prosba o przeczytanie

19.06.10, 01:28
czy moglbyscie przeczytac ten artykul? wiem, ze nie wyczerpuje tematu, ale czy
Waszym zdaniem choc troche odzwierciedla sytuacje?
bardzo prosze o Wasza opinie, sama jestem wielodzietnasmile

ww.kalety.eu/artykuly/4-co-nas-boli-/64-dobro-czy-zo
bede wdzieczna za uwagi ucze sie dopiero smile
    • jojoe Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 10:36
      Juz slyszalam wczesniej o tych ulgach dla wielodzietnych we Wroclawiu. Z mojej
      osobistej perspektywy wyglada to tak: wolalabym zeby z mojego meza nie zdzierano
      kolosalnych podatkow i zebym mogla sama normalnie placic za atrakcje dla moich
      dzieci. Ulgi na wejscia sa na krotka mete dobre a tak naprawde rozwijaja postawe
      "mi sie nalezy".
    • kasiask Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 11:45
      Zgadzam się z tym artykułem.
      Sytuacja rodzin wielodzietnych jest cieżka. Szczególnie takie
      rodziny jak my wiele przy tym tracą. Oboje z meżem pracujemy, co
      powoduje, że zarabiamy za dużo, zeby dostać zasiłek rodzinny, a
      jednocześnie mamy za mało, zeby normalnie żyć. Nie korzystamy z
      opieki MOPSU, ale z wdzięcznością przyjęłabym taką pomoc jak
      bezpłatne dojazdy dzieci do szkoły. Na karty MPK w roku szkolnym
      przeznaczam 150 zł miesiecznie, więc brak konieczności płacenia za
      to byłby dużą ulgą.
      • verdana Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 12:55
        Zdecydowanie nie.
        Z dwóch powodów. pierwszy - decyzja o rodzinie wielodzietnej powinna
        być decyzją odpowiedzialną. Jeśli ludzi nie stać na zapewnienie
        dzieciom w miarę przyzwoitego poziomu zycia, jesli będą potrzebowali
        dofinansowania - powinni raczej zastanowić się nad kolejnym
        dzieckiem, niż liczyć na wsparcie. Bowiem to nie państwo daje
        wsparcie - to my wszyscy, także osoby niezamożne, starsze, a takze
        takie, ktore mimo checi nie zdecydowały sie ze względów finansowych
        na kolejne dziecko.
        2.Darmowe wejścia powinny być dla dzieci, ktorych rodziców na to nie
        stać, niezależnie czy są jedynakami, czy jednym z szesciorga
        rodzeństwa. Nie rozumiem, dlaczego biedny jedynak ma patrzeć przez
        płot na atrakcje, które przysługują za darmo dzieciom, z zamożnych ,
        wielodzetnych rodzin, a znam takie.
        • anna335 Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 15:08
          Zgadzam sie, że decyzja o rodzicielstwie powinna byc decyzja odpowiedzialana i
          wiem, ze wiele rodzin wlasnie odpowiedzialnie do niej podchodzi. Jednak w zyciu
          dzieje sie roznie, czasem pojawienie sie trzeciego dziecka powoduje diametralne
          obnizenie sie stopy zyciowej, nie zawsze moze drugi rodzic wrocic do pracy.
          Wtedy potrzebna jest pomoc systemowa. Generalnie rodzice, czy to pojedynczy czy
          wielo powinni miec pomoc. Kolezanka mieszka i pracuje w Szwecji i tam jej synek
          wszystkie pomoce dydaktyczne poczynajac od podrecznikach a na strojach na wuef
          konczac otrzymuje w szkole bezplatnie. Nie wiem czy jest to idealne rozwiazanie
          na warunki polskie, ale na pewno jest wielka pomoca dla rodziny. Nie chcialabym
          isc w strone panstwa socjalistycznego, ale jednak pomoc dla rodzin jestw naszym
          kraju potrzebna.
    • ana-76 Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 15:07
      przeczytałam i tak naprawdę nie wiem o co chodzi w tym artykule.
      Dlaczego zakładasz że rodziny wielodzietne korzystają z zasiłków
      społecznych? Nigdy nie korzystalam i nie korzystam, co więcej nigdy
      nie wzielam zasiłku rodzinnego bo mi się nie należy z racji
      wysokości dochodu. Jako osobie prowadzacej dzialalność nie należy mi
      się również urlop wychowawy, nie należy mi się również zwrot podatku
      bo jestem na podatku liniowym (pomimo tego że płace 19% od dochodu)
      Nie podoba mi się 'ulga' w postaci zniżek na wejścia do placówek
      kulturalnych czy komunikacji miejskiej. Bo niby co miałabym
      pokazywać legitymacje w której mam wpisane 4 dzieci? Dla mnie taka
      własnie legitymacja świadczyłaby o patologi. Chciałabym być równo
      traktowana ze wszystkimi. Nie moja wina jest że radzę sobie w życiu
      finansowo i do tego mam wiecej niż jedna dziecko, a Ci którzy
      zazdrościliby mi zwrotow podatku... no cóż ich wybór. To ja staram
      sie by kiedyś było komu pracować na ich emerytury nie oni.
      • ana-76 Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 15:15
        a i jeszcze przypomniało mi się coś apropo zasilku za urodzenie
        dziecka, gdzie rodziny nie osiągajace dochodu otrzymywaly 2000zl
        zasilku i co sie działo? W miejscowościach popegerowskich masowo
        zaczely rodzic sie dzieci. Rodzice brali zasiłki, a po niedługim
        czasie pomoc społeczna zabierała te dzieci do domów dziecka bo nie
        mogli ich rodzice utrzymać. Jestem absolutnie przeciwna takim
        procederom.
    • karola1601 Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 16:01
      Zgadzam się. Tak jak Kasiask, zarabiamy za dużo, żeby otrzymać zasiłek rodzinny
      i inne tego typu świadczenia, a za mało, żeby normalnie żyć. Myślimy o
      emigracji, może za granicą przyda się czwórka przyszłych podatników?smile
    • joasian79 Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 21:33
      Ja osobiście zgadzam się z tym artykułem. I podoba mi się ten program, który działa we Wrocławiu. Rozumiem też tych którzy nie chcą być traktowani wyjątkowo, tylko dlatego, że są wielodzietni i radzą sobie na tyle dobrze, że nie potrzebują pomocy ze strony państwa. Tylko myślę, że nie możemy tutaj uogólniać i twierdzić, że jak mnie stać na utrzymanie takiej rodziny, to innych też powinno, a jak nie to niech się nie decydują na więcej dzieci. To jest trochę krzywdzące. Gdyby wszyscy mieli tylko tyle dzieci na ile ich stać, to niektórzy mogliby w ogóle się na dzieci nie decydować, inni musieliby pozostać tylko na jednym dziecku. Planowanie rodziny, to nie tylko przeliczanie naszych dochodów na jednego członka rodziny, zwłaszcza, że wielu ma jakiś swój idealny model rodziny już na samym starcie małżeństwa, a wtedy rzadko kiedy wiadomo jak nasze wspólne życie będzie wyglądało, również pod względem finansowym. Tak jak autorka artykułu pisze, chciałabym żeby nadszedł taki czas, aby rodziny mogły mieć tyle dzieci, ile chcą i było to zapewnione po prostu poziomem zarobków w naszym kraju, a nie jakąś specjalną polityką państwa wspierającą rodziny wielodzietne. Ale w tej chwili można o tym tylko pomarzyć, a program RODZINA Plus zapewnia pomoc rodzinom wielodzietnym, głównie w sferze kultury i rozrywki, tam gdzie rzeczywiście tych pieniędzy potrzeba czasami wcale niemało i wydatek ten zwiększa się zdecydowanie wraz ze wzrostem ilości dzieci. I co jeszcze w tym wszystkim jest istotne, do projektu tego można się przyłączyć, ale wcale nie trzeba, więc każdy może zdecydować, czy takiej pomocy chce, czy nie jest mu potrzebna.
      • jojoe Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 21:40
        Wbrew pozorom cale spoleczenstwo sie do tego musi przylaczyc. Bo to tak naprawde
        nie jest za darmo.Jak by mi brakowalo to osobiscie wole przyjac pomoc od rodziny
        lub przyjaznych ludzi ktorzy maja dpbra i nieprzymuszona wole nas wesprzec.
      • verdana Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 22:32
        To nie o to chodzi, ze "nie chcę być traktowana wyjątkowo". Chodzi o
        zupełnie co innego. Gdy jeszcze miałam trójke na utrzymaniu i przy
        tym stac mnie było bez zadnego wysilku na te bilety, oznaczałoby to,
        ze z podatkow - także od ludzi biednych, tyle, ze mających mniej
        dzieci, ściągano by także na moje dzieci pieniądze. Moje dzieci, za
        ktore i tak poszłyby do kina, poszłyby tam za darmo, a biedne
        dziecko z mniejszej rodziny nie tylko w ogóle by nie poszło, ale
        jeszcze musiałoby faktycznie zaplacic za moje... To przeciez
        absurd - dziecko zamożne, niezależnie od rodziny, nie powinno byc
        dotowane!
        Nie jest możliwy system, ze rodziny moga mieć tyle dzieci ile chcą,
        a państwo za to płaci. Oznaczałoby to bowiem nic innego, jak
        całkowita nieopłacalność pracy zawodowej - bardziej opłacałoby się
        rodzić dzieci - tylko kto by na te dzieci zapracował? Uzależnienie
        wysokości pensji od ilo.sci dzieci jest pomysłem, ktory zrujnuje
        kazde państwo...
    • stefania1939 Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 21:46
      Ja pracowałam na umowę o dzieło wiele lat. Nigdy nie należało mi się nic, ani
      urlop macierzyński ani wychowawczy, ani żaden zasiłek czy dodatek, bo chyba
      jesteśmy za bogaci. Za to teraz mam firmę, dostajemy sporo ze zwrotu podatku, w
      tym roku 4200. radzimy sobie. Nauczyliśmy się sztuki przetrwania z naszą trójką
      dzieci. kiedy zdarzy się cięższy miesiąc potrafimy wyżyć za bardzo małe
      pieniądze, żeby nie wpaść w długi. Zniżki do kina i do teatru byłyby może nawet
      sympatyczne jako takie bilety rodzinne np. trzecie i kolejne dziecko nie płaci.
      Ja tam uwielbiam z dziećmi wychodzić i bym korzystała. Ale to, co tak naprawdę
      jest bolesne to to, że my często mamy małe, albo żadnych szans na kredyt.
      Uważam, że rodziny wielodzietne są często bardo odpowiedzialne, potrzebują
      dużych mieszkań i domów i powinny mieć specjalne, preferencyjne kredyty. Wiem,
      że w Niemczech tak właśnie jest i tego im zazdroszczę. nie mówię przy tym, że
      cokolwiek należy się nam za darmo.
    • cicuta Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 21:52
      w ogole nie kumam o co wlasciwie chodzi w tym artykule, wiec trudno
      mi sie zgodzic lub nie
      natomiast nie zgadzam sie i nie popieram postawy "w obliczu spadku
      ddzietnosci w naszym kraju przyda sie azde dziecko"
      Otoz ja sie z tym nie zgadzam. Uwazam, ze problem polega na czym
      innym i nie ma wiele wspolnego z wielodzietnoscia. I nie uwazam, ze
      alkoholiczka z popegeerowskiej wsi koniecznie musi miec 11te
      dziecko, bo ona nie wie, c to antykoncepcja. albo pokazuja w TV
      rodzine, co z 12ciorgiem na 20 metrach mieszka.
      Powinno nam zalezec na tym, zeby sie ogolnie rodzily dzieci ludziom
      odpowiedzialnym. Jakos tam normalnym, jakos tam produktywnym, jakos
      tam wyksztalconym. I tu jest bol - wiele osob nie moze sie
      zdecydowac na 1sze czy 2gie dziecko, bo praca, bo przedszkole, bo
      brak zlobkow itd. I im nikt nie pomoze, zebyw ogole mogli meic
      dzieci, bo pracuja i zapierdzielaja m.in. na te z tych wsi, co maja
      dwanascioro, odbiora becikowe i oddadza dzieciaka do domu dziecka.

      BTW ja mam czworke, nikt mi w niczym nie pomaga, mam tyle dzieci na
      ile mnie stac i uwazam, ze tak powinno byc.
    • anna335 Re: prosba o przeczytanie 19.06.10, 22:30
      szczerze to artykul nie stawia zadnej jasnej tezy, niczego nie broni ani nie
      atakuje. po prostu jestsmile
      jedynie chyba zarysowuje ogolna sytuacjesmile
Pełna wersja