Dodaj do ulubionych

odstawianie lekow itd

06.09.04, 14:47
Hej,
Zdiagnozowano u mnie padaczke kiedy zemdlalam [hmm, tak to nazywam ;-)] w
wieku 15 lat - teraz mam 20. Od tamtej pory biore Depakine. Drugi atak mialam
pol roku pozniej i od tamtego czasu spokoj. Wyniki eeg mam we wzglednej
normie. Na paczatku bralam 2x300 depakine, potem 2x200, pozniej 2x150. Mniej
wiecej rok temu zaczelam brac 1x150 przed snem a poniewaz wyniki eeg wciaz sa
ok moja lekarka chce zebym odstawila leki, tzn na razie zaczela brac 150 co
drugi dzien. Ale...

No wlasnie, czy ktos z Was odstawial leki? Ja sie boje... Tak naprawde w
ciagu tych 5 lat, oczywiscie z wylaczeniem tych 2 atakow w ciagu pierwszych 6
miesiecy, zylo mi sie najzupelniej normalnie i prawde mowiac nie zmienilam w
swoim zyciu totalnie nic - oczywiscie oprocz brania lekow, ale to mi nigdy
nie przeszkadzalo, lubie lykac tabletki :)

Teraz naczytalam sie roznych artykulow gdzie bylo powiedziane ze u wiekszosci
ludzi po odstawieniu lekow dochodzi do nawrotu napadow i nie wiem co zrobic.
Depakine zawsze dawalo mi poczucie bezbieczenstwa... Nie chce ryzykowac skoro
nie ma zadnej gwarancji na to ze skoro od 4 lat bylo spokojnie, to jestem
cudownie wyleczona :)

Panie doktorze, moglby sie pan wypowiedziec na temat odsatwiania lekow?

I jeszcze jedno pytanie - jak wyglada sprawa brania tabletek
antykoncepcyjnych kiedy przyjmuje sie leki przecipadaczkowe? Slyszalam ze
tabletki sa wtedy nieskuteczne a nawet moga powodowac zwiekszona ilosc
napadow, czy to prawda?

Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: odstawianie lekow itd 06.09.04, 23:47
      Doktor ze mnie żaden, ale się dopiszę;)

      1. Co do odstawiania, mam podobne wątpliwości, natomiast im więcej czytam na
      różne tematy, tym bardziej chcę je odstawić i przestać sobie bombardować mózg,
      a przy okazji wątrobę. Formalnie za jakiś czas można by o tym myśleć (prawie 2
      lata od ostatniego napadu), ale miałabym dyskomfort psychiczny. Na razie jednak
      jakoś koegzystuję z tabletkami, bo, tak jak Ty, bałabym się odstawienia, choć
      od niedawna mam wrażenie, że dawka, którą biorę, przynosi więcej szkody, niż
      pożytku:((((((

      2. To, że po odstawieniu leków powracają i uczęstotliwiają się napady, to nie
      jest reguła. Najczęsciej zdarza się to wtedy, kiedy lekarz bezmyślnie planuje
      odstawianie - a słyszałam o takich przypadkach, za które Państwo Lekarstwo
      powinno dostać po głowie i zostać zmuszone do przejrzenia notatek ze studiów
      czy chociażby ulotek od tych leków.

      3. Pigułki nie muszą wcale powodować uczęstotliwienia napadów, co nie zmienia
      faktu, że trzeba tabletki dobierać dość ostrożnie, więc pozostaje mieć
      nadzieję, że nie trafisz do ginekologa przepisującego wszystkim taśmowo to samo
      i czerpiącego z tego dodatkowe profity. Z pigułami jest jeszcze ten problem,
      że - jakby nie było - są one kolejnym środkiem farmakologicznym przyjmowanym
      stale i mają swoją własną listę skutków ubocznych. Nie wiem, czy jest sens
      ładować w siebie hormony, skoro i tak będziesz się obawiać, że one nie
      działają, i i tak korzystać z innego zabezpieczenia. Ale bardzo dużo
      padaczkowych dziewczyn zgrabnie łączy obie terapie i krzywda im sie nie dzieje;)

      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 09:44
        Hmm, chce a boje sie ;-))
        W sumie ja od bardzo dawna biore niewielkie dawki [przynajmniej tak mi sie
        wydaje skoro codziennie lamie ta tabletke na pol ;-)] a lekarka od kwietnia
        chyba juz mnie namawia na odstawienie, ale ja uparcie powtarzam ze mi zupelnie
        nie przeszkadzaja wiec bede sobie brala ;-) Ale jesli bede brac pigulki anty to
        wolalabym zeby dzialaly ;-)
        • very_martini Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 11:38
          150 to wcale nie jest taka niewielka dawka. Ja bym zmniejszyła o chociaż 25,
          skoro tyle jesteś bez napadu, szkoda wątroby, skoro można z nią robić inne
          rzeczy:))))

          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
          • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 12:04
            Hmm, a ja myslalam ze to nie duzo... Ale moja lekarka zamiast zmniejszyc chce
            zebym to lykala co drugi dzien. Ech, jak ja sie na tym wszystkim totalnie nie
            znam. Wstyd! :)
    • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 10:20
      thesylvia napisała:

      Na paczatku bralam 2x300 depakine, potem 2x200, pozniej 2x150. Mniej
      > wiecej rok temu zaczelam brac 1x150 przed snem

      Oczywiscie chodzilo mi o 1x150 rano ;-)
    • maszar Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 20:50
      1 - 150 mg depakiny to dawka lecznicza dla niemowlaka ważącego 5-6 kg; tak, że
      w Twoim przypadku działa tylko na psychikę (myslisz, że jesteś leczona) a nie
      ma istotnego działania przeciwdrgawkowego;natomiast ryzyko działań
      niepożądanych (wpływ na wątrobę, zaburzenia hormonalne, ryzyko zespołu
      policystycznych jajników itd. istnieje, bowiem jest ono niezależne wprost
      proporcjonalnie od dawki leku)
      2- jesli choroba zaczyna się w dzieciństwie lub w wieku dojrzeania, to taki
      pacjent jest w uprzywilejowane sytuacji; wg różnych autorów ryzyko nawrotu
      napadów po odstawieniu leków wynosi od 10 do 30 % (zależy od przebiegu
      leczenia, rodzaju napadów, obrazu eeg itd.);
      3- standardem w większości rodzajów padaczek jest próba odstawiania leków po 3
      latach bez napadów - patrząc m. in. na zapis eeg w momencie zmniejszania dawki;
      4- wpływ leków przeciwpadaczkowych na środki antykoncepcyjne zależy od budowy
      chemicznej leku i jego metabolizmu w organizmie; akurat depakina może mieć
      spory wpływ na działanie powyższych (a co za tym idzia na skuteczność
      antykoncepcji); środki antykoncepcyjne raczej nie stanowią zagrożenia
      zwiększeniem ilości napadów;

      Życzę pomyślnego i nieodwracalnego odstawiania leków;
      • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 21:28
        hmm... To po co ja to w ogole biore od tak dawna skoro ochrona z tego zadna??!!
        Naprawde sie zdziwilam. Zaburzenia hormonalne? Czym to sie moze objawiac po
        depakine? Np stanem skory? - Mam totalnie sucha mimo ze wciaram w siebie tony
        balsamow... Kurcze, teraz dopiero mam metlik w glowie.
        I jeszcze godzine temu sie naczytalam ze akurat depakine na pigulki nie
        wplywa...
        Panie doktorze, dobrze ze Pan tu jest :)
        Jeszcze jedno, czy moze pan napisac cos o efektach ubocznych depakiny
        [teoretycznie czytalam ulotke,a le bardziej ufam panu niz kawalkowi papieru] i
        czy po odstawieniu efekty nieporzadane sie cofaja? Np czy sie chudnie, czy
        hormony sie uspokajaja itd. Zdaje sobie sprawe ze moje pytania sa bardzo
        podstawowe jak na piec lat ktore minely od diagnozy, ale nie mialam wlasciwie
        powodu interesowac sie tym wczesniej.
        Skoro 1x150 to zadna dawka to pewnie 2x150 teaz nieduzo zmienia? A ja juz tak
        lykam ze 2 lata...
        Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz,
        Sylwia
        • maszar Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 21:40
          zdecydowana większość objawów ubocznych (a zwłaszcza nadmierny apetyt) mija po
          odstawieniu leków - depakina u niektórych osób pobudza ośrodek łaknienia, nie
          wpływa natomiast na przemianę materii. Tycie wynika ze zwiększonego apetytu; po
          odstawieniu leków wszystko powinno wrócić do normy; podobnie z innymi
          zaburzeniami.
          Faktycznie czytając ulotkę można się przestraszyć - brakuje tam bowiem jednej
          wiadomości - jak rzadko owe objawy występują.
          Masz rację - między skutecznością 300 a 150 mg w twoim przypadku nie ma
          większej różnicy...
          • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 07.09.04, 21:51
            Przepraszam za natarczywisc, ale - co z tymi zaburzeniami hormonalnymi?
            Jesczze jedno dosc naiwne pytanie - skoro ani 300 ani 150 praktycznie nic nie
            daje a nic sie nie dzieje i nie dzialo w ciagu tych lat kiedy lykalam te dawki,
            to teoretycsznie nic sie nie powinno zmienic po ostawieniu, bo organizm sie
            ledwo zorietuje ze przestal dostawac lek? Oczywiscie odetchnie z ulga, ale to
            inna sprawa... Dobrze zrozumialam?
            A zastrzyki antykoncepcyjne ktore omijaja watrobe? Czy na nie depakina tez
            wplywa negatywnie?
            Bardzo dziekuje i jeszcze raz pozdrawiam,
            Sylwia
            • very_martini Re: odstawianie lekow itd 08.09.04, 11:53
              Zastrzyki anty omijają wątrobę, co nie znaczy, że w ogóle do niej nie trafiają.
              Trafiają do niej konserwanty z tych zastrzyków, z czego wątroba bynajmniej się
              nie cieszy. Ale wątroba i tak nie cieszy się z wielu rzeczy, które jemy:P
              A ja się, szczerze mówiąc, zdziwiłam, że dostajesz depakinę, bo mnie lekarka
              nie chciała jej zapisać właśnie ze względu na doniesienia o tych jajnikach, ale
              myślę sobie, może pomyliłam z innym lekiem, a tu się okazuje, że jednak pamięć
              mam dobrą.
              Tak więc - zanim jakiś mądry Pan Doktor Ci zapisze te piguły, niech bardzo
              dokładnie obejrzy jajniki, bo zwiększone ryzyko cystowatości w połączeniu ze
              źle dobranym środkiem anty nie zrobi nic dobrego. Są natomiast piguły, którymi
              cystowatość można wyleczyć

              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
            • maszar Re: odstawianie lekow itd 08.09.04, 21:38
              1 - odnośnie zmniejszania dawki słusznie rozumujesz;
              2 - odnosnie środków antykoncepcyjnych - podawane w zastrzykach tylko omijają
              wątrobę w momencie podawania, następnie będąc już w krwi itak przez nią
              przepływają (to tak w uproszczeniu), więc niezależnie od drogi podania depakina
              może zmniejszać efektywność środków antykoncepcyjnych;
    • jjsod Re: odstawianie lekow itd 15.09.04, 18:00
      Witam! Dopiero dzisiaj odnaazłam to forum :)
      Ale prawde mówiąc dopiero od tygodnia byłabym zainteresowana :(
      Rozpoznano u mnie epi (z małymi napadami) ponad 9 lat temu. Historia w skrócie:
      Leczenie 2 lata - bez obiawów, eeg po roku w zasadzie ok - odstawienie leków -
      po roku nawrót dużym napadem z utratą przytomności (ok 1h). Znowu leczenie 4
      lata - bez obiawów (całe 4 lata) eeg po roku ok (znowu) - odstawienie leków
      (połączone z rozpoczęciem starań o dziecko) Po roku bezskutecznych starań
      okazało sie że mam cykle bezowulacyjne (a ściślej jajeczkowanie do wewnątrz
      jajnika - fachowej nazwy nie pamiętam) Podanie leku pobudzającego przysadke do
      wydzielania większej ilości odpowiedniego hormonu - w ciągu 5 dni
      2 "wyłączenia", (założyliśmy że to tylko przez ten lek i nic nie zrobiłam). Za
      drugim razem sie udało (już bez leku i ataków) :)
      W 5 mies ciąży pojawiły się skurcze i wraz z nimi w ciągu ok 1,5mies
      2 "wyłączenia". Za radą ginekologa poszłam do neurologa. Niestety nie dotarłam
      do mojej lekarki (w zagrożonej ciąży trudno ustawiać się w kolejkę do
      rejestracji o 5 rano ścigając się z emerytami) a ta inna nawet mnie nie zbadała
      (owszem osłuchała (?)) i nie dała skierowania na eeg nawet jak poprosiłam :(.
      Kazała się nie denerwować i dobrze odżywiać (?????) - też coś...
      Poród rozpoczął się odpłynięciem wód podczas dużego napadu - całe szczęście już
      w terminie, ale urodziłam naturalnie - może się łudziliśmy ale myśleliśmy że to
      jednorazowo, w związku z "wysypem" hormonów.
      Niestety po 7tyg na spacerze dostałam znowu grand mala - całe szczęście że mały
      spał w wózku (a nie np karmiłam) Wylądowałam w szpitalu a z Rafałkiem czekała
      policja aż zjawi się ktoś z rodziny i go weźmie :(
      Dopiero w szpitalu odzyskałam przytomność i troche czasu minęło zanim sobie
      przypomniałam że byłam na spacerze z dzieckiem :(
      Tak że, jak widać nie zawsze odstawianie wychodzi na dobre - też brałam małe
      dawki leków. W każdym razie życze Ci żeby, jak się zdecydujesz, skończyło się u
      Ciebie to pozytywnie.
      Pozdrawiam
      PS Tak na marginesie odnośnie antykoncepcji to polecam naturalne metody - na
      pewno tabletki na epi nie obniżają ich skuteczności :)))))
      • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 15.09.04, 23:26
        Ech, na razie sobie lykam i mi to nie przeszkadza, nawet jesli - jak napisal
        pan doktor - 'tylko mysle ze jestem leczona'. Najpierw pojde do ginekologa i
        zobaczymy co on powie - metodom naturalnym raczej nie ufam ;-)
        Prawde mowiac teraz znowu nie bardzo chce odstawiac...
        • very_martini Re: odstawianie lekow itd 16.09.04, 18:11
          ale oprócz tego, że ta dawka nie ma właściwości terapeutycznych, napisał Ci
          też, że skutki uboczne może wywoływać tak samo, jak prawidłowa dawka.
          Ja bym się nie zastanawiała, tylko odstawiła. Ale to ja;)


          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
          • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 18.09.04, 00:31
            Ale ja jestem tchorzem ;-)
            • very_martini Re: odstawianie lekow itd 19.09.04, 00:01
              Ale skoro ta dawka jest i tak za mała, żeby Cię zabezpieczyć, to znaczy pewnie
              ozdrowiałaś w międzyczasie i koniec:P


              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
              • thesylvia Re: odstawianie lekow itd 19.09.04, 14:35
                I jestem cudownie uleczona, haha :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka