Dodaj do ulubionych

Prostować czy odpuścić...?

09.11.08, 00:55
Witajcie,

to znowu ja, z kolejnym konferencyjnym dylematem :) Otóż dostałam mailem plan
konferencji i okazało się, że figuruję w nim jako.. doktor.. Litości, toć ja
nawet magistrem jeszcze nie jestem.. I teraz się zastanawiam, dzwonić do nich
i prostować pomyłkę, czy też, skoro machina organizacyjna jest już na etapie
końcowym (konferenecja w środę), zostawić tę kwestię w spokoju...?

Może to głupie, ale nie chciałabym, aby pomyślano sobie, że to dr przed
nazwiskiem to sama sobie wpisałam w formularzu zgłoszeniowym...
Obserwuj wątek
    • charioteer Re: Prostować czy odpuścić...? 09.11.08, 01:17
      Po prostu sie nie przejmuj :-)

      Powiesz na poczatku swojego wystapienia, ze jest blad w programie i nie jestes
      doktorem. To powinno zalatwic sprawe.

      Wyslac maila nie zaszkodzi, ale ja nie cierpie tego zwyczaju znakowania
      wszystkich uczestnikow konferencji - dr hab., prof. dr hab., mgr. Jezy mnie to
      strasznie.
      • joannah31 Re: Prostować czy odpuścić...? 09.11.08, 10:28
        MIałam tak na ostatniej konferencji. Powiedziałam, że nie jestem
        doktorem ale ciężko pracuję, sala się uśmiała i przełamało to mój
        konferencyjny stres. się nie prejmuj, tylko pisz tekst :-)
        • surita Re: Prostować czy odpuścić...? 09.11.08, 10:41
          Dzięki, zrobię jak mi radzicie :) Tekst już mam gotowy, kilku zdaniom potrzebne
          są jeszcze poprawki stylistyczne :)

          A śniło mi się, że konferencja już dziś, a ja nie wprowadziłam poprawek ani nie
          zrobiłam prezentacji. Ponadto, spotkałam na przystanku swojego promotora i
          opiekuna naukowego, którzy już jechali na miejsce, bo rozpoczęcie za godzinę. Na
          co ja stwierdziłam, że muszę się wrócić do domu ułożyć włosy (?!). Po czym
          okazało się, że nie ma kto zostać z dzieckiem, bo mąż miał wziąć urlop, ale i
          tak go nie ma. Zaczęłam pertraktować z ciotką i kuzynką, które w rzeczywistości
          mieszkają na drugim końcu Polski, a w moim śnie piętro niżej, żeby zajęły się
          młodym. Propozycja spotkała się z ostrymi wymówkami, bo jakże to tak..
          (oczywiście sny rządzą się swoimi prawami, normalnie to przecudowne kobiety są
          ;)). Godzina mojego wystąpienia właśnie mijała, a ja nadal siedziałam w domu
          szamocząc się z ciuchami, poprawkami i dzieckiem... I nadeszło przebudzenie ;)
          Brr.. chyba stres daje o sobie znać :)
          • alba.alba Re: Prostować czy odpuścić...? 10.11.08, 18:40
            Opowiadanie na łamach tego forum ze szczegółami o swoich snach uważam za daleko posunięty infantylizm.
            • adept_ltd Re: Prostować czy odpuścić...? 10.11.08, 18:50
              e tam...
            • dalatata Re: Prostować czy odpuścić...? 10.11.08, 18:54
              przeciez mozna nie czytac.
            • surita Re: Prostować czy odpuścić...? 11.11.08, 23:51
              Adepcie, dalatato, dziękuję za wsparcie :)

              Alba.alba, i co mam Ci odpowiedzieć? Może tylko to, że sny erotyczne zachowam w
              takim razie dla siebie..

              A teraz idę zwalczać impostora :)
              Pozdrawiam.
              • dalatata no dobra .... 11.11.08, 23:56
    • surita Rozumiem, EOT :) n/t 12.11.08, 00:28

    • namysl Re: Prostować czy odpuścić...? 15.11.08, 20:04
      jako spoznione pocieszenie pochwale sie jak szybka kariere
      akademicka robilam jakis czas temu:
      tydzien przed obrona pracy mgr wydawnictwo przyslalo mi list i umowe
      w ktorych tytulowano mnie mgr, a tydzien po obronie pracy mgr na
      konferencji fakture wystawiono na dr i zazyczono sobie ode mnie
      doplaty bo przeciez jestem dr a wplacilam na konto ulgowa stawke...
      no i zostalam przedmiotem zartow, ze jesli doktorat w 2 tygodnie to
      habilitacja w miesiac bedzie ;)
      radze sie nie przejmowac! takie sytuacje wyplywaja na konf dosc
      czesto - spotkalam sie kiedys z taka opinia organizatorow
      konferencji - ze jak nie wiadomo kto ma jaki stopien to wpisuje sie
      dr bo za to nikt sie raczej nie obrazi w razie pomylki :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka