hatchet01
29.12.06, 00:13
Kilkakrotnie spotkałem się ze stwierdzeniem, że ten czy ów tekst "jest
nienaukowy". Przyznam szczerze, że troszkę owo swtierdzenie wybiło mnie z
przekonania, jak rozumieć "naukowość" tekstu. Może ktoś z Was wyjaśni mi (albo
skieruje na właściwy tok rozumowania)jak rozumieć "naukowość" (ewentualnie
"nienaukowość") tekstu?