jak "skorzystali" ci, którzy szybki doktorat zrobili.
            Spieszyło im się wtedy, gdy był boom edukacyjny i chcieli chwycić dodatkowe
            fuchy. W rezultacie zrobili kiepskie doktoraty i rzucili się na dydaktykę.

            Nawet trochę się dorobili, ale obecnie pod względem naukowym NIC sobą nie
            reprezentują (oni nie stanęli w miejsu, tylko się wręcz cofneli) i teraz strach
            zagląda im w oczy. Termin zrobienia habilitacji goni nieubłąganie, a oni nie są
            w stanie się do tego zabrać.
            • niewyspany77 Re: jasne że "napisać" 07.10.06, 14:59
              PRzyznam sie, ze nie rozumiem. Nie tego, ze szybki dr i dorabianie sie na
              dydaktyce (bo dorabianie sie na paru etatach to powszechna sprawa niezaleznie od
              tego jak dlugo sie ten doktorat robilo - przynajmniej wsrod wiekszosci
              humanistow), ale tego, ze habilitacja byc musi. Zawsze myslalem ze habilitacja
              to przywilej. To co, na sile te habilitacje trzeba robic?
              • flamengista tłumaczę 07.10.06, 20:22
                w zalewie dramatycznie słabych doktoratów habilitacja jest ciągle wyróżnikiem
                jakiejs - bądź co bądź - dojrzałości naukowej.

                Oczywiście innym wyróżnikiem dojrzałości i jakości jest publikowanie w
                najlepszych journalach - ale o tym wymienione przeze mnie osoby nawet nie marzą;)
              • leskamon Re: jasne że "napisać" 07.10.06, 20:23
                Jeżeli pracujesz na uczelni to Ustawa nazywa Cię pracownikiem naukowym zatem
                nakłada obowiązek dalszego zdobywania kolejnych stopni naukowych. Często jest
                to nawet określone w czasie. Doktorat formalnie do 8 lat habilitacja 4. Tak
                jest na przykład na AWF-ie. Może w innych uczelniach jest inaczej. To znaczy
                mozna mieć więcej czasu. Bynajmniej nie jest to jednak przywilej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka