Dodaj do ulubionych

stan splątania? :(:(

28.03.09, 14:23
Witam,
Moja siostra trafiła w środę do szpitala PSYCHIATRYCZNEGO. Pierwszy raz.
Diagnozy jeszcze nie
postawiono,poniewaz ma padaczke od 12 roku życia i nie wiadomomo czy ją
dopadła jakas psychoza czy to na tle padaczkowym (mówią, że raczej na tle
padaczki. Ma omamy, halucynacje, myśli, że jest matką boską, mówi, że nie ma
matki a ja jestem szatanem. I pytanie: jak
ja i moja mama mamy się zachowywać? czy potwierdzać jej urojenia? Negować je?
Czy ktokolwiek sie spotkał z takim stanem?
O czym z nią rozmawiać skoro ona mnie teraz nienawidzi i mówi żebym nie
przychodziła:(

aha i z moją siostrą jest coraz gorzej, a lekarze nie włączają żadnego
leczenia... Czy u Państwa też obserwacja trwała kilka dni?

Jestem załamana... pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: stan splątania? :(:( 28.03.09, 16:32
      > ja i moja mama mamy się zachowywać? czy potwierdzać jej urojenia?
      Negować je?

      To chyba nie jest pytanie do nas, tylko do lekarzy. Ja bym
      ignorowała, ani nie zaprzeczała, ani nie potwierdzała

      > leczenia... Czy u Państwa też obserwacja trwała kilka dni?

      Ja nigdy nie byłam w takim stanie, nie miałam omamów i halucynacji.
      Jeśli po napadzie lądowałam w szpitalu, to po rozmowie z lekarzem na
      IP ładowałam się zazwyczaj w taksówkę albo w autobus i jechałam do
      domu odespać.

      > O czym z nią rozmawiać skoro ona mnie teraz nienawidzi i mówi
      żebym nie
      > przychodziła:(

      Może faktycznie nie przychodzić? To na pewno ciężko zaakceptować (i
      pojąć),ale Twoja siostra żyje teraz w innej rzeczywistości, nie
      kojarzy, że jesteś bliską osobą, więc Twoja obecność pewnie ją
      drażni. Chyba nic na siłę. Co Ci doradzili lekarze?

      > aha i z moją siostrą jest coraz gorzej, a lekarze nie włączają
      żadnego
      > leczenia..

      A powiedzieli, dlaczego?Siostra już bierze jakieś leki
      przeciwpadaczkowe?

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • tabby1 Re: stan splątania? :(:( 28.03.09, 20:13
        Ja miałam psychozę i byłam hospitalizowana przez miesiąc w klinice
        psychiatrycznej. Psychoza była właśnie na podłożu padaczki, co nie zmieniło
        faktu, że wyglądała jak psychoza i zapewniła mi niezapomniane przeżycia, których
        nikomu z tu obecnych nie życzę.
        Wiedziałam, że mój stan jest zły, sama zgłosiłam się do lekarza, więc to nie
        było aż tak beznadziejnie. Ale miałam omamy słuchowe i bardzo silne lęki, to był
        właściwie stan paranoi.
        Po lekach przeciwpsychotycznych stan psychiczny twojej siostry
        najprawdopodobniej wróci do normy. Po nich trudno nie wrócić. Inna sprawa, że
        trudno robić jeszcze cokolwiek innego, poza gapieniem się w ścianę przez cały dzień.
        A właściwa obserwacja nie powinna trwać kilka dni tylko dłużej.
        Lekarze w szpitalu muszą dokładnie zobaczyć o co chodzi, diagnoza tego typu
        choroby nie jest prosta. Poza tym tam są jeszcze badania psychologiczne, testy
        różnego typu, które muszą przeprowadzić, a ona musi najpierw dojść do normy. No
        i pewnie będą ją trzymać aż jej miną urojenia. Czyli włączą lek i zobaczą jak
        działa, bo te leki działają przeróżnie na różne osoby.

        Nie potwierdzaj urojeń siostry. Jeśli są bardzo silne i jest agresywna, to
        lepiej im nie zaprzeczaj, bo agresję może skierować przeciwko Tobie.

        Mam nadzieję, że wszystko dobrze (i szybko się skończy). I myślę, że lepiej
        odwiedzać siostrę, bo każdy chory potrzebuje bliskości rodziny nawet jeśli nie
        zdaje sobie z tego sprawy. Ja wtedy potrzebowałam bardzo.

        Pozdrawiam,
        tabby

        • ohah1987 Re: stan splątania? :(:( 28.03.09, 20:19
          Tabby dzieki wielkie za odpowiedz!

          Powiedz mi tylko czy to był epizod... czy brałaś\brałeś leki przeciwpadaczkowe
          przed nim? Czy nie podejrzewali schizofrenii?

          Moja siostra nie chce przyjac depakine doustnie:( twierdzi, ze nie istnieje taka
          choroba jak padaczka i ABSOLUTNIE zadnych leków brac nie chce. Podaja jej
          przymusowo, dożylnie. Bardzo, bardzo, bardzo prosze o odpowiedz... chyba nie
          musze dodawac, ze nie spie i nie jem od 2 tygodni bo sie strasznie o nią martwie:(
          • tabby1 Re: stan splątania? :(:( 28.03.09, 21:47
            Na padaczkę choruję od 23 lat a w szpitalu leżałam 6 lat temu.
            To był w sumie epizod, leki przeciwpsychotyczne odstawiałam wpierw raz, po chyba
            roku za zgodą lekarza, ale zaczęłam mieć delikatne problemy i się wystraszyłam i
            wróciłam do nich.
            Od marca dwa lata temu nie biorę tych leków wcale. Jestem pod sporadyczną
            kontrolą psychiatry i psychologa ale leków nie biorę i choć czasem mam odpały to
            chyba nie większe niż inni ;P
            W szpitalu robili mi testy, które sprawdzają czy ma się osobowość
            schizofreniczną. Tam każdy to przechodził, takie testy to norma.
            Jeżeli jest konieczność dożylnego podawania leku, to widocznie musi tak być.
            Nie martw się tak strasznie. Te objawy wyglądają przerażająco jak się z nimi
            wcześniej nie zetknęło. No i przecież to Twoja siostra, więc normalne, że Cię to
            martwi.
            Ale to też choroba i można ją leczyć tak jak inne. I to z sukcesem!
            Jeśli masz więcej pytań to pisz na tabby1@gazeta.pl
            pozdrawiam,
            tabby

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka