27.01.09, 09:07
Jak to jest z porodem? Czy trzeba mieć jakiś papierek, że jesteśmy chore na epilepsję? Jak to wszystko wygląda? Co ze znieczuleniem? I czy zawsze jest cesarka? Mam jeszcze sporą wadę wzroku, więc na pewno będę mieć cesarkę.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • ania_1609 Re: Ciąża. 27.01.09, 12:41
      Ja rodziłam siłami natury, bez znieczulenia. Moja epileptolog była
      zdania, że epi nie jest wskazaniem do cesarki. Wtedy się bałam, ale
      teraz ciesze się, że urodziłam naturalnie.
      Oczywiście były środki ostrożności, wszyscy byli poinformowani na
      porodówce (żadnego papierka, po prostu powiedzieliśmy i miałam
      wpisaną epi w kartę ciąży), zabrałam męża, który doskonale potrafi
      zauważyć, że coś będzie nie tak. Zapłaciłam mojemu ginekologowi,
      żeby przy mnie był prywatnie, bo miałam do niego zaufanie i często
      rozmawialiśmy, a raczej ja snułam czarne scenariusze, a on mnie
      uspokajał.

      Ani epileptolog, ani gin nie mieli nic przeciwko znieczuleniu zzo,
      ale ja go nie miałam, bo większą część porodu siedziałam w domu w
      wannie, a do szpitala pojechałam na sam koniec i w sumie na
      znieczulenie było za późno.:-)Sam poród przeszedł sprawnie, ale po
      porodzie podali mi trochę relanium (nie wiem, jaką dawkę), żebym się
      uspokoiła, bo cała się trzęsłam.

      Jeśli masz wadę wzroku, to prędzej z tego powodu zrobią Ci cesarkę,
      niż z powodu epi. Mnie przynajmniej nikt z marszu nie dał
      skierowania na cc, nawet o tym nie wspominał. Może jakbym leczyła
      się u kogoś innego, ale moi lekarze namawiali mnie na poród
      naturalny. Udało się, ale bardzo pomogła mi świadomość, że jest przy
      mnie mój mąż i mój lekarz, i że na pewno zareagują w odpowiednim
      momencie. Bałam się bardzo porodu sn, ale jak przyszło co do czego,
      to mój organizm w ogóle "zapomniał", że ma epi i wszystkie wysiłki
      skupiłam na urodzeniu Krzysia. :-)
      Pozdrawiam :-)
      • data_waznosci Re: Ciąża. 27.01.09, 14:25
        Łał, jak ładnie to opisałaś:). Gratuluję szczęśliwie urodzonego dziecka. Nieraz trudno o dobrą opiekę, więc wiesz.

        I nikt nie bał się, że możesz mieć atak w trakcie porodu?

        No tak, mam poważną wadę wzroku i okulistka powiedziała mi, że jak się za bardzo wysilę, to może odkleić mi się siatkówka, a wtedy, to już nieodwracalnie stracę wzrok. Jak nie noszę okularów, to także pogarsza mi się wzrok...

        Gratuluję raz jeszcze i życzę powodzenia:).
        • ania_1609 Re: Ciąża. 27.01.09, 15:59
          data_waznosci napisała:

          >
          > I nikt nie bał się, że możesz mieć atak w trakcie porodu?

          No bałam się ja i mój mąż, a reszta chyba nie. Albo przynajmniej nie
          dawali tego odczuć :-) Jeszcze by tego brakowało, żebym zobaczyła
          strach w oczach personelu :-)
          Pytali tylko między skurczami, czy dobrze się czuję, czy wszystko
          ok.
          • data_waznosci Re: Ciąża. 29.01.09, 09:09
            To dobrze, że wszystko ok:).

            A jak się czułaś podczas ciąży? Miałaś jakieś ataki, czy coś?
            • ania_1609 Re: Ciąża. 29.01.09, 22:37
              Od strony epi było nawet spoko, dwa ataki, zwiększyłam leki i
              pomogło. Gorzej z ciążowymi sprawami, ale to inna bajka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka