Dziewczyny, chciałam oficjalnie zaprezentować na forum moją czwartą pociechę - Tosię, która urodziła się 25 stycznia. Dziecię na razie wzorcowe - śpi z krótkimi przerwami na karmienie. Starsza trójka zachwycona - póki co

. Poród super - rodziłam w Domu Narodzin przy szpitalu Św. Zofii w w-wie. Ale żeby nie było zbyt kolorowo to piersi bolą niemiłosiernie przy przystawianiu - jeszcze nie wiem, czy to tylko brodawki czy coś poważniejszego. No i sprzeczki z mężem - oboje chyba jesteśmy trochę przemęczeni. Podsumowując - Tośka to mały słodziak i wpadłam po uszy od początku. Jak mogłam jej nie chcieć? Więc moja historia potwierdza tylko to, co wiele razy było tu przerabiane - że strach ma wielkie oczy. Pozdrawiam serdecznie. Zwłaszcza Agę i jej Antosia.