Dodaj do ulubionych

Obrona dr.

22.10.07, 08:09
Jakie sa wasze doswiadczenia z obrony dr? Bylo ciezko? jaka
atmosfera? No i ile to trwalo? Prosze o podzielenie sie swoimi
refleksjami.
Obserwuj wątek
    • elwinga Re: Obrona dr. 22.10.07, 17:05
      Obroniłam się miesiąc temu i było bardzo miło. Naprawdę.

      Całość trwała mniej więcej godzinę. Pytanie z sali było jedno, od przypadkowej
      osoby (z gatunku "przyszłam, bo to publiczne i ogólnodostępne"), ale niegroźne.
      Komisja bardzo życzliwa (ale akurat to mnie nie zaskoczyło). Ale, co
      najważniejsze, byłam całkiem zrelaksowana i chyba dlatego tak to spokojnie poszło.
    • mefs Re: Obrona dr. 22.10.07, 20:47
      Moje doswiadczenia sa sprzed 12 dni. Sama prezentacja - 25 min, pozniej czytanie
      recenzji, pytania z sali, odpowiedz na pytania, czesc niejawna i
      podziekowania... w sumie jakies dwie godziny.
      Sytuacja byla bardzo nerwowa (wiadomo - pierwszy doktorat w zyciu). Malo co
      pamietam z dnia obrony, samej obrony praktycznie wogole... Od kolegow wiem, ze
      prezentacja byla ciekawa, mowilem plynnie, a przewodniczacy komisji przyznal, ze
      mowilem o jakies 3 min za dlugo, ale tak ciekawie, ze z checia sluchal.

      Wiadomo, ze jak juz masz dwie pozytywne recenzje, to sama obrona jest czysta
      formalnoscia, acz... przeciez duzo rzeczy moze pojsc inaczej, zatem nerwow
      utrzymac na wodzy sie nie da...
      Tak czy inaczej - do przezycia :)
      • niewyspany77 Re: Obrona dr. 22.10.07, 20:54
        mefs napisał:

        > czesc niejawna

        Tak z ciekawosci sie podepne: co to za czesc niejawna?
        • zieloonomi Re: Obrona dr. 22.10.07, 21:26
          Ta część, w której nie uczestniczą zebrani goście ani osoba broniąca
          się. Różnie jest to rozgrywane: albo wyprasza się lud z sali albo
          Rada Wydziału wychodzi. A w trakcie... byłam jako protokolantka, to
          wiem ;-)... trochę mniej przyjemnie niż w czasie części jawnej,
          członkowie Rady Wydziału potrafią powiedzieć, co tak naprawdę o
          delikwencie sądzą. Jest to narada Rady Wydziału nad ostateczną
          decyzją: zasłużył na doktorat czy nie. najczęściej - tylko
          formalność, ale pewnie też zdarzają się dylematy i sytuacje trudne.
          • niewyspany77 Re: Obrona dr. 22.10.07, 21:38
            Hm, to ja nie wiem o czym piszesz :)

            Przede wszystkim rada wydzialu (z tego co mi mowiono, a przynajmniej na mojej
            uczelni) nie ma nic wspolnego z obrona. Na samej obronie ma byc tylko komisja,
            delikwent i publika. Komisja fakt, cos obraduje, ale to chyba formalnosc (robi
            sie kilka minut przerwy). To jest obrona. Natomiast rada wydzialu tylko te
            obrone zatwierdza (ztcw nie moze podwazyc obrony, o ile ta byla wg regulaminu).
            • kamnez Re: Obrona dr. 22.10.07, 23:57
              > Hm, to ja nie wiem o czym piszesz :)

              Część niejawna sprowadza się do obrad komisji i podjęcia decyzji o wniosku do
              Rady Wydziału. Formalność, nie formalność - jest to dla doktoranta najważniejszy
              moment :)
            • abhijeet Re: Obrona dr. 23.10.07, 11:02
              >Przede wszystkim rada wydzialu (z tego co mi mowiono, a
              przynajmniej na mojej
              > uczelni) nie ma nic wspolnego z obrona

              ma. komisja ds przewodu wybierana jest sposrod czlonkow RW. i RW
              musi przez glosowanie zatwierdzic wniosek komisji o nadanie dr.

              >Komisja fakt, cos obraduje, ale to chyba formalnosc
              formalnosc, ale ma tam miejsce tajne glosowanie. i tu czasem wyniki
              sa nie zawsze przewidywalne - nie wszyscy czlonkowie komisji chca
              sie wypowiedziec na glos przed promotorem/recenzentem, a glosujac
              tajnie moga sobie pofolgowac kosztem doktoraNTA :)

              >Natomiast rada wydzialu tylko te
              > obrone zatwierdza (ztcw nie moze podwazyc obrony, o ile ta byla wg
              regulaminu)




              • abhijeet Re: Obrona dr. 23.10.07, 11:08
                abhijeet napisał:
                ucielo mi:)

                > Natomiast rada wydzialu tylko te
                > obrone zatwierdza (ztcw nie moze podwazyc obrony, o ile ta byla wg
                regulaminu)

                zawsze mozna cos podwazyc :) zwlaszcza gdy np komisja glosowala
                niejednomyslnie. RW moze zwrocic uwage na proporcje glosow na tak i
                glosow na nie. mimo ze komisja wnioskuje o nadanie dr, RW moze sie
                nie zgodzic (sytuacja taka miala miejsce u nas calkiem nie tak dawno)
                • niewyspany77 Re: Obrona dr. 23.10.07, 11:14
                  Ty mnie nie strasz ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka