xxiixx1
20.02.08, 19:05
Po co tyle wysilku i pieniedzy wklada sie w organizowanie konferencji?
Rozumiem, ze zanim nastal internet, mialy one sens, bo wymiana opinii
listownie ciagnelaby sie latami. Wg mnie dzis, jesli sie wezmie pod uwage
koszta i strate czasu z nimi zwiazana, konferencje to zupelnie nieoplacalne
przedsiewziecie z punktu widzenia dobra nauki. Po co sie tluc Bog wie dokad, i
tam gadac przez 20 minut, stracic na to wszystko minimum 3 dni, skoro mozna
zerowym kosztem zalatwic to elektronicznie? A czas i pieniadze zaoszczedzone w
ten sposob przeznaczyc na rzeczywsita dzialalnosc naukowa. Wydaje mi sie, ze
wielu uczonych po prostu lubi sobie pojezdzic, wiec zamiast z biurem podrozy
jada z uniwersytetem.