Dodaj do ulubionych

Sapkowski a NMR ;)

22.01.07, 19:50
wrazen kilka

wsiadam w metro z sapkowskim w reku, dojezdzam na Erasmus i stoje u podnoza
szpitala, po drodze zorientowalem sie, ze nie mam skierowania. Luz, ja jestem
wyluzowany, Belgowie tez, wlasciwie grunt aby stan osobowy sie zgadzal, a
kogo bedziemy badac nie wazne.

docieram do poczekalni na poziomie -2, i zamiast 20 minut czekam godzine, ale
w miedzyczasie dalej podazam za rozwojem wypadkow - w walce gigantow
Reynevanem i Konradem, biskupem Wroclawia. Stary NMR, sprzed 10 lat, ktory
zrobiono mi jeszcze na Brodnie oddalem do depozytu - aby lekarz mogl porownac
sobie. Potem powiedziano mi, ze wyniki obecnego badania przesla do lekarza
prowadzacego jako plytke CD-ROM (poprosilem o powtorzenie tej info, bo
wydawala mi sie dosc abstrakcyjna biorac pod uwage dzialanie naszego NFZ-
u...). Jednak aby tak nie slodzic, to dzis sie dowiedzialem, ze badanie na
poziom lekow jakie mialem na poczatku miesiaca trzeba powtorzyc, bo debile z
innego szpitala zierzyli wszystko, ale nie poziom tychze lekow... %$&#^%, no
rece opadaja... Gdzyby nie to, ze wiem w jakim kraju mieszkam to bym sie
wku... znaczy bym sie zdenerwowal.

buziaczki z brukseli
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka