18.06.08, 14:51
"Oksford i Londyn pozwalają ściągać

Na 84 uczelniach odnotowano ponad dziewięć tysięcy przypadków ściągania i
plagiatu. Choć wszystkie szkoły ostrzegają, że za takie przewinienie grozi
wyrzucenie z uczelni, indeks straciło tylko 143 młodych ludzi."

www.rp.pl/artykul/150092.html
Jak widac na wspanialym cacusnym mniamniusnym zachodzie wcale nie jest tak
cacusnie i mniamniusnie.
Obserwuj wątek
    • dalatata Re: no prosze 18.06.08, 15:21
      i na penwo nie wszystko zostalo wychwycone.
      tyle ze uczelnie tu maja autentyczne systemy starajace sie sobie z tym radzic.
      jak mi pan poda podobne dane z Polski, uznam, ze rzecywiscie mozemy mowic o tym,
      ze 'na zachodzie' jest zle.

      przez wiele lat kiedy pilnowalem egzaminow, nie zlapalem nikogo na sciaganiu.
      plagiaty z kolei zaczely byc plaga od niedawna - prace na zamowiienie sa i beda
      pisane. dlatego wiekszosc uniwersytetow ma rowniez pismene egzaminy.

      a co do kary, zaden uniwerystet nie pisze ze za sciagnaie grozi wyrzucenie ze
      studiow. za tego typu przewinienia grozi ROWNIEZ wyrzucenie ze studiow, czy tez
      MOZNA wylecie, ale to nie znaczy ze kazdy sciagajacy wylutaje. to taki klasyczny
      przyklad nierzetelnosci dziennikarskiej. natomiast znam jeden wypadek plagiatu
      pracownika - stracil prace.

      natomiast presja by ocenic dobrze jest prawdziwa.
    • malgunia Re: no prosze 18.06.08, 15:41
      A ja bym zaczela karanie za sciaganie od samego poczatku edukacji:)
      Od podstawowki poczawszy...
    • hatchet01 (tak na marginesie) OT! 18.06.08, 16:28
      pamiętam jak na pierwszym roku koleżanki zapytały wykładowcę z Wielkiej Brytanii
      o angielski odpowiednik naszej "ściągi". Brytyjczyk był bardzo zdziwiony, że o
      to pytają i stwierdził, że "chyba nie ma takiego wyrazu, a przynajmniej on
      takiego nie zna, bo u nich się nie ściąga!". potem opowiedział nam o możliwości
      usunięcia ze szkoły za ściąganie. również Amerykanin kiedyś wspominał, że ich
      jako obcokrajowców uczących w Polsce, bardzo kuje w oczy nieuczciwość studentów
      na testach. po prostu my ściągamy, a oni nie. :) potem na egzaminie z PNJA było
      wypracowanie nt. "Cheating is a rampant problem in Polich (and not only)
      schools. What should be done about this?" :)

      PRZEPRASZAM za "off topic"
      • dalatata Re: (tak na marginesie) OT! 18.06.08, 18:04
        crib.

        to po angielsku sciaga :-)
        • hatchet01 Re: (tak na marginesie) OT! 18.06.08, 21:08
          znam ten wyraz :), ze słowników też potrafię korzystać :)
          chodziło mi o ukazanie nastawienia Brytyjczyków do ściągania, że nawet nie znają
          wyrazu na ściągę
          • dalatata Re: (tak na marginesie) OT! 18.06.08, 21:37
            a to przepraszam.
            a crib jest ciekawym slowem, tak w ogole, bo jest duzo szersze od polskiej
            sciagi. ale to inna bajka zupelnie.
      • alba.alba Re: (tak na marginesie) OT! 18.06.08, 23:08
        Czemu się dziwisz. Brytyski system edukacji nie zachęca do ściągania, bo tam chodzi przede wszystkim o umiejętności i logiczne myślenie, a tego się ściągnąć nie da. W Polsce edukację rozumie się przede wszystkim jako pamięciowe przyswojenie jak największej liczby nikomu niepotrzebnych szczegółów, stąd więc chęć wspomagania się ściągami. Tak więc zrobienie sobie ściągi z encyklopedycznej wiedzy przynosi więcej pożytku niż szkody, gdyż chroni przed przeciążeniem pamięci.
        • gagolek Re: (tak na marginesie) OT! 19.06.08, 19:08
          No nie przesadzajmy z tym przeciazeniem pamieci. Przyzwyczajenie do
          gimnastyki umyslu na starosc jak znalazl, nie tylko w prewencji
          choroby Alzheimera. No, ale zawsze mozna sobie znalezc jakies
          wytlumaczenmie dla sciagania

    • flamengista można na to patrzeć dwojako 18.06.08, 18:40
      1. to dramat, że upadek obyczajów dotknął również zachodnie uczelnie.
      Najwyraźniej środowisko akademickie stacze się, również w skali globalnej.

      2. to dobrze, że najlepsi również mają problemy. Jeśli my zaczniemy walczyć z
      plagiatami, bylejakością i nieuczciwością - jest szansa, że wreszcie zaczniemy
      gonić czołówkę (co nie znaczy, że ją dogonimy - ale przynajmniej przestaniemy
      się cofać).
      • dalatata Re: można na to patrzeć dwojako 18.06.08, 20:05
        z tym srodowiskiem to moze zbyt ogolnie. studenci. jestem tu od 17 lat i slysze
        dopiero o drugim przypadku plagiatu. wlasnie w mediach jest o takim medialnym
        psychiatrze, ktory podawal cudze za swoje. i jest wielkie zamieszanie o to. 2
        wypadki na 17 lat to niezle nie?
        • flamengista Re: można na to patrzeć dwojako 18.06.08, 20:31
          Dwa pytania:

          1. Szanowny Kolega zadaje studentom do napisania prace pisemne w ramach
          zaliczenia/egzaminu?
          2. Szanowny Kolega robiąc kwerendę sięga również do literatury polskiej, obok
          zagranicznej?
          • dalatata Re: można na to patrzeć dwojako 18.06.08, 21:30
            nie rozumiem pytan w kontekscie mojego postu.

            nie mam watpliwosci ze moim studenci oszukuja w swoich pracach. wylapuje
            jednego, dwu rocznie. pewnie 10 razy wiecej nei wylapuje.

            mowilem o pracownikach.
            • dalatata Re: można na to patrzeć dwojako 18.06.08, 21:34
              natomiast moj wczesniejszy post jest arcyniejasny i musialem co innego robic
              piszac go. kajam sie.

              a zatem jeszcze raz: slyszalem o 2 wyapdkach plagiatu wsrod pracownikow
              naukowych w caigu moich 17 lat pobytu i pracy w UK. oba wypadki byly zreszta
              opisywane w prasie. pierwszy z nich zakonczyl sie wyrzuceniem czlowieka z pracy
              bez prawa do referencji (to jest smierc akademicka w UK), drugi wlasnie sie
              toczy przed British Medical Council, bo dotyczy psychiatry. Persaud juz sie
              przyznal do plagiatow, twierdzi jednak ze to kwestia jego stresu i natloku
              pracy, blad niedopatrzenia, a nie nieuczciwosc.
              • nowojorczyk5 Re: academic fraud in England 22.06.08, 00:36
                Oj to ja musze powiedziec, ze mam w swym archiwum co najmniej
                kilkanascie przypadkow powaznych kantow akademickich z Wielkiej
                Brytanii!
                • dalatata Re: academic fraud in England 22.06.08, 00:44
                  a to ciekawe. ja nie znam, jednak to nie znaczy ze istnieje.

                  Persaud'owi wlasnie zawieszono prawowykonywania zawodu na 3 miesiace.a to
                  wszysto przy jego kompletnej kompromitacji.
            • flamengista wyjaśniam 19.06.08, 17:01
              Jeśli nie czyta Pan wnikliwie polskiej literatury (wiele osób tak robi - całkeim
              słusznie zakładając, że warto czytać jedynie publikacje światowe) - to może Pan
              w ogóle nie wyłapać ew. plagiatów.

              Ja jestem po świeżej kwerendzie do doktoratu i uczciwie muszę zauważyć, że
              problem istnieje. Może nie na alarmującą skalę, ale istnieje (inna sprawa, że
              nie chciało mi się zbytnio w takich kwiatkach grzebać - z pewnością można było
              znaleźć wiecej rewelacji).

              Co do studentów - zazdroszczę, u mnie ostatnio % plagiatów przekroczył 50%,
              przez co zupełnie zarzuciłem pomysł z pracami na zaliczenie.
              • dalatata Re: wyjaśniam 19.06.08, 23:18
                to co pan napisal jest przerazajace.
                • flamengista ale prawdziwe... 20.06.08, 10:24
                  jw.
              • nowojorczyk5 Re: co z kwiatkami? 22.06.08, 00:38
                Kwiatki do ogrodnika!

                Adres chyba znany?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka