Dodaj do ulubionych

Tylko płoty i szlabany

17.07.05, 13:23

Sława!
Tylko płoty i szlabany
tygodnikforum.onet.pl/1237287,1,9488,797,artykul.html


Stosunki między Rosją a Polską nigdy nie układały się najlepiej. Ale tak źle
jak dziś jeszcze po upadku bloku radzieckiego w 1989 roku nie było.


RICHARD BERNSTEIN


IHT,Distr. by NYT Synd., 4.07.2005


Polacy nie bez dumy przypominają, że jako jedyni zdobyli kiedyś Kreml. Było
to na początku XVII wieku, prawie 200 lat przed nieudaną wyprawą Napoleona i
300 lat przed Hitlerem. Nie tak dawno Moskwa przeniosła święto państwowe z 7
listopada – rocznicy rewolucji bolszewickiej – na 4 listopada, rocznicę
przepędzenia znienawidzonych Polaków z Kremla.

Niewątpliwie znajdziemy mnóstwo historycznych precedensów dla obecnego złego
klimatu w stosunkach między Rosją a Polską. Ale relacje te są dziś najgorsze
od chwili upadku bloku radzieckiego w 1989 roku. „Gazeta Wyborcza”
przytoczyła pewną rozmowę dobrze obrazującą fatalne nastroje w obu krajach:
doradca prezydenta Putina Gleb Pawłowski w trakcie niedawnej wizyty w
Warszawie miał stwierdzić: Polacy mówią o Rosjanach w taki sam sposób jak
antysemici o Żydach. Polski minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld
odpowiedział: Szukaliście sobie wroga i znaleźliście go w Polsce.

Pokrzykiwania nad przepaścią

Dobra wiadomość jest taka, że żadna ze stron nie grozi drugiej inwazją lub
okupacją, tak więc historia wojen i rozbiorów raczej się nie powtórzy. Ale,
jak się zdaje, nie ma dnia, żeby jakiś polityk lub publicysta na jednym z
brzegów polsko-rosyjskiej przepaści nie powiedział czegoś złośliwego lub
agresywnego. W tej złośliwości słychać echo żywych wciąż obaw i podejrzeń,
które trapią Europę Wschodnią po zimnej wojnie.

– To nie tyle wynik polskiej polityki, ile wewnętrznych procesów zachodzących
w Rosji – mówi Jacek Cichocki, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, który
tłumaczył mi złą sytuację z polskiej perspektywy.

Analitycy są raczej zgodni, że bezpośrednim powodem napięcia była kluczowa
rola Polski w konflikcie na Ukrai-
nie pod koniec zeszłego roku. Prezydent Kwaśniewski bez ogródek wypowiedział
się przeciwko kandydatowi prezydenckiemu wspieranemu przez Rosję i
opowiedział po stronie pomarańczowej rewolucji Wiktora Juszczenki.

W oczach Polaków – a Polacy twierdzą, że z oczywistych powodów znają się
doskonale na Rosji – przesunięcie się Ukrainy w stronę UE i Zachodu to
znaczący, wręcz historyczny skok w procesie utraty wpływów Rosji w podległym
jej dotąd regionie. A proces ten zaczął się wraz z sukcesem Solidarności w
Polsce w 1989 roku.

Uchybienia i utarczki

Dość dobre w latach 90. stosunki polsko-rosyjskie popsuły się jednak na długo
przed pomarańczową rewolucją. – Problemy zaczęły się wcześniej, w połowie
2004 roku. Pierwszy powód to bardzo nerwowa reakcja Moskwy na rozszerzenie
UE – mówi Cichocki.

Następnie doszło kilka utarczek związanych z historią. W maju tego roku
Kwaśniewskiego zaproszono do Moskwy na obchody 60 rocznicy zakończenia II
wojny światowej, ale potraktowano go – zdaniem Polaków celowo i
ostentacyjnie – jako gościa drugiej kategorii.

Putin nie tylko posadził Kwaśniewskiego w tylnym rzędzie zaproszonych
polityków, ale nie uznał Polski za wojennego sojusznika ZSRR. Nie było też
mowy o tym, żeby przeprosić za antypolski pakt zawarty z nazistami w 1939
roku czy wspomnieć o tym, co Kwaśniewski nazywa półwieczem „stalinowskich
represji” w Polsce.

W Polsce skrzętnie wychwycono wszystkie te przemilczenia. Pamięć tych 50 lat
podsyca podejrzliwość Polaków wobec Rosji, która wciąż jest żywotna i
przybiera rozmaite formy. Prowadzone przez komisję sejmową śledztwo w sprawie
zarzutów o korupcję i nielegalne działania przy prywatyzacji największej
polskiej firmy paliwowej Orlen skupia się na wersji, że kontrolę nad
koncernem chcieli przejąć byli agenci KGB spiskujący z polskimi wspólnikami.
To, jak głoszą liczni komentatorzy, zagroziłoby bezpieczeństwu narodowemu
Polski.

I wreszcie, w Polsce zapanowało w zeszłym roku oburzenie wokół prac
oficjalnej rosyjskiej komisji badającej zamordowanie przez oddziały
stalinowskie tysięcy Polaków w Katyniu na Ukrainie (tak w oryginale – przyp.
FORUM) w 1940 roku. Przez wiele lat ZSRR utrzymywało, że tę zbrodnię
popełnili naziści. Komisja w końcu orzekła, że masakra nie była zbrodnią
przeciw ludzkości albo zbrodnią wojenną, lecz zwykłym przestępstwem.
Następnie Rosjanie odmówili otwarcia swoich archiwów dla polskiej komisji
śledczej, więc Polacy oburzyli się po raz kolejny.

Pod koniec czerwca br. zadrażnienia odnowiły się przy okazji obchodów 750-
lecia założenia Kaliningradu: Putin zaprosił kanclerza Gerharda Schrödera z
Niemiec i francuskiego prezydenta Jacques’a Chiraca, ale nie przywódców dwóch
krajów, między które wciśnięta jest ta rosyjska enklawa, czyli Polski i Litwy.


Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Tylko płoty i szlabany (2) 17.07.05, 13:23
      ... ciąg dalszy
      Kwaśniewski rzadko traci dyplomatyczny kontenans, ale tym razem dał upust
      złości w wywiadzie dla polskiej telewizji. Skrytykował nie tylko decyzję o
      niezaproszeniu obu przywódców, lecz także poparcie Berlina dla projektu nowego
      rosyjskiego gazociągu pod Bałtykiem, który ominie Litwę i Polskę.

      Tożsamość mocarstwa

      Rosjanie od zawsze utrzymywali, że ich cierpienia w wyniku II wojny światowej
      (straciło życie ok. 27 mln obywateli ZSRR) są niewspółmiernie duże w porównaniu
      z innymi krajami. To samo dotyczy okresu stalinowskiego: co najmniej 20 mln
      ludzi zginęło wtedy w wyniku czystek i w obozach. Z uwagi na własne straty
      Rosjanie nie czują palącej potrzeby przyjmowania do wiadomości mniejszych strat
      innych.

      Liberalna rosyjska gazeta „Wriemia Nowostiej” skarżyła się niedawno, że nad
      sprawami historycznych zbrodni panowała przez długi czas zmowa milczenia. Kiedy
      kraje bałtyckie wraz z Polską zaczęły zgłaszać swoje żale, ów pakt został
      złamany, ale „od Rosji oczekuje się dalszego milczenia”.

      Polscy analitycy wskazują na fiasko wypracowania nowej pozimnowojennej
      tożsamości jako przyczynę tego, co uznają za złe zachowanie Rosji, zwłaszcza w
      przypadku ukraińskim. Oznacza to, że Rosja zachowuje wiele odruchów
      imperialistycznych, wolę dominacji nad sąsiadami takimi jak Ukraina oraz wolę
      utrzymania nieskazitelnego wizerunku, przez co nie przyznaje się do żadnych
      zbrodni z przeszłości. Równocześnie, choć Rosjanie skłonni są dostrzec w
      ekspansji Unii Europejskiej na wschód gospodarczą szansę dla siebie, to
      postrzegają Unię jako zagrożenie zwłaszcza dla rosyjskiego prestiżu. A prestiż
      Rosji jest związany z jej zdolnością do utrzymania w całości rozpadającej się
      Federacji Rosyjskiej.

      – Emocje wywołane przez rozszerzenie UE są silniejsze od ich pragmatycznego
      myślenia – ocenia Cichocki, przewidując, że minie jeszcze wiele czasu, nim
      Rosja przestanie czuć się zagrożona przez tętniącą życiem, demokratyczną Polskę.

      Artykuł dostępny w sieci do 12.08.2005
    • stary.prochazka Re: Tylko płoty i szlabany 17.07.05, 13:44
      Smutno się robi, jak się czyta takie rzeczy. Mam tylko dwie uwagi - 1. nie czuję
      jakiejś szczególnej dumy z powodu zdobycia Kremla, w historii Polski były
      ważniejsze wydarzenia i 2. Gleb Pawłowski to zawodowy oszczerca i prowokator,
      nie przykładałbym wielkiej wagi do tego co mówi. Ludzie z NYT powinni być tego
      świadomi.
      • ignorant11 Re: Tylko płoty i szlabany 17.07.05, 14:01
        stary.prochazka napisał:

        > Smutno się robi, jak się czyta takie rzeczy. Mam tylko dwie uwagi - 1. nie
        czuj
        > ę
        > jakiejś szczególnej dumy z powodu zdobycia Kremla, w historii Polski były
        > ważniejsze wydarzenia i 2. Gleb Pawłowski to zawodowy oszczerca i prowokator,
        > nie przykładałbym wielkiej wagi do tego co mówi. Ludzie z NYT powinni być tego
        > świadomi.

        Sława!

        A mnie nie!

        Bo nie należe do ludzi, którzy chcieliby poprawiać i wybielac historię dla
        doraxnych korzysci propagandowych.

        Kreml zdobyli nasi dzielni wojownicy.., ale przypomne,że mieli w tym wielki
        udział i przodkowie wspólczesnych Ukraińców i Białorusinów...


        Nie mniej jednak opis i diagnoza stosunków P-R jest trafna i dosadna.

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • stefan4 Re: Tylko płoty i szlabany 19.07.05, 09:21
          ignorant11:
          > Kreml zdobyli nasi dzielni wojownicy..,

          Dzielni wojownicy?!

          Na usprawiedliwienie tego bezsensownego aktu agresji mam tylko jedno: to było
          tak dawno, że sprawa się przedawniła.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • stary.prochazka Re: Tylko płoty i szlabany 19.07.05, 09:33
          > Kreml zdobyli nasi dzielni wojownicy.., ale przypomne,że mieli w tym wielki
          > udział i przodkowie wspólczesnych Ukraińców i Białorusinów...

          musieli być bardzo dzielni, skoro poszli tam akurat, kiedy całe państwo
          moskiewskie było praktycznie w rozsypce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka