dr_in_spe
17.10.06, 18:23
Machina ruszyła, praca poszła do recenzentów... Siedze sobie, niby spokój,
zaczęłam przegladać pracę- i tu mój błąd!!! Złapała mnie nerwica jakaś. Boję
się, że np. wytkną mi w rozdziale teoretycznym brak samodzielności. W
analizie opisowej korzystałam z bogatej literatury i przyznam, że w
niektórych momentach wychodziła kompilacja tekstu. Zawsze w przypisach
podawałam z czego korzystałam, ale czasami nie ujęłam tekstu w cudzysłowie :
((( Zostawiłam wersję pierwotną podając jedynie źródło (najwyżej 1-2 zdania).
Często poprostu nie dało się zmienić jakiegoś zdania. Nie mam wyrzutów
sumienia, że popełniłam plagiat - bo przy literaturze ponad 250 pozycji to
raczej trudne, ale dręczy mnie, że recenzenci doszukaja się tych uchybień. :
((( Dlatego przyszli dr uważajcie i nie róbcie tych błędów co ja (szkoda
nerwów). A pytanie do bardziej doświadczonych: też się wam tak zdarzało i
taka panika was ogarniała?