problem z otwarciem przewodu

20.05.08, 18:53
Witam

Chciałem się podzielić przemyśleniami, jakie pojawiają się w mojej głowie po
próbie otwarcia przewodu na UJ.
Piszę pracę z "kulturoznawstwa", interdyscyplinarną, którą trudno
przyporządkować do określonej dziedziny KBN.
(kbn.icm.edu.pl/pub/kbn/docs/dyscypliny.html).
I to właśnie zamiast być moim atutem okazało się przekleństwem.

Jak do tej pory próbowałem otworzyć przewód na trzech wydziałach Alma Mater
ale na wszystkich otrzymałem odpowiedź odmowną. Argumenty padały różne,
najczęściej dotyczące tematyki mojej rozprawy;(nie odpowiada ramom dyscypliny
którą reprezentuje dany wydział.

Żeby było śmieszniej, jestem na "interdyscyplinarncyh studiach doktoranckich"
na UJ, które nie gwarantują mi otwarcia przewodu na swoim wydziale.

Wniosek stąd płynie smutny, że kto nie pisze "w ramach" 62 dyscyplin, ten nie
pisze w ogóle.

Witamy w świecie nauki polskiej.

Czy ktoś z Was zetknął się z podobnym problemem?

Pozdr
    • malgunia Re: problem z otwarciem przewodu 20.05.08, 19:42
      A co robil promotor, kiedy zaczynales pracowac nas tematem? Nie
      probowal robic rozeznania? Podyskutowac z kims? A moze nalezalo by
      troche pozmieniac prace i dostasowac sie do zalecen ktorejs z RW?
      Bo mozesz tak tkwic w miejscu....
      • flamengista to jest UJ 21.05.08, 09:25
        droga Malguniu. To jest UJ.

        W zasadzie to wszystko tłumaczy.
    • pr0fes0r Re: problem z otwarciem przewodu 20.05.08, 20:23
      Zacznijmy od tego, że nie ma już KBNu, a podana przez Ciebie lista jest z 2001 roku.

      Według ministerstwa:

      www.nauka.gov.pl/mn/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=62&news_id=3179&layout=2&page=text
      Owszem, z kulturoznawstwem zawsze był problem, ale liczy się w pierwszym rzędzie
      dziedzina - masz zostać "doktorem nauk humanistycznych" i z tym kłopotu nie ma.
      Co do "w zakresie X" - trzeba podpiąć najbliższą dyscyplinę - może to być
      socjologia, nauki polityczne, literaturoznawstwo, historia, zależy od pracy - i
      zapewnić recenzentów o odpowiednio szerokich zainteresowaniach. Dziwny ten Twój
      problem, nie spodziewałbym się był czegoś takiego po UJ.

      Te "interdyscyplinarne studia doktoranckie" mają jakiegoś kierownika? Idź do
      niego, to jego psim obowiązkiem jest rozwiązanie tego problemu. Jeśli kierownik
      Cię zignoruje, nie pomoże, albo nie istnieje, idź do dziekana swojego wydziału,
      potem ruszaj do prorektora ds studiów doktoranckich czy kogo tam macie:

      prof. dr hab. Maria Szewczyk
      Prorektor UJ ds. dydaktyki

      Nie mają prawa Cię tak zostawić i tyle. Z czego dokładnie piszesz, jaki masz
      temat rozprawy?
      • as_asello Re: problem z otwarciem przewodu 20.05.08, 22:26
        Tak jak pisałem, próbowałem na wszystkich trzech wydziałach, których obszar w
        jakikolwiek sposób koresponduje z treścią mojej pracy. Problem polega na tym, że
        temat pracy nie jest stricte z danej dziedziny. W dziekanatach słyszałem
        sugestie o "podciągnięciu" treści pod daną dyscyplinę. Oczywiście mogę pisać o
        literaturze chcąc pisać o psychologii ale wtedy ucieka mi meritum problemu,
        którym chcę się zająć.

        Pewnie, że mogę spotkać się nawet z samym rektorem, ale co to da, skoro
        dziekanaty trzymają się kurczowo swoich zasad.

        Obawiam się, że jedynym rozwiązaniem jest nagięcie tematu i treści (chociażby
        tylko w konspekcie) do oczekiwań danej jednostki.
        Wtedy wszyscy na radzie wydziału będą spokojni, bo przynajmniej temat nie będzie
        z kosmosu.

        Myślałem też żeby zmienić uczelnię, ale mój promotor się w miarę zna na tym, o
        czym piszę, a innego ze świecą szukać.

        • pr0fes0r Re: problem z otwarciem przewodu 20.05.08, 22:38
          Pisałeś, ale mi chodzi o coś innego - skoro uczelnia prowadzi interdyscyplinarne
          studia doktoranckie, przyjmuje odpowiedzialność za jego słuchaczy i zobowiązuje
          się, formalnie lub nie, do doprowadzenia słuchaczy do szczęśliwego końca. A
          jeśli poszczególne dziekanaty tego nie rozumieją, trzeba iść choćby i do
          prorektora, żeby im o tym przypomniał.

          Możesz też zrobić im taki oto numer - zadzwoń do CK

          www.ck.gov.pl/
          do odpowiedniej Twoim zdaniem sekcji i zapytaj się, jaka dyscyplina zdaniem CK
          jest dla Ciebie właściwa. Możesz też do odpowiedniej sekcji napisać. Niech się
          biurokraci ugotują we własnym sosie.
        • pr0fes0r Re: problem z otwarciem przewodu 20.05.08, 22:44
          I jeszcze jedno - pokopałem trochę w dokumentach i proszę bardzo:

          www.ck.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=9&Itemid=16
          UCHWAŁA CENTRALNEJ KOMISJI DO SPRAW STOPNI I TYTUŁÓW

          z dnia 24 października 2005 r.

          w sprawie określenia dziedzin nauki i dziedzin sztuki oraz dyscyplin naukowych
          i artystycznych

          1. N a u k i h u m a n i s t y c z n e:

          1) archeologia
          2) bibliologia
          3) etnologia
          4) filozofia
          5) historia
          6) historia sztuki
          7) językoznawstwo
          8) kulturoznawstwo
          9) literaturoznawstwo
          10) nauki o polityce
          11) nauki o poznaniu i komunikacji społecznej
          12) nauki o sztuce
          13) nauki o zarządzaniu
          14) pedagogika
          15) psychologia
          16) religioznawstwo
          17) socjologia

          Trzeba skonstatować, że na UJ pracują osoby, które tam pracować nie powinny;
          kulturoznawstwo jest dyscypliną naukową wchodzącą w skład nauk humanistycznych.
          Kierunek studiów "kulturoznawstwo" na UJ prowadzą Wydział Studiów
          Międzynarodowych i Politycznych, Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej
          oraz Wydział Filologiczny, i ten z nich, który jest najbliżej Twojej pracy ma
          _psi obowiązek_ otworzyć Ci przewód.
        • niewyspany77 Re: problem z otwarciem przewodu 20.05.08, 23:01
          as_asello napisał:

          > Myślałem też żeby zmienić uczelnię, ale mój promotor się w miarę zna na tym, o
          > czym piszę, a innego ze świecą szukać.


          Halo halo, miejsce pracy promotora nie jest zalezne od miejsca otwarcia
          przewodu. Mowiac wprost, promotor moze otworzyc przewod niekoniecznie na
          macierzystej uczelni, wystarczy ze mu bedzie sie chcialo ruszyc d*pe.
          • pr0fes0r Re: problem z otwarciem przewodu 20.05.08, 23:40
            Ale UJ może mu odmówić sfinansowania kosztów przewodu na innej uczelni.
          • flamengista wyobrażasz sobie taką sytuację? 21.05.08, 09:28
            Promotor z UJ kieruje swojego doktoranta na np. AP? I UJ się na to zgadza?

            Przecież to była by obraza na honorze ponad 600-letniej uczelni. Nie bluźnij!
            • niewyspany77 Re: wyobrażasz sobie taką sytuację? 21.05.08, 09:33
              No niekoniecznie. Moze byc na UW ;)

              Poza tym sie nie zrozumielismy - UJ nie ma chyba nic do gadania. Delikwent
              odbywa studia na UJ, przewod moze otworzyc niekoniecznie na UJ (wg mojej wiedzy).

              @ pr0fes0r - to nie UJ musi sie zgodzic tylko uczelnia na ktorej delikwent chce
              otworzyc przewod, przypominam ze pobieranie oplat za przewod i okoliczne imprezy
              jest wg aktualnej wykladni ministerstwa - zabronione.
              • pr0fes0r Re: wyobrażasz sobie taką sytuację? 21.05.08, 13:48
                niewyspany77 napisał:
                > @ pr0fes0r - to nie UJ musi sie zgodzic tylko uczelnia na ktorej
                > delikwent chce otworzyc przewod, przypominam ze pobieranie oplat za
                > przewod i okoliczne imprezy jest wg aktualnej wykladni ministerstwa -
                > zabronione.

                Nie do końca, taka ewentualność jest dopuszczalna - patrz drugie zdanie
                poniższego cytatu ze strony CK:

                "Zgodnie z przepisami wynagrodzenia za recenzje w przewodzie doktorskim i
                habilitacyjnym oraz za pełnienie funkcji promotora w przewodzie doktorskim
                wypłaca jednostka prowadząca przewód. Obowiązek wypłaty tych wynagrodzeń może
                przejąć instytucja zatrudniająca kandydata do stopnia na zasadzie umowy zawartej
                z jednostką, w której prowadzony jest przewód."
                www.ck.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=18&Itemid=31
                Na ogół uczelnia nie otworzy przewodu człowiekowi z zewnątrz bez gwarancji
                zewnętrznego jego sfinansowania - są wyjątki, ale bardzo rzadkie, bo i w sumie
                niby dlaczego? Przychodzi ktoś z zewnątrz, a my mamy mu jeszcze opłacać koszta
                przewodu - przy dotacjach z ministerstwa na głodowym poziomie nie sądzę, by
                wiele jednostek w Polsce było na to stać? A znowuż z drugiej strony czemu taki
                UJ miałby dawać się pożywić ludziom z UW zamiast swoim? (uczelnie przykładowo
                dobrane) Jest to więc bardzo trudna sytuacja - biurokratycznie, ma się rozumieć.
    • flamengista absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 09:24
      Takie są polskie przepisy i choć może są nieżyciowe, to uczelnia musi się
      dostosować. Nawet jeśli to jest UJ. A w zasadzie - tym bardziej, że jest to UJ.
      Ta uczelnia ma na tym punkcie hopla. Znajoma podchodziła do otwierania przewodu
      pięć razy, bo też miała interdyscyplinarny temat.

      Powód jest prosty - doktorat jest z danej dyscypliny i wszystko, co
      nieortodoksyjne budzi wątpliwości komisji. Która potem jest rozliczana przez PKA.

      Co mogę doradzić?

      Wprowadzić w karcie trochę kamuflażu - temat -pracy i metody badawcze powinny
      być na papierze takie, jak wymaga się w danej dyscyplinie. Jest spora szansa, że
      potem nikt tego nie będzie sprawdzał, gdy przewód już będzie zamykany.
      • pr0fes0r Re: absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 09:28
        Ale w tym wypadku nie bardzo rozumiem, co tu jest do dostosowywania. Praca jest
        kulturoznawcza, UJ prowadzi kierunek studiów kulturoznawstwo na trzech różnych
        wydziałach - naprawdę nie widzę cienia problemu, chyba że... te kulturoznawstwa
        to takie piwo bez-mrug-alkoholowe. Ale o to UJ nie podejrzewam.
        • listekklonu Re: absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 13:42
          Na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych nie można otworzyć przewodu
          z kulturoznawstwa. Studiuje tam najwięcej kulturoznawców, więc podejrzewam, że
          na innych wydziałach jest podobnie z tym brakiem możliwości.
          • pr0fes0r Re: absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 13:49
            Moja reakcja jest w tym momencie bardzo brutalna - UJ aż się prosi o kontrolę z
            ministerstwa. Skoro mają ludzi kompetentnych do prowadzenia studiów
            kulturoznawczych I i II stopnia na trzech różnych wydziałach, cóż takiego
            strasznego uniemożliwia im prowadzenie tychże na stopniu III?
            • pr0fes0r Re: absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 13:52
              Tzn. dokładniej, bo mi się obiad palił i się spieszyłem. Rozumiem, że zapewne UJ
              nie ma uprawnień do nadawania stopnia z zakresu kulturoznawstwa. Ale dlaczego o
              nie nie występuje, skoro kulturoznawców starcza im na studia kulturoznawcze na
              trzech różnych wydziałach? Ja jestem może już stary i głupi, ale tego nie
              rozumiem - zwłaszcza skoro pozwala się tam ewidentnie pisać doktoraty z
              kulturoznawstwa???
              • pr0fes0r Re: absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 13:58
                I dopowiedzenie trzecie - najbardziej nie podoba mi się w tym wszystkim
                zostawienie doktoranta na lodzie. Skoro pozwoliło się as-asellowi na pisanie
                takiej rozprawy i prowadzenie takich badań, to chyba w celu umożliwienia mu
                przeprowadzenia przewodu na macierzystej uczelni. Ktoś ewidentnie czegoś bardzo
                nie dopilnował.
                • malgunia Re: absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 15:47
                  Ktoś ewidentnie czegoś bardzo
                  > nie dopilnował.

                  Dlatego pytam sie gdzie byl prom? Skoro zdecydowal sie pozwolic na
                  taka prace powienin to z kims uzgodnic, zamin sie praca zaczela
                  dziac np. kierownikiem studiow....
                  Czemu nie zostalo to wczesniej wyjasnione?
                  Teraz jak widac martwi sie drant,
                  a prom wysyla go na 3 z kolei RW.
                  A moze problem jest nie w drancie tylko w prom?
                  Moze to on nie spelnia wymogow, zeby taka prace promowac?
                  Znam takie przypadki ze swojego podworka.
                  Cale zycie prom zajmowal sie czym innym, a naraz wyskuje z praca dr
                  o kompletnie innej tematyce, na ktorej sie nie zna, zdnych publ,
                  nic... Moze to taki sam problem?


                  Dla mmnie to chore.
                  Ale jak ktos zanaczyl - to UJ.....
                • flamengista "ktoś ewidentnie czegoś nie dopilnował" 22.05.08, 09:58
                  :lol:

                  Drogi Profes0rze, na UJ chronicznie czegoś ktoś nie dopilnował. To cecha
                  charakterystyczna tej uczelni;)

                  Sam słyszałem o:
                  - przyjęciu studentów na 2,5 letnie studia II stopnia (ewenement na skalę kraju,
                  bo przepisy dopuszczają jedynie studia 2-letnie);
                  - przyjęciu studentów na doktoranckie bez magisterki, jedynie z licencjatem (jak
                  widać UJ już wcześniej, jako przyszły okręt flagowy zaczął realizować pomysły
                  Kudryckiej - jeszcze przed ich powstaniem).

                  Tak więc z as_asello było pewnie tak:
                  /as_asello przed komisją/: chcę pisać pracę z kulturoznawstwa;
                  /komisja na zamkniętym posiedzeniu/: przyjmijmy delikwenta, a potem się zobaczy.

                  No i wyszło, jak wyszło.
            • listekklonu Re: absolutnie mnie to nie dziwi 21.05.08, 13:56
              Słyszałam plotkę (bo inaczej tego nie nazwę;), że sprawa jest w toku i już
              niedługo pojawi się możliwość otwierania przewodu z kulturoznawstwa. Wiem, że
              niektórzy doktoranci na to liczą i wstrzymują się z otwieraniem przewodu gdzie
              indziej.
              • pr0fes0r Ufff 21.05.08, 14:00
                To bardzo dobrze, bo już szykowałem się jechać i palić Kraków, oczywiście po
                uprzednim skontrolowaniu, przepraszam :D. Tę plotkę trzeba w takim razie
                koniecznie zweryfikować i rzeczywiście najrozsądniej będzie wówczas poczekać do
                otrzymania przez jeden z wydziałów stosownych uprawnień. As-asello - czas Ci na
                to pozwala, czy musisz się bronić już zaraz?
                • as_asello Re: Ufff 23.05.08, 19:39
                  pr0fes0r napisał:

                  > As-asello - czas Ci na
                  > to pozwala, czy musisz się bronić już zaraz?

                  Panie pr0fes0rze czasu mam jeszcze trochę, choć boję się czekać na ten nie-wiadomo-kiedy-pojawiający-się-moment, w którym UJ otrzyma możliwość prowadzenia studiów III stopnia z kulturoznawstwa. Tak jak napisano w tym wątku, do tej pory studia kulturoznawcze stanowiły podłoże do szczegółowych studiów regionalnych i chyba nikt z wierchuszki nie wziął pod uwagę, żę mogą się pojawić doktoraty "kulturoznawcze".

                  Przypadł mi bardzo do gustu Twój pomysł z wyjaśnianiem na "górze". I chyba pójdę tym tropem (oczywiście wszystko wcześniej uzgadniając z promotorem, bo bez tego ani rusz)
                  • pr0fes0r Re: Ufff 23.05.08, 21:21
                    I bardzo słusznie, nie ma potrzeby robić sobie niepotrzebnych wrogów.
                    Porozmawiaj z promotorem, jemu pewnie będzie nawet łatwiej się dowiedzieć, czy
                    taki wniosek poszedł do CK i na jakim jest etapie.
              • flamengista gdzieś to już słyszałem 22.05.08, 10:02
                A tą plotkę słyszałem na wydziale SMiP już 5 lat temu, jak kończyłem tam studia.

                Tak zachęcano moich kolegów i koleżanek do pisania tam doktoratu.

                Nie doszukiwałbym się tam żadnych złych intencji, ale najwyraźniej chcą a nie mogą.

                W każdym razie będę jak niewierny Tomasz - póki nie ogłoszą tego oficjalnie, nie
                uwierzę.
        • flamengista ale z kulturoznawstwem jest wielki problem! 22.05.08, 09:52
          W zeszłym roku UJ zrobił wielką konferencję o kulturoznawstwie jako dyscyplinie
          naukowej. Głosów było mnóstwo, często przeciwstawnych - na ogół uznawano
          kulturoznawstwo za mix socjologii, antropologii, historii i... ekonomii.

          Szczerze powiedziawszy, sam chciałbym wiedzieć jak zdefiniować tą dyscyplinę -
          szczególnie jako absolwent tego kierunku na UJ.

          Ale absolutnie się problemom kolegi nie dziwię. To, że UJ prowadzi
          kulturoznawstwo na 3 wydziałach nie ma nic do rzeczy (BTW. czy te 3 wydziały
          mają prawo do doktoryzowania w tym zakresie - obawiam się że nie).

          Na UJ są zawsze wielkie problemy z pracami interdyscyplinarnymi. Profesorowie
          lubią proste przypadki, wszystko wychodzące po za ortodoksyjny kanon jest
          podejrzane.

          Kolega, który pisał pracę historyczną i zawarł niewielki suplement socjologiczny
          - od razu został upomniany.

          A co dopiero przy otwieraniu przewodu, szczególnie że wiele osób ciągle nie wie
          na czym tak naprawdę kulturoznawstwo polega (np. pod względem metodologicznym).
          Ja też się do takich osób zaliczam.
          • listekklonu Re: ale z kulturoznawstwem jest wielki problem! 22.05.08, 18:05
            > A co dopiero przy otwieraniu przewodu, szczególnie że wiele osób ciągle nie wie
            > na czym tak naprawdę kulturoznawstwo polega (np. pod względem metodologicznym).
            > Ja też się do takich osób zaliczam.

            Chyba tak naprawdę nikt tego nie wie. Rozmawiałam ostatnio na temat programu
            studiów ze znajomymi z Warszawy i z Lublina. Wychodzi na to, że studenci tego
            samego kierunku na różnych uniwersytetach są uczeni zupełnie innych rzeczy.
            Akurat kulturoznawstwa na WSMiP uczą głównie osoby z wykształceniem
            socjologicznym i mam wrażenie, że tutaj jest to trochę taka socjologia dla
            ubogich. Poza tym wydaje mi się, że kulturoznawstwo jest traktowane jak baza dla
            różnego rodzaju studiów regionalnych - amerykanistyki, rosjoznawstwa i innych
            tego typu, a nie jako kierunek sam w sobie.
            • as_asello jednak nici 07.06.08, 19:58
              Tak gwoli wyjaśnienia moich losów. Sytuacja patowa. Mogę albo zmienić temat
              pracy (lub nagiąć dotychczasowy, zaburzając tym samym cały jej sens) albo czekać
              aż szacowny UJ wyprostuje ten paradoks. Jestem młody, mogę czekać ;)

              Największym absurdem jest, że UJ nadal prowadzi rekrutację na studia
              doktoranckie z kulturoznawstwa
              www.uj.edu.pl/dydaktyka/doktoranckie/Limity_doktoranckie2007.pdf
              • dalatata Re: jednak nici 07.06.08, 20:06
                coza kompletna bzdura, polska obsesja z przynaleznoscia dyscyplinarna jest
                kompletnie idiotyczna. mam tu wlasne doswiadczenia po tym jak sie trzy lata
                zastanawiano w jakiej to dziedzinie jestem osadzony.

                ja na pana miejscu ponaginalbym sie. prosze paietac ze dokotrat jest praca na
                stopien, a nie praca zycia. potem sobie pan napisze z tego ksiazke taka jak pan
                chce, a nie taka jak chce lista dyscyplin KBN. im szybciej pan zrobi doktorat
                tym szybciej pan bedzie wolny.
          • rilian Re: ale z kulturoznawstwem jest wielki problem! 07.06.08, 23:04
            witaj w klubie :)
Pełna wersja